LM i UEFA Cup 2007/2008

Po prostu Liga Mistrzów i Puchar UEFA.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, AirCanada, Daniel, RedFirmino, Gonzo

Postprzez Nutty Buddy » 22 maja 2008, o 14:05

jussstyna napisał(a): Zwrociliscie uwage na to, ze Kuszczak tak chcial podniesc puchar, ze gdy go podniosl nie mial go komu podac, bo kazdy juz go trzymal? troche zal go:P

Moze powinnas zadac pytanie: "Czy ktos w ogole ogladal, jak te gejaszki sie cieszyly ze zwyciestwa?" :wink:

Mam takie nieodparte uczucie, ze chyba sama ogladalas te makabryczne i budzace odruch wymiotny obrazki :)

Na szczescie ja sobie tego oszczedzilem - nie jestem wszak masochista :wink:
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 1958
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Postprzez Skiłi » 22 maja 2008, o 14:12

Ja final ogladalem z kilkoma kumplami i mecz byl nawet nawet, ale spodziewalem sie wiecej po tych dwoch druzynach. Moglo by byc wiecej walki. Skonczylo sie tak jak sie skonczylo... Wypada czekac do nastepnego finalu. Oby Naszego bo wszystkie drogi prowadza do Rzymu.

Pozdro
Avatar użytkownika
Skiłi
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 667
Dołączył(a): 27 lut 2008, o 22:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Torres09 » 22 maja 2008, o 14:34

A ja ogladalem mecz z 4 kibicami Manchesteru i jednym kibicem Arsenalu xD malo mnie nie pobili jak do nich wpadlem w koszulce LFC, ale mniejsza o to. Mecz byl wmiare do pogladania ale nie byl jakis porywajacy Po meczu polalo sie troche wodki i chlopaki chcieli mnie byc bo pod wplywem alkocholu nie wytrzymalem i zaczolem wyzywac MUly.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Torres09
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 362
Dołączył(a): 12 lut 2008, o 21:09
Lokalizacja: Zamojsce/Rzeszów

Postprzez Witz » 22 maja 2008, o 14:40

A ja bylem na Chaplinie w kinie. Po wyjsciu z placowki kulturalnej kulturalnie udalismy sie ze znajomymi w ilosci dwoch na piwo. Tak, zeby nie zobaczyc nawet chwili tej parodii. Wszedlem do domu, jak Ronaldo podchodzil do wapna. Po Terrym bylo juz wiadomo, kto wygra, a Anelka wydal mi sie dobrym pilkarzem do zmarnowania karnego. Sie ziscilo.

Widzialem lacznie ze 3 minuty meczu i to wystarcza mi, zeby stwierdzic, ze stal na strasznie niskim poziomie. Kto by przypuszczal...
Witz
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1968
Dołączył(a): 30 sie 2005, o 17:00

Postprzez Olaf » 22 maja 2008, o 15:02

Witz napisał(a):Widzialem lacznie ze 3 minuty meczu i to wystarcza mi, zeby stwierdzic, ze stal na strasznie niskim poziomie. Kto by przypuszczal...

po 3 minutach to zes wywnioskowal faktycznie....
nie kumam w ogole podejscia, to ze w finale nie gra Liverpool, czy druzyna ktora sie darzy sympatia , to juz powod zeby olac mecz totalnie?
Ok, nie masz ochoty , to nie ogladasz, ale z tego co czytam , to wielu uwaza za kiche badz za wstyd, obejrzenie tego spotkania.....
Wrecz wnioskuje ze godnosc fana Liverpoolu co niektorym , zabrania takich niechlubnych rzeczy......co kto lubi...
Ja widzialem i sie nie wstydze , wrecz jestem zadowolony z poziomu spotkania, poniewaz wiekszosc meczu byla naprawde ladnym football'em.
AVE

A wiec przepraszam ze Cie urazilem, nie taki byl cel. Bynajmniej nadal nie rozumiem jak mozna ocenic calosc meczu po obejrzeniu karnych...
PS. Moj post nie byl skierowany wylacznie do Ciebie.
Ostatnio edytowano 24 maja 2008, o 12:42 przez Olaf, łącznie edytowano 1 raz
My nosimy welwetowe swetry , nasz kolor zawsze czerwony
http://www.lastfm.pl/user/ynwa85
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Olaf
bez zaliczki
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 602
Dołączył(a): 8 sie 2007, o 10:01
Lokalizacja: Święte Miasto

Postprzez AcRoSs » 22 maja 2008, o 15:12

Zgadzam sie w zupelnosci z Olafem, nie rozumie tez tego podejscia niektorych do finalu Ligi Mistrzow, tylko dlatego, ze nie ma tam Liverpoolu. Coz jak kto uwaza, nie wnikam w to glebiej. Rowniez obejrzalem ten mecz, co prawda dopiero dzisiaj, ale sledzilem go nieznajac wyniku. Podobal mi sie bardzo, stal na naprawde dobrym poziomie, mnostwo twardej walki, to co sie podobac moze najbardziej. Dramaturgia byla, potem te dogrywki i na koncu karne w ktorych w pewnym momencie za zwyciezcow juz uznalem Chelsea, jednak sie przeliczylem. Manchester wygral Lige Mistrzow, bo byl po prostu najlepszy, strasznie to boli, ale taka niestety jest rzeczywistosc, czy tego chcemy czy nie. Nasza teraz glowa w tym, zeby w przyszlym sezonie nie dopuscic do takiej samej sytuacji.

Pozdrawiam.
"Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna jest sprawą życia lub śmierci.
Jestem bardzo rozczarowany takim podejściem. Mogę zapewnić, iż jest o wiele, wiele ważniejsza." Bill Shankly
Avatar użytkownika
AcRoSs
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1242
Dołączył(a): 18 gru 2004, o 20:01
Lokalizacja: Rzeszów

Postprzez Sumo » 22 maja 2008, o 15:27

Tez dziwi mnie podejscie niektorych...football nie sklada sie z jednego klubu i moze warto sie z tym pogodzic.
Cheslea nie zasluzyla na awans ? pewnie tak, ale wypominanie im tego jakos mi nie podchodzi. My w 2004/05 roku nie powinnismy w ogole wyjsc z grupy, a uratowal Nas wtedy nie Gerrard, ale obronca Deportivo, ktory wbil samoboja na Riazor... podobnie jak w tym roku Riise.

Moja niechec do Chelsea jest raczej lekka i wynika glownie z roznych historii wokol Naszych pojedynkow z nimi. Dlatego nie mialem watpliwosci kogo z tej dwojki chcialbym widziec z Pucharem. Mecz pilkarsko na dobrym pozimie - duzo strzalow, momentami naprawde dobra gra. Widac bylo doskanale fizyczne przygotowanie obydwu druzyn. No i przede wszystkim byl to mecz walki, nikt nie odpuszczal, pelne poswiecenie przez 120 minut.

Terrego troche szkoda. Ja tam mam do niego szacunek, zawsze gra na calego i zostawia serce na boisku.

Coz stalo sie jak sie stalo, teraz mozna tylko miec nadzieje, ze za rok przynajmniej jedno z tych trofeow diablom odbierzemy.
Avatar użytkownika
Sumo
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 651
Dołączył(a): 10 maja 2005, o 12:25
Lokalizacja: Płock

Postprzez Torm^^ » 22 maja 2008, o 16:04

I tak najlepszy byl powrot Armii Czerwonej :D.

Mecz 'sredniawy', bez zachwytow.
Avatar użytkownika
Torm^^
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 306
Dołączył(a): 27 lis 2006, o 21:16
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Witz » 22 maja 2008, o 16:10

Nie chodzi o to, kogo w tym finale nie ma, a o to, kto jest. Mecz Barca - Arsenal byl bardzo fajny. Monaco - Porto tez. Ale po United - Bayern plakalem. 2 lata zanim zaczalem kibicowac LFC. A Bawarczykow nie darzylem sympatia.

Zreszta czy ja gdzies mowilem, ze moja opinia moze byc w jakikolwiek sposob zgodna z prawda? Chyba tylko przez przypadek. A te 3 minuty to w sumie - co zaznaczylem - 8 jedenastek. Wiec wybacz Olaf, ale zdanie: "po 3 minutach to zes wywnioskowal faktycznie...." jest dla mnie obraza. Naprawde dzieki, ze mi mowisz, ze po 3 minutach nie da sie ocenic meczu.

Jedni sa bardziej nieobiektywni, inni mniej. Ja tam jestem bardziej.
Ostatnio edytowano 22 maja 2008, o 16:14 przez Witz, łącznie edytowano 1 raz
Witz
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1968
Dołączył(a): 30 sie 2005, o 17:00

Postprzez Masacra » 22 maja 2008, o 16:13

Sumo napisał(a):Tez dziwi mnie podejscie niektorych... My w 2004/05 roku nie powinnismy w ogole wyjsc z grupy, a uratowal Nas wtedy nie Gerrard, ale obronca Deportivo, ktory wbil samoboja na Riazor...

Odkrycia iscie epokowego kolega wlasnie dokonal. :shock:

Tez sie dziwie i to nie niektorym, a wszystkim fanom The Reds rozsianym po kuli ziemskiej. Wszyscy oni za najwiekszego
wspoltworce sukcesu sprzed trzech lat uwazaja a to Gerrarda wlasnie, a to Dudka, a to Beniteza... Nikomu chyba nawet na moment nie przyszlo do glowy, ze to obroncy Deportivo glownie ow legendarny juz triumf zawdzieczamy.

Kiedy w koncu ta The Kop pojmie, ze jednym z jej najwiekszych bohaterow jest nie Gerrard, a Jorge Andrade?
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 1819
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Postprzez Jajo » 22 maja 2008, o 17:09

Masacra napisał(a): Kiedy w koncu ta The Kop pojmie, ze jednym z jej najwiekszych bohaterow jest nie Gerrard, a Jorge Andrade?


A reszte meczow Jorge Andrade tez za nas wygral??? Nie umniejszaj chwaly nikomu z naszych pilkarzy. Bo pilka to gra bledow. I tak juz musi byc. Nigdy nie wiadomo co by bylo gdyby...
Co do wczorajszego finalu to bylem za Chealsea. Z dwojga zlego to juz ich bardziej wole. Mecz stal na bardzo dobrym poziomie. Duzo akcji i walka do konca. No i oczywiscie Terry, ktorego mi ogromnie szkoda. Bo to jedyny zawodnik z Chelsea ktorego naprawde lubie.
Jajo
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 4
Dołączył(a): 24 lut 2008, o 21:20

Postprzez deebo » 22 maja 2008, o 17:20

Jajo napisał(a):
Masacra napisał(a): Kiedy w koncu ta The Kop pojmie, ze jednym z jej najwiekszych bohaterow jest nie Gerrard, a Jorge Andrade?


A reszte meczow Jorge Andrade tez za nas wygral??? Nie umniejszaj chwaly nikomu z naszych pilkarzy.


slownik -> definicja slowa "ironia" -> zapoznac sie i wrocic na forum

pzdr
life is too short to dance with fat chicks ;)
Obrazek
deebo
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 412
Dołączył(a): 19 lip 2006, o 21:07
Lokalizacja: Złotów/Poznań

Postprzez Sumo » 22 maja 2008, o 17:33

Masacra napisał(a):za najwiekszego
wspoltworce sukcesu sprzed trzech lat uwazaja a to Gerrarda wlasnie, a to Dudka, a to Beniteza...


I maja racje, tylko, ze gdyby nie sprzyjalo Nam wtedy szczescie nic bysmy nie ugrali. gdyby nie bramka Andrade spotkanie z Olympiakosem byloby jedynie meczem o pietruszke, a nie legendarna europejska noca...
Tak samo teraz gdyby nie niefrasobliwosc Riise czy Hyypi, nieskutecznosc Torresa to weszlibysmy do finalu... gdyby.
Szczescie nie zawsze bedzie sie do Nas usmiechac, dlatego ja nie mam pretensji, ze Chelsea nie powinna byc w finale itp.

I jedynie do tego zmierzalem, nie podwazalem dokonan Dudka, Gerrarda czy Beniteza, jak to kolega probowal przedstawic :wink:
Avatar użytkownika
Sumo
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 651
Dołączył(a): 10 maja 2005, o 12:25
Lokalizacja: Płock

Postprzez Jamie » 22 maja 2008, o 18:57

Bylem na urodzinach i mimo woli widzialem to spotkanie. Spotkanie bylo calkiem ladne, rozgrywane na bardzo dobrym poziomie. Szkoda, ze Cheslea nie poradzila sobie z presja. Przecieralem oczy ze zdumienia gdy zobaczylem strzal Terry'ego z jedenastu metrow. Myslalem, ze John jako kapitan na przyklad i tym samym Puchar Ligi Mistrzow. Zawiodl mnie tez Anelka. Wlodarze Chelsea sprowadzili go by strzelal do bramki a obok. Mam nadzieje, ze w przyszlym sezonie to My reprezentowac bedziemy Anglie na europejskiej arenie.
Avatar użytkownika
Jamie
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 1551
Dołączył(a): 18 lip 2007, o 12:58
Lokalizacja: Kołobrzeg/Poznań

Postprzez Masacra » 22 maja 2008, o 19:03

Jamie napisał(a): Mam nadzieje, ze w przyszlym sezonie to My reprezentowac bedziemy Anglie na europejskiej arenie.

Bedziemy Jamie. To juz jest przesadzone od dluzszego czasu. :lol:
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 1819
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Europejskie puchary

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości