Fani LFC na treningu Anglii

Tutaj znajdziecie wszelkie informacje na temat zlotów organizowanych przez serwis LFC.pl a także innych spotkań.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez kam15 » 2 cze 2012, o 14:10

1.Darth
2.Carlinekk
3.Grafito
4. Grafito 2
5. DarthMalak
6. Agula
7 kam
Avatar użytkownika
kam15
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1065
Dołączył(a): 26 sty 2008, o 17:43
Lokalizacja: Jasło / Krk

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez Daga » 2 cze 2012, o 14:18

Jestem zszokowana tym, co się działo pod Wawelem, dobrze że nikomu nic się nie stało. Skandal! Pięknie się to Euro zaczyna...

Na gazecie.pl jest artykuł i zdjęcia, zauważyłam czerwony szalik

http://www.sport.pl/sport-krakow/51,122020,11849713.html?i=10
Obrazek
Avatar użytkownika
Daga
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 768
Dołączył(a): 6 lut 2006, o 16:34
Lokalizacja: Kraina Obok Śląska/Kraków

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez LuisS » 2 cze 2012, o 14:42

Z tego co piszecie to pod CORT-em działy się straszne rzeczy. Jak w cywilizowanym kraju, w którym lada moment rozpoczyna się 3 co do wielkości impreza masowa na świecie, w mieście które jest najbardziej rozpoznawalnym polskim miastem w Europie można dopuścić do takiej sytuacji???? No jak??? Kilku ochroniarzy, zero pomocy medycznej? Toż to kpina :? Ładną sobie Kraków wystawił reklamę na kilka dni przed rozpoczęciem turnieju. Naprawdę wielkie brawa dla organizatorów i służb bezpieczeństwa.

Wszyscy jednak piszecie o tym co się działo pod CORT-em, a ja pragnę nieco przedstawić obraz tego co się wydarzyło pod stadionem Wisły i Cracovii. Sam chciałem iść na Anglię, ale stwierdziłem, że jednak nie będę wtedy w Krakowie więc postanowiłem postarać się o bilety na treningi rep. Holandii i Włoch, które odbywają się kilka dni wcześniej. Jeśli chodzi o organizację to nie mam większych zastrzeżeń, bo kolejka ładnie się uformowała, ludzie nie wpychali się i panowała ogólna kultura, ale doszły mnie też słuchy, że przy bramkach zaszło kilka przepychanek i nawet o jakiejś bójce słyszałem. Jednak zmartwiło mnie to, że również nad całym tym cholernym tłumem ludzi, których było dobre kilka tysięcy, miał zapanować tylko JEDEN radiowóz i max 2 ochroniarzy. Również nie widziałem żadnej pomocy medycznej. A co by było gdyby nagle wybuchła jakaś panika czy chaos jak pod CORT-em - kto by nad tym zapanował? Nie mniej wszystko przebiegało w miarę płynnie, ale teraz najciekawsze: Na trening Holandii miało wejść 25 tys. osób a rozdano tylko 3 TYSIĄCE BILETÓW!!! Na trening Włoch docelowo miało być 10 tys. wejściówek, a rozdanych zostało nie więcej jak tysiąc. Ogólnie z całej puli biletów na treningi Włoch, Anglii i Holandii ( w sumie około 38 tys. miejsc) zostało rozdanych kilka tysięcy biletów co jest dla mnie śmieszne. Po prostu brak mi słów. To jest robienie ludzi w balona, zbrodnia w biały dzień. Istny cyrk na kółkach. Po co wmawiają ludziom, że na trening Holendrów będzie do odebrania 25 tys. biletów, jak w 30 min od otwarcia nagle zamykają kasy przed nosem i mówią, że biletów brak. Ja byłem tym pechowcem, że zamknęli mi kasę gdy stałem już bardzo blisko. Oburzeni ludzie zaczęli śpiewać 'je*ać PZPN' i inne takie, co chwila dało się słyszeć przekleństwa w stronę Pana Prezesa i dystrybutorów biletów. Dziwić się, że po 30 min zabrakło biletów skoro Prezes Lato, działacze, urzędasy z Krakowa a także i pewnie panie kasjerki pozabierali co się dało i porozdawali po wujkach, teściach, synach, znajomych itp. Reszta poszła dla szkółek, a resztę zrobiono totalnie w ch*ja. Powtórzyła się dokładnie sytuacja z Gdańska. Mam dosyć tego całego PZPN-u, od dzisiaj zostaję wielkim wyznawcą Pana Janka Tomaszewskiego, który nie mylił się co do swojej subiektywnej oceny odnośnie PZPN i Laty, a także nie mylą się kibice, którzy na każdym meczu pozdrawiają PZPN taką jedną znaną przyśpiewką.
Żałuję strasznie, że nie udało mi się zdobyć biletów ani na Holandię ani na Włochy, mimo iż przyszedłem odpowiednio wcześnie aby spokojnie zmieścić się w puli, która została pierwotnie przeznaczona dla kibiców. Z czasem jednak okazało się, że wejściówek jest zaledwie kilka tysięcy a nie jak wszędzie głośno zapowiadano 38 tys. Dziękujemy Panie Lato!
Obrazek
"Być odciętym od futbolu to tak, jakby być odciętym od tlenu. Żyję i oddycham grą. Opuszczenie chociaż jednej minuty meczu jest dla mnie jak śmierć" - Steven Gerrard.
Avatar użytkownika
LuisS
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 351
Dołączył(a): 2 kwi 2011, o 16:57
Lokalizacja: Bełchatów/Kraków

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez kasiczka » 2 cze 2012, o 14:53

Hej, dzięki wszystkim za wspólne koczowanie, kocyk i Żubrowe towarzystwo;) Generalnie to co tam przeżyłam to było najgorsze co mi się kiedykolwiek przytrafiło:/ Jestem generalnie cała poobijana i wszystko mnie boli... Jestem strasznie zmęczona, więc sorry za nieskładne zdania;) Mam nadzieję, że wszyscy bezpiecznie dotarliście do domku.
Kasica;)
kasiczka
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 8
Dołączył(a): 1 cze 2012, o 17:08

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez Andzia93 » 2 cze 2012, o 15:02

Trochę już ochłonęłam po tym niezwykle emocjonującym poranku na Powiślu. Przynajmniej udało mi się zdobyć wejściówki na Holandię, jedyny plus dnia. Współczuję tym, którzy koczowali pod CORT-em od północy, a odeszli z niczym, na prawdę na to nie zasługiwaliście. Z tego co czytam to większość The Reds była z przodu i mam nadzieję, że wszyscy wyszli z tego cało, gdyż byliście w sporym zagrożeniu. Nie spodziewałam się, że aż takie jaja działy się tuż przy samym budynku, zobaczyłam to dopiero na zdjęciach.

Póki co wstrzymam się z dopisaniem do listy kibiców, którzy mają zamiar zebrać się pod stadionem Hutnika. Kolega obiecał mi odstąpić swój bilet, gdyż on sam raczej musi iść do pracy, a wie ile to dla mnie znaczy. Bardzo na niego liczę, ale jeżeli mnie zawiedzie, to oczywiście do was dołączę!!

I tutaj moje pytanie
- Czy pomimo tych przerażających scen pod CORT-em, znalazł się jakiś szczęśliwiec, który zdobył wejściówkę na trening Anglików? Jeżeli tak to bardzo proszę o kontakt na priv, pasuję się jakoś razem umówić :)
Obrazek
Red isn't a color.. RED is a way for life! YNWA!
Avatar użytkownika
Andzia93
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 208
Dołączył(a): 23 gru 2008, o 19:38
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez Cappy » 2 cze 2012, o 15:14

Stałem od 5 rano, przede mną było może z 200 osób. Gdy zaczął się 'zjazd' pod wejścia do CORT-u, byłem akurat w sklepie więc jak wróciłem to byłem 'lekko' zaskoczony. Myślę, że nie ma sensu opisywać tego co działo się przez 2 godziny w tym szalonym tłumie. Krzyki, płacze, darcie się, irytacja na przemian ze zmęczeniem. Koniec końców, mam bilet na Holandię i Anglię, ale wstyd mi za Kraków. Nie za tych kilkudziesięciu dresów, którzy rzucili hasło i wszyscy zaczęli wyścig pod wejścia, ale za organizatorów, którzy spodziewali się chyba babci z dwiema wnuczkami przed wejściami. Kompletnie nie przygotowani, zlali nas ciepłym moczem nie informując, które bramki zostaną otwarte i kiedy. Dzielni stróże prawa, stali i się patrzyli, szkoda tylko, że się nie śmiali, bo w sumie można by się tego po nich spodziewać. WSTYD!

Gratulację dla wszystkich, którzy mają bilety :)
Pamiętaj rodaku, CRACOVIA znaczy KRAKÓW

Obrazek
Avatar użytkownika
Cappy
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 344
Dołączył(a): 29 paź 2010, o 20:05
Lokalizacja: Kraków

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez Iwona » 2 cze 2012, o 15:58

Kochani, ogromne podziękowania, uznanie i szacunek dla Was za takie poświęcenie i chęć pomocy innym Czerwonym w celu zdobycia biletów. Czytam Wasze relacje, oglądam zdjęcia i jestem przerażona. Najważniejsze, że nikomu nic poważnego się nie stało. Wasze zdrowie jest najważniejsze.
You'll Never Walk Alone!
Avatar użytkownika
Iwona
Piorunochron
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 340
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 17:15
Lokalizacja: Racibórz

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez baczulaha » 2 cze 2012, o 16:04

Mały przykład podsumowujacy chamstwo ludzi ktorzy pchali sie do kolejki:
pare osob ktore stalo obok mnie mniej wiecej na poczatku powinno kojarzyc pewnego pana ubranego w koszulke z napisem straz posterunkowa czy cos w tym stylu?(taka granatowa z kolnierzykiem) pojawil sie zaraz po tym pierwszym ochroniarzu(i jedynym), krzyczal ze chce pomoc to ludzie usuwali mu sie z drogi itd.(dodam ze wchodzil od lewej strony). Kiedy juz wyszedlem z tego piekla ten wlasnie pan stal kawalek od tlumu i rozmawiajac przez komorke powiedzial "nie robiac nikomu krzywdy, mam 2 bilety". No aż mnie wtedy zatkalo...
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
baczulaha
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 79
Dołączył(a): 8 wrz 2011, o 19:29
Lokalizacja: Radom / Kraków

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez Trojek » 2 cze 2012, o 16:25

Chwilę grozy przed EURO 2012

"To tragedia, jaka nie powinna się była wydarzyć, ale teraz nie należy o niej nigdy zapomnieć" - mówi, powstrzymując się od łez, Kenny Dalglish. Incydent, do jakiego doszło przed 23 laty na stadionie Hillsborough był najgorszym dniem w sportowej karierze Dalglisha i jego zawodników - złotej drużyny Liverpool FC. Tego dnia 96. kibiców poniosło śmierć w wypadku, którego można było uniknąć. Wskutek zaniedbania policji i służb porządkowych w jednym z sektorów pełnych kibiców Liverpoolu dochodzi do potwornego ścisku. Ludzie tratują się nawzajem.

Brzmi strasznie ? Dzisiaj mogło dojść do podobnej tragedii tylko ,że w Krakowie.
Przeczytajcie relacje fanów którzy czekali od 1 w nocy chcących zdobyć bilety na sesję treningową Synów Albionu. Tłum, który zgromadził się pod Wawelem, nie wytrzymał i ruszył w stronę Centrum Informacji Turystycznej. Osoby znajdujące się na końcu kolejki, nagle pojawiły się na jej początku. Ludzie zaczęli się tratować jak bydło, trzeba było ratować dzieci. Na miejsce została wezwana policja. Policja nie potrafiło zapanować nad tłumem ludzi. Aby ratować sytuację, policja zaczęła rozdawać wejściówki z radiowozów. Byli też tam fani Liverpoolu którzy dobrze wiedzą co wydarzyło się na Hillsborough. O to relacje kilku z nich.

Ola [Carlinekk]:
Do godziny 8:00 wszystko było w porządku. Panowała przyjazna atmosfera.
Wszyscy rozmawiali, popijali kawkę, herbatkę, żartowali. Nagle chwilkę po ósmej
ktoś zerwał się i pobiegł do drzwi. Zdezorientowani ludzie wzieli z niego przykład
i tak od Wawelu aż po CORT ludzie mknęli na oślep. Mimo tego, że nasza ekipa była zaraz przy
drzwiach wejściowych nagle znalazła się z tyłu. Ludzie napierali do przodu.
Tłok był nie do zniesienia. Ludzie byli w strasznym ścisku, mogło się tylko po marzyć o jakimś ruchu.
Kilka osób zostało po wielkich trudach wyprowadzonych w kolejki, bo nie mogły oddychać.
Nie da się opisać tego co tam się stało.

Darth:
Dziękuje wszystkim którzy tak wytrwale stali w tym ścisku. Bilety są teraz sprawą drugorzędną. Pieprzone miasto Kraków dlatego właśnie studiuje w Wwa. Nie rozumiem jak mogli tak olać sprawę. W nagrodę że staliście od pierwszej w nocy to prawie was stratowano... A bilet dostały chamy które się pchały, dzieci z podstawówki które nic nie zapamiętają z tego treningu i urzędnicy którzy mają na to wszystko wyjebane. Skoro nie idziemy na trening większą grupa to olać to stworzymy atmosferę pod stadionem jeśli jesteście dalej chętni to moje propozycja jest taka ,żeby jednak iść większa grupa pod stadion i tam pokazać że fani LFC są najlepsi.

Mand:
Naprawdę współczuję Wam moi drodzy. Czytając Wasze relacje to brzmi faktycznie jak opis Hillsborough. Moje uczucia są mieszane, podobnie jak Wasze mimo, iż mnie tam nie było. Jeszcze przed godziną czwartą wszedłem na to forum i akurat trafiłem na post kam15, który mnie uspokoił i pozwolił zasnąć z uczuciem pewności wyjazdu do Krakowa. Jestem bardzo zażenowany mimo iż przeczuwałem, że będzie jakiś przypał. Nie sądziłem jednak, że władze będą aż tak nieprzygotowane i dopuszczą do takiej sytuacji. Jest to po prostu skandal i naprawdę jedyne co mi przychodzi do głowy to wielki żal i smutek, bo była to być może ostatnia szansa, żeby zobaczyć na oczy legendę klubu, może nawet zdobyć autograf...
Mimo tego, że się nie udało jestem w głębi serca rad, że należę do tej wspaniałej społeczności, która (między innymi dla mnie), stała w kolejce po bilety po kilka godzin. Jestem z Was dumny i dziękuję.

Magdzia92:
Zjawiłam się z siostrą i koleżanką około godziny siódmej. Początkowo ludzie w dosyć kulturalny sposób zajmowali swoje miejsca. Koło godziny ósmej wszystko uległo diametralnej zmianie, ludzie zaczęli zachowywać się jak bydło, nie można było oddychać, z przodu dało się usłyszeć jakiś szmer i wszyscy zaczęli napierać na barierki. Ktoś z boku rzucił hasło Hillsborough i mam wrażenie ze wiele to się nie różniło. Zrezygnowane o 9:30 przy takiej organizacji stwierdziłyśmy ze jedziemy na Wisłę żeby chociaż mieć bilety na Holandię. Wyjście stamtąd było również nie lada wyzwaniem. Nagle ktoś otworzył boczne drzwi, siostrę i koleżankę wpuścił tam policjant i dostały bilety na Holandię, bo na Anglię już nie było. Ja nie miałam siły się już tam pchać.

One:
Byłem pierwszym Czerwonym który przyszedł na miejsce rozdania biletów. Miałem do przejechania spory kawał drogi, ale z radością wyruszyłem w podróż. Na miejscu stałem wraz z fanami Bayernu, Chelsea i Leeds. Godzina 22:00, druga dziesiątka, praktycznie pewne miejsca na bilety Anglii i Holandii. Część naszej Czerwonej Rodziny która się zjawiła, pewnie mnie zapamiętała, gdyż byłem tym "chłopcem z przodu". Wszystko przebiegało po naszej myśli, dość mocno marznąc przez całą noc oczekiwaliśmy na upragnione bilety, atmosfera była idealna. Rano trzeba było się pomęczyć z reporterami, ogarniać parę dociekliwych osób, lecz wszystko było okej. Do czasu odniesienia pierwszych krzesełek przez nas (około godziny 8:20) tłum po prostu ruszył. Utrzymywaliśmy barierki tak długo jak to możliwe, jeśli ktoś z was był dalej, pewnie też miał w tym udział. Niestety, było to na nic, tłum praktycznie na siłę dobijał się i mimo starań jednego ochroniarza (!), to bydło dostało wejście, a nie my. Organizacji nie można ocenić, gdyż jej nie było, ochroniarz nawet nie miał megafonu. W międzyczasie wezwano policję. Zajęliśmy się pomocą dla dzieci, które już praktycznie nie miały czym oddychać (brzmi to strasznie, ale to szczera prawda) i udało się nam ich wyciągnąć. Przy totalnym wykończeniu, próby krzyków, utrzymania jakiegoś ładu, zakończyły się fiaskiem. Barierki próbowaliśmy utrzymać dosłownie na wszelkie sposoby, ale ludzie zaczęli je przeskakiwać Tłum napierał coraz mocniej, mimo pomocy sporej liczby osób, byliśmy bez szans, ponieważ liczba osób która nas próbowała dosłownie zepchnąć, albo zmiażdżyć, liczyła z kilka tysięcy.
Oczywiście, absolutnie nikt nam w tym nie pomagał, ogarnięte osoby zachowywały się spokojnie, ale o interwencji policji, ochrony itp. służb to można było pomarzyć, coś niby próbowali, ale bez żadnego efektu, było już za późno. Policjanci głównie sobie stali i przyglądali się całej akcji. Gdy się zrobiło naprawdę niebezpiecznie (ta około 2cm szyba zaczęła już mocno trzeszczeć), krzesła niebezpiecznie poszły w górę, sami jakoś się wydostaliśmy. Ogólny bilans, parę osób trafiło do szpitala, sami jesteśmy mocno poobijani, wykończeni fizycznie i psychicznie. To co się działo z przodu, jest nie do opisania. Teraz punkt główny programu: bilety- czekając ponad 13 godzin, nie dostaliśmy ABSOLUTNIE nic. (interwencje u organizatorów, policji dały tyle, że podobno coś tam rozdawali... po naszym odejściu). Cała sytuacja była naprawdę przerażająca, wiele osób płakało, chciało się tylko wydostać. Dorosłe osoby, którym udało się zdobyć bilety, oddawały je rozpaczającym dzieciom. Zero ładu, całkowita wina po stronie organizatora (jeśli on w ogóle istnieje). Bilet na trening kupiłem, chyba za bardzo mi zależało... Całość była niesamowicie przykra, zostaje ogromny żal i rozczarowanie, że los był dla nas aż tak okrutny. Jedynie pocieszająca jest satysfakcja, że pewnie w jakimś stopniu się pomogło, zdarte gardło i siniaki o tym przypominają. Zdenerwowania wolę nie opisywać słowami, momentami łzy nachodziły do oczu, głównie z bezsilności. Jestem totalnie wykończony fizycznie i psychicznie, dlatego też to co wyżej napisałem, to jest na prawdę spory skrót. Jedynym pozytywnym aspektem było spotkanie bardzo interesujących ludzi, których miło wspominam, prawdziwych fanów Liverpoolu. YNWA.

Emsi:
Tłum napierał na barierki a tych dwóch małych chłopców próbowaliśmy wspólnie z ich tatą uspokoić po czym gdy ścisk był nie do zniesienia przetransportowaliśmy dzieci z przodu na bok w ręce organizatorów wtedy popis dali "Seniorzy" którzy raz po raz taranowali ludzi co wprawiło mnie w niemałe zdziwienie... następnie tłum z prawej strony wyłamał barierki i nie robiąc sobie nic z zaleceń organizatorów odbierał wejściówki) ostatecznie udało mi się złapać ostatnie sztuki na Anglików ale wiele osób, które było przede mną wróciło z pustymi rękoma

Na szczęście nie skończyło się tragedią. A co by było gdyby? Kto by poniósł odpowiedzialność za organizację niby prostej rzeczy. Nie wiem kto to organizował ale ktoś powinien za to ponieść konsekwencje. O mały włos a doszło by do wielkiej tragedii tuż przed samym EURO 2012, aż strach pomyśleć co może się dziać podczas EURO. Warto też dodać ,że wszyscy byli trzeźwi ,a wiadomo Polak i Rusek lubią wypić. Można sobie tylko wyobrazić co może się dziać po meczu Polska – Rosja . Mam nadzieję ,że nasze władze zadbają o bezpieczeństwo kibiców na EURO. To co wydarzyło się dzisiaj w Krakowie powinno być dla naszych urzędników lekcją.

Miłosz [TROJEK]


polonistą nie jestem...
Oddałem serce za drużynę,
Oddałem za nią duszę swą,
Wierzę, że kiedyś zasłynie
Mój święty klub - WKS Śląsk!!!
Avatar użytkownika
Trojek
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 135
Dołączył(a): 17 sie 2010, o 12:05
Lokalizacja: Milicz

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez Piechu » 2 cze 2012, o 16:54

1.Darth
2.Carlinekk
3.Grafito
4. Grafito 2
5. DarthMalak
6. Agula
7 kam
8. Piechu
Obrazek
Avatar użytkownika
Piechu
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 81
Dołączył(a): 16 maja 2011, o 23:25

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez toster » 2 cze 2012, o 16:56

Aż łzy mi się cisną do oczu jak czytam o tym, czego doświadczyliście. Wstyd mi, że jestem tej samej narodowości co ta dzicz z kolejki. Sądziłem, że Kraków - BTW który uchodził za dobrego organizatora takich masówek - przygotuje ochronę, coś zorganizuje. A tu lipa! I nie wiem jak Wy (stojący w kolejce), ale ja na Waszym miejscu nagłośniłbym sprawę z punktu widzenia kibiców Liverpoolu. Byliśmy zorganizowaną grupą, możemy się wypowiedzieć na ten temat. Nie chodzi o to, żeby wchodzić w konflikty. Niech po prostu wszyscy zobaczą, że My się tu organizujemy, a w efekcie nic z tego nie mamy. Nie wiem, czy ktoś z Czerwonych udzielał jakiś wywiadów, ale pisemko do jakiejś gazety czy telefon do telewizji przyniósłby inne spojrzenie opinii publicznej na sprawę z dzisiejszego poranka - że nie ucierpiały pojedyncze osoby, ale również grupa, której członkowie od lat marzyli o tym, aby zobaczyć swoich idoli. Może władze miasta się nad nami ulitują i dadzą nam paręnaście wejściówek, zawsze bylibyśmy do przodu :)
Niektórzy ludzie uważają, że piłka nożna jest sprawą życia lub śmierci. Jestem bardzo rozczarowany takim podejściem. Mogę zapewnić, iż jest o wiele, wiele ważniejsza.
Avatar użytkownika
toster
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 58
Dołączył(a): 29 maja 2012, o 16:54
Lokalizacja: Bytom

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez elug » 2 cze 2012, o 17:00

Ludzie masakra.

Z miejsca chciałem podziękować wszystkim czerwonym, że przytrzymali mi miejsce do 7 rano.

Biletu niestety nie udało mi się dostać(stałem po środku kolejki między barierkami). Staranowali barierki, odgrodzili nas i przeszli nam przed nosem po bilety. Stałem do godz. 10, ale nie wytrzymałem psychicznie i fizycznie. Do tej pory bolą mnie żebra... Po wyjściu z kolejki postanowiłem wylać swoją złość na bądź co bądź niewinnego funkcjonariusza policji. Dobrze że chłop był spokojny, bo tylko mnie pouczył 8) . Pojechałem pod stadiony Cracovii i Wisły, ale też nic nie zdziałałem. Zostałem z tym, że spóźniłem się 3h na kurs, jestem poobijany i nie mam biletu. Dziękuję dobranoc.

E: Pod stadionem będę nie tylko po to żeby pokazać jak kocham ten klub, kibicuję jego piłkarzom, ale też po to aby pokazać swój żal wobec organizatorów! Wykrzyczymy co mamy do powiedzenia!

Więcej napiszę jutro. Teraz muszę to odreagować bo dopiero wróciłem do domu i lecę na jakąś imprezę...

E2: Jakaś akcja pod Urzędem Miejskim? W godzinach ich pracy trzeba albo w przeddzień treningu albo w nieodległym treningu pokazać co się myśli o takiej organizacji, że tak naprawdę kibice dostają mały odsetek biletów a reszta idzie po znajomościach i po urzędach. To jest kpina i śmianie się prosto w twarz ludziom, którzy stali tam kilkanaście godzin i musieli ratować własne i cudze życie. Może jakiś list otwarty do władz miasta od naszego serwisu(bo stowarzyszeniem raczej nie jesteśmy, chyba że skontaktujemy się z fanklubem LFC w Polsce)?

Jedno wiem, trzeba coś zrobić w tym dzikim kraju z organizacją takich "eventów".
Obrazek

"At the end of a storm is a golden sky"
elug
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 757
Dołączył(a): 25 wrz 2010, o 18:14

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez Grafito » 2 cze 2012, o 17:36

Jeżeli będzie tylko 10 osób to nie ma sensu moim zdaniem jechać tam pod stadion. Minimum to +35.
I jeżeli już będziemy jechać, to trzeba najlepiej już się organizować bo zostało zaledwie 6 dni.
Obrazek

"I like being alone"
Avatar użytkownika
Grafito
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 418
Dołączył(a): 1 lut 2012, o 15:51
Lokalizacja: Dębica

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez Burt » 2 cze 2012, o 18:15

Specjalnie na tą okazje założyłem konto i chciałem tylko napisać że czuję się jak szmata ponieważ czekałem od 23 poprzedniego dnia,byłem jednym z pierwszych w kolejce i tak naprawde to mi szkoda tych którzy nie mieli nawet śpiworów i nie mają nic tak jak ja.Z powodu odnowienia kontuzji (miałem skręconą kostke) musiałem odejść z tamtąd a wlaściwie to przeciskać się jak tylko się da.Gratuluje tym którzy mają bilety,walczyłem o nie dzielnie z kolegami ale nie daliśmy rady,może kiedyś uda mi się spełnić jeszcze moje marzenie jakim jest zobaczenie reprezentacjii Anglii
Burt
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 9
Dołączył(a): 25 maja 2012, o 15:54

Re: Fani LFC na treningu Anglii

Postprzez DAmateusz » 2 cze 2012, o 18:31

to moze i ja sie wypowiem ;>
pomimo tego calego zamieszania, marnej organizacji i zacierajacych sie granic czlowieczenstwa bede wspominal te noc bardzo pozytywnie, picie piwa przez 8 godzin w bardzo fajnym towarzystwie wynagrodzilo brak biletow, obolale zebra i upadek moralny, serdecznie pozdrawiam wszystkich obecnych tam czerwonych i mam nadzieje ze jeszcze kiedys bedzie okazja zeby sie spotkac i powspominac ta dluga i bogata w atrakcje noc ;>

ps. najbardziej zaluje ze zawiedlismy tak wiele osob ktore liczyly na bilety, ale narawde robilismy wszystko co w naszej mocy... ;/
DAmateusz
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 32
Dołączył(a): 14 mar 2011, o 22:30

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Spotkania fanów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość