[WRAZENIA] 5 Zlot Fanów z LFC.pl

Tutaj znajdziecie wszelkie informacje na temat zlotów organizowanych przez serwis LFC.pl a także innych spotkań.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez Nutty Buddy » 18 sie 2009, o 13:28

Skiłiłiłi coś tam szalał... :roll:
Ostatnio edytowano 18 sie 2009, o 14:09 przez Nutty Buddy, łącznie edytowano 1 raz
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 1949
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez piotrolka » 18 sie 2009, o 13:29

Kurcze jak tak czytam Wasze posty odnośnie zlotu, to strasznie żałuje ze mnie tam nie było, musiało być naprawde super. Dobrze ze miałem przynajmniej okazje poznać część z Was w Wiedniu :) Kolejnego zlotu już nie odpuszczę
"Między mną a Liverpoolem trwa romans, który nigdy się nie zakończy" - SG
Avatar użytkownika
piotrolka
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 609
Dołączył(a): 14 maja 2009, o 11:39
Lokalizacja: Wolin/Szczecin

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez Nutty Buddy » 18 sie 2009, o 13:58

Dobra, odtaiłem, więc przyszła pora na opis moich wrażeń z byczego zlotu.


Więc tak: będąc zupełnie szczerym, to jakoś tak mega się nie jarałem, że będzie zlot. Ale wszystko się zmieniło, kiedy zostało jakie trzy dni do zlotu. Nosz korde spać nie mogłem :) . Pakowałem się do ostatniej chwili, bo przecież Frugo Napój Bogów się mroził :D . I wiecie co? Nic, autentycznie nic (no, może poza zdobyciem Premier League albo CL) nie przebije tego momentu, w którym w końcu widzisz to kochane twarze, tych zajebistych ludzi, których nie widziałeś przez długi długi czas, autentycznie niezapomniane chwile, te uśmiechnięte twarze, texty: "aleś się zmienił/a"... truly awesome. Niesłychanie się cieszę, że mogłem się z Wami bawić, potańczyć, pojeść przezajebistą karkóweczkie z grilla (magia!), pośpiewać łamane na zedrzeć gardło, pokopać wspólnie na boisku (wybaczcie mi mój niestosowny skok ciśnienia, ale sami wiecie... Carra :happy: ). Kurde no naprawdę warto jest czekać na ten zlot okrągły rok zahaczając w międzyczasie o jakieś między-zloty by móc spędzić najpiękniejsze chwile w swym życiu. Co Was wszystkich kocham to bania mała, seryjnie Mordy Wy Moje :P


Chciałbym podziękować teraz paru osobom... albo nie, podziękuję jutro - zrobię kurde całą, pełną listę zlotowiczów, skomentuję, będę kozak :lol:


PS. ALEEEEEEZ ALEEEEEEZ, ALLEEEEEEZ ALLEEEEEEZ, SI-NA-MA PON-GO-LLEEEEEEE!!! :lol:

PPS. - NABEEEEEEEER ??????
- IIIIIIIIIIIIIIIIIII !!!!!!!!
:lol: :lol: :lol:

PPPS. DANKE!!! BITTE!! :D

PPPPS. TEMPE C***E, NAPIERDALAMYYYYYYYYYYYY........ :wink:

PPPPPS. I ogólnie PÓG MO THÓIN :wink: :lol:


Pozdro!!!!!!!!
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 1949
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez Skiłi » 18 sie 2009, o 14:14

Nooldir napisał(a):Przynajmniej tym razem sie nie pomyliłeś i nie napisałeś "Rosyjski Spartak" :D Tempy huju. Pamięta ktoś całą przyśpiewkę o Spartaku?


Pamiętam, ale po rosyjsku nie umiem pisać :lol:

Majster.M napisał(a):edit: Skiłi -> przez Ciebie do dziś chodzi mi po głowie piosenka "moja mała blondyneczko" :lol:

:lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Skiłi
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 664
Dołączył(a): 27 lut 2008, o 22:02
Lokalizacja: Kraków

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez Witz » 18 sie 2009, o 14:16

Kaki napisał(a):Ja Wam powiem tyle- jeśli chcecie być zajebiści, to się wysilcie i sami sobie jakiś tekst wymyślcie, a nie lansujecie się czyimś, już nawet nie powiem czyim... :dry:

Który notabene jest wariacją na temat, ale nie będę się przypierniczał, w końcu nie mam tego w zwyczaju, więc tylko się uśmiechnę :)

Co tu dużo mówić, właśnie miałem pracować, ale zgubiły się dwie faktury, więc na razie udaję głupiego, a myśleć nad rozwiązaniem problemu będę potem. Miałem jeszcze coś innego robić, ale mi się nie chce, głowa mnie boli w ogóle do dupy. Już wyleczyłem kaca moralnego z powodu zakończenia zlotu, ale potem zobaczyłem to zdjęcie grupowe wrzucone przez Mitcha i mi się znowu zatęskniło za wami jak cholera. Wynika z tego dość filozoficzny problem, bowiem gdyby zlot trwał dłużej niż 4 dni i odbywał się częściej, z całą pewnością nie byłby przez nas wspominany z takim rozrzewnieniem, jak to ma miejsce teraz, ponieważ z corocznej skondensowanej w czasie imprezy stałby się cyklem spotkań o wiele częstszych. Absolutnie hipotetyczne pytanie: co jest lepsze? Zloty częstsze i mniej rarytasowe, czy rzadsze ale bardziej zajebiste? Rozważania nad takimi pierdołami zostawmy na poflaszcze, a tymczasem:

Nie będę mówił, że organizatorzy spisali się zajebiście, bo oni wiedzą, że spisali się zajebiście. Wiedzą również, że ja to wiem i jestem im zajebiście wdzięczny za Serpelice 2009. Ośrodek prima classa, chociaż Hubert potwierdzi wam, że pewien nastukany kolega, który komentował nasze pojedynki bilardowe ("a wyobraźcie sobie, że oni teraz mogą grać o kobietę" na początek, a gdy Banan wbił którąś tam bilę do łuzy koleś mówi: "i teraz 'tu imię, nie pamiętam go' wpada do dziury", nie mam dalszych pytań, ale tak to chyba jest, jak się do obiadu pije wódkę zamiast nektaru wieloowocowego marki Perła) stwierdził, że gdyby on miał się wybrać na taką imprezę, nigdy w życiu nie wybrałby Serpelic, bo ponieważ że niby syf i zaczął wymieniać fajniejsze ośrodki, w których można by się zakwaterować, aczkolwiek żadnego z nich nie pamiętam. Powracając do motywu przewodniego bieżącego akapitu - Serpelice, Serpelice, oj grasują tam Słasice.

Ciężko napisać coś innowacyjnego, grille wychwalone, domki wyhołubione, Bug też zajebisty, choć mnie nad nim nie było. Skoncentruję się może na motywach pomniejszych, kojarzonych w odrobinę mniejszych grupkach ludności. Jedną ze zdecydowanie najpiękniejszych scen wyjazdu było smarowanie przez Pawła chlebka. Tzn. samo smarowanie miało charakter kontekstu, chodzi mi raczej o rozmowy, które się wtedy wywiązały, a czasu było co niemiara, ponieważ zainstalowanie idealnie płaskich warstw sera czy co to tam było na dwóch kromkach zajęło mu ok. 10 minut. Rozmowa o Muminkach zdążyła się już rozwinąć i wtedy Smarowator 2000 mówi: "Migotka to była mała ku***". Po chwili negocjacji doszliśmy do wniosku, że małą rudą kurwą była Mała Mi, a co tam potem o niej rozmawialiśmy, przytaczać nie będę, bo przeciętny obywatel dostałby mózgoskrętu ;)

Inną cudowną sprawą są herbatki Kasi. Jednego dnia wypiłem ich chyba 4 i z każdą herbatką Kasia była coraz mniej entuzjastycznie nastawiona do ich parzenia, ale czego się nie robi dla mnie, nie? :) A skoro już o tym mowa - ogromne podziękowania należą się Adasiowi, mojemu nadwornemu pożyczaczowi kubka.

Jakoś straciłem wenę na * gadanie głupot * , więc może akapit z wielkimi podziękowaniami. Dla Mitchelów za deszczową drogę na Białoruś, dla Izy i Arka za drogę z Białorusi do Polski, a także dla Hanysów za drogę z Polski na Śląsk. Dla kloca drewna, na którym nie pozwolono mi usiąść, ponieważ leżał w ognisku. Dla Kasi za herbatki i dla Adasia za kubek jeszcze raz. Dla mojego domku numer jeden w składzie Nutty, Banan, LFC, Tadeusz za to, że tak cholernie długo czekało się w kolejce na wejście do łazienki, za ten syf na podłodze, za eleganckie przekazywanie klucza. Dla mojego domku numer dwa w składzie Magda, Justynka, Justynka, Kasia, Ola, Ewelinka, a w bonusie również Błażej i Olaf za wytrzymywanie mojego towarzystwa, za niesłuszne oskarżanie mnie o chrapanie, za portfel Lady w lodówce, za wchodzenie przez okno, za wspólne przeżywanie ofensywy much i za widok waszych pogodnych skacowanych twarzy, które z rana dawały mi energię życiową. Reszcie Świata za próbę nauczenia nas pokory. Olafowi za fascynującą rozmowę na temat kultury rastafiari i za Perłę - już nigdy nie obrażę Cię wiesz w jaki sposób :D . Szefostwu za użyczenie dziwki, Ilonce która zaiste nie jest dziewczyną Maurycego, za dołączenie się do kuchennego grona słuchaczy "Blood Brothers". Mistrzowi, którego ksywy nie pamiętam i bardzo byłbym rad, gdyby się przypomniał, za rozmowy o Tolkienie. Towarzyszom bagażnika czyli Izie, Jurkowi i niewyraźnemu Jurkowi za dzielenie niewygód. Izie za Absoluta. Jurkowi za jego wspólne obalenie. Justynie za odstąpienie mi obiadu :badhappy: Jackowi za to, że mimo iż zamieniłem z Nim tylko parę zdań, nie zdecydował się wyrzec pokrewieństwa nazwisk. Osobne podziękowania należą się Madzi - za śniadanko o 22:00 (nutella :D ), za dzielne znoszenie mojego uciążliwego towarzystwa i za onego mi dotrzymanie :) Mógłbym tak w nieskończoność. WSZYSTKIM - ZA TO ŻE JESTEŚCIE! KOCHAM WAS!

Obrazy wyrażają ponoć więcej niż tysiąc słów. Znając życie nabazgrałem tych słów już mniej więcej tyle, więc drugie tyle pod spodem:

Obrazek

Naprawdę jesteście moimi braćmi (i siostrami) krwi! Do jak najszybszego zobaczenia. żeby nie było zbyt patetycznie... ociekajcie sobie, czym wam się podoba. Król jest tylko jeden :wink:


chciałbym też spełnić moją obiecaną powinność odnośnie zaszczytnej funkcji moderatora, tylko jakoś nie mogę się doczekać żadnego posta, którego mógłbym w ramach mojej obietnicy zmoderować :badhappy:
Witz
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1968
Dołączył(a): 30 sie 2005, o 17:00

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez DWT-Adas » 18 sie 2009, o 14:42

W zasadzie na temat zlotu wszystko już zostało napisane, nie pozostaje mi nic innego jak obiema ręcyma się podpisać pod Waszymi postami. Wyróżnić chciałem tylko teraz moją ulubioną współlokatorkę Asię, moją ulubioną współlokatorkę Dagę, moją ulubioną współlokatorkę Vielinkę oraz mojego ulubionego współlokatorka Rogala za to, że łaskawi byli stworzyć w domku naszym wspólnym tak zajebistą atmosferę. Resztę też chciałbym wyróżnić, ale mi czasu braknie, gdyż źli ludzie przypomnieli sobie o moim istnieniu i trzeba się wziąć do roboty, więc wyrożnię ich później, mam nadzieję, że wybaczą. Bo zalogowałem się tylko, żeby linkami do zdjeć zarzucić a nic pisać nie miałem, ale samo jakoś tak wyszło...

http://www.mediafire.com/download.php?mvjmumyitnj
http://www.mediafire.com/download.php?urktgoze3lm
http://www.mediafire.com/download.php?ztzgzzdv2dy
http://www.mediafire.com/download.php?woymnwnm3og

Bitte!
Avatar użytkownika
DWT-Adas
Przyjaciel Żubra
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 971
Dołączył(a): 6 lut 2008, o 18:59
Lokalizacja: Raszyn

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez Iwona » 18 sie 2009, o 14:48

Kochani, jednak wrzucam linki do większości fotek. Nie daję tylko niektórych swoich, oszczędzę Wam tego... Nie ma jakiś fotek, których inni nie mogliby zobaczyć :) będzie szybciej a i tak wszystko zostaje w rodzinie :P

http://www.mediafire.com/download.php?mewjxkmoyjw
http://www.mediafire.com/download.php?gjxjymkyzmz
http://www.mediafire.com/download.php?wwyemk0wfzk
You'll Never Walk Alone!
Avatar użytkownika
Iwona
Piorunochron
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 340
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 17:15
Lokalizacja: Racibórz

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez kamalfc5 » 18 sie 2009, o 16:59

Witajcie Kochani!!
Jak już Kuyt (czyt. Zimer) napisał szczęśliwie dojechaliśmy do Naszego Myśliborza.
A więc od czego by tu zacząć...
Jako humanista mam problem z wysłowieniem się, po prostu te emocje, które każdy przeżywa na swój sposób są nie do opisania..
Te 2 621 km by dojechać do Was z Irlandii do Serpelic są niczym w porównaniu do tego, co tam przeżyłam, spotykając tak wielu wspaniałych i wartościowych ludzi. Ciężko mi było opuszczać Serpelice, a już gdy ekipa warszawska żegnała Naszą czwórkę na dworcu to aż mi się płakać chciało, ale tak jak powiedziałam, zapewne się szybciej zobaczymy niż za rok, bo na pewno wybiorę się na mecz do Warszawy, poza tym Adamowi to obiecałam :arrow: :D

Ciężko by było dziękować każdemu z osobna za wiele wspólnych spędzonych chwil, jednakże Adrianowi i Pawłowi z całego serca dziękuję za super organizację, normalnie zawodowcy mogą się od Was uczyć organizowania takich imprez :)

Moim współlokatorom: Endżi, Pelcu, Pawłowi oraz Zimerowi - byliście po prostu zajebiści :)

No i wszystkim tym, z którymi miałam zaszczyt spędzić więcej czasu - nie będę wymieniać i się rozdrabniać kogo dokładnie, bo Oni to doskonale wiedzą, ale jak znajdę więcej czasu to nasłodzę Wam !:)

Na pewno nie raz nie dwa mnie jeszcze zobaczycie, pokochałam Was wszystkich i cholernie tęsknię !!:)
Narazie mam za sobą przebyte 3,000 km ogólnie ze zlotu i do domu numer 1, a jeszcze przede mną kolejne ponad 2,000 niebawem do domu numer 2, ale zdjęcia oraz myśl o Was zapewne mi to wynagrodzą !:)
Zdjęcia wieczorem powinny być już gotowe, więc będę rozsyłać.

Kocham Was Czerwoni i tęsknię bardziej niż Liverpool za Xabim Alonso !


Besos y Abravos !!


P.S. Póg mo thóin - Nutty ciągle mi się chce z tego śmiać !:)
Nikt nigdy nie był, nie jest i nie będzie większy niż Nasz klub.
Avatar użytkownika
kamalfc5
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 182
Dołączył(a): 23 lis 2005, o 16:16
Lokalizacja: Myślibórz/ Galway/Santiago

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez Kuba » 18 sie 2009, o 17:42

Do domu dotarłem o 22:00 wczorajszego dnia, cały i zdrowy.

Co do samego zlotu: był on moim debiutanckim i nie zapomnę go do końca życia. Jak się okazało, zostałem przyjęty naprawdę zajebiście, czułem się z Wami jak we własnym domu. Poznałem wieeelu wspaniałych ludzi, tak naprawdę przed zlotem znałem jedynie Jurka (alias Nutty'ego Buddy'ego) i jak go zobaczyłem po zajechaniu do Serpelic ok. godz. 17:00, byłem zajebiście uradowany. Teraz już wiem, że jak zobaczę się z Wami wszystkimi na najbliższym spotkaniu, będę miał tak samo. Chciałbym podziękować organizatorom (czyt. AirCanadzie i Wieviórowi) za naprawdę zajebistą organizację 5-go, jubileuszowego zlotu fanów Liverpoolu FC. Dwa grille, zajebisty obiadek, mecz Redakcja - Reszta Świata (o którym więcej za moment) i ceremonia wręczenia złotego buta - było cudownie.

Pierwszy dzień zlotu był dla mnie naprawdę bardzo dziwny. Jak pisałem wcześniej nie znałem (prawie) nikogo, więc ciężko było ogarnąć jajca ( :D), ale po wcześniejszych stwierdzeniach, że nie piję, bo następnego dnia będzie mecz, jednak uległem i do domku wracałem ze Skiłim i Acrossem, bo sam wróciłbym o wieeele później (dzięki Panowie). Co do samych współlokatorów - domek nr.11 wymiatał!!! Na dobrą sprawę znałem wcześniej ze wspólnych konwersacji Kasię i Acrossa, ponieważ byliśmy razem w redakcji, ale były to tylko rozmowy pisane. Tak jak myślałem, okazaliście się zajebistymi ludźmi, za którymi już tęsknię. Nie zapominam tu o Skiłim (Skiuouiuiuum) i Basieńce, bez których ten zlot nie byłby taki sam. Basiu, jeśli Cię obudziłem tym śniadaniem z Michasiem o 4.00, to serdecznie PRZEPRASZAM. Ale liczę, że za rok również będziemy w jednym domku. :)

Dzień drugi miał swój niesamowity urok. Na początek zjadłem zajebiste śniadanko i wypiłem niesamowitą herbatkę Kasi (naprawdę była dobra :)), a potem wraz z Piotrkiem Acrossem ruszyliśmy pograć w siatkówkę, coby się rozgrzać przed główną atrakcją dnia - czyli meczem Redakcja vs Reszta Świata. Gdy dotarłem na boisko samochodem Wievióra (w składzie Wieviór, Marek lfc, adamus, glapa i bodajże Kaminho) po umileniu drogi ZAJEBISTĄ muzą Pawła ( :D) poczułem niemały dreszczyk emocji. Rozgrzewająca się Redakcja po jednej stronie, po drugiej nie gorsza Reszta Świata. Tak jak oczekiwałem, mecz zacząłem na ławce rezerwowych (która notabene liczyła 4 - cztery - osoby), ale po ok. 15 minutach usłyszałem cholernie motywujący głos Aira: "Kuba!!! Na boisko!!!. Po wbiegnięciu na murawę poczułem jak niedoświadczony gówniarz - w pierwszej połowie zaliczyłem może 2 kontakty z piłką, a nogi trzęsły mi się jak galareta. Niestety jeszcze przed moim wejściem bramkę dla Reszty zdobył zimer. Po ustaleniu taktyki na drugie 45 minut, nasza drużyna rozpoczęła grę wyjściowym składem z początku meczu i niestety straciła kolejne dwie bramki. Około 60. minuty zmieniłem PePe i dograłem mecz już do końca, a padły w nim jeszcze 3 bramki - 2 dla Reszty i jedna, samobójcza, dla Redakcji. Wynik naprawdę mocno niezadowalający, ale po przejściu 15 km na piechotę przez niektórych zawodników Redakcji negatywne emocje troszkę opadły. Z powodu cholernego zmęczenia położyłem się spać baaardzo szybko, ale jednak spać się nie dało, gdy za ścianą słyszałeś Acrossa, Kasię, Basię, Olę i Ewelinę (tak mi się wydaje) śpiewających "łowickie chłopaki" + syrena Jurka. :D

Niestety wkrótce nastąpił ostatni pełny dzień zlotu, który (przynajmniej w mojej opinii) był tym najlepszym. Wyprawa nad Bug, turniej w siatkówkę (Asia, Witz, Kaminho - dziękuję, że mogłem z Wami zagrać), świetny obiadek, palenie sheeshy, strzelanie z wiatrówki Banana i niesamowity wieczór na werandzie domku 11 (a jakże!!! :D), który trwał aż do 4.30. Wcześniej były jeszcze wspólne śpiewy (sinama pongolle :D), biegi wokół ośrodka o 2.00 nad ranem i pierwsze pożegnanie, tedixa (Tadziu - jesteś zajebisty, do zobaczenia na najbliższym spotkaniu). Na koniec dnia postraszyliśmy jeszcze wspólnie z Jurkiem, Skiłim i właśnie tedixem niektórych zlotowiczów syreną, i przed snem wraz z towarzyszem Skiłim zrobiliśmy sobie zajebiste śniadanko.

16 sierpnia nastąpił bardzo niemiły dzień pożegnań, na początek poszła Kasia, Across z Basią i dalej już z górki niestety. Na szczęście dla mnie zlot jeszcze się nie kończył. Po opuszczeniu Serpelic udaliśmy się PKS-em do Białej Podlaskiej, gdzie mieliśmy małe zawirowania z dotarciem na mecz do Warszawy, ale wszystko skończyło się happy-endem. Sam mecz był niesamowity. Już nawet nie przejmuję się tym wynikiem, jak przez cały mecz dopingowaliśmy naszą drużynę. The Kop w składzie: Ja, Brewka, Skiłi, Amigos, Justyna, Asia, Nutty bez przerwy śpiewało i to było przepiękne. Usłyszeć/zaśpiewać "Liverpool! Liverpool!" po strzeleniu bramki przez Tottenham - bezcenne. A hymn w 90. minucie - magia. Po spotkaniu w niemrawych nastrojach udaliśmy się do świetnego hostelu Tamka, gdzie zostawiliśmy nasze bagaże i ruszyliśmy na zwiedzanie Stolicy. Jak pisał wcześniej Brewka, autentycznie staliśmy przed pomnikiem Małego Powstańca co najmniej 5 minut. To wszystko jednak robi wrażenie. Nie będę opisywał co działo się w nocy w hostelu, to przechodzi ludzkie pojęcie. Spam na forum, udawania Marka lfc przez Jacka Masacrę, i spanie w 6-u chłopa w 4-osobowym pokoju. :D Btw. jeszcze raz dzięki za dostęp do podłogi chłopaki. :lol:

Kolejny dzień był już ostatnim we wspólnym gronie, czego zapewne wszyscy żałowaliśmy. Na szczęście czas umiliło nam zwiedzanie Muzeum Powstania Warszawskiego, które jest przezajebiste i ma przezajebistych przewodników (przynajmniej naszą Panią przewodnik). Następnie mieliśmy kolejne przeszkody, przez które kilka osób nie zdążyło na swoje pociągi, ale jak zwykle wszystko skończyło się szczęśliwie. Po kupieniu biletu i pożegnaniu się z ostatnimi osobami, odprowadziłem Brewkę na peron 4 Dworca Centralnego, gdyż miał pociąg 10 minut przede mną. Chwilkę powspominaliśmy z Michałem, a gdy nadjechał pociąg zapewne nas obu ogarnęła wielka pustka. Brewka pojechał, zostałem sam i za chwilę wsiadłem do mojego pociągu i po kolejnych lekkich zawirowaniach (70-minutowy postój w Nasielsku) dotarłem do domu.

Chciałbym z tego miejsca jeszcze raz podziękować wspaniałym organizatorom, moim wspólokatorom, i wszystkim zlotowiczom za wspólnie spędzony czas, gdyż były to najprawdopodobniej najlepsze dni mojego życia. Do zobaczenia już w październiku!

Dziękuję, tępe ch***! :lol: :lol: :lol:

PS Także prosiłbym na PW o linki do zdjęć, które nie zostaną udostępnione do ogólnej wizji.

PPS Zdjęcia ode mnie będą wieczorkiem.
Obrazek
Who the fuck is Michael Owen?
Avatar użytkownika
Kuba
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 785
Dołączył(a): 1 paź 2006, o 14:16
Lokalizacja: Malbork

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez Witz » 18 sie 2009, o 18:40

w swoim przedługim poście zapomniałem o jednej najgenialniejszej sprawie z tego zlotu:

pozdrawiam PRZECHUJA, który myślał, że Agnieszka Mitchelowa jest moją żoną :lol: :lol: :lol:
Witz
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1968
Dołączył(a): 30 sie 2005, o 17:00

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez Szmajchel » 18 sie 2009, o 18:40

Na kolejne pozlotowe dni trzeba przeznaczyc czas na ogladanie zdjec i czytanie postow. Teraz cos ode mnie..

Przed zlotem miałem małe obawy co do tego czy, aby na pewno dobrze robie wybierając się do Serpelic, mimo faktu, ze już dosc spora grupke kibicow miałem zaszczyt poznac wczesniej. Po trafieniu do osrodka i pierwszych powitaniach natychmiast te obawy zniknęły i zaczęła się wspólna zabawa. Wpierw pojechaliśmy w poszukiwaniu boiska i trafiliśmy do Konstantynowa. Po pierwszych oględzinach stan murawy dostal 3gwiazdki i zostala dopuszczona do rozegrania prestiżowego meczu (pomimo takich atrakcji jak kwiatki, grzybki czy krowie placki ^^).


Pierwszy wieczór
dosyc niemrawy (czyt.krotki), ale kto się bawil ten się bawil mimo dlugiej i meczacej podrozy (paradoksalnie byłem najbardziej zmeczony, chociaż ze do Serpelicj przyjechalem prosto po urodzinach kolezanki :P ). Swietnie było podczas chrztu gdzie na karaoke wielkie show dali Rogal i Liverpoolski, szacun! Co tam było.. hmm konwersacja z Olafem, Witzem, Wieviorem na temat tej malej rudej ku**wy Malej Mi która upominala się o pocalowanie muszelki w kuchni :D Next.. Sochaldo show, podczas którego ponad 30osob zgromadzilo się pod oknem z nadzieja na ciekawy seans, brakowało tylko popcornu i akcji.. a kasiorke za wejściówki to Gin zebral ;)

To był przedsmak dnia następnego, wszyscy w miare wyspani odbyliśmy pierwsze treningi a wśród Reszty Świata jeden szpieg redakcyjny Sochal rozpoczal wojne psychologiczna. Straszył nas tekstami typu „Będzie historyczny wpie*dol” (w sumie tak było, ale nie spodziewal się ze Reszta Swiata spuści lomot :D ).Poziom niepokoju nieco wzrosl, ale w bojowych nastrojach pojechaliśmy do Konstantynowa. Iza w przedmeczowej mowie powiedziala krotko „Macie wygrac, albo.. ‘dostaniecie’ „ ;) Widac Reszte Swiata niezle to musialo zmobilizowac, ladny ten wynik 5:1. Z Jurasem niczym Torres i Voronin (dwoch na szpicy :lol: )próbowaliśmy cos w końcówce ukłuć, ale Redakcja dzielnie sie bronila. Gralem z kontuzja kostki wiec nieco technika i szybkość w porównaniu do formy sprzed marca była -40. Na szczescie nie byłem potrzebny bo pierwszy sklad pozamiatal już wszystko w 60min ;)

Masacra:”Izunia musimy kogos zmienic, ale jak ktos madrze podkreślił srodka obrony się nie zmienia. Tadzio to normalnie Carragher nie do przejscia…”
Belaiza:”No nie do przejscia, tylko żeby jak Carragher nie strzelil samoboja”. Tedi is Carra ;)

Wyrazy szacunku dla ekipy która przeszla do Serpelic z powrotem na PIECHOTE! I postanowila nie pic do polnocy, jestem pod wrazeniem!

A nocka.. oj dluga i najlepsza była. Brawo dla Lady Milan i Nutty’ego za to ze podobnie do mnie są pasjonatami piosenek LFC, nawet tych rzadko spiewanych ;) Z innymi tez dalo rade pośpiewać wiec możecie czuc się również wyróżnieni. Tance, pociag w swietlicy, było przesympatycznie. Ale to nie był koniec atrakcji, bo mimo ze już było grubo po 4.00 to warto było czekac na akcje zlotu przed domkiem nr.4 :lol: . Filmik posłałem do osob tam obecnych 8) Plakalismy ze smiechu non stop tak do 5.20, „ale ja tu stoje!” :lol: Ola mam nadzieje ze znalazłaś ta karte ze zdjęciami do aparatu, my zrobiliśmy jedno tak na pamiątkę hi hi która mam nadzieje poślesz na PM ;)

Sobota, oj ciezkie było wstawanie, ale na nogi postawila nas chyba ta Git Czeresnia. Uroczyste wreczenie Zlotego Buta dla Marka a w tle slychac bylo tylko pistoleciki na kulki kupione z bazaru, hiehie. Kostka puchla mi w oczach wiec niedane mi było pograc z w siatke. Wieczor był w miare spokojny, ognicho, dlugie rozmowy o egzystencji, Spartak Moskwa i do 4.00 wytrwalismy przy ognichu by zobaczyc jak dla rozgrzewki Kama z Nuttym biegaja wokół osrodka :lol:

Warszawa- Bradleys, dawno nie widziałem tak duzej ekipy w tym pubie i szkoda ze tylko nasi chłopcy nie postarali się, aby sezon zaczac bardziej pozytywnym wynikiem.

Wiele osob mnie pozytywnie zaskoczylo, wiadomo-forum a rzeczywistość to inne bajki. Każdy czerwony brat czy siostra to wielka indywidualność i ciesze się niezmiernie ze moglem poznac kolejnych supporters of our beloved Liverpool ;) Swietnie się z Wami bawilem i mam nadzieje ze zobaczymy się gdzies na jakims meczyku w najbliższym czasie ;) Danke!

Poslalem zdjęcia i filmiki, jeśli ktos nie dostal proszę o PM a podesle linki.
Avatar użytkownika
Szmajchel
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 66
Dołączył(a): 18 mar 2009, o 01:20
Lokalizacja: Biała Podlaska/Lbn

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez Gin » 18 sie 2009, o 19:25

Słuchajcie, mam ogromną prośbę!! Proszę Ludzi z Aparatami, prześlijcie mi jeszcze raz wszystko ze zlotu na PW, ponieważ moja kochana Honia przypadkiem skasowała wszystkie wiadomości a chciałem foty pościągać. Wiem, że to wiąże się z pewnym wysiłkiem i poświęceniem Waszego czasu, ale Proszę jeszcze raz o LINKI.....

pozdrawiam....
“You, me, or nobody is gonna hit as hard as life, but it ain’t about how hard you hit, it’s about how hard you can get hit and keep moving forward, how much you can take and keep moving forward. That’s how winning is done” - Rocky Balboa
Avatar użytkownika
Gin
Robbie Ryder
 
 
15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership
Posty: 1904
Dołączył(a): 14 sie 2004, o 17:42
Lokalizacja: 19 Południk

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez AguL » 18 sie 2009, o 20:52

Wybaczcie, że dopiero teraz daję znak życia, ale wcześniej się ogarniałam i cieszyłam widokiem swej własnej łazienki po tygodniowej przerwi :lol:

Ale do rzeczy :) jako, że uczestniczyłam w spotkaniu z Czerwonym po raz pierwszy w życiu muszę przyznać, że doznania kapitalne (pomimo mojego chrztu debitantów <lol>), ale co tam- grunt to dobra zabawa :) Poznać tylu fantastycznych ludzi w jednym miejscu i czasie jest fenomenalą sprawą dla osób pojawiających się właśnie pierwszy raz.

Kilka momentów, które najbardziej zapadły mi w pamięć:
* wcześniej wspomniany przebieg mego chrztu w postaci pożal się komukolwiek"talentu" wokalnego haha

* przyłapanie Kolegów kolejno Sochala i Masacry ma wcinaniu tego czego niby wystrzegali sie jak ognia :lol: [oj naiwna Agula była, naiwna..]

* zaliczenie wejscia przez to takie malutkie okienko wejścia do domku :D bo drzwi zamkniete, a klucz znalazł sie środku jakims trafem, a to dlatego, bo się chciało być madrzejszym i ulokować go w takim miejscu aby kikt ciągle nie musiał szukać u innych wspołlokatorów.

* no i kwestia meczu w Warszawie :) Ach, wynik nie zadowalający, ale mimo to przeżyć i wspomnień nikt mi nie zabierze :)

A na koniec ostatnia jakże ważna rzecz podsumowająca te kilka dni, a mianowicie: ZAJEBIŚCIE BYŁO WAS WSZYSTKICH POZNAĆ!


P.S Zdj i te inne dodam jak Internet nie bedzie szwankował.
Liverpool Football Club - My Passion, My Love & My Life
Avatar użytkownika
AguL
Owsianka
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 213
Dołączył(a): 22 maja 2008, o 14:18

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez Nutty Buddy » 18 sie 2009, o 21:25

Witz może być Królem Zajebistości, Julka Mitchella Przech*ujem zawołanym (nie miej mi tego za złe Rafał :wink: ), ale teraz wszyscy na 3-4 pokłońmy się prawdziwemu mistrzowi. Mistrzowi Drugiego Planu :roll:


http://img169.imageshack.us/img169/6153/dscf0474.jpg


:lol: :lol: :lol: :lol:

// ściągnij zdjęcia Adasia to porozmawiamy o mistrzostwie drugiego planu, co? :lol: / wilk bardzozły

E: Ściągłem, i co? :wink:

// na którymś ze zdjęć, nawet nie pamiętam którym. ale z Kasią - Vielinką, Dagą i Błażejem zdaje się. drugi plan. z prawdziwego zdarzenia. no chyba że to nie są zdjęcia Adasia. ale chyba są. nevermind :P / wilk
Ostatnio edytowano 18 sie 2009, o 21:30 przez Nutty Buddy, łącznie edytowano 1 raz
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 1949
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

Postprzez Brewka » 18 sie 2009, o 21:30

Ja tam czekam na zdjęcia od bodajże Kamy, to wtedy poznacie Mistrzów Drugiego Planu... Z tym, że bądźcie tolerancyjni wtedy :lol:


EDIT:
Jurek - zapomniałem. teraz się boje, bo jak mi do Dzierżoniowa wpadniecie... Kama nie dawaj tych zdjęć do publiki, proszę Cię! :shock: :lol:

Kuba - haha, a Ty na silę do nas wbiłeś, też liczyłeś na coś, przyznaj się :lol:
Ostatnio edytowano 18 sie 2009, o 21:37 przez Brewka, łącznie edytowano 3 razy
Obrazek
Avatar użytkownika
Brewka
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 658
Dołączył(a): 3 sty 2006, o 16:22
Lokalizacja: Dzierżoniów

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Spotkania fanów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości