Strona 4 z 11

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 19:43
przez Witz
właśnie app zdjęć. wszyscy, którzy już je wrzucili do neta mogliby mi na pw albo gg podrzucić? byłbym grejtful :)

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 19:46
przez GoodShit
SCORPARO napisał(a):Foto (ocenzurowane oczywiście ) - zainteresowani - nie drżyjcie :lol:

http://www.megaupload.com/?d=4SD8ZW81


Czyż to nie zrządzenie losu? :lol: http://img197.imageshack.us/img197/6443/losext.jpg :lol: :lol:

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 19:47
przez glapa91
Hehe troszke duzo zdjec.
Ja tez prosil bym o wysylanie linkow na PW badz zamieszczanie ich na forum:0wielkie dzieki z gory

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 19:54
przez RogaL
Gin napisał(a):
:lol: :lol: Rozjebałeś mnie tym hasłem wielokrotnie zwłaszcza pod delikatnym wpływem, bo miałeś przepity głos :)
A Palenie herbu szmat z united zawsze jest fajne czy strzelanie do Ronaldo.


Ej blad w zdaniu, powazny blad ortograficzny!!!! mianowicie:

Ronaldo ŹLE
ronaldo DOBRZE

:D :D :D :D :D

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 20:04
przez sensej
Było mega Pizdato i wielkie podziękowania dla Was po raz -enty. Pogoda w końcu dopisała i mimo pierwszego dnia kiedy troszkę popadało było na prawdę wspaniale. Ośrodek wyśmienity. Bardzo wysoki standard domków i okolicy (piękna plaża nad Bugiem czy chociaż teren ośrodka). Bałem się o te wnętrza ale klapa mi opadła kiedy zobaczyłem łazienkę, kuchnię i same sypialnie.

Grill i wspólne ogniska to coś przefantastycznego. Tyle karkówek, sałatek czy surówek dawno już nie jadłem. Zresztą gdybym mógł jeszcze zmieścić to jadłbym i jadł bo w gronie takiej ekipy to coś magicznego. Do tego przesiadywanie wieczorami przy wspólnym ognisku i rozmowy utkwią mi w pamięci. BTW przypominam sobie nieziemsko wykonane w sporej grupie Naszego Hymnu. Śpiewając "You'll Never Walk Alone" w splecionych rękach wokół ogniska podchodziłem do każdego i nie wiem czego ale stykałem się czołem śpiewając kolejne słowa z Waszymi głowami. Wtedy do prawdy wiedziałem, że nie będę szedł sam. Nigdy.

No i śpiewy. To czego mi od długiego czasu brakowało. Było gorzej niż w Sulejowie, gdzie była magia, gdzie każdy kilka godz stał na deszczu czy w domku i każdy śpiewał. Teraz było trochę piknikowanie ale jak ktoś chciał to śpiewał. Była spora grupa, w której mogłem pokazać swoje zdolności twórcze wydzierając japę :D Warto wspomnieć o jednej: "Alle Alle! Sinama-Pongolle!" to kawałek, przy którym moja dusza się radowała a uśmiech nie schodził z twarzy :happy: Tak więc generalnie na tyle osób, za mało śpiewania...

Być może kosztem śpiewania, miałem okazje poznać bliżej ludzi, z którymi wcześniej nie rozmawiałem albo pogadać ze starymi znajomymi. Tutaj na plus, bo wiele rozmów przeprowadziłem, tych głupich i tych poważnych. W Sulejowie raczej było nieśmiało, jednak teraz to nadrobiłem i myślę, że z 95% ludnością udało mi się pogadać. Dzięki wielkie przy okazji za współlokatorów : Bizzy, Brewka, Bati91, Majki za wspólne nocowanie, szczególnie ostatniej kiedy brzuch mnie bolał od śmiechu :lol:

Mecz. Nareszcie! Odgryzła się Reszta Świata z nawiązką za te lata dostawania batów. Brawa jednak należą się obu drużynom, bo Redaktorzy walczyli do upadłego, oddali mnóstwo zdrowia jednak My w tym ja grający ostatnie ok 20 min przyczyniliśmy się do takiego a nie innego wyniku. Dzięki temu chyba zaskarbiliśmy sobie troszkę więcej szacunku wśród dotychczasowych mistrzów :wink: Jakie jest przesłanie? Nastąpił przełom. Teraz nastąpiła era dominacji Reszty Świata!

Ogólnie Zlot przypominał troszkę bardziej piknikowanie, leżakowanie, odpoczywanie niż zeszłoroczny Hardkor w Sulejowie, gdzie nieprzespane dni wypełniały skakanie po kałużach, ciągłe rozgrywki w piłkę, śpiewy, nocne opowiadania, śmiechy i rozlewanie kolejnych drinków). Jednak tym razem udało mi się postrzelać do krystynki rolando czy butelek po piwie.

Podziękowania w stronę moich sąsiadów (domek Iwonki, drugi domek Dagi i Vielinki) za wspólne posiłki , które były częścią integracji. Fajnie było każdego poranka wstąpić na herbatkę czy kawałek posiłku skonsumować.

Przezabawnym momentem, o którym warto wspomnieć była podróż (10km) na pobliskie boisko samochodami. Dobrze, że kilka było kombi, bo znalazło się kilku zapaleńców, którzy w czwórkę wsiedli do bagażnika :D normalnie masac/kra :D czekam na zdjęcia!

Do tego ciekawy wieczór czwartkowy i karaoke debiutantów. Śmiech, podziw, ogólnie pełen wypas zabawy dostarczyli nam zarówno piosenkarki-rze jak i szefostwo, które poprowadzili ten chrzest.

Niestety rok temu było lepiej co jest związane chyba z moim debiutem. W Sulejowie była magia i atmosfera, której brakowało mi nieco w Serpelicach ale nie znaczy, że nie było dobrze. Było zajebiście, był grill, ognosko, świetlica, pogoda, której brakowało w tamtym roku.

Nie mam zamiaru rozpisywać się o każdym, jak to robiłem przed rokiem. Jedynie wspomnę w ciągu kilku następnych dniach o kilku osobach i podziękuję im za poszczególne rzeczy w oddzielnym poście. Dobra, to lecę sprawdzić czy rowery stoją...

Swojego posta nr 800 dedykuję wszystkim którzy zjawili się na zlocie!

pozdrawiam sen.

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 20:12
przez Gin
Ja również mam ogromną prośbę do ludzi z Aparatami, aby przesłali mi na PW linki do zdjęć, zwłaszcza: Iza(bez cenzury), Kaziu, Daga, Szmajchel (z filmem Pelca), ADAŚ :) od powiększania biustów :P i WSZYSCY INNI :)

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 20:13
przez bizzy
i mnie :D

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 20:16
przez AcRoSs
Fotki myślę, że fajnie by było gdyby każdy kto je robił porozsyłał na Privie do zainteresowanych. Wiem, że więcej to zachodu i w ogóle, jednak myślę, że niektóre naprawdę nie nadają się do pokazania przed całą Polską, takie mam zdanie;D. W niedługim czasie reszta ludzi, która nie mogła przyjechać na zlot i tak je zobaczy, bo zrobiona zostanie przecież galeria z całego pobytu z Serpelic.

Tęsknie...

Pozdrawiam.

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 20:19
przez lfc
O tak, ja też bardzo poproszę o linki do fotek :) :!: :!: :!: :!: :!:

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 20:20
przez blazej
wyśmienity pomysł moich przedmówców :D


Też poproszę w takiej formie

Pozdrawiam...

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 20:24
przez majki
Majki bezpiecznie ale nie bez przygód jest już w domu :)

Fotki też poproszę, później coś więcej naskrobię

@Tedix
Ot i mądrego przyjemnie posłuchać, ta opcja chyba najlepsza, Wievior :roll:

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 20:27
przez glapa91
Dobry pomysl kto moze i komu sie chce niech moze to powysyla na PW fotki do osob ktore sa na zdjeciach. Ja tez bym prosil jezeli ktos posiada jakies zddjecia ze mna :D

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 20:51
przez tedix
Ja bym tez prosił zdjęcia na PW od wszystkich,a może najlepiej byłoby tak jak w zeszłym roku zrobił Wieviór?

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 20:52
przez Iwona
To czas na "małe" podsumowano ode mnie.

Nie chciałabym się powtarzać, no ale muszę: zlot ociekał zajebistością! :)

Teraz podziękowania...
Chciałabym podziękować organizatorom za tak wspaniałą organizacją zlotu, wszystko było pozapinane na ostatni guzik.
Dziękuję moim towarzyszom podróży: Grzegoorzowi, Majstrowi i Liverpoolskiemu, że znosili ciągłe moje gadki na temat tego jacy to Steven i Glen są cudowni... :D
Dziękuję jeszcze raz Grzegoorzowi i Majstrowi, że byli tacy mili i przygarnęli mnie w drodze powrotnej. Gdyby nie Wy to bym sobie czekała 5 godzin w nocy na dworcu we Wrocku... fajnie, że mogę na Was liczyć :) Przy tym dziękuję Rogalowi za jego zdolności w prowadzeniu samochodem, że cudem dojechaliśmy na dworzec i zdążyliśmy na pociąg. JESTEŚ WIELKI!
Dziękuję moim współlokatorom, że ze mną wytrzymali w domku. A jeśli chodzi to domek to dziękuję wszystkim, którzy zdecydowali się jeść u nas śniadania i pić różne napoje. Miło mi było Was gościć w cudownym domku "jeden do potęgi dziewiątej" :happy:
Muszę jeszcze wspomnieć o kilku osobach, które umiliły mi zlot. Iwan, wspominałam, że Cię uwielbiam? 8) Majki, gdzie jesteś... coś się dawno nie witaliśmy... :( Agulka, kocham Cię Siostrzyczko.


Więcej nie jadę na zlot, bo nie chcę podtrzymywać swojej tradycji płaczu przy pożegnaniach... dobrze, że Grzesiek miał chusteczki :P

P.s. Mam sporo fotek i postaram się je porozsyłać. Jak ktoś nie dostanie to najwyżej niech się upomni to zobaczę czy mam jakieś fotki z tymi osobami. I oczywiście czekam na fotki ze mną :wink:

Re: 5 Zlot Fanów z LFC.pl - wrażenia

PostNapisane: 17 sie 2009, o 21:09
przez Amigos
Tarnów, właśnie wrócił do domu. Przyznam, że powrót wyglądał niczym thriller ;p Ale adrenalinka jeszcze nie zaszkodziła.
Jestem jeszcze nie wyspany po podróży. Jutro się rozpiszę trochę więcej. Ogólnie powiem, że ociekało zajebistością. Były to moje najlepsze 5 dni wakacji.
W tym, że miejscu chciałbym podziękować wszystkim za wspólny pobyt w Warszawie to było zwieńczeniem całego zlotu. Ciesze się, że mogłem skorzystać z takiej wycieczki, gdyż zapewne nie szybko pojawiłbym się w tym mieście, czy chodź by w muzeum.
W tym momencie chciałbym przeprosić wszystkich z którymi nie zdążyłem się pożegnać w stolicy. Czas nas tak naglił, trochę się zagapiliśmy, ale to przed to że tak dobrze się bawiliśmy.

Wielkie ukłony w szczególności dla Nutty'iego - co się chłopak napracował i robotę odstawił w Wawie to głowa mała. Gdyby nie Ty to pewnie zaczynalibyśmy dopiero drogę powrotną.
Kaminho i DWT-Adam dzięki wielkie za pomoc przy bagażach.
Mógłbym się jeszcze tutaj rozpisywać ale pamięć jeszcze nie jest dobrze wyprasowana ;p

Zlotowicze - Kocham Was :) :D :!:

PS. Prosiłbym również nieocenzurowane :lol: zdjęcie na PW