Wyjazd do Berlina

Tutaj znajdziecie wszelkie informacje na temat zlotów organizowanych przez serwis LFC.pl a także innych spotkań.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Postprzez veV_ » 25 lip 2008, o 01:18

Minelo juz wiele, wiele godzin od zakonczenia tego wspanialego wyjazdu, ale mam wrazenie, ze wciaz do konca nie ochlonelam (nic dziwnego ;) ), wiec pewnie nie rozpisze sie jak chociazby Marek (BTW swietna relacja), ale sprobuje naskrobac chociaz pare slow (:

Dzien przed wyjazdem mialam wiele watpliwosci. Wiele watpliwosci budzil fakt, ze chociaz tak dlugo korzystam z tego serwisu, to tak naprawde nikogo nie znam i ze ten dyskomfort moze przycmic emocje zwiazane z meczem. Ale nie.
Bylo naprawde fantastycznie, w ogole ogromne wrazenie zrobil na mnie sam widok tylu kibicow LFC na raz ;D Pozniej autobusowe spiewanie... (chcialabym tutaj zaznaczyc, ze przod autokaru spiewal solidnie, nie wiem skad te wyrazy rozczarowania ;) )... rodem z The Kop.
Droga z autobusu na stadion... Pelni radosci, entuzjazmu, rozspiewani.. Nic dziwnego, ze wzbudzalismy zainteresowanie - zaden Scouser nie powstydzilby sie takiego wejscia. (:
Na stadionie... Przyznam szczerze, ze wchodzac na stadion oniemialam z wrazenia, gigantyczny, naprawde wspanialy O_O. Po spojrzeniu na murawe swiat przestal istniec :D - zawodnicy LFC juz rozgrzewali sie na boisku. Emocje byly ogromne. Ok. 10 minut przed rozpoczeciem meczu na stadionie rozbrzmialo You'll Never Walk Alone a wraz z nim i nasze spiewy. Na stojaco, z szalikami w gorze... Chcialoby sie, zeby ta chwila trwala dluzej niz 3 minuty... Trudno mi sobie wyobrazic jakie emocje odczuwa sie w takim momencie spiewajac hymn na Anfield, skoro na wyjezdzie jest tak magicznie :]
Zawodnicy pojawiaja sie juz na murawie, pierwszy gwizdek i zaczelo sie... Minuty mijaly nieublaganie, jakby ktos przyspieszyl czas. Szybko nadszedl koniec pierwszej polowy. Druga minela jeszcze szybciej, tym razem pod znakiem wyczekiwania na chocby jednego gola, ktorego sie niestety nie doczekalismy. Sedzia nie przedluzyl meczu ani o minute, gwizdek. Dziwne uczucie, koniec meczu. Przeciez nie zdazylismy sie nacieszyc widokiem naszego teamu. The Reds pokazali klase, dziekujac kibicom za przybycie robiac runde honorowa.
Chwile pozniej trybuny pustoszeja i po kilkunastu minutach zostajemy na stadionie sami (nie liczac kibicow LFC z sektora gosci ;) ). Jeszcze chwila na ochloniecie, na radosc, na rozmowy, zdjecia i spiewanie. Ochrona poprosila nas o opuszczanie stadionu i tak, ociagajac sie ;d, uczynilismy. Po wyjsciu czekala nas feta z kibicami LFC z roznych stron swiata. To bylo niesamowite, czulo sie czerwona jednosc, zadne podzialy nie mialy znaczenia. Spiewy nie ustawaly az do dotarcia do naszego autokaru.

Po drodze jeszcze przerwa na kebaba, badz blizej niezidentyfikowana potrawke od Chinczykow (ktora niezbyt przypadla mi do gustu ;p) i ruszylismy w droge powrotna, robiac przy okazji maly trip po Berlinie - trzeba przyznac, ze miasto robi wrazenie.
Pozniej, szczerze mowiac, niewiele pamietam, bo padlam kilkanascie minut pozniej i obudzilam sie dopiero w Szczecinie ;) Tam, na wpol nieprzytomna powloklam sie na przystanek autobusowy, na ktory wkrotce przyjechala taryfa. Wkrotce bylam juz na kwaterce, jednak tym razem nie bylo latwo tak zasnac.. :} Obudzilam sie dosc pozno, ale dzieki temu nie musialam pozniej dodatkowo odsypiac (: ... Moj PKS powrotny mialam o 14:30, wiec po podrozy z przesiadka zameldowalam sie w domu ok. 18. Nic to w porownaniu do Waszych dluugich tras :)

Niestety wszystko co dobre, szybko sie konczy i tak bylo tym razem. Taki wyjazd to zdecydowanie za malo czasu, zeby poznac wszystkich i mam nadzieje, ze bede miala jeszcze nie jedna okazje, zeby to nadrobic. Z tego miejsca dzieki serdeczne calej ekipie za swietny klimat i w ogole za wszystko, jestescie fantastyczni ;D i kazdemu z osobna, a szczegolnie tym, ktorych bylo mi dane chociaz troche poznac, pogadac, itd. :)

DZIEKI, DZIEKI, DZIEKI :)

_________________________________________________
Oh, when The Reds go marching in...
I want to be in that number When The Reds go marching in !
Avatar użytkownika
veV_
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 230
Dołączył(a): 6 sty 2007, o 22:46
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez AirCanada » 25 lip 2008, o 12:12

Dla mnie podobnie, jak dla wszystkich ten wyjazd byl po prostu rewelacyjny :) Spelnily sie w koncu marzenia wiekszosci ekipy o zobaczeniu na zywo chlopcow z Liverpoolu w akcji.

Eskapada Berlin rozpoczela sie w moim przypadku juz w poniedzialek kolo 20, kiedy na dworcu w Rypinie mialem okazje przywitac Duszka z 'lfc'. Normalnie tak bylismy podekscytowani tym wszystkim, ze zasnelismy gdzies dopiero przed 2-ga a przeciez kolo 5-tej trzeba bylo juz na nogach byc :lol:

Rano po odwiedzeniu piekarni, porannych toaletach i sniadaniach wreszcie w trojke wyruszamy na dworzec PKP, po uprzednim trzykrotnym sprawdzeniu, czy wszystko ze soba zabralismy:)

Podroz mija bardzo spokojnie, w Golubiu Dobrzyniu dosiada sie ciekawy Pan, ktory probuje wytlumaczyc kierowcy, ze jego syn jest z pierwszej grupy inwalidzkiej i ma na to zaswiadczenie, wywiazujac drobna awanture z kero :D

W Toruniu na PKP docieramy dobre 50 min przed planowym przyjazdem pociagu, zaopatrujemy sie w bilety i czekamy :roll: Jakis wyraznie zagubiony Pan prosi Nas o drobna pomoc finansowa, gdyz cos tam mu sie zepsulo, wiec dostal ze 3-4 zlote :P

Pozniej laska z grubymi nogami a takze deskorolka :lol: Pociag linii Olsztyn-Wroclaw, ktorym jechalismy przybyl na dworzec jakies 15min pozniej.

Ruszamy w trase do Poznania. W Inowroclawiu witamy kolejnego towarzysza podrozy 'Pepe'. Przed jego wyjsciem do pociagu, przez okno wyraznie sygnalizujemy mlodemu fanowi Chelsea, by szybko zdjal szmate, ktora ma na sobie :lol:

Na jednej ze stacji konduktor pyta sie 'dokad jada fani Manchesteru'. Dopiero po chwili po naszej gniewnej odpowiedzi sie zreflektowal. Po tym zniewazeniu nie mogl liczyc na mile dyskusje. Pytal sie ile kosztuje koszulka Liverpoolu, czy Nasze sa oryginalne i dodal, ze on widzial takie reprezentacji Polski za 100zl :lol:

Docieramy do stolicy Wielkopolski z delikatnym opoznieniem. Widzimy przez okno spora czesc ekipy i witamy ja w rytmie 'We've won it five times' :)

Mimo wielu eskapad z LFC.pl moglem wreszcie zobaczyc kilka upragnionych twarzy jak chociazby Bizzyd czy Mat.

Niedlugo pozniej nadjezdza kolejny 'zug', z Katowic do Szczecina. Caly wagon zostal wypelniony czerwona sila. Siadamy gdzie popadnie i ruszamy do kolejnego punktu zbiorczego.

Na miejscu wita nas Alex z Aska, Joanna, Pelcu, Banan z kolega i Jamie. Wkrotce moim oczom ukazala sie takze postac redaktora Macka, Justyny czy Maytmana po dlugiej nieobecnosci :)

Przyszle The Kop z tylu autokaru musialo sie zaopatrzyc w piwko, by podroz do Berlina mijala naprawde milo.

Wsrod Kopites :) jest Duszek, lfc, Pelcu, Openmind, Jamie, Banan i ja. Doslownie od samego poczatku w autobusie zaczynaja sie dziac cuda.

Przyspiewka o Samim, ktora podbila Warszawe po Arsenalu zaczela takze dominowac w busie do Berlina.

Trzeba przyznac szczerze, ze naprawde bogaty repertuar mielismy.

Po piwie jak to po piwie chce sie siusiu, dlatego bodajze 3 przerwy mielismy na niemieckich drogach :lol:

Pozniej mielismy jeszcze pare roznych problemow natury fizjologicznej, ale jako fani Liverpoolu dalismy rade :lol:

Wysiadamy w koncu przed stadionem olimpijskim i wszyscy doslownie :shock: Z zewnatrz ten obiekt strasznie przypominal mi Koloseum.

Zaczynamy spiewac w 30 kilka osob i od razu wywolujemy zszokowane miny Niemcow wedrujacych na stadion.

Filmuja Nas niczym, Chinczycy Sukiennice w czasie wycieczek do Krakowa :lol: robia Nam i z Nami fotki, normalnie szok.

Ogolnie fani Herthy byli bardzo pozytywnie nastawieni poza jakimis wyjatkami - faszystami, ktorzy chcieli Nas obrazic, ale im sie nie udalo, bo My mielismy na takich tego dnia wyjebane na calej linii :D

Wreszcie pojawiamy sie na trybunach. Kolejny wytrzeszcz oczu fanow :shock: :) Pojawia sie problem z wywieszeniem Naszego bannera pieknego. Wspolnie z Joaska, Duszkiem, Pelcem i Olkiem przemierzamy dluga droge i po wielu prosbach porzadkowych, wkrotce wchodzimy NAD sektor gosci i wieszamy flage w dobrym miejscu :wink:

Wracamy na sektor i siadamy, gdzie popadnie, co wprowadzilo troszke zamieszania, gdyz ulozeni Niemcy za cholere mimo wolnych miejsc doslownie rzad ponizej nie chcieli tam zasiasc, tylko koniecznie tak jak jest na bilecie.

Po 5 minutach jednak udalo sie wszystko opanowac :wink:

Mecz jak to mecz, ogladaliscie na sopcascie, wiec wiecie. Przyznam, ze zupelnie inne wrazenia sa z tybun patrzac, niz w tv. Taki Mascherano chociazby. Po tym meczu to juz najmniejszych watpliwosci nie mam, co do klasy Argentynczyka.

Robimy sobie oczywiscie multum fotek, nagrywamy filmiki etc.

Po meczu dlugo nie zamierzamy opuscic olimpijskiego i dopiero pod opieka ochrony to robimy :lol:

Co sie jednak dzialo pozniej :roll: Fani Liverpoolu jednocza sie w jedna duza calosc pod stadionem. Mielismy swojego guru :lol: Do dzis nie wiem, czy nie przystapilismy do jakiejs sekty :wink:

Po godzinie trzeba sie bylo jednak zbierac do autokaru. Cos do jedzenia by sie przydalo, wiec byl zapowiadany kebab, na ktory wszyscy czekali z utesknieniem. Chyba jednak to nie byl slynny turecki, bo smakowal gorzej od rypinskiego :lol:

Wkrotce nastepuje chwila wyjazdu z Berlina. W autobusie masowo zaklad pogrzebowy, by sie przydal :lol: Miny wiekszosci mowily same za siebie. Mi samemu smierc pare razy zajrzala w oczy a Pelcowi to juz w ogole :D

Kolo 2 docieramy do Szczecina. Nastepuje przykry moment pozegnania z niektorymi czlonkami ekipy. Idziemy na stacje paliw zasilic sie napojami i czyms do przegryzienia, po czym idziemy do Akademika ... szkoda bylo jednak 30zl za 2 godziny pobytu na miejscu, wiec zmiana planow :)

Ruszamy w dluga piesza trase na dworzec. Aska daje mi w prezencie plecak do noszenia z kamieniami z Juraty :lol:

Pozniej nosimy Nasze biedactwo w koncowce etapu na rekach, bo kontuzja nogi dala o sobie znac a nie moglismy dopuscic, zeby mama Nam potem zarzucila, ze 'zniszczylismy' dziewuche :)

W polowie drogi trafiamy jednak dzieki dadze na autobus miejski. 3-4 osoby kasuja bilety a reszta kursuje na gape :wink:

W miedzyczasie dosiadaja sie 3-4 mocno podjebane laseczki, ktore pomylily Nas z fanami reprezentacji Polski :lol:

Wreszcie dworzec PKP w Szczecinie i 2 godziny czekania na pociagi.

Kupujemy sobie bilety. Niektorzy korzystaja takze z lazienki na dworcu. Nie sadzilem, ze tak ladnie sie tam mozna umyc :lol: gdyby wiekszy kran ciut byl to nawet wlosy w szalecie miejskim by sie umylo :P Dobrze, ze chociaz czlowiek umyl zeby i twarz przeplukal to od razu lepiej bylo na duchu :roll:

W tym momencie stan mojej kontuzjowanej pachwiny nie byl najlepszy, co mialem okazje sam sprawdzic :o

Przed wejsciem na glowny w Szczecinie spotykamy Pania Krysie razem ze swymi przyjaciolmi, Panem Bosmanem i Alicja Wisniowa. Rzadzili wspolnie niepodzielnie :wink:

Dociera w koncu ta 6 i powoli kazdy wedruje do swojego pociagu. Ostatnie pozegnania :(

Razem z duszkiem, lfc i pepe wsiadamy do pociagu, ktory kieruje sie na Lublin.

Myslelismy, ze sobie ladnie pospimy, ale gdzie tam. Jakies naglosnienie w pociagu bylo i na kazdej stacji co 30 min, przerazliwy huk Nas budzil no i czasem konduktor pie........ :lol:

W Toruniu wspolnie z Pepe wysiadamy zegnajac sie z chlopakami.

Mamy drobne problemy z osami na przystanku autobusu miejskiego :)

Docieramy na PKS, gdzie Pepe ma autobus doslownie 15 min przede mna. Ostatni fan Liverpoolu, z ktorym mialem okazje podrozowac wraca do domu :)

W Rypinie melduje sie kolo 14.20, gdzie u babci czeka na mnie pyszny obiad ... :roll:


THE END

Chcialem podziekowac z calego serca wszystkim za ta eskapade. Przede wszystkim podziekowania kieruje w strone Lukasza 'cichutkiego' Majamajewskiego, bez ktorego to naprawde by sie nie odbylo.

Dzieki rowniez Alex. Dobrze, ze mamy kogos tak zorganizowanego w Szczecinie. Ulatwiles Nam bardzo wiele.

Fani Liverpoolu naprawde sa wspaniali a ja kocham Was wszystkich bez wyjatku :roll:

Niektorzy niech zaluja, ze na zlocie ich nie bedzie, aczkolwiek mam nadzieje, ze po tym spotkaniu nie bedziecie miec juz najmniejszych watpliwosci, by stawic sie tam za rok.

Wszakze na 5 zlocie fanow pod patronatem LFC.pl ma zostac przelamana bariera 100 osob - takie me zyczenie :wink:
Obrazek
Avatar użytkownika
AirCanada
Ojciec Chrzestny
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 5015
Dołączył(a): 13 sie 2004, o 23:32
Lokalizacja: Rypin

Postprzez Daga » 25 lip 2008, o 13:38

W koncu udalo mi sie wrzucic fotki na serwer :) Niech Wam sluza!

http://rapidshare.com/files/132138427/part_1.rar.html

http://rapidshare.com/files/132180458/part_2.rar.html

http://rapidshare.com/files/132319921/part_3.rar.html

http://rapidshare.com/files/132333531/filmiki.rar.html

Mam nadzieje, ze beda sie podobac. Dalej nie moge ochlonac po tym wyjezdzie i nadal mam Was wszystkich przed oczami. I Was, i stadion, i pilkarzy. To byl jeden z najbardziej niezwyklych dni w moim zyciu...

Pozdrawiam! :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Daga
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 768
Dołączył(a): 6 lut 2006, o 16:34
Lokalizacja: Kraina Obok Śląska/Kraków

Postprzez Alex » 25 lip 2008, o 13:40

Daga, blagam, tylko nie Rapid, nie kaz mi tego przez tydzien sciagac....

Sendspace.com - to jest to, co tygryski lubia najbardziej :)
Avatar użytkownika
Alex
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1872
Dołączył(a): 28 lip 2006, o 17:09
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez DudzioLFC » 25 lip 2008, o 16:18

Ciezko idzie ten upload zdjec wiec moze zrobie tak: jak juz wszystkie party beda zuploadowane do wtedy wam podam :wink: tak bedzie najlepiej :wink:
"The most important people at the club are the ones who want to be here" - Kenny Dalglish
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
DudzioLFC
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 292
Dołączył(a): 8 kwi 2008, o 23:18
Lokalizacja: Katowice

Postprzez Duszek » 25 lip 2008, o 16:19

Sily zregenerowane takze pora napisac, co nieco.

Moja podroz do Berlina zaczela sie juz w poniedzialek. Razem z Markiem ‘lfc’ z Warszawy udalismy sie do Rypina. Na przystanku PKS czekal na nas Adrian. W bardzo fajnej atmosferze spedzilismy wieczorek i spora czesc nocy. Oj dzialo sie dzialo! Dzieki wielki za nocleg Air! 4:50 pobudka i udalismy sie do Torunia, gdzie z PKP wystartowalismy do Szczecina przez Poznan. W Inowroclawiu do naszej warszawsko-torunskiej ekipy dochodzi Pepe. Dalsze losy juz chyba znacie… Swietnie to opisal bizzyD i Air!

W Berlinie atmosfera po prostu niesamowita. To, co wyprawialismy przed meczem, w trakcie czy po… po prostu Masacra! Cos wspanialego! Pokazalismy jak sie bawia kibice LFC.pl. Naprawde jestem pod wielkim wrazeniem, caly czas przed oczami mam kibicow z Berlina patrzacych na nas z ogromnym podziwem, czy kibicow Liverpoolu z calego swiata, ktorzy skakali, spiewali razem z Nami! Po meczu zabawa juz naprawde na calego… no i ten rytual, w ktorym bralismy udzial. Wspaniala sprawa.

Moje marzenie, tak jak Wasze spelnilo sie. Bylismy na meczu Liverpool FC! Ogladalismy Nasz ukochany zespol na zywo. Moze nie bylo Gerrarda czy Torresa… Ale bylismy MY! Wspaniali fani Liverpool Football Club z Polski!

Chcialbym Wszystkim bez wyjatkow podziekowac za wspolna podroz do Berlina. Niektorych spotkalem po raz pierwszy innych nie… wszyscy jestescie Wspaniali! Z niektorymi nie udalo mi sie porozmawiac, ale jestem pewny, ze jeszcze nie raz sie spotkamy.

Nie zapomne tego wyjazdu do konca zycia… a nasze grupowe zdjecie za kilka dni znajdzie sie na mojej scianie! Pozdrawiam Was Wszystkich! Jeszcze raz dzieki!

Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Duszek
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 114
Dołączył(a): 28 lip 2005, o 18:47
Lokalizacja: Sochaczew/Warszawa/The Kop!

Postprzez openmind » 25 lip 2008, o 16:21

http://www.sendspace.pl/file/2l8LjIAc/


Oto czesc fotek,generalnie powybieralem te najbardziej wyrazne bo upload idzie jak krew z nosa...
Obrazek
"The most important people at Liverpool Football Club are the people who want to be here."
Avatar użytkownika
openmind
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 575
Dołączył(a): 21 cze 2008, o 16:53
Lokalizacja: Grodzisk Wlkp.

Postprzez lfc » 25 lip 2008, o 17:34

Jest chwila czasu to mozna wreszcie cos naskrobac na forum :wink: ...

Wszystko ulozylo sie tak jak sobie to wymarzylismy, cala eskapada przebiegla bez zadnych niemilych "niespodzianek" i jestem pewny, ze kazdy jest w 100% szczesliwy z tego co przezyl.
Obejrzec mecz Liverpoolu na zywo to chyba najpiekniejszy moment mojego dotychczasowego zycia, dziekuje wszystkim, a w szczegolnosci organizatorom, ze mi to umozliwiliscie, bez Was to na pewno by sie nie udalo!!!!!
Zobaczyc po raz kolejny te wszystkie twarze, znow moc porozmawiac na zywo, razem pozartowac-bezcenne!!!!!Oczywiscie wspaniale tez bylo poznac nowych Braci oraz Siostry :) .Czasu bylo malo wiec co zrozumiale z jednymi udalo sie nawiazac wiekszy z innymi mniejszy kontakt, ale to sie nadrobi na Zlocie dlatego nie ma sie czym przejmowac :wink: .
Kto nie byl niech zaluje, tego po prostu nie da sie opisac wiec nawet nie bede probowal.Powiem tylko, ze zaraz po wejsciu na stadion mialem wrecz lzy w oczach i nie moglem wydusic z siebie slowa, wrazenie jakie robil sam obiekt bylo niesamowite, a jesli dodamy do tego rozgrzewajacych sie na srodku boiska graczy The Reds...Dopoki sie tego nie przezyje czlowiek nie ma pojecia co to znaczy!!!!!

Bardzo dziekuje w szczegolnosci Adrianowi za to, ze tak dobrze ugoscil mnie(i Duszka) we wlasnym mieszkaniu.Do latwych gosci nie nalezymy wiec jest za co dziekowac(ale TdF to nikt chyba w Rypinie nigdy o 2 w nocy nie ogladal co :lol: ?)!!!!!

Alex i Asia-jestescie super organizatorami.Wszystko bylo dograne i zapiete na ostatni guzik, swietna robota!!!!!

Majamajewski-To co zrobiles w sprawie biletow bylo niesamowite, tylko dlaczego nie dales sobie podziekowac :) ?!W takim razie teraz korzystam z okazji i chociaz to nie to samo co na zywo: DZIEKUJE, WIELKI SZACUNEK DLA CIEBIE!!!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
lfc
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1416
Dołączył(a): 4 maja 2005, o 16:29
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Alex » 25 lip 2008, o 21:17

lfc napisał(a):Majamajewski-To co zrobiles w sprawie biletow bylo niesamowite, tylko dlaczego nie dales sobie podziekowac :) ?!W takim razie teraz korzystam z okazji i chociaz to nie to samo co na zywo: DZIEKUJE, WIELKI SZACUNEK DLA CIEBIE!!!!!


Nooo, ja nie mialem okazji nawet sie przywitac z Lukaszem, dlatego chopie - dzieeekoweczka :) obiecane piwo na zlocie nie stracilo na waznosci :)

EDIT:

Openmind - co ty chlopie masz smykalke do robienia zdjec, to Masacra :)
Avatar użytkownika
Alex
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1872
Dołączył(a): 28 lip 2006, o 17:09
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez DudzioLFC » 25 lip 2008, o 22:07

Przylaczam sie do wyrazow wdziecznosci dla Lukasza! :) Dzieki!!!

A tu wreszcie macie reszte moich zdjec ktore w koncu sie daly zuploadowac :P
Na wczesniejszej stronie skonczylem na parcie 2 wiec kolejny:

Zdjecia
Part 3
http://rapidshare.com/files/132391361/Zdj__281_cia_-_Berlin_-_Part_3.rar.html

Part 4
http://www.sendspace.pl/file/YSPHfDsD/

Part 5
http://rapidshare.com/files/132420778/Zdj__281_cia_-_Berlin_-_Part_5.rar.html

To tyle jak na zdjecia a teraz filmiki :roll:

Filmik 1

http://rapidshare.com/files/132414689/Filmy_-_Berlin_22.07.08_-_Part_1.rar.html

Filmik 2

http://rapidshare.com/files/132425103/Filmy_-_Berlin_22.07.08_-_Part_2.rar.html

Filmik 3

http://rapidshare.com/files/132423858/Filmy_-_Berlin_22.07.08_-_Part_3.rar.html

Sorki ze na rapidzie ale nie mam cierpliwosci do sendspace :P :P :P osobiscie wole rapid i dlatego :)

Jutro jeszcze zapodam 3 filmiki no i to bedzie ode mnie na tyle :) Pozdro


p.s Ale z tego co wiem to na free mozna pobierac ile sie chce bez czekania tej godziny co kiedys trzeba bylo.Tylko poprostu trzeba jeden za drugim sciagac.Nie wszystkie na raz.Wazne ze sa i ze kiedys je sciagniesz Alex :P
Ostatnio edytowano 25 lip 2008, o 22:14 przez DudzioLFC, łącznie edytowano 2 razy
"The most important people at the club are the ones who want to be here" - Kenny Dalglish
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
DudzioLFC
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 292
Dołączył(a): 8 kwi 2008, o 23:18
Lokalizacja: Katowice

Postprzez Alex » 25 lip 2008, o 22:10

Blagam, blagam, BLAAAGAAAAAM - wszystko tylko nie rapid, nie wszyscy maja Neo i zmienne ip :/

// Juz nie trzeba czekac, wiec mozesz zasysac ladnie. Tylko jest limit 50kb/s / W

OK, to juz siedze cicho i grzecznie sciagam :)

a tak w ogole to dzieki wszystkim za te foty :)
Avatar użytkownika
Alex
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1872
Dołączył(a): 28 lip 2006, o 17:09
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez DudzioLFC » 27 lip 2008, o 00:38

Halo Halo!Jak tam ze zdjeciami od reszty uczestnikow "Operacji Berlin"? :wink:
"The most important people at the club are the ones who want to be here" - Kenny Dalglish
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
DudzioLFC
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 292
Dołączył(a): 8 kwi 2008, o 23:18
Lokalizacja: Katowice

Postprzez Jamie » 27 lip 2008, o 08:58

Moje zdjecia powoli dochodza ;) Jest ich malo i jakosc nie najlepsza, ale zawsze cos :)
Mysle, ze jakos po poludniu je umieszcze na forum.
Avatar użytkownika
Jamie
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1545
Dołączył(a): 18 lip 2007, o 12:58
Lokalizacja: Kołobrzeg/Poznań

Postprzez Juras » 27 lip 2008, o 15:24

"Gdy poniesiecie porażkę, nie omieszkajcie zastanowić sie na jej przyczyną." Dalajlama
Jest zajebiście na THE KOP!!!
Avatar użytkownika
Juras
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 352
Dołączył(a): 23 sie 2005, o 12:18
Lokalizacja: Wałbrzych

Postprzez Mat » 27 lip 2008, o 19:22

Juras swietne foty :)
Obrazek

Pozdr.
Avatar użytkownika
Mat
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 214
Dołączył(a): 4 paź 2007, o 17:06
Lokalizacja: Olkusz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Spotkania fanów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości