Wyjazd do Berlina

Tutaj znajdziecie wszelkie informacje na temat zlotów organizowanych przez serwis LFC.pl a także innych spotkań.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Postprzez Witz » 24 lip 2008, o 11:30

do Zlotu jeszcze 21 dni...
Witz
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1969
Dołączył(a): 30 sie 2005, o 17:00

Postprzez Alex » 24 lip 2008, o 11:35

Mat napisał(a):W autobusie atmosfera juz konkret , bardzo rozczarowal mnie przod procz mnie, Krzysia i Joasi malo kto Nas wspomagal w spiewaniu


sie czepili tego przodu :P mysmy spiewali, naprawde, tylko z tylu nie bylo slychac, bo autobus dlugi :]
Avatar użytkownika
Alex
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 1872
Dołączył(a): 28 lip 2006, o 17:09
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez KaSTA » 24 lip 2008, o 11:36

wazne ze pod stadionem i na nim juz wszyscy spiewali!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
KaSTA
 
 
15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership
Posty: 64
Dołączył(a): 14 gru 2004, o 01:12
Lokalizacja: Bytom

Postprzez Iwona » 24 lip 2008, o 13:16

Co tu duzo pisac. Bylo cudownie, genialnie, nieziemsko, fantastycznie, nie do opisania.
Moja podroz rozpoczela sie we wtorek o 02:00, zakonczyla po 15:00 w srode. Ale nie zaluje ani jednej setnej sekundy z tego czasu.
Bylo to moje pierwsze spotkanie z fanami LFC z tej strony. I nie ma sie co dziwic, ze Liverpool ma najlepszych kibicow na swiecie. W koncu wsrod nich jestesmy wlasnie my :D
Dziekuje Alexowi za cudowny pomysl i swietna organizacje. Jackowi za mile towarzystwo w autokarze, grupie Katowickiej za cudowne chwile od samego poczatku, konduktorom za swietne wyczucie czasu i budzenie nas w najbardziej odpowiednich momentach... :lol: i Wam wszystkim razem wzietym i kazdemu z osobna za cudowne przezycia i genialna atmosfere. Jestescie PRZECUDOWNI!

Do zobaczenia na zlocie za 21 dni

Oh Sami Sami, Sami Sami Sami Sami Hyypia!!!!!!!!!!!

P.s. Jak w 100% dojde do siebie to moze jeszcze cos dopisze... YNWA 8)
You'll Never Walk Alone!
Avatar użytkownika
Iwona
Piorunochron
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 340
Dołączył(a): 11 cze 2006, o 17:15
Lokalizacja: Racibórz

Postprzez Olaf » 24 lip 2008, o 13:21

http://pl.youtube.com/watch?v=2KWeLwat3EE
Znalazlo mi sie filmik z sektora angielskich kibicow , gdzie choc przez chwile , ale widac nasz banner. :)

Wlasciwie to tak dluzsza chwile...zamotany jeszcze jestem :sleep:
My nosimy welwetowe swetry , nasz kolor zawsze czerwony
http://www.lastfm.pl/user/ynwa85
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Olaf
bez zaliczki
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 612
Dołączył(a): 8 sie 2007, o 10:01
Lokalizacja: Święte Miasto

Postprzez Banan » 24 lip 2008, o 14:19

Ja juz wrzucam pierwsze zdjecia:

Herta _ Liverpool.rar

Plik wazy 196 mb.

Nagrywalem takze filmiki, ale niestety pozniej okazalo sie, ze ten aparat nie mial mikrofonu :? A bez glosu to wyglada jak podskakujacy ludzie z wariatkowa. Tam widzialem Juras stal obok i tez po meczu spiewy nagrywal, wiec prosbe mam do Ciebie, cobys wrzucil filmiki na youtuba. Lachol, w autobusie widzialem, ze tez tam na swoim aparacie filmiki nagrywales, wiec rowniez youtube jak nic.

Wysokich transferow :!: :)
Avatar użytkownika
Banan
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 870
Dołączył(a): 14 sty 2006, o 14:13
Lokalizacja: celu do zlikwidowania...

Postprzez bizzy » 24 lip 2008, o 14:53

Organizm zregenerowany, mysli pozbierane czas wiec jakies grubsze slowo wylac!

Mozna powiedziec, ze moja przygoda rozpoczela sie od momentu przekazania biletow, czyli w poniedzialek o godzinie 20, kiedy to pojawil sie z cennym ladunkiem sympatyczny Majamajewski wraz ze swoja dziewczyna. Gdy wrocilem do domu zaczelo sie pakowanie... w sumie nie wiadomo bylo co tu zabrac, a z czego zrezygnowac, ale jakos pomiescilo sie wszystko do plecaka (oczywiscie w pierwszej kolejnosci wejsciowki). Pora byla juz dosc pozna, wiec pomyslalem, ze mozna by sie cos polozyc, ale nie myslcie sobie, ze dalo sie zmruzyc oko, raz- ze meczyl mnie kaszel, dwa- podekscytowany czlowiek byl. Budzik nastawiony na 4:25 okazal sie zbedny... wstalem na bacznosc, o zadnej zalegarze nie bylo mowy (co rzadko sie zdarza). Male sniadanko, ostatnia porcja antybiotykow i tabletek i jada na dworzec glowny, by przechwycic Olafa, dlugo nie musialem szukac czerwonego brata, gdyz czekal On juz na mnie przed wejsciem. Do pociagu bylo jeszcze mnostwo czasu, postanowilismy sie przespacerowac po Wroclawiu, w sumie sie ciesze, bo moglismy troche dluzej porozmawiac. Czas zlecial Nam szybciutko, i z okolic rynku nalezalo sie kierowac z powrotem w kierunku dworca glownego. Po zakupieniu biletow i browarow (glownie Olaf) bylo juz blisko przybycia wspanialego Jacka Masacry, udalismy sie, z tego co pamietam na peron drugi, gdzie wkrotce dolaczyl do Nas Juras (jak wspaniale bylo znow widziec Kamila) Pociag wtoczyl sie na peron, Jacek wysiadl, i cala ekipa w komplecie. Krotkie zakupy, wymiana Euro i oczekiwanie na pociag z Katowic. Na peron wjezdza pociag ... trzeci wagon, trzeci przedzial, wiedzielismy, ze siedza tam Nasi...ale i bez tego odnalezc sie bylo by dziecinnie latwo.. flaga na oknie, czerwone koszulki etc..
Tu zaczyna sie kolejny rozdzial... gdyz od tej pory przede mna nowe twarze, nowi ludzie, ale bez zadnych obaw i zadnych cisnien wszystko przebiega spontanicznie i rodzinnie... Daga, Vielinka, Iwona, Kasia, Kasta (Dirk), Dudzio, Mat powitali Nas bardzo cieplo... Pociag rusza i tempem PKP zblizamy sie do celu... ale chwila, chwila.... W miedzy czasie pojawila sie wspaniala idea.. by w pociagu zaczekac na Torunska ekipe... wszyscy zgodzili sie na ta opcje bez wahania, poniewaz dla Nas nie stanowilo roznicy, kiedy to zameldujemy sie w Szczecinie, a dolaczenie takich osobistosci juz w Poznaniu dodalo sil. I nadjechal dlugi pociag, z jednego okna do Naszych uszow dobiegl spiew, co juz wczesniej zapowiedzial Masacra... I wysiedli chlopcy... Marek lfc, Duszek, PePe i oczywiscie Ojciec Chrzestny, za chwilke doszedl do Nas przedstawiciel wielkopolski openmind... Trzeba powiedziec, ze juz w Poznaniu wszyscy sie gapili na czerwona ekipe.
Etap kolejny Poznan - Szczecin, minal on w miare szybko, choc trzeba przyznac, ze chetnie opuscil bym juz Zug'a. Mijamy Szczecin Dabie... Oho trzeba powoli zbierac sie...bo to juz naprawde nie daleko.. Wjezdzajac do Szczecina powital Nas na jednym z walow dziwny obrazek :shock: (kto widzial ten wie :D), mam nadzieje, ze nie jest to wizytowka Miasta Szczecin .
Wylewamy sie z pociagu, gdzie czekaja juz na Nas pozostali Fani... miedzy innymi Alex, Pelcu, Joasia, Banan.... jeszcze krotka wycieczka do monopola, gdzie czyscimy elegancko lodowki z browarkow. Pora wsiadac do Naszego srebrnego autobusu Merola. W Autobusie dochodzi do uroczystego przekazania biletow miedzy mna a Alexem (bylo wszystko.. prasa, TV)...ufff spada ze mnie to wielkie brzemie i odpowiedzialnosc. Wita Nas pan kierowca... ktory okazal sie pozniej bardzo sympatycznym gosciem. Sama podroz altobusem byla przekozacka... The Kop z tyl busa imponujace.... wraz z Joasia probowalismy cos tam zrobic z przodu, ale ciezko bylo... no coz, kto tam chcial to spiewal...! Piwa robia "psss" i znikaja w paszczach czerwonych... co w niedlugim czasie skutkuje potrzebami fizjologicznymi... oks zatrzymujemy sie na pierwszej tankstelli, czerwona brac wypelnia stacje i tamtejsza toalete... Jedziemy dalej... nie mija 20 minut, a pecherz odzywa sie ponownie... Pojawiaja sie pierwsze lamenty o STOP na siusiu... ale presja wywierana na kierowcy by zatrzymal, sie na poboczu Autobahny za wiele nie dala. Na najblizszym parkingu wreszcie zjezdzamy... tym razem opanowany plotek :D Wsiadamy i juz bez przystankow jedziemy do Berlina.
Berlin wita Nas korkami i wjazd do Centrum trwa bardzo dlugo... im blizej stadionu tym wiecej kibicow, o dziwo tu i owdzie wsrod kibicow Herthy czerwone koszulki, zblizamy sie... zaczyna sie walenie w szyby, by zwrocic na siebie uwage innych kibicow.. co udalo sie bez problemu. Mijamy grupki Policji, trzeba przyznac, ze to zupelni inna kultura, niz to ma miejsce w Polsce.
Wysiadamy z autobusu i tu zaczyna sie SWIETO...zaczyna sie jazda! Powiem Wam szczerze, ze Nasza Polska ekipa robila furore... sami Niemcy gapili sie jak szpaki... Do Naszej grupy caly czas ktos podchodzil, co by zrobic sobie zdjecie i porozmawiac troszke... Nasz pochod trwal dlugo skupiajac caly czas uwage wszystkich... telefony, aparaty, kamery skierowane na Nas. Stworzeni by dominowac, to tutaj odpowiednie zdanie. Adrian rozdaje wspaniale przypinki, ktore zrobil dla Nas Dzwoniec (wspaniale Stary) Mijamy kasy... przy dalszych spiewach i pokazywaniu innym miejsca w szeregu szukamy Sektora M.... jest... znalezlismy... jest wejscie... ostatnie okazanie ticketu.. wchodzimy.... Widok ----- IMPONUJACY.... na fotografiach, filmach etc. nie da sie oddac monumentalnosci tego stadionu.. pierwszy krok... gapie sie dalej jak wryty... dostrzegam an murawie rozgrzewke Naszych Chlopcow, i jest pierwszy orgazm :D , niesamowite uczucie. Nie patrzymy na nic... schodzimy na sam dol, pod barierki... gdzie najblizszej odleglosci przygladamy sie Naszym ulubiencom... Carra, Masch, Agger, Pennant, Insua, Pachecho, Darby, Plessis, Cavaleri Voro... pokazuja Nam jak wyglada profesjonalna rozgrzewka (wyglada to super)... probujemy wolac poszczegolnych zawodnikow, co niektorzy raczyli Nam pomachac... co wprawialo Nas w radosc...Nasze aparaty cale cieple od pstrykania fotek. Chwila obcowania z zawodnikami i czas zajac miejsca... Troche bylo z tym przypalow...bo w sumie siedlismy sobie nie na tych Naszyc miejscowkach... z tego tytulu musielismy sie pozniej przesiadac kilkakrotnie...bo spoznialscy Nimcy, po dlugich negocjacjach (ladnie ich tam zlewalismy) postanowilismy sie przeniesc.
Siedzimy. Coraz blizej meczy... piekne zachowanie organizatorow, ktorzy puscili dla Nas Hymn You'll Never Walk Alone.. musze przyznac, ze wzruszylem sie. Na telebimie Nasi zawodnicy w korytarzu...emocje rosna z kazda chwila.... i wychodza na plyte.... krotkie ustawienie w szeregu, powitanie stadionu.... i czas na Kick Off.
Pierwszy gwizdek...zaczynamy! Poziom jaki reprezentuja zawodnicy... porazajacy... nie widzialem na zywo jeszcze nigdy czegos takiego..... inny wymiar. Czas leci niezwykle szybko.... caly czas staram sie zrobic jakies dobre zdjecie... gra LFC wygladala tak sobie, ale jakos to mnie nie smucilo, lapalem kazda chwile...
Przerwa... i znow postanowilismy podejsc pod barierki i byc blizej Naszych. Wokol boiska biegna Insua, Darby i Carra... juz nie mozemy sie doczekac, kiedy beda przebiegac oprocz Nas.... gdy sa blisko z calych sil krzyczymy Jamieeeeee Jamieeee... Nagle Jamie obraca sie i kieruje w Nasza strone gorace pozdrowienia... Jestesmy w szoku, nie mozemy w to uwierzyc Sam Jamie Carragher dostrzega Nas z posrod tysiecy innych kibicow... Chlopaki robia nastepne kolko, tym razem mamy przygotowana piesn Team of Carragher's, i historia znow sie powtarza Jamie spoglada na Nas z usmiechnieta buzia i wysyla pozdrowienia.... ponowny orgazm! Powiem Wam, ze tylko Nam pomachal Jamie wokol swoich rundek rozgrzewkowych.... pewnie dlatego, ze bylismy tam najbardziej zajebisci... To chyba dla mnie byl najpiekniejszy moment tego wyjazdu, nigdy tego nie zapomne!
Second Half czas zaczac na boisku pojawia sie Degen... na niego zwracam szczegolna uwage... podobal mi sie wystep szwajcara.... Mascherano to temat na zupelnie inna polke... wczoraj z Adrianem stwierdzilismy spontanicznie, ze Mascherano jest Przechujem przez duze P (w pozytywnym tego slowa znaczeniu), w rzeczywistosci potworek Mach jest jeszcze bardziej przerazajacy... jest (i tu niech sobie kazdy dopowie). W drugiej gramy lepiej... tym razem Nasi zawodnicy atakuja na Nasza strone.. raz po raz pomyka obok Nas Degen, Pennant rzadziej... Voronin i Pachecho (ktory to sie podobal) nie potrafia znalezc drogi do siatki rywala... nagle Voro przewraca sie... i jaka decyzja sedziego? Kaaarnyy!!! Szalejemy... ale co to, co to do pilki podchodzi Voronin...mowie na glos... no to przejebane... I zrobil Andrzej to co do niego nalezalo, czyli ladnie zrabal karnego. Caly stadion stwierdzil po raz kolejny, ze Voronin sucks. Pojawia sie na boisku jedna z wiekszych gwiazd Dirk Kuyt, wczesnie pojawil sie Nasz madafaka Skrtel (zajebisty kozak) Mijaja kolejne minuty..spogladam na telebim, na ktorym czas nie ochronnie zbliza sie do 90tej minuty, w koncu i przychodzi ona.... sedzia nie przedluza duzo tego spotkania (a szkoda)... brutalnie oznajmia koniec meczu.. To juz koniec! nie bardzo chce to do Nas dotrzec.
Zostajemy na stadionie.. tym czasem zawodnicy The Reds robia runde honorowa, ktora zapoczatkowal zawodnik nr 18 Dirk Kuyt... Wielkie przezycie i kolejny orgazm... wielka sprawa... i ogromny szacunek dla zawodnikow, ze postanowili Nam podziekowac za przybycie i supportowanie ich.
Stadiom opustoszal, pozostala pusta zielona murawa i My Najlepsi Fani na Ziemi. Jeszcze masa zdjec, rozmow i radosnego spedzania czasu. Banner powrocil z dobrze eksponowanego miejsca na stadionie... jak opisuja osoby, ktore go sciagaly, podczas drogi powrotnej wzbudzal on sensacje nawet ze strony kibicow The Reds. Gasly powoli swiatla na stadionie..ochrona postanowila Nas grzecznie wyprosic, co lekkim ociaganiem sie wykonalismy.
Wyjscie ze stadionu to tez piekna historia... odbylismy nawet pelen rytual, ktory prezentowal sie imponujaco... Dalej energia w Nas tkwila, co wyrazalismy w dalszych spiewach i tancach na palcu przed stadionem... znow pojawiala sie ochrona, zeby wyprosic Nas z czesci, ktora znajdowala sie za kasami. Udajemy sie pod autokar, ostatnia toaleta w pod stadionowych krzaczkach i gotowi aby wejsc do autobusu.
Tak jak mielismy zamierzone...kebab obowiazkowo. Kierowca chetnie zawiozl Nas do miejsca, gdzie moglismy cos wszamac. I padlo klasyczne ein kebab bitte :D , czerwona ekipa przejela kolejne miejsce. Podczas posilku nie opuszczal Nas humor, lalismy ze wszystkiego dokladnie.
Bardzo sie ciesze, ze kierowca postanowil objechac troche Berlin, co pozwolilo Nam zobaczyc najciekawsze rzeczy w tym ogromnym miescie.. ot co taka turystyka objazdowa na koniec. W autobusie podczas drogi do Szczecina zrobilo sie juz duzo ciszej... zmeczenie i emocje daly znac o sobie..
Kolo 2giej w nocy zameldowalismy sie w Szczecinie, kierowca wysadzil Nas pod planowanymi akademikami... Reszta czerwonego Bractwa udala sie na dworzec pkp. Zanim uderzylismy do akademow zrobilismy czerwony skok na stacje benzynowa Orlen, gdzie uzupelnilismy nieco swoje zapasy.
Wracamy do akademikow... na razie w celu negocjacji ceny.. bo uznalismy, ze 30 zl to troche za duzo, jak 4 godziny przebywania w pokoju, gdzie przeciez nie watro nawet bylo sie klasc... chodzilo gownie o sprawy zwiazane z higiena etc. Pani z Akademca okazala sie jednak bezkompromisowa, i dala Nam do wyboru dwie alternatywy... albo nocleg...albo won. Decyzja zapadla bardzo szybko. Pozegnalismy sie z Alexem z dziewczyna... i dla zabicia czasu postanowilismy udac sie na nogach na dworzec PKP,, i tak szlismy, szlismy, szlismy. Po jakims czasem doszlismy do przystanku autobusowego, gdzie Daga zauwazyla, ze niebawem mamy autobus. I rzeczywiscie nie minelo wiele czasu i nadjechal sliczny autobusik, wczesniej pare osob chcialo zakupic krew z kaczki i rzut za trzy ze sklepu na przeciwko :D
Autobus nadjechal... kierowca otworzyl drzwi, zapalil sobie lampke, liczac, iz rzucimy sie kupic bilety.... co zrobili fani LFC? Zgromadzili sie wokol tylnego wejscia, i powolutku zaczeli zapelniac tyl autobusu...na co kierowca " szybciej.., prosze szybciej! Komunikacja Miejska w Szczecinie niestety nie zarobila na Nas...moze innym razem.
Dotarlismy do dworca glownego, gdzie za bardzo nie bylo co robic (jak to na dworcach), posiedzielismy wiec na schodkach przed dworcem, obserwujac wschod slonca, czas umilala Nam oryginalna Pani Krysia... Marek lfc wyciagnal z niej wiele bardzo cennych informacji :D
Przewegetowalismy jakos ten czas do odjazdu. I o 5:55 nadszedl czas smutnych pozegnan... wsiedlismy do pociagu... i w ten sposob opuscilismy Szczecin. Podroz przebiegala bardzo spokojnie, i wszyscy wiecej lub mniej cos tam spali. Mala drzemka i juz obudzilem sie w miare rzeski...i co tu robic w przedziale, w ktorym wszyscy spia.. cale szczescie przyszedl Juras i wyciagnal mnie na korytarz... potowarzyszylem Kamilowi przy fajce.. porozmawialismy i tak oto dotarlismy do Poznania, gdzie opuscil Nas Lukasz... co skrzetnie wykorzystal Dudzio, rozwalil sie na dwoch miejscowkach i smacznie chrapal.
Moj Wroclaw tez pojawil sie niezwykle szybko, i kolejne pozegnania :( ... Wraz z Jackiem i Kamilem opuscilismy grupke z smutnymi minami, Olaf tym razem nie wysiadal z Nami.... pognal do Katowic w zacnym towarzystwie.
Pozegnanie Naszego kochanego Jacka na dworcu i udajemy sie z Jurasem do swoich srodkow lokomocji snujac najblizsze plany.
I tak wygladala w niewielkim skrocie nasza wyprawa do Berlina.

Osobiscie chcialbym podziekowac Majimajewskiemu oraz Alexowi.... spelniliscie Nasze marzenia.. czuwajac nad organizacja tego przedsiewziecia. Wspaniala Robota! Dzieki Ogromne.

PS: mam nadzieje, ze ktos przeczyta i nie zanudzilem :P

Pozdrawiam Was Kochani! ! !
Obrazek
I don't know what I want, but I know what I don't!
http://www.lastfm.pl/user/bizzydpl/
Avatar użytkownika
bizzy
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1362
Dołączył(a): 10 lip 2007, o 19:20
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Joanna » 24 lip 2008, o 15:13

ftp://ftp.mdsystem.pl/ oto link do zdjec z mojego aparatu

Na razie nie jestem w stanie napisac wiecej.
Powiem tylko jedno - JEST ZAJEBISCIE NA THE KOP :D
KOCHANI DZIEKUJE :)
"Sukcesy są osiągane przez tych, którzy do nich dążą"
Avatar użytkownika
Joanna
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 167
Dołączył(a): 16 lip 2007, o 15:06
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez wokky » 24 lip 2008, o 16:08

Proponuje by ktos wybral jedno zdjecie grupowe i podpisal osoby nickami. Ogladam te zdjecia ale duzej czesci nie rozpoznaje.

Da sie zrobic? :roll:
"Jeśli poddajesz się po pierwszym meczu półfinałowym, to nie powinieneś grać w piłkę nożną."
Steven Gerrard
Avatar użytkownika
wokky
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1623
Dołączył(a): 21 lis 2005, o 17:49
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Arturro » 24 lip 2008, o 16:37

Nie bylo mnie tam, ale fotki istna Masacra :D wielkie dzieki! :)
Obrazek
"Jaką ty masz opinię o Rafie diablisynu to mi to koło runeja zwisa..." - Masacra :lol:
Avatar użytkownika
Arturro
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 405
Dołączył(a): 16 lut 2008, o 15:29
Lokalizacja: Ząbkowice Śląskie / Wrocław

Postprzez bizzy » 24 lip 2008, o 18:36

Fotki z mojego aparatu do Waszej dyspozycji

Part 1
http://rapidshare.com/files/131961821/bizzyD1.rar.html

Part 2
http://www.sendspace.pl/file/btWdJwFy

szybkich transferow zycze
:D
Obrazek
I don't know what I want, but I know what I don't!
http://www.lastfm.pl/user/bizzydpl/
Avatar użytkownika
bizzy
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1362
Dołączył(a): 10 lip 2007, o 19:20
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Alex » 24 lip 2008, o 19:20

dzieki jeszcze raz za mile slowa od wszystkich, ale to zasluga nas wszystkich, ze tak sie nam wyjazd udal - wszak sam bym takiego klimatu nie stworzyl :)

ode mnie na razie tylko jedno, ale za to jakie tresciwe zdjecie :

http://img254.imageshack.us/img254/3016/batiel7.jpg - Bati czeka na gosci dzisiejszej domowki.... :))

( ci co byli to wiedza.... ;) )
Avatar użytkownika
Alex
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 1872
Dołączył(a): 28 lip 2006, o 17:09
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez Juras » 24 lip 2008, o 21:24

http://uk.youtube.com/watch?v=5qy1KRaESZg zobaczcie ten film :) najwazniejsze zaczyna sie w 1:55 minucie prawy gorny rog ;P poznajecie ??
"Gdy poniesiecie porażkę, nie omieszkajcie zastanowić sie na jej przyczyną." Dalajlama
Jest zajebiście na THE KOP!!!
Avatar użytkownika
Juras
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 352
Dołączył(a): 23 sie 2005, o 12:18
Lokalizacja: Wałbrzych

Postprzez Johnny Szostie » 24 lip 2008, o 21:39

a mnie ze znajomkiem nie wpuscili na stadion Obrazek moze i dobrze, bo nastroje mielismy wybitnie blitzkriegowe, a amsterdamskie frykasy jeszcze nas trzymaly. W sumie nie ma tego zlego - poznalismy fajnie kelnerki w jakiejs hiszpanskiej knajpie Obrazek no i telebim byl, na Teutatesa.
Avatar użytkownika
Johnny Szostie
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 1085
Dołączył(a): 24 gru 2005, o 00:59
Lokalizacja: Warszawa/Narvik

Postprzez DudzioLFC » 24 lip 2008, o 23:32

Oh Sami Sami,
Sami Sami Sami Sami Hyyyyyypiiiiia ooooooo Sami Sami!!!!!!!!!
:roll:

Trzymajcie moje zdjecia,ale jeszcze nie wszystkie bo moje sa w wysokiej rozdzielczosci dlatego tak duzo waza 8) Jutro kolo popoludnia wyedytuje ten post i bedziecie mieli wszystkie moje zdjecia :roll:

Part 1
http://rapidshare.com/files/132195163/Zdj_cia_-_Berlin_-_Part_1.rar.html
Part 2
http://www.sendspace.pl/file/dP8iGi5V/
tych partow bedzie jeszcze ze 3 albo i wiecej bo jeszcze dochodza filmiki :roll:
a ja czekam na wasze jeszcze :wink:

Ooo Sami Sami!!!!!!!!!! :lol:

Wielkie dzieki za wszystko!!!Jestescie zajebisci! :roll:
"The most important people at the club are the ones who want to be here" - Kenny Dalglish
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
DudzioLFC
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 292
Dołączył(a): 8 kwi 2008, o 23:18
Lokalizacja: Katowice

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Spotkania fanów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość