Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Wszystko o The Reds.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Postprzez Sochal » 15 lis 2008, o 21:18

Po 1/3 sezonu jestem w stanie stwierdzic, ze tak, transfer byl dobrym ruchem. Oczywiscie ocena Keane'a zalezy od tego, czego sie od niego oczekiwalo. Jezeli spodziewales sie drugiego Torresa, ktory bedzie strzelal po dwadziescia bramek w sezonie, z pewnoscia mozesz i czujesz sie rozczarowany. Jednak w takim wypadku radze obejrzec powtornie wszystkie mecze tego sezonu, w ktorych Robbie i Nando wystepowali na boisku jednoczesnie, koncentrujac sie jedynie na strefie boiska przeznaczonej Irlandczykowi. Podpowiadam, ze jest to blizej srodka pola, niz szesnastki rywali.

Keane w prawie kazdym meczu ma do wykonania czarna robote, ale porownania z Kuytem nie beda sie sprawdzac. Kuyt pracuje glownie w defensywie i sciaga obroncow na bok, dostarcza dosrodkowania i czesto schodzi do srodka, natomiast zadania Irlandczyka sa zupelnie inne. Nie widzialem wielu rankingow ustalanych pod wzgledem przebiegnietych kilometrow, ale Keane wywiera naprawde duza presje na obroncach rywali, swietnie sie ustawia i w malo widoczny sposob przyczynia sie do tworzenia okazji podbramkowych. W Tottenhamie mial role typowego lisa pola karnego, gral tak jak Torres u nas i nie pojawialy sie problemy ze skutecznoscia. Mial wiele szans bramkowych, a wykorzystujac jedna czy dwie automatycznie budowal swoja reputacje.

Jego rola w Liverpoolu ma pewne konsekwencje. Najwazniejsze jest to, ze biegajac za napastnikiem i laczac napad z linia pomocy Keane otrzymuje trzy-cztery okazje na oddanie strzalu w meczu, z czego jedna czy dwie sa naprawde dobre. Przy tak malej ilosci szans Robbie zazwyczaj schodzi do szatni z czystym kontem i tutaj z pewnoscia moze pojawic sie pytanie, dlaczego nie moze zwyczajnie skorzystac z jednej z dwoch wysmienitych okazji. Odpowiedz jest banalnie prosta, jesli ogladajac klasowych napastnikow nie zamykamy oczu na ich dyspozycje o ile tylko trafia do siatki. Adebayor, Berbatow czy Drogba - w kazdym meczu ci pilkarze marnuja kilka dogodnych okazji, ale poniewaz maja ich bardzo wiele bedac torresami wlasnych druzyn, jedna lub wiecej wykorzystuja i dzieki temu uznaje sie ich za graczy z najwyzszej polki.

Nawet Kuyt, grajac na skrzydle, czesciej niz Keane znajduje sie w polu karnym rywala z pilka u nogi, a poniewaz nie zatracil jeszcze swojego instynktu ze spotkan Eredivisie, jest w tej chwili wraz z Fernando liderem klubowego rankingu strzelcow. Nie trzeba jednak nikomu uzmyslawiac, ile razy w meczu Holender posyla pilke w trybuny czy rece bramkarza. Spojrzmy na ofensywne poczynania Gerrarda. Anglik wielokrotnie probuje strzalow z dystansu, ale trafia tylko co jakis czas. A niekiedy Torres zejdzie na bok, sciagnie obronce, Steven wykorzysta luke i strzeli gola po swietnej wrzutce Hiszpana, mimo ze to jego pierwsza szansa w meczu. W pilce noznej licza sie ulamki sekundy, milimetry i blyskawicznie podejmowane decyzje. Tyle wypadkowych sprawia, ze czasem potrzeba szczescia - czegos, czego nie zagwarantuje ani Mourinho, ani Benitez, ani Shankly. Pilkarze czesto musza odpowiadac na pytania typu "jak strzeliles tak pieknego gola?" i albo fantazjuja, ze wlasnie o tym oknie mysleli, albo przyznaja, ze zamkneli oczy i uderzyli tak, jak robili to na tysiacach treningow. Prawda najczesciej lezy w drugim wyjasnieniu. Rownie wazna role odgrywa cos, czego nie zobaczymy na powtorkach i nie potrafimy sobie tego wyobrazic. W niektorych sytuacjach ulozenie calego ciala czy chocby nogi dostawnej jest zbyt nienaturalne, aby dobrze wykonczyc akcje i takie szczegoly zazwyczaj wplywaja na to, ze zawodnicy marnuja stuprocentowe okazje, jak Keane dzisiaj czy Mila kilka dni temu.

Jesli chcielibysmy zobaczyc Keane'a w roli Torresa, nalezaloby mu role Torresa przydzielic. Poki co Hiszpan ma male problemy z kontuzjami, ale kiedy gra, to gra na swojej pozycji i w swojej roli, a mimo to nie imponuje skutecznoscia. Keane ciezko pracuje na szanse jego, Kuyta i Gerrarda, ale nie umie zdobywac bramek, jesli znajduje sie chocby nawet w swietnej sytuacji tylko dwa razy na mecz. I zaden napastnik, ktory wczesniej byl typowym numerem dziewiec, jak to mowi Beenhakker, by nie umial.
FORM IS TEMPORARY, CLASS IS PERMANENT
"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly
Avatar użytkownika
Sochal
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 2840
Dołączył(a): 3 kwi 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez wokky » 16 lis 2008, o 20:39

Ciekawie bylo w meczu Blackpool 1 - 3 Preston, gdzie po jednej bramce strzelili A.Hammill(wyp.) dla gospodarzy oraz N.Mellor dla gosci. :)
"Jeśli poddajesz się po pierwszym meczu półfinałowym, to nie powinieneś grać w piłkę nożną."
Steven Gerrard
Avatar użytkownika
wokky
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1623
Dołączył(a): 21 lis 2005, o 17:49
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Nutty Buddy » 16 lis 2008, o 20:50

Obaj takze podzielili sie w statystykach kartkami. :wink:
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1949
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Postprzez bizzy » 18 lis 2008, o 23:11

Sledzi ktos z Was poczynania Riise w Romie?
Jak spisuje sie Rudzielec...?
Przyznam, ze nie pojecia jak przebiega jego kariera we wloskim zespole...ale moze warto by bylo sie dowiedziec co tam u niego slychac :)


Pzdr
Obrazek
I don't know what I want, but I know what I don't!
http://www.lastfm.pl/user/bizzydpl/
Avatar użytkownika
bizzy
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1362
Dołączył(a): 10 lip 2007, o 19:20
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Kdziabkowski » 18 lis 2008, o 23:18

Nie jestem zbytnio zorientowany, ale z tego co wiem to idzie mu kiepsko . Niektorzy twierdza, ze zatracil wole walki i dosrodkowania .
Komentarz jednego z kibicow Romy :
Riise nie ograny w Serie A, wolny, slaby tech.
i do tego utracil swoj najwiekszy atut, za ktory go cenilem - walka. Gdyby nadrabial swoje zaleglosci gryzieniem trawy, to bysmy sie go nie czepiali.
Avatar użytkownika
Kdziabkowski
Redaktor
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 211
Dołączył(a): 5 lip 2008, o 16:36

Postprzez Alex » 19 lis 2008, o 09:03

RaulGonzalez#7 napisał(a):Nie jestem zbytnio zorientowany, ale z tego co wiem to idzie mu kiepsko . Niektorzy twierdza, ze zatracil wole walki i dosrodkowania .
Komentarz jednego z kibicow Romy :
Riise nie ograny w Serie A, wolny, slaby tech.
i do tego utracil swoj najwiekszy atut, za ktory go cenilem - walka. Gdyby nadrabial swoje zaleglosci gryzieniem trawy, to bysmy sie go nie czepiali.


czyli bez zmian. Szkoda, mialem nadzieje, ze jednak odzyje w innym klubie. Moze w bardziej technicznej lidze hiszpanskiej dalby rade...
Avatar użytkownika
Alex
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 1872
Dołączył(a): 28 lip 2006, o 17:09
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez saw » 30 lis 2008, o 19:11

Nie wiedzialem, gdzie o tym wspomniec, wiec napisze tutaj, w tym temacie.

Markus Babbel zostal menadzerem niemieckiego VfB Stuttgart. Byly defensor Reds byl do tej pory asystentem Armina Veha. Trenerem klubu bedzie pan Rainer Widmayer i to wlasnie ta dwojka bedzie prowadzila klub do konca obecnego sezonu.

Nie widzialem tego newsa na stronie. Moze dlatego, ze wtedy nie mialem dostepu do Internetu. Tak czy inaczej, niech sobie tu zostanie. Moze ktos tez nie czytal na glownej ;)
Ostatnio edytowano 30 lis 2008, o 19:19 przez saw, łącznie edytowano 1 raz
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton
Avatar użytkownika
saw
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 1187
Dołączył(a): 28 sie 2008, o 19:57

Postprzez ÂŻywy » 30 lis 2008, o 19:15

Zaluje ze Riise ni ewychodzi gra w Romie , moze nie pogodzil sie z mysla ze musial odejsc , chociaz przydalby sie nam taki Riise zamiast Dosseny. Ale jestem zasmucony ze nie wychodza mecze mojemu idolowi - Djibrilowi Cisse , co prawda strzelil ostatnio bramke , ale on powinien grac w takim klubie jak LFC , a nie u jakiegos "psa z manchesteru" Roya Keana :(
ÂŻywy
 

Postprzez Nutty Buddy » 30 lis 2008, o 19:16

Wydaje mi sie, ze nawet wisial na glownej stosowny news o tym fakcie... glowy za to nie dam, ale wiem ze gdzies kiedys o tym czytalem. :roll:
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1949
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Postprzez xabi » 30 lis 2008, o 19:17

saw napisał(a):Markus Babbel zostal menadzerem niemieckiego VfB Stuttgart. Byly defensor Reds byl do tej pory asystentem Armina Veha. Trenerem klubu bedzie pan Rainer Widmayer i to wlasnie ta dwojka bedzie prowadzila klub do konca obecnego sezonu.


News z 24.11 by Damian

:wink:
Avatar użytkownika
xabi
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 1693
Dołączył(a): 22 cze 2008, o 19:18

Re: Byli piłkarze LFC w nowych klubach

Postprzez saw » 19 sty 2009, o 00:23

Florent Sinama-Pongolle trafił dla Atlético, ale wszystko popsuł dobrze nam znany Kalu Uche. Zespół z Madrytu tylko zremisował z Almeríą, a szkoda. Niemniej, bramka byłego liverpoolczyka cieszy, bo nie ukrywam, że lubię tego zawodnika i szkoda mi było, gdy opuszczał Anfield.
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton
Avatar użytkownika
saw
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 1187
Dołączył(a): 28 sie 2008, o 19:57

Re: Byli piłkarze LFC w nowych klubach

Postprzez licznerek » 20 sty 2009, o 20:04

Sinama ładnie sobie radzi w Hiszpanii. Kiepsko natomiast Anthony Le Tallec. W wyjazdowym meczu przeciwko Saint Etienne wszedł na boisko w 72. minucie i zanotował asystę przy golu Helstada w 87.minucie. Jego Le Mans zremisowało 1:1. Le Tallec w tym sezonie strzelił zaledwie jedną bramkę w lidze.
Don't worry about a thing, cause with Jurgen Klopp is gonna be alright!
Avatar użytkownika
licznerek
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1558
Dołączył(a): 27 maja 2005, o 14:14

Re: Byli piłkarze LFC w nowych klubach

Postprzez Skiłi » 20 sty 2009, o 20:32

Wypada także wspomnieć że poza bramką Sinamy, w niedziele gola (chyba pierwszego w tym sezonie) zdobył także El Moro. Bramkę zdobył w meczu z Athletic Bilbao, jednak to trafienie nic nie dało, bo ostatecznie Valencia przegrała 3:2.

Bramka Fernando Morientesa
Avatar użytkownika
Skiłi
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 664
Dołączył(a): 27 lut 2008, o 22:02
Lokalizacja: Kraków

Re: Byli piłkarze LFC w nowych klubach

Postprzez saw » 29 sty 2009, o 16:12

No to się nam rozstrzelali w debiutach byli zawodnicy Liverpoolu. Emile Heskey załadował bramę Portsmouth, a wczoraj Bellamy zdobył piękną bramkę przeciwko Newcastle. Walijczyk dostał piłkę w polu karnym, obrócił się i oddał strzał tuż przy słupku. Sama akcja również warta podziwu.

http://videos.sapo.pt/YP6re6P9em3RpegCoJu4
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton
Avatar użytkownika
saw
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 1187
Dołączył(a): 28 sie 2008, o 19:57

Re: Byli piłkarze LFC w nowych klubach

Postprzez ricochet » 29 sty 2009, o 16:18

Z byłych zawodników bramkę zdobył jeszcze Warnock. Wiem, że nie debiut, ale zaznaczyć warto.

Byli Czerwoni wiedzą, jak zdobywać bramki w debiucie - najpierw Cisse, a teraz Heskey i Bellamy. Przeciwko nim m.in. w tym sezonie się jeszcze zmierzymy, ciekawe, czy któryś z nich zdoła pokonać Reine... Oby nie. :wink:
Avatar użytkownika
ricochet
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 367
Dołączył(a): 29 sie 2007, o 14:45

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Liverpool FC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości