Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Wszystko o The Reds.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez carlsberg » 10 lut 2020, o 10:02

Torres nie pasował do Chelsea, znaczy że słabym napastnikiem był?

Poza tym Sakho wywalony został ze względu na zachowanie, to wiadomo na pewno. Czy Cou symulował kontuzje etc. to wie już tylko najbliższy sztab Jurgena.

Poza tym rzeczywiście trafne porównanie Cana do Coutinho... :shock:
"Kiedy nie masz wsparcia ze strony trenera i kolegów z drużyny jesteś skończony" - HARRY KEWELL
Avatar użytkownika
carlsberg
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1135
Dołączył(a): 6 cze 2005, o 19:25
Lokalizacja: Białystok

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez Wiktor94 » 10 lut 2020, o 10:08

Każdy piłkarz może istnieć bez danego klubu i każdy klub może istnieć bez konkretnego piłkarza. Tacy zawodnicy jak Can czy Sakho po prostu musieli odejść, bo i tak żadnego pożytku już by z nich nie było. Transfer Torresa kuje w serduszko do dziś, ale jego udało się zastąpić Suarezem. Po odejściu Urugwajczyka natomiast brak nam typowego killera.

Jeśli chodzi o Coutinho, to znowu media podkręcają powrót do Anglii. W najgorsze możliwe miejsce.
https://www.meczyki.pl/newsy/media-phil ... m/136531-n
Wiktor94
 
Posty: 15
Dołączył(a): 6 sty 2020, o 14:26

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez bugi » 10 lut 2020, o 10:45

Kutinio to sprzedawczyk, jego aktualna wartość rynkowa to 50mln wg mnie, tyle można dać za sprzedawczyka. Z drugiej strony jedyne co oferuje brazylijczyk to strzał z dystansu a tutaj pwoli w jego buty wchodzi szybszy, silniejszy, bardziej wydolny, lepszy w defensywie Ox. Więc za bardzo nie widze miejsca dla Kutinia w obecnym składzie LFC, chyba że zgodzilby sie na rolę rezerwowego, ktory raz na jakis czas wychodziłby w pierwszym składzie ale nie widzę też sensu kupowania rezerwowego za 50mln. Mimo, ze nie byłem za sprzedażą brazylijczyka to klub zdecydowanie na tymm zyskł, nie dość że pieniądze to jeszcze drużyna po jego odejściu stała się mocniejsza. Wnioski nasuwają się same.
Obrazek
Avatar użytkownika
bugi
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1726
Dołączył(a): 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez Django » 10 lut 2020, o 12:03

carlsberg napisał(a):. Kogo mamy z tych ofensywnych zawodników na wypadek ewentualnych urazów/kartek? Origi, Shaq, Ox i Minamino? Jak na takiego "giganta" to jednak dupy to nie urywa, chociaż patrząc na całokształt drużyny to gracze teoretycznie średniej klasy sprawdzają się u Nas bardzo dobrze.


Wystarczyli wspomniani przez Ciebie zawodnicy, aby wielkiej Barcelonie dupę urwać, a mi to wystarczy. Shaq może nie jest wirtuozem ale to wciąż solidny zawodnik (i to od niego zależy, czy chce mieć taką rolę tutaj czy inną w innym klubie), Origi to zawodnik, który dostosowuje się do każdych warunków i mieć takiego zawodnika to skarb, a o Minamino jescze będzie głośno i prędzej czy później wskoczy na bardzo wysoki poziom (nie Salaha co prawda, ale blisko).

Q to oczywiście wciąż dobry piłkarz i absolutnie nie mam co do tego wątpliwości. W przypadku ponownego sprowadzenia Brazylijczyka na Anfield w świat poszłaby informacja, że klubem można sobie wycierać mordę, odchodzić, zmuszać TR, a jak nie wyjdzie, to dobry wujek Klopp przygarnie. Zauważ, że teraz nikt nie chce odchodzić z klubu (nawet ten nieszczęsny Shaq), a tym bardziej nikt nie myśli o składaniu TR, i to nie tylko przez to, że są trofea i jesteśmy blisko kolejnych.
Obrazek
Avatar użytkownika
Django
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 2577
Dołączył(a): 25 maja 2014, o 23:36
Lokalizacja: Szczecin

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez ynwa19 » 10 lut 2020, o 13:49

Jak można w ogóle myśleć o powrocie Brazylijczyka?
Do czego on jest nam potrzebny?
Żeby czasami strzelić gola z drugiej linii?Po to mamy Oxa np
Czy już zapomniano na tym forum,że gracz Barcy jest słaby w defensywie,w wielu meczach był kompletnie niewidoczny a nie wspomnę już o "cyrkach",które wyprawiał chcąc odejść do ukochanego! klubu.

Bez niego gramy lepiej,bardziej nieprzewidywalnie,no i nikt nie stroi fochów bo mu się marzy inny zespół.
On jest zgraną kartą i mam nadzieję,że Jürgen też to tak widzi.

My mamy sie realnie rozwijać,wprowadzać młodych a nie wracać do epoki moim zdaniem słusznie minionej.

To może jeszcze sprowadźmy z powrotem Benteke,Cana czy kogo tam licho wie!

Ręce opadają.

E: osobiscie ciagle wierze w Keite wiec na dzien dzisiejszy tzw kreator nie jest nam potrzebny
Ostatnio edytowano 10 lut 2020, o 14:38 przez ynwa19, łącznie edytowano 2 razy
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy
Avatar użytkownika
ynwa19
 
 
1 year of membership
Posty: 592
Dołączył(a): 10 sty 2019, o 22:14

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez Steady » 10 lut 2020, o 14:20

Ciekawie zapoczątkowana dyskusja, carslberg.

Ze swojej strony całkowicie zgadzam się z Twoją koncepcją. Potrzebujemy takiego zawodnika, oczywiście niekoniecznie Cou. Sam Brazylijczyk nie znalazłby już u nas miejsca. Chłop ma 28 lat, wydolnościowo nigdy do nas nie pasował, zawsze musiał być wspierany przez partnerów z pomocy i ataku, w defensywie nie dawał nam nic. Swoją drogą ciekawe gdzie trafi, Bayern na 99% nie wykupi go po wypożyczeniu. Nie zdziwię się jak trafi do PSG.

Nasza gra ofensywna opiera się głównie o nieśmiertelne trio, wspomagane przez bocznych obrońców. Nasze ataki będą z czasem coraz łatwiejsze do przeanalizowania przez rywali. Jedyne czego nigdy nie przeskoczą, to ich szybkość :lol: Ile to już bramek strzeliliśmy w kilka sekund po tym jak piłka opuszczała nasze pole karne? Dużo. Jak dorzucimy jeszcze jednego kreatywnego grajka do naszej taktyki, to Jurgen już zadba o to, aby poszerzyć nasze opcje w ataku.

U nas widziałbym w tej roli Havertza. Klopp zrobiłby z niego jeszcze większego cracka, a już teraz chłop jest jedną z wyróżniających się perełek w Bundeslidze. Mam jakieś dziwne przerzucie, że ktoś z dwójki Havertz/Werner trafi do nas latem, przy czym wolałbym, żeby był to właśnie Kai, z uwagi na jego wszechstronność. Stracimy Mane i Salaha, gdy będzie rozgrywany turniej w Afryce, potrzebujemy zatem wzmocnienia przedniej formacji i to najlepiej z najwyższej półki.
Red is not a colour. Red is a power!
Avatar użytkownika
Steady
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 435
Dołączył(a): 27 paź 2008, o 22:46
Lokalizacja: Poznań

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez lfc777 » 10 lut 2020, o 14:58

Jak dla mnie zarzad zagral va bank z Coutinho i troche z Canem i bardzo bardzo dobrze na tym wyszlismy. Powrot po Coutinho bylby pewnego rodzaju zaprzeczeniem wlasnych zasad zarzadu/trenera.
Mysle ze kazdy z zawodnikow obecnie ma jakas swiadomosc jak potoczyly sie te dwie historie i moze zastanowia sie dwa razy jak beda szukac zielenszej trawy albo znajda swoje 'prawdziwe DNA'.

Czy chcialbym Coutinho w naszej koszulce, gdzies w glebi pewnie tak, ale ode mnie zdecydowanie NIE dla takiego transferu.
lfc777
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 12
Dołączył(a): 23 kwi 2014, o 18:08

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez carlsberg » 10 lut 2020, o 16:24

Django napisał(a):Wystarczyli wspomniani przez Ciebie zawodnicy, aby wielkiej Barcelonie dupę urwać, a mi to wystarczy. Shaq może nie jest wirtuozem ale to wciąż solidny zawodnik (i to od niego zależy, czy chce mieć taką rolę tutaj czy inną w innym klubie), Origi to zawodnik, który dostosowuje się do każdych warunków i mieć takiego zawodnika to skarb, a o Minamino jescze będzie głośno i prędzej czy później wskoczy na bardzo wysoki poziom (nie Salaha co prawda, ale blisko).


Co do ogrania Barcelony to w 2008/9 rozbiliśmy Real 4:0 z Kuytem i Babelem, rok wcześniej wystarczył Kuyt w ataku i Bellamy z Finnan'em :!: na skrzydłach aby również wspomnianą Barcelonę z Ronaldinho i Messim zatrzymać. Także "pojedyncze" mecze, tym bardziej w Lidze Mistrzów mi osobiście nie wystarczą...

Nie mam nic do Shaqa, co więcej bardzo go lubię, Origiego jeszcze bardziej, nie napisałem że to słabi zmiennicy, jak najbardziej wierzę też w Minamino, ale opowieści o tym na jaki poziom wskoczy to takie trochę wróżenie z fusów, Babel też się zapowiadał jako nowy Henry. Bardzo mnie cieszy transfer Japończyka, tym bardziej słysząc jaką ma etykę pracy, jednak będąc na takiej fali czas kuć żelazo póki gorące, dość mam Liverpoolu posiłkującego się półśrodkami jak to było przez wiele lat, teraz to się zmieniło, to nie jest tak że jak do gry wchodziło United czy Chelsea o gigantach z Hiszpanii nie wspomnę to byliśmy na starcie w gorszej pozycji przy rozmowach z zawodnikami, ale chcąc grać na kilku frontach to same ambicje nie wystarczą.

Nasza gra jest niesamowita, ale teraz każdy rywal będzie inaczej podchodził na mecze z nami, przyjeżdża Liverpool, każdy chce nam utrzeć nosa, inaczej już się do tego meczu przygotowują, a w przyszłym sezonie będzie jeszcze ciężej.

Nie chodzi mi tutaj tylko o Coutinho, ale czas myśleć o realnych wzmocnieniach, a nie poszerzeniu składu graczami typu Minamino, bo Salah czy Mane również mogą mieć okresy gorszej gry, co wtedy? Keita, jasne ma ogromny potencjał, ale ja swego czasu za bardzo wierzyłem w Kewella aby teraz dać kredyt zaufania piłkarzowi który często łapie urazy. W Stu też wiele osób wierzyło, niepotrzebnie. Keita jak wraca do dyspozycji to świetny piłkarz, ale czy można na nim polegać?
Nie zapominajmy też o fakcie że Mane i Salah to filary, ale z Afryki, jak pojadą na swój turniej z reprezentacją to Minamino, Shaq i Origi aby na pewno wypełnią tą lukę?


Jurgen świetnie zbilansował to wszystko, ale najbliższe okienko to czas na poszukanie nowych opcji, na wypadek ewentualnych kontuzji czy słabszej dyspozycji naszych obecnych magików.

No i rzeczywiście ciekawym aspektem jest stwierdzanie że Coutinho nie miał nic poza strzałem z dystansu, cóż :roll: Nie upieram się akurat że to ma być Coutinho, ale ktoś o bardzo podobnej charakterystyce gry, ktoś kto potrafi tak jak Firmino zrobić coś niespodziewanego, a te wspominane 50mln to na chwilę obecną nie wydają się aż tak wielkimi pieniędzmi, ot takie czasy.

Porównania do Benteke czy Cana lepiej przemilczę.

Co do tych zapewnień i przekonania że nikt nie chce odchodzić to jednak brałbym na to poprawkę, pieniądz rządzi piłką nożną, a Real czy Barcelona to nadal w przekonaniach wielu taki szczyt marzeń, co więcej nie tylko czasem o pieniądze, ale i o sam klimat może chodzić. Piłkarze obecnie to najemnicy, patrzą na czubek własnego nosa, my możemy żyć przekonaniami i wartościami jakie niesie herb, ale czasy się zmieniają, trzeba wykorzystać swoje pięć minut i patrzeć na to aby przede wszystkim klub na tym zyskał.

Poza tym Anfield dało fajną odpowiedź swego czasu jak przyjechał tutaj Torres na mecz legend/charytatywny ( nie pamiętam dokładnie), skoro by był tak wielki żal to Torres Song by raczej nie zabrzmiał, a jednak przez wielu tutaj (ja również) był uznany za judasza.

I żeby było jasne, nie jestem jakimś fanem Cou, chodzi mi bardziej o zaprzestanie myślenia 0-1, bo obecny Liverpool to ekipa dająca gwarancję walki o najwyższe cele, co dla topowych piłkarzy jest ważne, zaraz obok kasy. Salah też nas olał na rzecz Chelsea, a myślicie że Alexis wybrałby obecnie Arsenal niż nas?
"Kiedy nie masz wsparcia ze strony trenera i kolegów z drużyny jesteś skończony" - HARRY KEWELL
Avatar użytkownika
carlsberg
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1135
Dołączył(a): 6 cze 2005, o 19:25
Lokalizacja: Białystok

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez Redi » 11 lut 2020, o 03:03

Steady napisał(a):Jedyne czego nigdy nie przeskoczą, to ich szybkość


Tutaj trafiłeś w sedno futbolu.
Wszystkie wypracowane schematy, wykorzystywanie wolnych stref wypracowanych przez partnerów z drużyny nie zda się na nic, gdy w drużynie nie ma szybkości. Jeżeli partner z drużyny zagra Ci idealną piłkę, ale Ty mając przewagę kilku kroków dasz się wyprzedzić, to partner notuje stratę i cała drużyna musi od nowa walczyć o posiadanie. Drużyny wolniejsze zawsze będą spóźnione o ten ułamek sekundy, który może skutkować golem.
Moim zdaniem ta przepaść, która dzieli w tym sezonie nas i City wynika właśnie z szybkości, a raczej jej braku w środkowej i obronnej formacji Obywateli. O ile Sterlingowi, Jesus'owi, Sane, Mahrez'owi i Aguero szybkosci nie brakuje, tak Fernandinho, Rodri'emu, Gundogan'owi oraz calemu blokowani defensywnemu poza Walkerem można zdecydowanie zarzucić bycie powolnymi.
Avatar użytkownika
Redi
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 631
Dołączył(a): 16 wrz 2011, o 16:18

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez arvedui » 12 lut 2020, o 15:55

carlsberg napisał(a):myślicie że Alexis wybrałby obecnie Arsenal niż nas?


Przecież Alexis wybrał Arsenal, bo żonie się nie podobało na środkowym zachodzie w porównaniu do Londynu! Czy jakoś tak :D
Avatar użytkownika
arvedui
Redaktor
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 871
Dołączył(a): 19 maja 2013, o 22:14
Lokalizacja: Toruń

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez KaylorLFC » 20 lut 2020, o 10:41

David N'Gog w Zalgirisie Wilno.
Obrazek
Avatar użytkownika
KaylorLFC
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 276
Dołączył(a): 10 lip 2014, o 16:37
Lokalizacja: Żnin

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez Dubel » 20 lut 2020, o 22:27

Szymon zalicza asystę w meczu Ligi Europy przeciwko ManU :)
Avatar użytkownika
Dubel
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 169
Dołączył(a): 22 mar 2013, o 13:42
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez Paulo » 21 lut 2020, o 09:29

Pasuje też do działu humor, chociaż w sumie jest tragiczne... I jeszcze dostał żółtą... Hiszpanie, włosi, żenada
https://www.sport.pl/pilka/7,65042,2571 ... ac-na.html
Paulo
Paulo
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 156
Dołączył(a): 9 lis 2005, o 22:16

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez Ralf088 » 2 mar 2020, o 19:01

Sturridge dzisiaj rozwiązał kontrakt z Trabzonsporem, a teraz dostał bana na 4 miesiące za naruszenie zasad dotyczących hazardu.

No kretyńskie zachowanie - serio ;O Ponoć chodziło o to że miał instruować własnego brata by obstawił jego transfer do Sevilli, który jednak nie doszedł do skutku i wylądował w West Brom. Chłop przez te wizyty u lekarza skupił się na hazardzie i 4 miesiące ma z głowy. Jak wróci do gry, to albo jakieś Zjednoczone Emiraty, Japonia, USA by dorobić sobie albo wróci do Angli i będzie grał w Championship.

Kontuzje zrujnowały jego kariere, jak wielu świetnych piłkarzy.
Avatar użytkownika
Ralf088
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 1854
Dołączył(a): 6 lut 2012, o 20:08

Re: Byli pilkarze LFC w nowych klubach

Postprzez Kaczorro » 5 mar 2020, o 09:55

Danny Ward nie wystapił nawet we wczorajszym meczu z drugoligowcem w FA Cup. Niesamowicie pokierował swoją karierą.
Kaczorro
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 838
Dołączył(a): 29 gru 2008, o 01:51
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Liverpool FC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości