Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Wszystko o The Reds.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez Jetzu » 4 paź 2013, o 22:55

Kenny Dalglish powraca do klubu w roli "non-executive director" (dyrektor niewykonawczy?)

Obrazek
Avatar użytkownika
Jetzu
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 6014
Dołączył(a): 19 maja 2009, o 14:07
Lokalizacja: Tychy

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez Mateusz22 » 4 paź 2013, o 23:11

Nie wiem jak to w klubach piłkarskich wygląda ale niewykonawczy dyrektor (czasem określany jako niezależny, ale mylnie) jest zatrudniany bardziej dla prestiżu, długofalowego rozwoju przedsiębiorstwa niż jak normalny zarząd prowadzenia przedsiębiorstwa z dnia na dzień.
- Nie uważam, że musisz być w 100 procentach zdrowy, by grać. Muszę być w 100 procentach kontuzjowany, żeby nie grać. - J.Carragher
Avatar użytkownika
Mateusz22
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 217
Dołączył(a): 17 lut 2012, o 22:00

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez Darth » 4 paź 2013, o 23:18

Miła wiadomość:) Dobrze jest słyszeć, że dla Króla zawsze znajdzie się miejsce na Anfield.
"Some people believe football is a matter of life and death, I am very disappointed with that attitude. I can assure you it is much, much more important than that." ~ BS
Avatar użytkownika
Darth
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 180
Dołączył(a): 10 paź 2011, o 17:40
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez polik » 4 paź 2013, o 23:58

Dla mnie Dalglish może pracować jako byle kto, jest wielki i jego miejsca jest w klubie.
Tak jak już napisałem na stronie, takie wydarzenia czynią ten klub wyjątkowym!
" Nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię na Swój poziom a potem pokona doświadczeniem "

Na stronie mam nick " Zochan "
Avatar użytkownika
polik
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 2183
Dołączył(a): 17 gru 2009, o 21:10
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez notabene » 5 paź 2013, o 08:45

Nie wiem jak wy, ale ja czekalem od dawna na ta wiadomosc. Swietna informacja przed meczem.

Aha.
Ostatnio edytowano 5 paź 2013, o 11:20 przez notabene, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
"What´s the noise, Bill?"
"That´s the sound of the boys coming up the hill."
Avatar użytkownika
notabene
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 831
Dołączył(a): 9 lip 2013, o 08:28

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez era » 5 paź 2013, o 10:03

notabene napisał(a):Nie wiem jak wy, ale ja czekalem od dawna na ta wiadomosc. Swietna informacja przed meczem.


Nie wiem jak wy, ale mnie bardziej od obsadzania stanowisk dyrektorskich bardziej obchodzi dzisiejszy rezultat z Crystal Palace. Just sayin'.
Avatar użytkownika
era
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 977
Dołączył(a): 24 gru 2007, o 14:17
Lokalizacja: Strzelce Krajeńskie

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez kinio25LFC » 5 paź 2013, o 12:52

byle nie miał nic do gadania ws transferów i był tylko miłym starszym panem od uśmiechania się, podawania rąk i krojenia tortu na ceremoniach. Ergo: byle dalej od kompetencji BR, funkcja reprezentacyjna. Cały czas mam przed oczyma ten dramat rozpieprzenia 100 mln funtów. Kurde, co by było, jakby Rodgers miał ten hajc...
"A nowy dzień przynosi każdemu nowe nadzieje, tak jak sen przynosi marzenia" - Krzysztof Kolumb w przeddzień odkrycia Ameryki
Avatar użytkownika
kinio25LFC
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 1509
Dołączył(a): 17 maja 2012, o 14:07

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez daw1e2u » 5 paź 2013, o 12:54

Natrafiłem dzisiaj na całkiem fajny materiał o królu, jeśli ktoś nie widział to warto obejrzeć.
http://sport.tvp.pl/12607544/legendy-fu ... y-dalglish
Avatar użytkownika
daw1e2u
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 4
Dołączył(a): 5 paź 2013, o 12:51

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez Kurdt » 5 paź 2013, o 15:27

Dla Krótkiej Piłki piszę o powrocie Króla Kenny'ego, chętnych oczywiście zapraszam.

http://krotkapilka.pl/artykul,kenny_dalglish_znow_wraca_do_liverpoolu,1312

Tak jak piszę wyżej - zatrudnienie Dalglisha na stanowisku dyrektora to wg mnie ogromna niewiadoma. Może być tak, że FSG chce wykorzystać estymę, jaką Kenny cieszy się u starszych kibiców w celu łagodzenia sporu o rozbudowę stadionu, czy wysokie ceny biletów. Może też być tak, że Dalglish się w tej sytuacji nie sprawdzi, w końcu nie musi być we wszystkim doskonały.

Wiem natomiast, że na pewno będzie miał coś do powiedzenia w tym klubie - dyrektor nie jeździ po Tajlandiach czy Chinach i nie pozuje do zdjęć z fanami (vide inni zatrudniani przez klub byli piłkarze).
Groove is in the heart.

http://www.twitter.com/bartekryt
Avatar użytkownika
Kurdt
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 691
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 19:07
Lokalizacja: Pszczyna

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez mersey » 5 paź 2013, o 16:23

Współautor dziewięciu tytułów mistrzowskich, trzech europejskich pucharów i kilkunastu mniej znaczących trofeów. Znaczą tak niewiele, że nawet ich nie wymieniłeś?

Były czasy, których zapewne nie pamiętam ja, ani Ty, kiedy zdobycie tytułu mistrzowskiego i Pucharu Anglii, znaczyło więcej, niż zdobycie Pucharu Europy. Zachęcam do lektury źródeł – artykułów prasowych z tamtych lat i odrobinę poszanowania dla angielskich trofeów.

Pomijając kwestię nieudanych transferów.

Zrzucasz na Kenny'ego Dalglisha całkowita odpowiedzialność za wszystkie złe posunięcia w klubie. Jaką zatem rolę odgrywał tutaj Damien Comolli, gdzie podziewali się wówczas właściciele klubu. Biedny Kenny, nie dziwne, że sie zagubił, skoro sam w pojedynkę prowadził ten cyrk. Pytanie tylko, czy Dalglish miał wpływ na wycenę zawodników. To oczywiste, że Comolli będzie zrzucał winę na Dalglisha, ale z tego co wiem, za sprawy finansowe decydował on, a nie Szkot. Porażka transferów Dalglisha leży głównie, w ich kosztach.

reakcja na aferę z udziałem Suareza i Evry. Jak pamiętamy, podczas spotkania Liverpoolu z Manchesterem United Urugwajczyk przez cały mecz wyzywał Francuza w swoim ojczystym języku. Słowa "negro" i "negrito" kojarzą się jednoznacznie i dla wszystkich jasne było, że Suarez korzystał z określeń rasistowskich (co oczywiście nie znaczy, że jest rasistą). Piłkarz się przyznał, kwestią do ustalenia był tylko wymiar kary. 

I tutaj winisz Dalglisha za to niefortunne zdarzenie?! Skąd wiesz, że Suarez przez cały mecz wyzywał Evrę? Nie ma żadnej zarejestrowanej rozmowy tych dwóch zawodników podczas tego meczu. W związku z tym największy błąd popełnił tutaj Comolli. To on pośredniczył po tym incydencie, pomiędzy piłkarzem, a sędzią i to on przekazał treść wymiany zdań między Suarezem, a Evrą (przypominam, że Evra także nie był bez winy, rzucając pod adresem Suareza słowo „latynos”, co zostało całkowicie zignorowane przez osoby badające tą sprawę). Jeszcze raz powtarzam. Możesz ocenić tą sytuację post factum, bo wiesz, jak się skończyło. Dalglish nie miał tej wiedzy. Skoro Suarez zapewniał go o tym, że nie miał złych intencji, jak Szkot mógł inaczej się zachować?

W czasach, kiedy wszystko co mówi manager jest powtarzane przez dziesiątki gazet, stron www i stacji telewizyjnych nie można mówić takich rzeczy - bo w świetle późniejszego werdyktu naraża się klub na śmieszność.

[color=#FF0000]Można, przykładem jest tutaj Alex Ferguson. Czy on jest człowiekiem z innej epoki? Bez względu na nasze sympatie nikt nie może mu odebrać jego sukcesów.

Nigdzie nie odniosłem się do sagi transferowej i gryzienia, pisałem o tym, co robił Dalglish, a nie Suarez.


Ależ odniosłeś się, tylko tego nie zauważyłeś. W momencie incydentu z Evrą Suarez nie był tak niegodny zaufania, jak jest teraz. A ty opisałeś tą sytuację, jakby brał w niej udział dzisiejszy Suarez, a nie ten, z którym do czynienia miał Dalglish.

Kenny Dalglish zdecydował jednak (i była to jego suwerenna decyzja) wspierać i bronić winnego zawodnika. Piłkarzy ubrał w specjalnie przygotowane koszulki, a każdy kolejny wywiad, każda kolejna konferencja prasowa sprawiały, że coraz bardziej przypominał człowieka zagubionego. 

Przypominam, że oceniasz sytuację, która wydarzyła się przed incydentem z Ivanovicem i sagą transferową. Nie bierz zatem tych wydarzeń pod uwagę, oceniając Suareza i stanowisko Dalglisha.

Rolą menadżera jest obrona swoich piłkarzy, zwłaszcza tych najlepszych. Suarez nie czuł się winny tego zdarzenia, bo nie wiesz, ani ty, ani nikt poza Suarezem, co miał na myśli używając słowa „negro”. (Przypominam o całej dyskusji o funkcjonowaniu tego słowa w kulturze Ameryki Łacińskiej i włączeniu się w nią także prezydenta Urugwaju, a także o chorobliwej poprawności Brytyjczyków względem ludzi o czarnym kolorze skóry). Poza tym, Suarez nie był jeszcze winni, bo nie zapadła decyzja o jego winie. Mówisz to post factum, bo wiesz, co się potem wydarzyło. Czy Dalglish także to wiedział?

Kiedy piastujesz ważne stanowisko ZAWSZE należy wybierać dyplomatyczne i bezpieczne rozwiązania. King Kenny nie wiedział, jaki będzie werdykt, więc nie powinien komentować sytuacji, bo nakręcając spiralę paranoi tylko zaszkodził Suarezowi i klubowi.

Masz prawo do takiego zdania, wspomniany Alex Ferguson by się chyba z Tobą nie zgodził. Nie ma jednego sposobu prowadzenie klubu, jak i kontaktów z mediami. Kulenie po sobie uszu to jedna ze ścieżek. Kto z czołówki tak się zachowuje?

Takiego, który idzie w zaparte, choć już wie, że na samym początku popełnił błąd.

Nazwałbyś zachowanie Dalglisha i całego klubu błędem, gdyby jednak zapadły inne decyzje i Suarez nie otrzymałby tak surowej kary? To, czy te działania pomogły, czy zaszkodziły to zwykłe gdybanie, a nikt w klubie nie wiedział, jak te wydarzenia się wówczas potoczą.

Kenny Dalglish mógł nie zgadzać się z Evrą, arbitrami, Alexem Fergusonem czy FA. Kiedy jednak prowadzisz jeden z największych klubów w Anglii musisz wiedzieć, kiedy język trzeba trzymać za zębami.

[b]Ta uwaga powinna być chyba skierowana do Suareza albo do Comolliego. Przytocz chociaż jedną feralną wypowiedż Dalglisha, która budzi w tobie taki niesmak.

Pomijając happening z koszulkami - chociażby słyne "bang out of order" po (nie)podaniu ręki Evrze, za które zresztą klub potem przepraszał.


Znowu piszesz o wydarzeniu, na które Dalglish nie miał wpływu.


Nie możesz zarzucać dziennikarzom, że uwzięli się na klub. Nie możesz twierdzić, że FA jest stronnicze. Niezależnie od swoich przekonań. 

Nie można? Każdy to może robić. I ma do tego święte prawo, jeżeli czuje, że coś jest nie tak. A ja osobiście czuję, że jest coś nie tak, jeżeli za działania, które prowadzą do utraty zdrowia są kary mniej surowo niż za jakieś wyzwiska.

Wiadomo, że regulacje, które stosuje FA są dziurawe. Ale mieszkając w kraju, w którym ilość osób czarnoskórych jest znikoma nie zrozumiesz, jak wielkim problemem jest rasizm w USA czy Anglii. Niezależnie jednak od wszystkiego, prawo zawsze znaczy prawo - dyskutując z jego literą pogarszasz swoją sytuację. Czy zgadzam się z karaniem za posiadanie marihuany? Niekoniecznie. Ale gdyby mnie z nią przyłapano, to nie krzyczałbym "ZA-LE-GA-LI-ZO-WAĆ", tylko wykazał skruchę i przyznał się do winy. Pomimo tego, że wg mnie to nic złego.

O ile wiem Suarez nie złamał prawa, bo nie było żadnego procesu sądowego. Jego zachowanie nie regulowały przepisy prawne, ale przepisy FA, które, o ile wiem, nie mają żadnej sprecyzowanej formy, a werdykt zależy od interpretacji oceniających. Dalglish dokonał po prostu innej interpretacji.


Kenny Dalglish jest człowiekiem z innego czasu, kiedy wystarczyło strzelać bramki i być szczerym, żeby nosili cię na rękach.

A teraz to, co należy robić? Strzelać bramki i opłacać sędziów?

Umieć rozmawiać z mediami, zwłaszcza mając w składzie takiego gagatka jak Suarez.


To po co nam w ogóle Dalglish, skoro nic mu nie wychodzi. Nie umie rozmawiać z mediami, to porozmawia z ludźmi na Anfield?


Dzisiejszy świat futbolu, w erze Ligi Mistrzów, Premier League i mundialu w Katarze, szczelnie owinięty medialną otoczką, jest jednak zupełnie różny i stawia nowe wymagania. 


Skąd ten Mundial w Katarze? Przed nami jeszcze Brazylia i Rosja.


w Katarze jako symbol zmieniających się czasów - z opcją rozegrania go w zimie, upolitycznieniem piłki itd.


Nie widzę żadnego związku z treścią tego artykułu.

A przed Liverpoolem okres trudny - w celu rozbudowy Anfield trzeba wykupić domy i działki na terenach przyległych do stadionu. Proces ten trwa już kilka lat, wciąż jednak napotyka na nowe trudności, klub musi też zmagać się z oskarżeniami o wymuszanie przejęć czy celowe wyniszczanie okolicy w celu obniżenia realnej wartości potrzebnych nieruchomości.

Chętnie przeczytam coś na ten temat. Podaj proszę źródło, skąd czerpiesz takie informacje.


Dzięki za tego Guardiana, chętnie przeczytam. BTW. Jeżeli wysuwasz jakieś wątpliwości co do czyjejś postawy, dobrze jest to czymś poprzeć, w sensie podać źródło

Posiadanie takich ludzi jak Kenny Dalglish (JAKICH?!) w najbliższym otoczeniu klubu to skarb.

Zdecyduj się o czym jest ten artykuł, zdecyduj się, czy gnoisz Dalglisha, czy go chwalisz.


Nie gnoję nikogo, po prostu stwierdzam, że w świetle tych wydarzeń jego nowa pozycja w klubie stanowi dla mnie niemałą zagadkę.


Poprzednim razem dobre chęci skończyły się wielką wpadką, której echa odczuwalne są do dziś.

Dobre chęci zawsze zasługują na szacunek i tacy ludzi, jak Kenny Dalglish także na niego zasługuje. Zawsze i wszędzie.


Myślę, że Kenny Dalglish zasłużył na głębsza analizę wspólnych porażek, niż tylko pobieżne stwierdzenie, że nic mu nie wyszło, ale mimo to świetnie, że jest z nami.

http://lfc.pl/GlosLFCpl/9
Obrazek
Avatar użytkownika
mersey
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 224
Dołączył(a): 10 paź 2010, o 23:10
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez Hills » 5 paź 2013, o 17:25

Miejsce tego człowieka było, jest i będzie w Liverpoolu. Mam nadzieję, że jego przygoda z The Reds potrwa jeszcze wiele lat. Witamy ponownie! ;-)
Avatar użytkownika
Hills
Moderator
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 1717
Dołączył(a): 3 maja 2011, o 09:57
Lokalizacja: Liverpool, L4

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez Kurdt » 5 paź 2013, o 17:27

Były czasy, których zapewne nie pamiętam ja, ani Ty, kiedy zdobycie tytułu mistrzowskiego i Pucharu Anglii, znaczyło więcej, niż zdobycie Pucharu Europy. Zachęcam do lektury źródeł – artykułów prasowych z tamtych lat i odrobinę poszanowania dla angielskich trofeów.

Mam wiele szacunku dla Pucharu Anglii i nigdzie nie napisałem, że jest inaczej. Dobrze wiem ile znaczą w Anglii wycieczki na Wembley, ale jesteśmy kibicami europejskiego klubu, który szczyci się pięcioma Pucharami Europy - i to właśnie wpłynęło na to, że wciąż jesteśmy gigantem.

Zrzucasz na Kenny'ego Dalglisha całkowita odpowiedzialność za wszystkie złe posunięcia w klubie. Jaką zatem rolę odgrywał tutaj Damien Comolli, gdzie podziewali się wówczas właściciele klubu. Biedny Kenny, nie dziwne, że sie zagubił, skoro sam w pojedynkę prowadził ten cyrk.

W wielu miejscach można przeczytać, że to Dalglish miał decydujący głos w sprawie transferów, mówili o tym nawet wspomniany przez Ciebie Comolli. Dlatego teraz nad Rodgersem czuwa komitet transferowy.

I tutaj winisz Dalglisha za to niefortunne zdarzenie?! Skąd wiesz, że Suarez przez cały mecz wyzywał Evrę? Nie ma żadnej zarejestrowanej rozmowy tych dwóch zawodników podczas tego meczu. W związku z tym największy błąd popełnił tutaj Comolli. To on pośredniczył po tym incydencie, pomiędzy piłkarzem, a sędzią i to on przekazał treść wymiany zdań między Suarezem, a Evrą (przypominam, że Evra także nie był bez winy, rzucając pod adresem Suareza słowo „latynos”, co zostało całkowicie zignorowane przez osoby badające tą sprawę).

Dalglish decydował jak zachować się w tej sytuacji. Jego decyzją były te niefortunne koszulki i to on wypowiadał się na ten temat na konferencjach prasowych. W czasach, kiedy wszystko co mówi manager jest powtarzane przez dziesiątki gazet, stron www i stacji telewizyjnych nie można mówić takich rzeczy - bo w świetle późniejszego werdyktu naraża się klub na śmieszność. Najlepszym wyjściem jest brak komentarza - a atak na osoby, które będą decydować w tej sprawie jest zawsze najgorszym wyjściem. Niezależnie od tego, co sami uważamy.

Przypominam, że oceniasz sytuację, która wydarzyła się przed incydentem z Ivanovicem i sagą transferową. Nie bierz zatem tych wydarzeń pod uwagę, oceniając Suareza i stanowisko Dalglisha.

Nigdzie nie odniosłem się do sagi transferowej i gryzienia, pisałem o tym, co robił Dalglish, a nie Suarez.

Rolą menadżera jest obrona swoich piłkarzy, zwłaszcza tych najlepszych. Suarez nie czuł się winny tego zdarzenia, bo nie wiesz, ani ty, ani nikt poza Suarezem, co miał na myśli używając słowa „negro”. (Przypominam o całej dyskusji o funkcjonowaniu tego słowa w kulturze Ameryki Łacińskiej i włączeniu się w nią także prezydenta Urugwaju, a także o chorobliwej poprawności Brytyjczyków względem ludzi o czarnym kolorze skóry). Poza tym, Suarez nie był jeszcze winni, bo nie zapadła decyzja o jego winie. Mówisz to post factum, bo wiesz, co się potem wydarzyło. Czy Dalglish także to wiedział?

Kiedy piastujesz ważne stanowisko ZAWSZE należy wybierać dyplomatyczne i bezpieczne rozwiązania. King Kenny nie wiedział, jaki będzie werdykt, więc nie powinien komentować sytuacji, bo nakręcając spiralę paranoi tylko zaszkodził Suarezowi i klubowi.

Ta uwaga powinna być chyba skierowana do Suareza albo do Comolliego. Przytocz chociaż jedną feralną wypowiedż Dalglisha, która budzi w tobie taki niesmak.

Pomijając happening z koszulkami - chociażby słyne "bang out of order" po (nie)podaniu ręki Evrze, za które zresztą klub potem przepraszał.

Nie można? Każdy to może robić. I ma do tego święte prawo, jeżeli czuje, że coś jest nie tak. A ja osobiście czuję, że jest coś nie tak, jeżeli za działania, które prowadzą do utraty zdrowia są kary mniej surowo niż za jakieś wyzwiska.

Wiadomo, że regulacje, które stosuje FA są dziurawe. Ale mieszkając w kraju, w którym ilość osób czarnoskórych jest znikoma nie zrozumiesz, jak wielkim problemem jest rasizm w USA czy Anglii. Niezależnie jednak od wszystkiego, prawo zawsze znaczy prawo - dyskutując z jego literą pogarszasz swoją sytuację. Czy zgadzam się z karaniem za posiadanie marihuany? Niekoniecznie. Ale gdyby mnie z nią przyłapano, to nie krzyczałbym "ZA-LE-GA-LI-ZO-WAĆ", tylko wykazał skruchę i przyznał się do winy. Pomimo tego, że wg mnie to nic złego.

A teraz to, co należy robić? Strzelać bramki i opłacać sędziów?

Umieć rozmawiać z mediami, zwłaszcza mając w składzie takiego gagatka jak Suarez.

Skąd ten Mundial w Katarze? Przed nami jeszcze Brazylia i Rosja.

Mundial w Katarze jako symbol zmieniających się czasów - z opcją rozegrania go w zimie, upolitycznieniem piłki itd.

Chętnie przeczytam coś na ten temat. Podaj proszę źródło, skąd czerpiesz takie informacje.

http://www.theguardian.com/football/dav ... david-conn

Zdecyduj się o czym jest ten artykuł, zdecyduj się, czy gnoisz Dalglisha, czy go chwalisz.

Czy mam szacunek dla Kenny'ego Dalglisha? Oczywiście. Czy jest legendą tego klubu? Jak najbardziej. Czy jest najlepszym piłkarzem, który kiedykolwiek zakładał czerwoną koszulkę? Prawdopodobnie. Ale to nie znaczy, że nie mógł popełnić błędu. I o tym błędzie jest ten artykuł. Nie gnoję nikogo, po prostu stwierdzam, że w świetle tych wydarzeń jego nowa pozycja w klubie stanowi dla mnie niemałą zagadkę.

Dobre chęci zawsze zasługują na szacunek i tacy ludzi, jak Kenny Dalglish także na niego zasługuje. Zawsze i wszędzie.

Brak szacunku i trzeźwa ocena to dwie różne sprawy.
Groove is in the heart.

http://www.twitter.com/bartekryt
Avatar użytkownika
Kurdt
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 691
Dołączył(a): 22 maja 2006, o 19:07
Lokalizacja: Pszczyna

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez Jetzu » 25 paź 2013, o 18:07

Legenda Liverpoolu trenerem klubu w lidze indyjskiej?

Rzecznik prasowy głównego sponsora ligi powiedział, że Kenny Dalglish jest jednym z wielkich nazwisk które tego roku zasiądą na ławkach trenerskich indyjskich klubów, oprócz niego trenerami drużyn w tej lidze mają zostać między innymi Peter Schmeichel oraz Marcel Desailly.
Avatar użytkownika
Jetzu
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 6014
Dołączył(a): 19 maja 2009, o 14:07
Lokalizacja: Tychy

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez NieByleJaki » 17 gru 2013, o 14:39

Sporo było narzekań na Kenny'ego ostatnimi czasy... Jak oglądałem drugi raz mecz z KFC to w momencie kiedy pokazali Kinga uświadomiłem sobie że... Suarez, Henderson, Flannagan, Sterling -> wszyscy oni debiutowali u Kinga (2 kupionych, 2 z juniorów). Może jednak nie tak strasznie źle robił Kenny, po prostu nie potrafił tego poskładać i zmotywować zawodników do takiej gry, no i oczywiście Flanno i Sterling potrzebowali prawdziwej szansy aby pokazać coś, on im tylko przetarł szlaki ;)
NieByleJaki
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 526
Dołączył(a): 30 wrz 2013, o 07:42

Re: Kenny Dalglish - ocena pracy Króla

Postprzez Montes » 17 gru 2013, o 15:07

Dalglisha na nasze nieszczęście dopadła prawda 'dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki'. Udowodnił to Kenny powracajac do Liverpoolu, a teraz udowadnia to Murinho wracając do Chelsea. King z całego serca chciał przywrócić blask Liverpoolowi jednak to co działało za jego pierwszej kadencji, za drugim razem już nie. Mówię tu o taktyce i przemyśleniach z nią związaną. Piłka nożna na przestrzeni lat zmieniła się tak dynamicznie, że Kenny i jego rozwiązania były po prostu za stare. Nie ujmując mu tak jak wspomniał kolega wyżej to za jego sprawą w klubie z Merseyside grają właśnie tacy zawodnicy.

PEACE :D
"Lecą mydlane bańki, piękne niczym sen, lecą do nieba, wysoko tak jak trzeba, jak marzenie, żyją oka mgnieniem, szczęście mnie omija, szukałem go Tu i Tam, lecą mydlane bańki, a ja ciągle jestem sam."
Avatar użytkownika
Montes
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 94
Dołączył(a): 22 sty 2013, o 22:33
Lokalizacja: Mazowsze

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Liverpool FC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości