Strona 3 z 4

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 17 gru 2010, o 21:29
przez Steady
Dla mnie Stambuł był swoistym deja vu;) Staż mam znacznie dłuższy, stąd i najwspanialsze momenty wspominam inaczej. Niekwestionowanym numerem jeden jest dla mnie finał pucharu UEFA, Liverpool-Alaves :roll: Co to był za mecz...Młodziutki Gerrard, Owen z najlepszych czasów, McAllister, Babbel, Smicer, Berger, Hyypia, Murphy, no po prostu coś niesamowitego. Przebieg meczu nieco odwrotny niż ten z Milanem, tutaj to Alaves w kilka minut wbiło dwie bramki i doprowadziło do remisu. Potem uratował nas jednak Fowler, zdobywając niemal identyczną bramkę, jak w późniejszym meczu z Leverkusen w LM. Złotka bramka w dogrywce, 5:4 i szał radości. Spociłem się wtedy podczas oglądania tak, jakbym biegał cały mecz razem z the Reds po boisku :lol:

Było to dla mnie jedno z pierwszych trofeum zdobytych "razem z LFC", ponieważ w tamtym sezonie zdobyliśmy 5 pucharów i nie pamiętam kolejności :D

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 17 gru 2010, o 21:31
przez Boyka
Wygrywając w PES'ie Lige Mistrzów, podczas gdy Gerrard podnosi puchar, na winapmie się włącza YNWA ;D Bezcenne :D

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 17 gru 2010, o 21:34
przez LFC4ever
Zdecydowanie Stambuł :D
Poźniej finał z West-Ham
4-1 na Old Trafford
4-0 z Realem.
Tych wspaniałych momentów jest więcej, ale to są te, które najlepiej pamiętam i nigdy ich nie zapomne:D

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 17 gru 2010, o 21:51
przez Jetzu
Mecz z Alaves był przynajmniej dla mnie, dużo lepszy niż ten z Milanem 4 lata później.
Emocje, czerwone kartki, bramki w dogrywce, samobóje - czego pragnąć więcej?
Wejście smoka Fowlera... :)

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 17 gru 2010, o 21:55
przez Sumo
Z perspektywy czasu najbardziej magiczny dla mnie był cały sezon 04/05. Spotkań, które na zawsze pozostaną w pamięci jest bez liku - Stambuł, finał FA Cup, Real, 4- 1 z Man, czy nawet już nieco zapomniany i przegrany finał CC z Chelsea w 2005 roku, albo 2 lata wcześniej wygrana w tym samym pucharze z manure...

Kiedy szukałem w pamięci takich najbardziej poruszających momentów, to dwie sytuacje jako pierwsze mi się przypomniały: wybuch radości po wygranym półfinale w 2005 roku, oraz kamera pokazująca fanów The Reds zaraz po bramce Smicera w Stambule- niesamowita była ta odradzająca się nadzieja na twarzach.

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 17 gru 2010, o 23:04
przez Jack92
No cóż...

Dla mnie oczywiście finał z 2005 :) Dzięki niemu pokochałem piłkę nożną. I nauczyłem się bronić karne heheh :P

Później to... 1:4 z Manchesterem United :D świetne spotkanie i bieganie po pokoju z radości ;d

Na pewno też zakup pierwszej markowej koszulki LFC :) Bo wcześniej rzecz jasna to tylko rynkowa... Którą i tak kocham hehe :roll:

Wracając do spotkań to wyróżnię jeszcze... Wyjazd z Fulham co Benayoun w ostatnim momencie strzelił na 0:1 :P i jeszcze dorzucę... To niedawne zwycięstwo z Chelsea 2:0 :)

Pozdrawiam

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 17 gru 2010, o 23:37
przez Przemko
Napiszę swoje ulubione mecze :):

1. Milan - Liverpool 3-3, LM
2. Liverpool - Arsenal 4-2, LM
3. Chelsea - Liverpool 4-4 LM
4. Barcelona - Liverpool 1-2 LM
5. Newcastle - Liverpool 1-5 PL
6. Manchester Utd - Liverpool 1-4
7. Liverpool - West Ham 3-3 FA Cup

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 17 gru 2010, o 23:47
przez Zuru
Najwspanialsze chwile...no cóż, oryginalny nie będę- Stambuł, 4-1 z ManU, ale też- 1-0 na Santiago Bernabeu, czy ostatnie 2-0 z Chelsea, czy gol Gerrarda z Olimpiakosem i Realem...

A prywatnie- 12 luty 2010- pierwszy szalik LFC :D

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 18 gru 2010, o 00:09
przez El Nino
Co tu dużo pisać. Tylko Stambuł 2005 :D

I ten filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=YHtjmofqBeM
Magia !

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 18 gru 2010, o 01:16
przez rafis
Chyba dla mnie również Stambuł 2005.
Aczkolwiek w pamięci mam mecz, w którym chyba sobie uświadomiłem, że jestem czerwony na 100%.
Był to mecz z 2002 roku z Bayerem Leverkusen, wygrany 4-2, pamiętam jeszcze na starym telwizorz miałem go nagrany na kasetę, oglądałem następnego dnia, i płakałem. Niesamowite przeżcie.
I jescze finał LM z Milanem przegrany, gdzie Kuyt strzelił gola w dogrywce, odrodziłą się nadzieja.
Wspaniałych momentów było bardzo dużo, ale te pamiętam najbardziej.

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 18 gru 2010, o 22:18
przez krzysiekmysliborz
fanem LFC jestem od 1,5 roku, a wiadomo... w ostatnim sezonie nie było jakiś tam "większych sukcesów"...
mimo tego wynik 4:1 z Mułami, to jak na razie najwspanialsza chwila z Liverpoolem ;)

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 23 gru 2010, o 23:09
przez ChrisLFC
Do najwspanialszych chwil dodam też ostatni mecz z Chelsea, nie tylko z powodu wyniku. Pierwszy mecz oglądany wspólnie z kibicami LFC (i mam nadzieje nie ostatni) spotęgował tylko radość ze zwycięstwa :wink:

P.s Historyczna chwila odczarowania Torunia :D

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 24 gru 2010, o 11:46
przez czarnyolek
W 2005 roku pracowałem w małej miejscowości niedaleko Oxford. Oglądałem pierwsza połowę finału w pubie pełnym fanów Chelsea - szlag mnie trafiał od ich radosnych komentarzy. Na druga połowę poszedłem do innego pubu a tam... pełno kibicow Liverpoolu. Był naweet jeden gość w koszulce retro miał fryzurę na Ruscha i nawet wąsy - wołali na niego maskotka. W serii karnych przyznałem się na głos, że jestem Polakiem, tłum zaczął mnie podrzucac do góry. Włascicielka pubu podeszła do mnie i mówi, że ona jest z Liverpoolu i piwo u niej mam za darmo ;)
Fantastyczne chwile. Na drugi dzień zadzwonił do mnie zgorzały kibic Chelsea a jednocześnie największy rasista i narodowiec w mojej firmie. Zdziwiłem się jak zobaczyłem na wyświetlaczu, że to Micky Wild dzwoni. Odebrałem a on tylko - Well done mate... i się rozłączył. Od tamtej pory chlopak się dość powaznie zmienił w stosunku do mnie. Można by powiedzieć, że się nawet zakumplowaliśmy. fajne to były czasy. Tydzien później szedłem przez City w Londynie w koszulce retro LFC i w nocy podeszla do mnie grupka młodych, szemranych z wyglądu typów. Już się zastanawiałem, gdzie uciekać a oni tylko poklepali mnie po ramieniu i pogratulowali. Inny kraj, inna kultura.
I jeszcze mecz towarzyski w Berlinie z Hertą. Widowisko kiepskiej jakości ale mój pierwszy mecz LFC na żywo i to na takim stadionie. Super przeżycie i wrażenie, jakie zrobił na mnie Mascherano - niezatarte. Chyba największa strata LFC w ostatnich latach obok Hammana.

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 30 gru 2010, o 17:06
przez Oskar
Jak dla większości z nas najwspanialszą chwilą związaną z LFC był FINAŁ w Stambule 2005 :) . Ale również pięknymi chwilami były :

* Finał Pucharu Anglii 2006 - 3 : 3 i znów wygrana :wink:
* Zwycięstwo z Barceloną w LM ... 2 : 1 na Camp Nou :)
* Transfer Fernando Torresa do LFC
* Sezon 2008 / 2009 : Zwycięstwa z Realem 4 : 0 ( gdzie te czasy ? ) i pokonanie na Old Trafford Man Utd 4 : 1 :D

Mam nadzieję , że rok 2011 przyniesie nam kolejne piękne chwile związane z LFC np. Finał w Dublinie ( marzenia jeśli trenerem wciąż będzie Roy ... :( )

Re: Najwspanialsze chwile związane z LFC

PostNapisane: 30 gru 2010, o 17:13
przez Gall
co prawda nie była, ale będzie Odejście Roya.
A co do tematu. Finał w Stambule na pierwszym miejscu, a drugim pokonanie Mu 1:4, później Realu w LM i na końcu przyjście Torresa, cieszyłem się bardzo, że do nas przyszedł. :)