Kibice

Wszystko o The Reds.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Postprzez Sochal » 2 gru 2008, o 22:16

Obwiniasz Jacek Keane'a za multum zmarnowanych okazji, ktore mogly dac nam jakies profity punktowe. Czemu wiec nie obwiniasz, bo w twoim poscie nie zauwazylem nawet nutki, nawet malej intonacji krytyki KIBICOW? Logicznie rzecz biorac, to oni najbardziej pogarszaja sytuacje zawodnikow, a wiec i wlasna, bo interesy sa wspolne.

Jestes w stanie wytlumaczyc mi sens takich zachowan?
FORM IS TEMPORARY, CLASS IS PERMANENT
"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly
Avatar użytkownika
Sochal
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 2840
Dołączył(a): 3 kwi 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez michal.lfc » 2 gru 2008, o 23:21

Taka jest po prostu polska mentalnosc. Niestety...
Jak ci idzie to ludzie na rekach cie nosza, jak przestaje mieszaja z blotem, a jak sie podnosisz znow jestes dla nich bohaterem.
Jesli ktos pisze np. Keane byl dzisiaj kiepski, Benitez mogl go zmienic po przerwie, wprowadzic Babela, on wiecej dalby zespolowi - wszystko jest w porzadku.
Ale gdy ktos to samo chce przekazac np. w taki sposob: Co ten drewniak Keane robil dzisiaj na boisku? Benitez to idiota. Po 45 minutach powinien byl go wypier**lic z boiska i wpuscic Babela - jest sie nad czym zastanowic.
Wydaje mi sie, ze za wypowiedzi takiego typu powinny byc stosowane jakies upomnienia.

To boli, jak ktos publicznie obraza czyjegos idola wyzywajac go i deptajac po jego autorytecie.
Bill Shankly
He made the people happy


„Ta drużyna ma niezwykłą duszę – nieważne, jak wysoko przegrywamy, zawsze walczymy do końca.” Steven Gerrard

http://www.my-kop.blogspot.com- blog kibica "The Reds".
Avatar użytkownika
michal.lfc
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 161
Dołączył(a): 1 paź 2008, o 17:40
Lokalizacja: Krosno

Postprzez Masacra » 3 gru 2008, o 12:33

Sochal napisał(a):Jestes w stanie wytlumaczyc mi sens takich zachowan?

Pytanie raczej do psychologa niz do mnie, ale sprobuje Piotrek. :wink:

Generalnie Piotrus pilkarscy kibice reaguja radoscia na sukcesy i smutkiem na porazki swojego zespolu, roznica zas nad sposobem okazywania tych uczuc lezy w indywidualnych cechach i temperamencie danego osobnika. Sprobujmy sobie wyobrazic eksplozje radosci i zwiazana z tym euforie fanow po jakims wielkim triumfie The Reds. Niech to bedzie noc po Stambule na przyklad. Wyobrazmy sobie teraz dziesiatki tysiecy fanow swietujacych do bladego switu w pubach, parkach
i na wszelkiego typu placach miejskich czy skwerkach. Browar sie leje strumieniami a spiewom ku czci poszczegolnych zawodnikow nie ma konca. Wielbimy ich, poniewaz to wlasnie zawodnicy i trener sa sprawcami naszej euforii.

Wszystko jest OK, dopoki radosc fanow znajduje sie pod kontrola. Nie wierze jednak, ze w wielotysiecznym tlumie nie bylo jednostek nadpobudliwych i ze nikomu nie zdarzylo sie w tak zwanym miedzyczasie stluc wystawowej szyby, urwac
lusterka z nieopodal zaparkowanego samochodu, zarzygac autobusowego przystanku czy tez wyladowac w policyjnej izbie zatrzyman. I to juz nie jest fajne. Tyle tylko, ze to zjawisko jest marginalne i jako takie nie stanowi wiekszego problemu.

Wrocmy teraz do ostatniego meczu z WHU i ogromnej fali frustracji rozlewajacej sie niczym tsunami nie tylko na Anfield,
ale zapewne rowniez we wszystkich pubach na swiecie gdzie tylko czerwoni fani zgromadzili sie przed telewizorami. No i na forach internetowych, nie wylaczajac naszego. W tym przypadku rowniez glownymi sprawcami naszego fatalnego stanu ducha sa zawodnicy i trener dlatego jak najbardziej slusznie to wlasnie pod ich adresem kierujemy nasze pretensje i zale.
To normalne. Roznica polega na tym, ze kazdy z kibicow ma swoj wlasny poglad na przyczyne badz sprawce niepowodzenia.
I kazdy z nas - w zaleznosci od wlasnego charakteru i temperamentu - w rozny sposob okazuje swoje niezadowolenie.

Ja Ciebie znam Piotrek i wiem, zes facet powsciagliwy a swoich opinii nie wyrazasz raczej pod wplywem chwili. Wiekszosc fanow jednak reaguje impulsywnie i wsrod nich zawsze znajda sie debile, ktorych reakcje mozna okreslic jako "przegiecie".
Rozumiem, ze Cie to razi i ze spotyka sie to z Twoja dezaprobata. Tylko ze masowy przejaw niezadowolenia nalezy rowniez zrozumiec i nie miec do ludzi zalu o to, ze nie glaszcza naszych. Pilkarscy fani to tez ludzie i trudno miec do nich pretensje, ze bolesnie zranieni przez swoich pupili nie trzymaja mord zamknietych na na klodke.

Oczywiscie wszystko musi odbywac sie w granicach przyzwoitosci. Wylewanie wiader gowna na glowy zawodnikow
rowniez uwazam za naganne i w pelni popieram Cie w braku Twojego przyzwolenia dla tego typu zachowan Piotrus.
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1816
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Postprzez Sochal » 3 gru 2008, o 15:52

Jacus odpowiedz mi prosze krotko na proste pytanie:
jaki jest SENS buczenia na pilkarzy?
FORM IS TEMPORARY, CLASS IS PERMANENT
"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly
Avatar użytkownika
Sochal
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 2840
Dołączył(a): 3 kwi 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Masacra » 3 gru 2008, o 16:08

Zaden glebszy.
Poza tym, ze takie buczenie ma uswiadomic zawodnikom poziom zadowolenia publicznosci z ich postawy. :wink:
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1816
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Postprzez Sochal » 3 gru 2008, o 16:58

A mozesz mi ten plytszy przedstawic?
FORM IS TEMPORARY, CLASS IS PERMANENT
"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly
Avatar użytkownika
Sochal
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 2840
Dołączył(a): 3 kwi 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Masacra » 3 gru 2008, o 21:15

Przyznam Ci sie Piotrek, ze ja zadnego buczenia nie slyszalem. Byc moze bylo skoro tak mowisz, ale widocznie za
bardzo bylem skupiony na wydarzeniach boiskowych a mniej na chwytaniu odglosow z trybun. Obejrze skrot jeszcze
raz za chwile, byc moze uda mi sie cos uslyszec.

Z pewnoscia okazywanie niezadowolenia w taki akurat sposob jest przykry dla zawodnikow i dla tych wszystkich, ktorzy
nie buczeli. Bo zakladam, ze te malo sympatyczne odglosy mozna bylo uslyszec tylko chwilami i byly one dzielem stosunkowo niewielkiej liczby publicznosci. No coz... przykro mi. Tak byc oczywiscie nie powinno i trudno mi usprawiedliwiac tych fanow... Mam tylko nadzieje, ze wielu z tych co w poniedzialkowy wieczor buczeniem podziekowali zespolowi za zszarpane nerwy juz
w najblizszy weekend pojedzie do Blackburn i dla odmiany zszarpie sobie struny glosowe, wspierajac druzyne nieustajacym dopingiem... nie zmienia to oczywiscie faktu, ze takie zachowanie to swego rodzaju zbrodnia Piotrek i masz calkowita racje,
ze tak byc nie powinno...

Tylko ze to byla zbrodnia w afekcie, a takowa musimy osadzac nieco lagodniej. :wink:

Jak mowie, buczenia nie slyszalem, slyszalem za to i widzialem gesty najwyzszej cierpliwosci. Za takie bowiem uwazam
oklaski pod adresem Keane'a, kiedy ten po dluzszym rozpatrywaniu wszelakich za i przeciw raczyl byl w koncu laskawie
opuscic plac boju. Fani podziekowali mu brawami mimo tego, ze Keane byl w poniedzialek ostatnia osoba zaslugujaca na brawa. Jesli natomiast jego zachowanie w momencie zmiany bylo strojeniem fochow rozkapryszonego pseudo gwiazdora (tylko zgaduje Piotrus co te wszystkie jego miny mogly oznaczac bo pewnosci miec nie moge) to za taki brak szacunku wobec trenera, kolegow i publicznosci oraz za karygodny pokaz niesubordynacji powinien dostac wszystko tylko nie brawa...

Moze wiec nie jest z ta nasza publicznoscia az tak zle jakby sie nam czasem moglo wydawac? :)
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1816
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Postprzez Sochal » 3 gru 2008, o 21:25

Jacek nie wytlumacze ci tego, nikt ci tego nie wytlumaczy i sam tez nie zrozumiesz, poki nadal bedziesz kierowal sie osobistymi animozjami. Ja tez nie lubie kilku graczy z naszego skladu, ale staram sie nigdy nie szukac dziury w calym, jak ty to robisz w przypadku RK. Gdyby Keane nie okazywal szacunku trenerowi, z pewnoscia nie wychodzilby w pierwszym skladzie, a ten sam trener z pewnoscia nie popieralby go w mediach. Masz prawo do odmiennej opinii, ale nie jestem w stanie zrozumiec osob, ktore w zachowaniu Irlandczyka widza cos innego niz rozczarowanie wlasna postawa.

Na Ewood bedzie oczywiscie lepiej, bo kibice wiekszosci druzyn gorecej dopinguja na wyjazdach, nie mowiac juz o braku Chinczykow, ktorzy bardziej zajmuja sie robieniem zdjec niz samym dopingiem.

A tak swoja droga. Po ostatnim gwizdku tez byles skupiony na wydarzeniach boiskowych? Wtedy zaczelo sie buczenie.
FORM IS TEMPORARY, CLASS IS PERMANENT
"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly
Avatar użytkownika
Sochal
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 2840
Dołączył(a): 3 kwi 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Masacra » 3 gru 2008, o 21:43

Po ostatnim gwizdku Piotrek to ja bylem tak wsciekly i miotalem wkolo takie przeklenstwa, ze nie sposob bylo uslyszec
koncowych fragmentow relacji. Osiagnelismy jednoczesnie dwa szczyty: szczyt w tabeli Premier League i ten drugi, tak
trudny do zaakceptowania szczyt frajerstwa. Przykro mi, ale moje reakcje na mogace miec oplakane konsekwencje w maju
straty sa gwaltowne. Trudno mi zachowac spokoj w takich chwilach, trudno sie z tym pogodzic... Zbyt dlugo czekamy na tytul by ze spokojem przygladac sie, jak sami sobie swoje szanse ograniczamy...

Ty to potrafisz i tego opanowania miedzy innymi bardzo Ci zazdroszcze. :wink:
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1816
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Postprzez Gin » 4 gru 2008, o 19:34

Panowie Jacek i Piotrek widac, ze brakuje wam wspolnego spotkania, posiedzenia przy piwku i porozmawiania :) ... To mi wyglada jak rozszerzona rozmowa na gg :) a moze juz nikt inny nie chce nic pisac, nie wiem.
Panowie zdania sa podzielone moze to roznica pokolen, charakterow, podejscia do samego kibicowania czy tez priorytetow, ale.......!! ale!!....ale!!.....

ale to juz wszystko co chcialem powiedziec :D PEACE!!

Wybaczcie za duzo piwka :P dzis Barborka, chcialem rozladowac atmosfere, maly OT - sorry.... :)
“You, me, or nobody is gonna hit as hard as life, but it ain’t about how hard you hit, it’s about how hard you can get hit and keep moving forward, how much you can take and keep moving forward. That’s how winning is done” - Rocky Balboa
Avatar użytkownika
Gin
Robbie Ryder
 
 
15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership
Posty: 1904
Dołączył(a): 14 sie 2004, o 17:42
Lokalizacja: 19 Południk

Postprzez Masacra » 4 gru 2008, o 20:09

Gin napisał(a):Wybaczcie za duzo piwka :P dzis Barborka

W takim razie nie zaluj sobie Kubus i zloz ode mnie zyczenia wszystkim znajomym gornikom z okazji ich swieta. :wink:

A wracajac do zachowania publicznosci na Anfield w meczu z West Ham; bardzo ladnie wyjasnil nam to Ian Rush,
z jego pogladem na te kwestie moglismy zapoznac sie w jednym z wczorajszych newsow.

Jesli Piotrek rowniez czytal tego newsa to mam nadzieje, ze Rush rozwial wszystkie jego watpliwosci definitywnie. :)
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1816
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Re: Kibice

Postprzez Masacra » 22 paź 2010, o 20:18

Przykro się czyta doniesienia o atakach na naszych fanów w Neapolu...

W takich sytuacjach przed oczami stają mi dantejskie sceny z brukselskiego Heysel, które obserwowałem na ekranie telewizora przed laty. Przypominają się problemy z kibicami Romy rok wcześniej... To nie pierwszy nasz konflikt z Włochami, tyle że piłkarski świat poszedł do przodu i tego typu incydenty wydawały się być melodią przeszłości. Jak widać - nie są.

Ataki w trzydziestu na jednego uwłaczają moim zdaniem ludziom honoru, za których miałem do tej pory wychowanych pod okiem camorry Neapolitańczyków. Spodziewałem się ich niegościnności wobec naszych, ale napaści z nożami to spore przegięcie. Delikatnie mówiąc.

Być może to co powiem jest niepoprawne pedagogicznie i deprawujące naszą LFC.pl-owską młodzież ale uważam, że w Liverpoolu należy odpłacić Neapolitańczykom pięknym za nadobne. Głęboko wierzę, że wrócą do domów pełni wrażeń i to nie tylko tych czysto piłkarskich. Trzeba ugościć ich tak, żeby w długie jesienne wieczory mieli co wspominać w swoich zapyziałych spelunach i pizzeriach.

"Nóż w głowie Dino Baggio?" A czemuż by nie... :badhappy:
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1816
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Re: Kibice

Postprzez rossmann » 22 paź 2010, o 22:05

Masacra napisał(a):Być może to co powiem jest niepoprawne pedagogicznie i deprawujące naszą LFC.pl-owską młodzież ale uważam, że w Liverpoolu należy odpłacić Neapolitańczykom pięknym za nadobne. Głęboko wierzę, że wrócą do domów pełni wrażeń i to nie tylko tych czysto piłkarskich. Trzeba ugościć ich tak, żeby w długie jesienne wieczory mieli co wspominać w swoich zapyziałych spelunach i pizzeriach.


Pal sześć, że to co napisałeś jest rzeczywiście niepoprawne pedagogicznie i deprawuje młodych ( w końcu jeżeli ktoś z owych młodych, o których tak się troszczysz, zacznie natchniony Twoją wypowiedzią hołdować starożytnemu prawu talionu i wypracuje sobie taki a nie inny pogląd na "gościnność" to wyłącznie jego sprawa...no może jeszcze w perspektywie kilku lat problem organów ścigania ), gorzej, że ustach człowieka, który jak sam wyznaje pamięta Heysel i na którym - jak sądzę - wydarzenia tamte odcisnęły piętno, słowa powyższe są aż nazbyt jaskrawo zarysowaną tanią prowokacją obliczoną na wywołanie dyskusji.

Nikt się na to nie nabierze, więc tym razem Ci się nie udało zrobić z siebie "Czarnego Luda". :wink:
"The socialism I believe in is everybody working for the same goal and everybody having a share in the rewards. That's how I see football, that's how I see life." Bill Shankly
Avatar użytkownika
rossmann
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 966
Dołączył(a): 20 sty 2009, o 18:17

Re: Kibice

Postprzez Masacra » 22 paź 2010, o 23:03

Kamil - mój post w tym wątku był próbą wetknięcia przysłowiowego kija w mrowisko. Przyznaję, że dość nieudolną by nie powiedzieć: kretyńską.

Na szczęście jesteś tu Kamil i czuwasz nad tego typu wybrykami, w przeciwnym wypadku wdałbym się w prymitywny wywód na temat wyższości pchnięcia nożem w jamę brzuszną nad szlachetne trafienie lewym prostym w prawe oko. Liczyłem co prawda na protesty młodzieży w tej materii, no ale Twoja interwencja jest równie cenna.

Chcę zatem głośno i wyraźnie powiedzieć:
STOP PRZEMOCY. STOP NIENAWIŚCI. STOP AGRESJI.

Dzięki Kamil... :wink:
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1816
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Poprzednia strona

Powrót do Liverpool FC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości