Rotacja

Wszystko o The Reds.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Postprzez Gin » 29 paź 2007, o 12:49

Mitchell napisał(a):Smieszne.
Oglaszam plebiscyt:

Kto pierwszy zwolnil Beniteza ? :badhappy:

Krzysiek odpadasz. :)


po tym co napisal MAG wnioskuje, ze i ja odpadam :P mozemy poszperac po forum i znalezc kto pierwszy to napisal :P ale to zajmie LATA :)
“You, me, or nobody is gonna hit as hard as life, but it ain’t about how hard you hit, it’s about how hard you can get hit and keep moving forward, how much you can take and keep moving forward. That’s how winning is done” - Rocky Balboa
Avatar użytkownika
Gin
Robbie Ryder
 
 
15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership
Posty: 1904
Dołączył(a): 14 sie 2004, o 17:42
Lokalizacja: 19 Południk

Postprzez Mitchell » 29 paź 2007, o 12:52

Zle wnioskujesz.
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam
Avatar użytkownika
Mitchell
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1437
Dołączył(a): 30 mar 2005, o 15:43

Postprzez Gin » 29 paź 2007, o 13:10

Mitchell napisał(a):Zle wnioskujesz.


wiec kto :?: :? kto wiec :?: :P .... w sumie to i tak gowno da bo Benitez i tak zostanie i tak :) a my jeszcze przez kilka sezonow bedziemy zajmowali 3-4 miejsce, ale co tam.....
“You, me, or nobody is gonna hit as hard as life, but it ain’t about how hard you hit, it’s about how hard you can get hit and keep moving forward, how much you can take and keep moving forward. That’s how winning is done” - Rocky Balboa
Avatar użytkownika
Gin
Robbie Ryder
 
 
15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership
Posty: 1904
Dołączył(a): 14 sie 2004, o 17:42
Lokalizacja: 19 Południk

Postprzez Sochal » 29 paź 2007, o 14:47

Czyzby Pete Mitchell? :)

Aa, bo ja myslalem, ze to taki narcystyczny plebiscyt mial byc :D
Ostatnio edytowano 29 paź 2007, o 15:51 przez Sochal, łącznie edytowano 1 raz
FORM IS TEMPORARY, CLASS IS PERMANENT
"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly
Avatar użytkownika
Sochal
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 2840
Dołączył(a): 3 kwi 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Mitchell » 29 paź 2007, o 15:00

Nie obrazaj mnie levy. :)
Po prostu bawia mnie te zabawy w piaskownicy:
- Ja pierwszy !
- Nie, ja !
- A nie, bo ja bylem pierwszy !
- ...

:)
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam
Avatar użytkownika
Mitchell
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1437
Dołączył(a): 30 mar 2005, o 15:43

Postprzez Witz » 29 paź 2007, o 20:26

Pierwszy Beniteza zwolnil Hansen tak na dobra sprawe. Obronca byl nieziemsko dobrym, ale teraz straszny z niego zrzeda. Az nie chce sie wierzyc, ze kiedys biegla dla rozrywki nago po plazach :)
Witz
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1969
Dołączył(a): 30 sie 2005, o 17:00

Postprzez Mitchell » 29 paź 2007, o 21:34

Cos mi sie przypomnialo.
Wczoraj gdzies w sieci (pewnie na gazecie :) ) wpadly mi w oko fajne cyferki.
195
5
Zapamietalem dokladnie.
Pierwsza to liczba spotkan Liverpoolu pod butem Rafy.
Druga to ilosc spotkan z identycznym skladem jak w poprzednim meczu.

Szkoda, ze Tomkins tego nie czyta. Juz by wysmazyl jakies sliczne konstruktywne porownanie do Fergusona lub Wengera.
Chat o Liverpoolu, klubach Premier League i ciekawych meczach.
Zapraszam
Avatar użytkownika
Mitchell
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1437
Dołączył(a): 30 mar 2005, o 15:43

Postprzez Krzysiek » 30 paź 2007, o 03:28

Witz napisał(a):Krzysiek - wyrozniajace sie ogniwa zespolu U-18 przeszly do zespolu rezerw, reszcie podziekowano. Wybacz, ale ja jakos nie chcialbym, zeby za 4-5 lat nasza wyjsciowa jedenastka byla DOKLADNIE TAKA SAMA, jak w przypadku zwycieskiego zespolu FA Youth Cup


A to dlaczego?Jesli to wynik przekonania ze zawioda czy sie nie nadaja to rozumiem,ale jesli tylko chec rotacji w skladzie to juz nie.Mi w kazdym razie w tym wypadku rzuca sie w oczy pewien brak konsekwencji.Otoz cala ta mloda druzyna byla przede wszystkim chwalona za niesamowite zrozumienie i gre w pelni zespolowa,wiec niekonsekwentne wydaje mi sie pozbywanie takich zawodnikow i zastepowanie indywidualnosciami po to tylko zeby w dalszej kolejnosci oduczyc ich gry indywidualnej i zobaczyc czy da im sie wpoic gre zespolowa.Oczywiscie jest to taka prosta logika i calkiem mozliwe ze sie myle nie mniej jednak na pierwszy rzut oka tak to wyglada.
Oczywiscie to wszystko nie znaczy ze jestem przekonany ze kazdy z nich w przyszlosci bedzie gwiazda.Oznacza to jedynie ze moim zdaniem wiek 17 czy 18 lat to troszke za wczesnie zeby sie ich pozbywac.


Witz napisał(a):Jesli mowimy o nie dawaniu szans. W zeszlym sezonie (zanim poszedl na wypozyczenie) Guthrie gral mniej wiecej tyle samo, co Leto teraz. A wiesz jaka jest roznica miedzy Guthrie, a Hammillem? 1 rok. Ten, ktory Adam spedzi w zespole Swietych, a po ktorym bedzie mial 20 lat i zacznie dostawac szanse.




Wiesz jaka jest roznica?Ano taka ze zarowno Guthrie jak i Hammill juz do nas nie wroca bo teraz musza pokazac sie z lepszej strony w Boltonie czy Southamptonie niz Leto czy Leiva na treningach albo w meczach rezerw.Zadanie przyznasz nieporownywalne tym bardziej ze jak wiesz wiara czyni cuda i jak sam Benitez mowi ze jak komus pokazesz zaufanie to to procentuje,a kto zostal nim obdarzony z tej czworki nie musze mowic.


Witz napisał(a):Benitez nie jest takim geniuszem jak Wenger



To nie ulega watpliwosci.W tym punkcie sie zgadzamy :D
(Ok. wiem wycialem to z kontekstu,ale nie moglem sie powstrzymac tak to zachecajaco wygladalo)



Witz napisał(a):No i powracam do watku "nadmiernego ekspolatowania organizmu"




A kto chce ich nadmiernie eksploatowac?Ja bym tylko chcial zeby taki Hammill ,Guthrie,Darby czy Anderson zagrali w sezonie kilku meczach Carling Cup,w poczatkowej fazie FA Cup czy kilku meczach ligowych o lzejszym ciezarze gatunkowym i nie mowie o grze wszystkich na raz.Chodzi tylko o szanse, o pokazanie zaufania i nabieranie doswiadczenia w meczach jak by nie bylo druzyny ktora kochaja.Czy uwazasz ze to jest nadmierna eksploatacja?
Problem jest taki ze w naszym przypadku ZADEN mlody nie wyrozni sie w Pucharze Ligi bo mamy teraz tylu zawodnikow tzw. ofiar rotacji ze rzadko ktory dostanie szanse na gre.


Witz napisał(a): Fabregas za 6 lat taka kontuzje zlapie, ze sie z nia minimum 1,5 roku bedzie meczyl. Moge to spisac, podpisac i opieczetowac. Zaklad o stowke. i jestem wiecej niz pewien, ze wygram.



Ja z kolei jestem gotow spisac,podpisac i opieczetowac ze pod wodza tego szkoleniowca ligi nie wygramy,ale kogo to obchodzi.Oczywiscie obydwaj mozemy sie mylic i mam nadzieje ze obydwaj sie mylimy ale nic to nie zmienia.
Zreszta gdyby Benitez myslal w tych kategoriach to po co kupowac bylo Torresa?Jesli to jest regula to jemu za duzo gry juz nie zostalo i niedlugo bedzie strzelal jedynie z "wapna".


Witz napisał(a):A Lindfield to ciota.



Ty tak uwazasz i Benitez tak uwaza,ale problem jest caly czas w tym ze musze mu uwierzyc na slowo bo zweryfikowac na boisku tego nie pozwoli.Tyle ze ja mu za bardzo nie wierze.(zapominajac juz o tym nieszczesliwym zwrocie)





Pozdrawiam
You'll never walk alone
Avatar użytkownika
Krzysiek
Niebieskooki Hiszpan
 
 
15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership15 years of membership
Posty: 691
Dołączył(a): 4 wrz 2004, o 17:00
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Witz » 30 paź 2007, o 22:39

Hmmm.... argument o zgraniu jest bardzo dobry i bylby mnie przekonal, gdyby nie fakt, ze po prostu jest to niemozliwe w zadnym wypadku, ze chociaz 8 z jednego rocznika przejdzie do pierwszego zespolu.

A propos - no coz, Guthrie, mimo ze go bardzo lubie, szanse dostawal i raczej mu nie szlo. Oczywiscie nie znaczy to, ze od razu trzeba go upchnac jakiemus Boltonowi, gdzie nawet na lawie miejsca nie zagrzeje i nalezaloby dac mu jeszcze... hmmm... do 22 roku zycia, czyli 2 lata. I jesli nie bedzie iskry, pozbyc sie. Z drugiej strony jest ten Hammill, o ktorym niestety tylko slyszalem. Mam bardzo wielka nadzieje, ze chlopak jeszcze dostanie sie do pierwszego zespolu. Ma dopiero 19 lat i jesli Benitez sie go pozbedzie przed 22 rokiem zycia to bardzo sie na tego pana obraze. Ja mysle, ze akurat Adam ma jeszcze przyszlosc. Leto to faktycznie nieporozumienie, ale go od takiego Hammilla dziela 2 lata roznicy. Benitez chyba jest przeswiadczony, ze zeby wyjsc na boisko w futbolu seniorskim, trzeba miec co najmniej 20 lat... tam sie poswiecil 2 razy dla Guthriego. No a Leto ma 21. I gramy nim "z biedy". Tutaj jest jawna niesprawiedliwosc naszego coacha, ktory zbytnio przywiazal sie do niego po jednym dobrym meczu... cos jak z Woroninem. No a Lucas. Mi chlopak akurat juz w pierwszych wystepach blysnal i, co wazne, nie schodzi ponizej pewnego poziomu. Porownanie tych meczow, ktore Guthrie gral w I zespole z tymi od Lucasa wychodzi raczej przytlaczajaco na strone Brazylijczyka, sam przyznaj :)

Dalej - watek nadmiernej eksploatacji - mi chodzilo raczej o zespol Arsenalu, ktory jest przerazliwie wrecz mlody. Nam nadmierna eksploatacja mlodziez absolutnie nie grozi, tylko ze wystawienie w takich wlasnie ogorkowych pucharach jak Carling mlodziezy jeszcze nikomu nie zaszkodzilo. Grunt, zeby nie odpadali zbyt szybko. Rafa sie chyba zrazil jak mu zespol Welshow, Foyow i Potterow przegral w tym FAC i taka ogolna bulwersacja chyba go przestraszyla... W kazdym razie wystawianie w pucharach 5-6 (CC) czy 3-4 (FAC) by bylo raczej madrym zagraniem, masz racje.

W sprawie Torresa - wcale bym sie nie zdziwil.

No i jeszcze Lindfield - chlopak ma dopiero 18 lat, jak w swoim geniuszu zauwazylem dopiero przed chwila, wiec moze jeszcze zaskoczyc, nie obrazilbym sie. W kazdym razie... dla Beniteza licza sie te metryki, oj licza, a przyczyna tego jest zdaje sie porazka z Barnsley (?) w FA Cup. Od tego czasu on sie... boi. A to nie swiadczy dobrze o trenerze...
Witz
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 1969
Dołączył(a): 30 sie 2005, o 17:00

Postprzez Masacra » 24 sie 2008, o 14:54

Wyglada na to, ze dla przeciwnikow rotacji Beniteza nadchodza lepsze czasy. Na ile jest to efekt wezszej niz zwykle kadry
a na ile zamierzone dzialanie - tego nie wiem. Tym niemniej: Rafa przestaje rotowac.

Tak wygladaja wyjsciowe jedenastki z trzech dotychczasowych, oficjalnych meczow The Reds:

Standard: Reina, Arbeloa, Carragher, Agger, Dossena, Kuyt, Alonso, Plessis, Benayoun, Torres, Keane.
Sunderland: Reina, Arbeloa, Carragher, Hyypia, Dossena, Kuyt, Gerrard, Plessis, Benayoun, Torres, Keane.
Middlesbrough: Reina, Arbeloa, Carragher, Skrtel, Dossena, Kuyt, Gerrard, Alonso, Benayoun, Torres, Keane.

Najwiecej zmian Benitez dokonuje na srodku defensywy. Wyraznie widac, ze do partnerowania Carragherowi mamy az
trzech rownorzednych kandydatow. Moze jedynie Sami jest mniej rownorzedny od Martina i Daniela, ale to wylacznie z racji swojego wieku a nie braku umiejetnosci. Teoretycznie najlepszy jest Agger i to on wystapil w pierwszym meczu. Tylko ze Dunczyk poki co jest wolny i malo zdecydowany, dlatego w kolejnym spotkaniu - wobec urazu Skrtela - Rafa postawil na Hyypie. We wczorajszym spotkaniu obejrzelismy juz Slowaka i poki co to wlasnie on sprawia najkorzystniejsze wrazenie sposrod potencjalnych partnerow Carry. Rywalizacja o to miejsce jest spora i widac, ze poszukiwania optymalnego duetu
ciagle trwaja.

Drugim i ostatnim sektorem boiska, w ktorym zachodza zmiany personalne jest srodek pola. Pierwszy mecz rozpoczeli Alonso z Plessisem, a nie w pelni dysponowany Gerrard pojawil sie na murawie w trakcie. W meczu otwarcia sezonu ligowego natomiast od pierwszego gwizdka zaczal duet Gerrard/Plessis, poobijany w meczu z mistrzem Belgii Alonso
pojawil sie w drugiej polowie. W koncu w trzecim kolejnym meczu juz definitywnie z podstawowej jedenastki wypadl
Plessis, ustepujac miejsca naszej najlepszej dwojce - Gerrardowi i Alonso. Wprawdzie obaj w pewnym sensie zawiedli,
ale to juz zupelnie inna sprawa.

Nie jest to oczywiscie ostateczny ksztalt zespolu. Bardziej radykalnych zmian nalezy oczekiwac juz w najblizszym meczu
ze Standardem. Zwlaszcza w drugiej linii. Beda juz dostepni Mascherano i Lukas, rowniez Babel moze byc brany pod uwage wobec slabszej postawy Yossiego. Az sie prosi tez o zmiane na prawym boku obrony, Arbeloa bowiem - obok Kuyta - stanowi poki co najslabsze ogniwo druzyny. Powrot do lask Finnana mile widziany. Wiele obiecuje sobie rowniez po
Degenie, bo chlopak sprawial korzystne wrazenie w przedsezonowych sparingach. Niech szybko wraca do zdrowia.

Generalnie wniosek jest taki, ze obserwujemy mimo wszystko symptomy odchodzenia Beniteza od rotacji. W kazdym razie jest ona mocno ograniczona. Rafa dokonuje minimalnych korekt w skladzie i robi to tylko wowczas, kiedy naprawde musi.
Trudno powiedziec, czy taki trend utrzyma sie dluzej choc wiele wskazuje na to, ze tak. Na dobra sprawe nawet nie ma kim rotowac, kadra jest dosc waska a wielce prawdopodobne odejscia Pennanta i Woronina jeszcze bardziej zaweza mozliwosci manewru w tej kwestii.
Avatar użytkownika
Masacra
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1816
Dołączył(a): 22 mar 2007, o 10:39

Postprzez tilburg » 9 wrz 2008, o 17:45

CARRA O ROTACJI:
„Sprawa rotacji to powracajacy ciagle temat, poniewaz Benitez spokojnie zmienia pieciu czy szesciu pilkarzy z jednego na nastepny mecz.

Pytanie, na ktore nie poznamy odpowiedzi do momentu, kiedy Liverpool wygra mistrzostwo jest takie - w jakim stopniu zmiany na poczatku sezonu wplywaja na nasze szanse zdobycia tytulu?

Powiem jednak cos oczywistego. Nigdy tego nie lubilem i nie sadze, zeby jakis pilkarz, angielski czy zagraniczny nie mial z tym problemow.

Kluczowy problem jest taki, ze to podkopuje system druzyny. W szeregi zespolu wkrada sie samolubstwo, poniewaz masz swiadomosc tego jak bardzo podatny jestes na lawke bez wzgledu na to jaka postawe zaprezentujesz na boisku. Wyobrazam sobie, ze sa pilkarze ktorzy po przegranej druzyny sa zadowoleni z wlasnego wystepu, poniewaz to moze wystarczyc na nastepny mecz.

Takie sytuacje sie nie zdarzaja kiedy masz stala jedenastke, kiedy wyniki sa na pierwszym miejscu, a nie pojedyncza osoba.

Potrzebujesz formacji w druzynie, tak zeby najlepsza 11 miala swoje miejsce na podstawie wartosci i wiedziala, ze musi grac na najwyzszym poziomie.

Takie wymagania sa stawiane w klubie jak nasz, gdzie w sezonie masz ponad 50 meczow. Powiedzialbym raczej, ze potrzeba szkieletu skladajacego sie co najmniej z osmiu pilkarzy, ktorzy graja kazdego tygodnia. Pozostali natomiast walcza o reszte miejsc. Wlasnie w taki sposob operowal Manchester United i Chelsea. Jesli ktos mial spadek formy, wypadal z zespolu.”



Teraz pytanie, czy my takowy szkielet posiadamy. Benitez juz w poprzednim sezonie i nie tylko, dawal oznaki, ze jesli chodzi o linie obrony, rotacja wcale nie jest tak konieczna czy pozadana. Jasne jest, ze te wszystkie eksperymenty dotycza innych pozycji. Ale wracajac do slow Carry… czy my taki szkielet mamy… Ja smiem twierdzic, ze tak, lub ze jestesmy jego naprawde blisko. Kogo uwazam za czlonka szkieletu? – zawodnika ktory nawet jesli nie jest w wysmienitej formie, gra dobrze lub bardzo dobrze (na standardy LFC). Zawodnik, ktory wnoszac swoj wklad, pomaga nam walczyc o najwyzsze cele, walczy razem, ale i osobno.
Reina; Carra (Agger, jesli bedzie sie dalej tak rozwijac jak parenascie miesiecy temu)
Mascherano, Gerrard, Torres
Jest spokojnie 5 zawodnikow, z Aggerem juz 6. Ja po cichu licze na Dossene, ale go nie dodam do listy, bo tak czy inaczej, walczac o cele najwyzsze, niezbedna jest gra w obronie; tak graja wszyscy, potrzeba polotu w kolejnych formacjach. Zainteresowanie Arsenalu i Juve Alonso takze stawia go wysoko w tej hierarchii… Nie ma u mnie Keane’a…ale za 19 mln moglbym pewnie wymyslec kogos kto by sie do tej topowej grupy zalapal…

I teraz najwazniejsze pytanie; czy jednak skladniki nie takie, czy moze kucharz nieodpowiedni…
THIS IS ANFIELD
Avatar użytkownika
tilburg
 
 
13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership13 years of membership
Posty: 1024
Dołączył(a): 7 gru 2005, o 18:33

Postprzez Jamie » 9 wrz 2008, o 18:29

Podobnie jak tilburg twierdze, ze mamy ten szkielet jakiego oczekuje Carragher. To prawda, ze w Chelsea i Manchesterze United sa zawodnicy, ktorzy graja tydzien w tydzien. Szkielet jest potrzebny kazdej druzynie by podtrzymywac inne organy. Do zawodnikow, ktorych wymienil tilburg chcialbym dorzucic Arbeloe. Chlopak przynajmniej na razie podczas nieobecnosci Degena ma pewne miejsce w pierwszej jedenastce, mozliwe, ze Rafa wiaze z nim powazne plany w innym wypadku nie sprzedalibysmy Finnana. Ciekawi mnie czy Benitez wlaczy do szkieletu Keane'a... Irlandczyk gra w wiekszosci spotkan i moze byc kolejnym stalym elementem skladu. Rotacja na pewno obejmowac bedzie skrzydla, o ile bedziemy ich uzywac.
Avatar użytkownika
Jamie
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1545
Dołączył(a): 18 lip 2007, o 12:58
Lokalizacja: Kołobrzeg/Poznań

Poprzednia strona

Powrót do Liverpool FC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości