Silownia

Tutaj możemy się wypowiadać o innych sportowych dyscyplinach takich jak chociażby koszykówka, siatkówka czy skoki narciarskie.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, AirCanada, Daniel, RedFirmino, Gonzo

Re: Silownia

Postprzez Komar » 5 wrz 2017, o 11:59

Czarny furiat... palnij się gościu w łeb zanim kolejną bzdurą nas uraczysz, proszę.
Komar
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 159
Dołączył(a): 10 paź 2011, o 20:36

Re: Silownia

Postprzez PtK_ » 5 wrz 2017, o 12:11

O co Ci chodzi "gościu" ?

Rozwiń swoją mądrą wypowiedź :)

Kolega z pytaniem może sobie śmiało poczytać o nim bo na pewno wiele znajdzie informacji na temat furiata i sam zdecyduje czy chce czy nie chce brać porad u niego a jak sam nie korzystałeś lub nie brałeś porad to wstrzymaj sie z takimi odpowiedziami bo wprowadzasz zamęt.

E: @down

Ok, każdy ma prawo do własnej opinii ale nie musisz jeden z drugim mowić mi, ze mam palnąć sie w głowę ;)
Korzystałem i zwaliłem 10 kg i dieta była naprawdę fajna. Gdybym nie korzystał to bym sie nie wypowiadał w tym temacie. Jeśli chodzi o pytanie kolegi wyżej ze specjalna dieta to nie orientuje sie jak to działa wiec poleciłem ażeby sam zapytał i sie dowiedział, a nóż mu podpasuje. Trochę luzu bo coś za bardzo spięci jesteście.

Ja z kolei zapłaciłem 200 zł i dostałem dokładna dietę co ile ważyć jeść i jakie ćwiczenia wykonywać było to jakiś czas temu potem sie zaniedbałem ale suma sumarum byłem zadowolony wiec nie wiem dlaczego do mnie miał takie podejście a do Ciebie inne..
Ostatnio edytowano 5 wrz 2017, o 12:36 przez PtK_, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek
"Bo w życiu nigdy nie jest tak, jak byśmy chcieli aby było"

Z LIVERPOOL FC NA CAŁE ŻYCIE ;-)
Avatar użytkownika
PtK_
Defilada zup
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 602
Dołączył(a): 8 sie 2008, o 17:59
Lokalizacja: Biłgoraj / Warszawa

Re: Silownia

Postprzez Moncio » 5 wrz 2017, o 12:20

ja korzystałem i nie polecam więc kolega dobrze napisał palnij się;) cuda z ludzi? każdemu wysyła po dwa te same pliki chyba Ty nie korzystałeś i piszesz patrząc przez pryzmat przemian które wstawia na Fb

edit. :luzu xD zapłaciłem dla Typka 100 zl wysłał mi 2 pliki jeden z zarciem tabelka i mam sobie wybierać co ile xDDD NIE BYLO ILE KCAL MAM JESC ANI NIC bez tego się nie da zrzucić tłuszczu a drugi plan treningowy dla początkujących banalny który nie da mi efektów bo robiłem już 3x mocniejsze i napisał po miesiącu daj znać mogę ułożyć następne za kolejną dopłatą xDDD
Moncio
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 113
Dołączył(a): 27 lip 2014, o 19:20

Re: Silownia

Postprzez Barilla » 5 wrz 2017, o 12:54

https://www.facebook.com/dacostakarol/

Karol Da Costa, świetny profesjonalista, nie słyszałem jeszcze żeby ktoś z jego usług był niezadowolony. Nie wiem czy podejmie się takiego konkretnego przypadku, ale napisać zawsze warto. Gość jest uczciwy i jak nie bedzie się na czymś znał to to przyzna a nie będzie doił nikogo z kasy i wysyłał rozpisek zrobionych na pałę.
Avatar użytkownika
Barilla
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 1327
Dołączył(a): 21 lip 2013, o 10:19

Re: Silownia

Postprzez Wnuko » 5 wrz 2017, o 12:58

@PyrkaLFC Nigdy jakoś szczególnie nie przypatrywałem się tematom insulinoodporności, ale gdybym miał kogoś polecić to Iwona Wierzbicka i dziewczyny z MedFood. Wiele pozytywnych opinii o nich krąży (wielokrotnie polecane np. przez Kubę Mauricza i inne osoby z branży), ja znam je bardziej z podcastów/yt - ogromna wiedza na temat żywienia, ciężko mi się wypowiadać o ich wiedzy w zakresie treningu (choć pewnie jeśli nie osobiście to kogoś mogą wskazać). Nie wiem jak wygląda cena i terminy konsultacji z tymi osobami (zakładam, że są mocno oblegane i raczej drogie jak na polskie standardy).
Wnuko
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 38
Dołączył(a): 17 sie 2013, o 16:41

Re: Silownia

Postprzez PyrkaLFC » 5 wrz 2017, o 13:09

Dzięki piękne wszystkim za wachlarz informacji! :)
Obrazek
"Każdy się kiedyś wyspowiada, jak okradał czas i siebie z marzeń i z realizowania planów" - O.S.T.R.
Avatar użytkownika
PyrkaLFC
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 1491
Dołączył(a): 16 sty 2013, o 18:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Silownia

Postprzez Mateusz95LFC » 5 wrz 2017, o 13:10

Jeśli chodzi o kolegę z insulinoodpornością nie jestem w stanie się wypowiedzieć, bo kompletnie nie wiem czym charakteryzuje się dieta takiej osoby oraz możliwości ćwiczeń, natomiast chciałbym się odnieść do późniejszej dyskusji.

Trochę nie rozumiem ludzi, którzy wierzą w te wszystkie profile trenerów personalnych. Zakładam, że wynika to z tego, że zobaczyli fajne efekty na ich profilu i stwierdzili, że "też tak chcą" i liczą, że jak zapłacą te 100-200zł to dostaną idealny plan i małym wysiłkiem osiągną super sylwetkę.

Mogę mówić tylko i wyłącznie o swoim przykładzie, jednak przez całą przygodę z siłownią byłem samoukiem, zaczynałem od poziomu wagi około 55kg przy wzroście 175, jakoś tam w liceum. Typowy szczypior, nie ma co ukrywać. Przez cały ten czas, samemu szukałem ćwiczeń (w internecie można znaleźć mnóstwo informacji, planów ćwiczeń, filmików z tym jak wykonywać ćwiczenia), rozmawiałem z kolegami/trenerami na siłowni, sprawdzałem różne ćwiczenia przez cały ten okres. Dowiedziałem się jakie mogę wykonywać, a z jakimi mam problem. Za jakąkolwiek radę czy pomoc nigdy nie musiałem płacić, zapewne dlatego, że trafiałem na po prostu miłych trenerów. Druga sprawa, że chodziłem zawsze na mniejsze siłownie, gdzie ci trenerzy często po prostu z nudów pomagali, a w innym przypadku to była ich pierwsza praca na siłowni i się po prostu tym jarali.

Aktualnie mam 185 wzrostu, ważę około 88-90kg, bf w granicah 14-15% Nie jest to jakaś idealna sylwetka, ale wynika to raczej z tego, że nie chodzę na siłownie regularnie. Potrafię chodzić przez 2-3 miesiące 3-4 razy w tygodniu, a potrafię też przez miesiąc nie robić nic, imprezować, pić alkohol i tak dalej. Utrzymuje mi się to po prostu, nie muszę się bać o to, że jakoś bardzo "spadnę z masy".

Podsumowując, chodzi mi po prostu o to, że nie ma krótkiej drogi i złotego planu, osoba przez internet nie da Ci idealnego rozkładu pod Twój organizm, należy samemu obserwować jak reagujemy na podwyższenie/obniżenie kalorii. Jak nasz organizm zachowuje się po włączeniu białka czy np. kreatyny. Zdaje sobie sprawę, że nie brzmi to tak super jak "kaloryfer w 30 dni", no ale taka jest rzeczywistość.
Ostatnio edytowano 7 wrz 2017, o 10:29 przez Mateusz95LFC, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Mateusz95LFC
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 542
Dołączył(a): 31 sie 2011, o 10:57
Lokalizacja: Poznań

Re: Silownia

Postprzez Lookout » 6 wrz 2017, o 09:59

Witam, mam pewien specyficzny problem z nabraniem masy. Otóż ważę się kilka razy dziennie, przed posiłkami i po też zauważyłem, że mam wahania wagi, nie wiem jak to inaczej określić, bo to dosyć dziwne jest. Gdy zaczynałem ćwiczyć ważyłem 48 kg teraz mam 61 kg po ponad roku nabijania wagi z tymże, że w trakcie robienia tej masy zauważyłem, że mam ja to nazywam takie dwa okresy raz jest lepiej a raz gorzej. W czasie tego "lepszego okresu" mogę przytyć choć nie bez problemów, ale daję radę i ten okres trwa mniej więcej 2-3 tygodnie, ale niestety po tym czasie nadchodzi ten "zły okres", który też trwa jakieś 2-3 tygodnie i w czasie którego, spada mi waga o jakieś 0,5 kg mimo, że jem dużo. Potem znów nadchodzi lepszy czas w którym mogę przytyć, ale po tym czasie znowu dopada mnie ten gorszy. Łatwo mogę je odróżnić np. już w pierwszy dzień tego "złego okresu" wiem, że już się zaczął, gdy rano staję na wagę i wiem, że ważę mniej niż powinienem. Tak jak wspomniałem zauważyłem to od roku lecz teraz postanowiłem napisać, ponieważ jestem obecnie w czasie "złego okresu" i z dnia na dzień coraz ciężej mi utrzymać masę mimo, że jestem na masie i jem dużo. W czasie tego okresu w przeciągu ok. 2 tyg schudłem kilogram i z dnia na dzień widzę gdy się ważę, że ważę nieco mniej niż w dniu poprzednim. Chciałem się Was jako doświadczonych ludzi w tych sprawach zapytać, czy wy też coś takiego macie, czy też nie. Możecie pomyśleć, że jestem przewrażliwiony i tylko mi się wydaje, że te dwa okresy to jakaś bujda, ale ja to widzę już od ponad roku więc wiem co mówię.

Mam nadzieję, że zrozumieliście o co mi chodzi, ponieważ moja wypowiedź może być dosyć chaotyczna, ale jeśli ktoś wie coś na ten temat lub czy też może mi pomóc byłbym bardzo wdzięczny, tym bardziej że chciałem wbić 63 kg i kończyć masę i mieć spokój z martwieniem się czy zjadłem wystarczająco, ale niestety to chyba będzie ciężkie, biorąc pod uwagę, że teraz na masie schudłem blisko kilogram, a co dopiero wtedy gdy nie będę się przywiązywał aż takiej wagi do jedzenia jak teraz.
Lookout
 
Posty: 6
Dołączył(a): 3 sie 2017, o 22:33

Re: Silownia

Postprzez carlsberg » 6 wrz 2017, o 10:16

@ Lookout, po pierwsze to w ogóle ile masz lat i ile wzrostu.

Teraz najważniejsze, jak wygląda Twój system żywienia? Liczysz kalorie/makro? Napisałeś "mimo że jem dużo", co to znaczy dużo? jeden zje na śniadanie jajecznice z boczkiem, poźniej burgera, popije colą, na obiadkolację opitoli pizze zapijając piwem i uwierz, że może to być dla niego mało, a drugi przy połowie tego jedzenia może zajść w ciąże spożywczą.

Podstawa, a przede wszystkim najłatwiejszy sposob to liczyć ile się czegoś zjada, bo tak na parwdę jężeli tego nie liczysz to nie wiesz czy przypadkiem w okresie gdzie spada Ci waga nie jesteś na deficycie kalorycznym.

Napisz przykładowe posiłki, co zjadasz w ciągu dnia.


Mateusz95LFC napisał(a):Podsumowując, chodzi mi po prostu o to, że nie ma krótkiej drogi i złotego planu, osoba przez internet nie da Ci idealnego rozkładu pod Twój organizm, należy samemu obserwować jak reagujemy na podwyższenie/obniżenie kalorii. Jak nasz organizm zachowuje się po włączeniu białka czy np. kreatyny. Zdaje sobie sprawę, że nie brzmi to tak super jak "kaloryfer w 30 dni", no ale taka jest rzeczywistość.




:!: :!: :!: O to jest właśnie sedno sprawy, fakt nie piszę tutaj o insulinooporności, ale rozbraja mnie system gdzie taki grubasek (jakim swego czasu i ja byłem) zapieprza na siłownię, kupuję diete i jedzie, tydzień, dwa, jest mega motywacja, waga leci, a on jest FIT!, później mija kolejny tydzień a motywacja spada, jedzenie nie smakuje, zaczynają się oszustwa w diecie, co często kończy się odpuszczeniem i porażką.

Trzeba sobie zadać pytanie, czy ktoś kto do tej pory jadł co popadnie jest w stanie wszystko to porzucić i nagle jeść 100% czysto? 100% albo nic?! a co my zawodowcy jesteśmy? Ja podobnie jak Ty jestem samoukiem i nigdy nie wykupywałem nigdzie diety, za to dużo wiedzy czerpię z internetu i co jest najprostsze, liczę kalorie i makro, niby takie proste, a jednak ludzie non stop utrudniają sobie życie i wchodzą na diety, często przesyłane im na zasadzie "kopiuj i wklej" :wink:
"Kiedy nie masz wsparcia ze strony trenera i kolegów z drużyny jesteś skończony" - HARRY KEWELL
Avatar użytkownika
carlsberg
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1114
Dołączył(a): 6 cze 2005, o 19:25
Lokalizacja: Białystok

Re: Silownia

Postprzez PyrkaLFC » 6 wrz 2017, o 11:00

Też się z tym zgadzam. Każda dieta jest po prostu pewnego rodzaju wskazówką, którymi można korygować, ale najlepszym wyznacznikiem dobrej diety jest samopoczucie, efekty i wygląd (kolejność nie przypadkowa:P).

Insulinooporność to dziwaczna choroba, która w skrócie sprawia, że wysoki poziom insuliny jest w organizmie już od rana i utrzymuje się cały czas. Jest sporo rzeczy, które trzeba ogarniać podczas tej choroby, np.
- wysoki poziom insuliny utrzymuje się od samego rana, więc warto opóźnić pierwszy posiłek o tyle, o ile sie tylko da wytrzymać.
- węglowodany powodują produkcje insuliny, a im wyższy indeks glikemiczny tym więcej jej jest, więc należy maksymalnie schodzić z węgli, a energie czerpać w pierwszej kolejności z kalorycznych tłuszczy (nasiona, pestki, oleje, orzechy)
- im większa częstotliwość posiłków, tym więcej "wyrzutów" insuliny do organizmu - dietę należy dobrać tak, żeby w ciągu dnia zjeść gdzieś 3 posiłki. Tłuszcze wydłużają trawienie, więc należy jeść tłusto, do tego sporo białek.

Gdyby o mnie chodziło, to bym metodą prób i błędów to ogarnął. Choruje siostra i wiem, że ona musi mieć konsultacje dietetyka. Poza tym, nie wiem jak to połączyć z treningiem, czytałem gdzieś, że najlepsze intensywne treningi - tętno 120 ok. 45 minut, żeby nie doszło do kolejnych wyrzutów insuliny, stąd chęć ogarnięcia tematu z dietetykiem z prawdziwego zdarzenia, bo jeden typ to jej rozpisał 5 posiłków dziennie, zaczynając dzień od owsianki...

@Wnuko no właśnie chyba powoli dojrzewa do tej myśli. Jest to jakieś rozwiązanie, choć widze, że jest oporna, stąd też pomysł na dietetyka i trenera - wiadomo, autorytet, siła przekazu. W każdym razie dzięki za nazwiska, napewno zapoznam się z punktami widzenia, mega pomoc :) pzdr :)
Ostatnio edytowano 6 wrz 2017, o 16:59 przez PyrkaLFC, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
"Każdy się kiedyś wyspowiada, jak okradał czas i siebie z marzeń i z realizowania planów" - O.S.T.R.
Avatar użytkownika
PyrkaLFC
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 1491
Dołączył(a): 16 sty 2013, o 18:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Silownia

Postprzez Wnuko » 6 wrz 2017, o 15:05

@PyrkaLFC Jeszcze w odniesieniu do tematu insulinoodporności, to siostra nie myślała o diecie ketogenicznej? Nie mówię, że taki system żywienia jest akurat przeznaczony dla niej, ale może w jej przypadku wyeliminowanie węgli i zastąpienie ich tłuszczami jako głównym źródłem energii byłoby dobrym pomysłem. Faktem jest, że ten system żywienia jest dość trudny do wprowadzenia, bo zazwyczaj około 80% kalorii czerpie się z tłuszczy, co z kolei praktycznie zawsze wiąże się z dużymi przetasowaniami w dotychczasowych nawykach, ale może warto byłoby spróbować? O diecie ketogenicznej dużo i z powodzeniem pisał np. Mark Sission (chyba nawet jakaś jego publikacja została przetłumaczona na język polski); ogólnie w Stanach jest sporo propagatorów takiego systemu żywienia i to nie jakiś lewitujących mnichów, tylko ludzi ze stopniami naukowymi, którzy są zaangażowani w prowadzenie badań np. Dom D`Agostino, wydaję mi się, że także Rhonda Patrick - jest bardzo dużo materiałów w necie z tymi osobami np. podcasty Joe Rogana. Nic nie sugeruję, ale może warto byłoby się zainteresować;.
Wnuko
 
 
4 years of membership4 years of membership4 years of membership4 years of membership
Posty: 38
Dołączył(a): 17 sie 2013, o 16:41

Re: Silownia

Postprzez Lookout » 6 wrz 2017, o 16:06

@carlsberg
Mam 18 lat, 171 cm wzrostu. Jeśli chodzi o liczenie kalorii czy innych makroskładników to nie bawię się w to, zawsze staram się jeść, aby być najedzonym i nie odczuwać głodu. Co do posiłków to zależy od dnia i od tego co jest w lodówce, ale mniej więcej to wygląda tak: na śniadanie rogal i jakaś kromka z szynką do tego kawa zbożowa, drugie śniadanie owsianka na mleku, obiad to zależy, ale powiedzmy, że ziemniaki z jakimś mięsem albo zupa, następnie 2 kanapki z szynką, serem, jakiś batonik i szklanka mleka, pod wieczór banan i brzoskwinia a na kolację makaron/kasza gryczana lub ryż jakieś 150g. Tak w przybliżeniu wyglądają moje posiłku w ciągu dnia.
Lookout
 
Posty: 6
Dołączył(a): 3 sie 2017, o 22:33

Re: Silownia

Postprzez PonuryGrabarz » 6 wrz 2017, o 16:47

Lookout napisał(a):@carlsberg
Mam 18 lat, 171 cm wzrostu. Jeśli chodzi o liczenie kalorii czy innych makroskładników to nie bawię się w to, zawsze staram się jeść, aby być najedzonym i nie odczuwać głodu. Co do posiłków to zależy od dnia i od tego co jest w lodówce, ale mniej więcej to wygląda tak: na śniadanie rogal i jakaś kromka z szynką do tego kawa zbożowa, drugie śniadanie owsianka na mleku, obiad to zależy, ale powiedzmy, że ziemniaki z jakimś mięsem albo zupa, następnie 2 kanapki z szynką, serem, jakiś batonik i szklanka mleka, pod wieczór banan i brzoskwinia a na kolację makaron/kasza gryczana lub ryż jakieś 150g. Tak w przybliżeniu wyglądają moje posiłku w ciągu dnia.

Zagadka rozwiązana...jesz mało i niezbyt dobrze, jeśli twoim celem jest budowanie masy. Więcej białka musisz jeść, co najmniej 1,5-2g/kg masy ciała a tak na oko widzę, że jesz połowę tego co powinieneś. Też miałem problem z łapaniem masy i przy wzroście 176cm ważyłem ok. 64kg za cholerę nie mogłem przytyć. Od lutego zacząłem ćwiczyć, dobrze się odżywiać i wcale nie liczyłem kalorii itp. a teraz waze 74-76kg i całkiem fajnie się rozbudowałem a ćwiczę głownie z masą własnego ciała plus 2x trening piłki nożnej w serie A:)
Avatar użytkownika
PonuryGrabarz
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 1772
Dołączył(a): 13 gru 2011, o 17:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Silownia

Postprzez licznerek » 6 wrz 2017, o 23:39

Don't worry about a thing, cause with Jurgen Klopp is gonna be alright!
Avatar użytkownika
licznerek
Redaktor
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1513
Dołączył(a): 27 maja 2005, o 14:14

Re: Silownia

Postprzez Sofold » 6 wrz 2017, o 23:58

Lookout napisał(a):@carlsberg
Mam 18 lat, 171 cm wzrostu. Jeśli chodzi o liczenie kalorii czy innych makroskładników to nie bawię się w to, zawsze staram się jeść, aby być najedzonym i nie odczuwać głodu. Co do posiłków to zależy od dnia i od tego co jest w lodówce, ale mniej więcej to wygląda tak: na śniadanie rogal i jakaś kromka z szynką do tego kawa zbożowa, drugie śniadanie owsianka na mleku, obiad to zależy, ale powiedzmy, że ziemniaki z jakimś mięsem albo zupa, następnie 2 kanapki z szynką, serem, jakiś batonik i szklanka mleka, pod wieczór banan i brzoskwinia a na kolację makaron/kasza gryczana lub ryż jakieś 150g. Tak w przybliżeniu wyglądają moje posiłku w ciągu dnia.




Z własnego doświadczenia, policz przez tydzień, dwa te kalorie - później będziesz mieć już w głowie większość produktów z tabeli kalorii. (swoją drogą, polecam tabele-kalorii.pl)
Jesteś jeszcze bardzo młody, rośniesz, jeśli nie gotujesz sobie sam, weź chociaż wrzuć coś wysokobiałkowego, najlepiej jakieś twarogi czy inne orzechy ( z orzechami uważaj bo to też sporo tłuszczu :P ). Odżywka białkowa to też nie jest złe wyjście.
Co do tego liczenia kalorii, nie trzeba bawić się w aptekarza, ale warto mniej więcej wiedzieć ile się tego wrzuca, wydaje się dużo okazuje się zwykle że tylko się wydaje. Jedna zasada, nie tyjesz? Jedz więcej*. (Oczywiście nie dotyczy to osób które mają jakieś dolegliwości, bo wtedy to nie musi być kwestia diety.)

Pozdrawiam.
Sofold
 
Posty: 2
Dołączył(a): 7 mar 2017, o 10:18

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Inne dyscypliny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość