MŚ Kobiet 2011

Tutaj dyskutujemy o wszystkim co związane z zespołami narodowymi.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, AirCanada, Daniel, RedFirmino, Gonzo

MŚ Kobiet 2011

Postprzez mlody93 » 28 cze 2011, o 22:12

Oglądałem mecz na Eurosporcie i zastanawiałem się czy jest ten temat na naszym forum.Szukałem i nie znalazłem.
Postanowiłem więc go założyć. Przecież te rozgrywki są nie mniej ekscytujące co męskie, choć mniej popularne ale powoli zainteresowanie poczynaniami płci pięknej na boisku wzrasta. Szkoda tylko że nie ma Polek.Ja po obejrzeniu trzech meczy jestem pod wrażeniem poziomu jak i zainteresowaniem kibiców.A co wy sądzicie dzielcie się swoimi relacjami i opiniami dotyczącymi tych rozgrywek.
Steve Gerrard, Gerrard,
He'll pass the ball 40 yards,
He's big and he's fucking hard,
Steve Gerrard, Gerrard...
Avatar użytkownika
mlody93
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 67
Dołączył(a): 27 lut 2011, o 11:40
Lokalizacja: Dąbrowica

Re: Mistrzostwa świata w piłce nożnej kobiet Niemcy 2011

Postprzez 9xMG » 28 cze 2011, o 22:21

Ja oglądałem tylko jeden mecz kobiet na tych MŚ mianowicie Meksykanek z Angielkami i ten piękny gol........ http://www.wykop.pl/link/794907/pirlo-w-spodnicy/ niesamowity :)
Avatar użytkownika
9xMG
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 237
Dołączył(a): 15 lis 2010, o 17:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: MŚ Kobiet 2011

Postprzez FCmadzia » 28 cze 2011, o 23:57

Oczywiście, że śledzę, na miarę możliwości w naszym kraju (jakże zacofanym jeśli chodzi o kobiecy futbol).

Zaskakuje, ale i ogromnie cieszy mnie ta spora frekwencja na stadionach. Oby utrzymała się ona do końca turnieju (znając życie, po fazie grupowej powinno być jeszcze większe zainteresowanie).
Mam wrażenie, że cała organizacja tychże MŚ jest lepsza niż będzie nasza w przyszłym roku przy okazji ME :roll:

Nie ma się co dziwić, że Polski nie ma, bo nasza piłka jest daleeeeeko w tyle. Niestety. Ale cóż, jak pzpn ma wszystko gdzieś, a co dopiero żeńską kadrę. Na tym Mundialu jest Gwinea Równikowa. Oczywiście pewnie miała prostsze eliminacje, ale jednak, sam fakt się liczy. Szkoda gadać...

Faworytkami są oczywiście Niemki, Amerykanki, do tego można dorzucić drużyny ze Skandynawii, Brazylii oraz Anglii. Groźne są [będą] Azjatki, a o jakąś niespodziankę mogą się pokusić Francuzki.
Już czekam na mecz drużyny z kraju kawy i oczywiście na Martę, choć wczoraj świetnie pokazała się młoda Japonka Iwabuchi, dziś pewna Koreanka, a mi osobiście podoba się sposób gry Amy Rodriguez.

Osobiście trzymam kciuki za USA (jak zawsze, jak wszędzie^) i Anglię. W dalszej kolejności za Japonki czy Szwedki.
Będę się cieszyć, jeśli nie wygrają Niemki. Już pomijam wszelkie aspekty historyczne czy nasze powszechne nastawienie do tego narodu- po prostu, za dużo wygrywają, a to się nudzi. :)

Jak najbardziej polecam i zachęcam do obejrzenia meczów tychże MŚ. U nas to jest jednak rzadkość zobaczyć w tv kopiące piłkę panie, a Eurosport się stara.

Btw. Nieźle dziś "przyaktorzyła" bramkarka Korei w meczu z USA, że niby ją jedna z Amerykanek w twarz kopnęła...
Avatar użytkownika
FCmadzia
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 610
Dołączył(a): 2 sty 2009, o 00:19
Lokalizacja: near the Cracow

Re: MŚ Kobiet 2011

Postprzez FCmadzia » 11 lip 2011, o 00:42

Sorry, że post pod postem, ale to też w ramach ożywienia topicu. ;)

Ćwierćfinały za nami i jakieś sensacje w końcu (wcześniej to myślę, że na pewno zaskoczeniem mógł być awans Australii kosztem Norwegii do kolejnej fazy).
Niemki, które zawsze są typowane do medalu; które grając u siebie były murowanymi kandydatkami do sięgnięcia po złoto odpadły od razu po wyjściu z grupy! W grupie zdominowały resztę totalnie, trafiły na Japonki i... koniec zabawy. Jedna z pcheł (bo Japonki, szcz. zawodniczki ofensywne, przypominają mi pchły- małe, ruchliwe) ugryzła i pozostał Niemcom żal i niedowierzanie. Szok, ale to lepiej dla turnieju, jak zwykle to bywa, gdy "pewniak" dostaje po tyłku.

Anglia vs Francja i kolejne zaskoczenie. Fakt, że Francuzki potrafią grać wiadomy jest nie od dziś, ale jednak to Angielki były typowane do zwycięstwa. Karne to jest w sporej części loteria, więc można powiedzieć "pech". Jednak myślę, że tak jak Synom Albionu nie wypada się tak nigdy tłumaczyć, tak podobnie jest i z Córkami. Pierwsze co pomyślałam widząc ten wynik to to, iż panie chyba się zbytnio zapatrzyły na panów ;) - ta sama śpiewka: "faworyt", "damy radę", a na końcu "nie tak miało być..."

Szwecja vs Australia. Pewne zwycięstwo Skandynawek, bez jakichkolwiek niespodzianek. Za to na pewno z: ładną bramką na 2-0 i przepięknym honorowym trafieniem Perry oraz koszmarnym błędem jednej z obrończyń Australii przy ostatnim golu.

I ostatni mecz, jak dla mnie najlepszy, dwóch drużyn, które darzę sympatią. Kciuki jednak przede wszystkim trzymałam i trzymam za USA.
Na pewno ogromny błąd bramkarki Brazylii w ostatniej, 120 minucie gry, a tym samym szczęscie (które można traktować również jako nagrodę dla Amerykanek za walkę do końca) Stanów. Słaby, pechowy mecz Daiane.
Nie podoba mi się zachowanie Marty na boisku (nie to, że w każdej minucie, ale w pewnych sytuacjach), ale to tak na marginesie.
Piękny dreszczowiec, mimo iż piłka nożna w kobiecym wydaniu nie wywołuje tylu emocji co męska.
Cieszę się, że mam "swoją" drużynę dalej. Oby do finału! :D

Półfinały w środę. Niby dopiero co się turniej zaczynał, ale jak to zawsze bywa, gdy się grupy skończą to reszta leci...
Tak dziś po meczach zauważyłam w programie, ze się chyba nawet TVP[sport] wzięło za te MŚ (od 1/4). Aż w środę zobaczę co mają tam do powiedzenia i kto. :happy:
Pary 1/2: USA- Francja oraz Japonia- Szwecja.
Na pewno ciekawe spotkania, szczególnie to pierwsze. Cóż... Chciałabym finał Stany Zj vs. Japonia, ale co się wykluje z tych jajek- zobaczymy.

Btw. Taką rzecz zauważyłam, że panie jakoś inaczej podchodzą do karnych- i inaczej strzelają i inaczej bronią (czy też starają sie bronić ;) ).

EDIT: @down-> chodzi o to, że jedna z zawodniczek USA wbiegła za szybko (mówili nawet na Eurosporcie przy skrócie później), a Hope dostała żółtko za gadanie pewnie. ;)
Ostatnio edytowano 11 lip 2011, o 01:28 przez FCmadzia, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
FCmadzia
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 610
Dołączył(a): 2 sty 2009, o 00:19
Lokalizacja: near the Cracow

Re: MŚ Kobiet 2011

Postprzez Justicefor96 » 11 lip 2011, o 00:54

Mi również podobał się mecz Amerykanek z Brazylijkami, ale samo zachowanie tych drugich podchodziło mi pod kiepską podróbkę Barcelony, a pani która grała na pozycji stopera i została zniesiona na noszach po to, żeby pół metra za linią boczną nagle cudownie ozdrowieć, wstać i pobiec niemalże sprintem na środek boiska powinna się 'uczyć' od swojego rodaka Daniego Alvesa :lol: . Amerykankom z perspektywy całego meczu po prostu się należało. Gdyby nie Marta i sytuacja z powtórzonym karnym, w którym do teraz nie wiem o co chodzi (bramkarka USA dostała zółtą kartkę za obronienie karnego i został on powtórzony :shock:, po czym padła wyrównująca bramka) to brazylijki nie miałyby za wiele do powiedzenia. Staram się śledzić te mistrzostwa od początku i podoba mi się poziom jaki prezentują zawodniczki. Dużo walki i zaangażowania, no może z wyjątkiem właśnie dzisiejszego meczu w, którym reprezentantki Brazylii same zawaliły sobie mecz grając na czas i tracąc gola w 123 min:)
EDIT: Btw. jak ktoś może mi wytłumaczyć co w tym rzucie karnym odbyło się nieprawidłowo to będę wdzięczny:)
http://www.youtube.com/watch?v=z-s5_uZJXr0
''If you can't support us when we lose or draw, don't support us when we win.'' - Bill Shankly
Avatar użytkownika
Justicefor96
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 352
Dołączył(a): 3 maja 2011, o 16:21
Lokalizacja: Opole

Re: MŚ Kobiet 2011

Postprzez Dalv » 11 lip 2011, o 01:23

@up
Może chodzi o to, że jedna z Amerykanek za szybko wbiegła w pole karne, a bramkarka dostała kartkę za pyskówki :D
Avatar użytkownika
Dalv
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 16
Dołączył(a): 31 gru 2010, o 01:15
Lokalizacja: Wrocław/Opole

Re: MŚ Kobiet 2011

Postprzez kam15 » 11 lip 2011, o 01:26

Justicefor96 napisał(a):EDIT: Btw. jak ktoś może mi wytłumaczyć co w tym rzucie karnym odbyło się nieprawidłowo to będę wdzięczny:)
http://www.youtube.com/watch?v=z-s5_uZJXr0


Jak na moje oko to pierwsza od gory z amerykanek wbiegla za szybko w pole karne....nic innego chyba

Obrazek
Avatar użytkownika
kam15
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1063
Dołączył(a): 26 sty 2008, o 17:43
Lokalizacja: Jasło / Krk

Re: MŚ Kobiet 2011

Postprzez Oskar » 11 lip 2011, o 14:06

Sam jestem trochę zaskoczony poziomem tych mistrzostw. Oczywiście jestem pozytywnie zaskoczony, ponieważ spotkania ćwierćfinałowe naprawdę przysporzyły nam sporo emocji, a niespodzianek również nie brakowało...

Dla samych organizatorów odpadnięcie z turnieju gospodyń jest na pewno bardzo niekorzystne ze względów zainteresowania. Spotkania Niemek przyciągały przed telewizory miliony widzów u naszych sąsiadów, a tak kto oglądalność na pewno spadnie. Wydaję mi się, że Niemki trochę zlekceważyły swoje rywalki, co negatywnie wpłynęło na ich boiskową postawę. Mi zaimponowała bramkarka Japonek. Mimo tego, że była dość niska, jak na bramkarza to znakomicie potrafiła się ustawić do dośrodkowań i dzięki temu znakomicie grała na przed polu. Japonki w następnej rundzie zmierzą się ze Szwedkami. Jeżeli miałbym typować kto wejdzie do finału postawiłbym na Szwecję.

W ostatnim i zarazem najlepszym ćwierćfinale również bardzo podobała mi się waleczność Amerykanek. Setki dośrodkowań w ostatnich minutach dogrywki zaowocowały bramką w praktycznie ostatniej akcji meczu. Choć przed strzeleniem wyrównującej bramki przez Amerykanki, to Brazylijki miały świetną sytuację, aby dobić swoje rywalki. Rzuty karne to loteria i jedna udana interwencja bramkarki USA dała przepustkę do następnej rundy turnieju. Dość specyficzne było zachowanie Brazylijek po przegranej. Wszystkie złączyły się razem i wyglądało to jakby odmawiały jakiś rytuał...

Jeżeli poziom Copa America się nie podniesie, to śmiało stwierdzę, że lepszym turniejem były te mistrzostwa. :wink:
Oskar
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 1284
Dołączył(a): 30 gru 2010, o 14:32
Lokalizacja: Łódź

Re: MŚ Kobiet 2011

Postprzez FCmadzia » 16 lip 2011, o 16:11

A no, póki co to Copa America w tyle i za MŚ kobiet i za MŚ U-17 chłopaków (czy co tam to było w Meksyku ;) ). No, ale fazy grupowe zwykle nie są za ciekawe więc poczekajmy z osądami, acz panie zaskakują bardzo pozytywnie.

Tym gorzej, że przy tak dobrym turnieju wypływa taka informacja. Ehh... No, ale jak widać sprawiedliwość jakaś jest, bo Koreanki nic nie pokazały. Opłacało się? No oczywiście, że nie.

Dziś i jutro ostatnie już mecze. O 17.30 (jak dobrze pamietam) o brąz będą się biły Francuzki ze Szwedkami. Szwedki mimo, iż dobrze grają w piłkę i zawsze podchodzą pod grupę "faworytek turnieju", to jednak dziś myślę, że Francuzki powinny się uporać ze Skandynawkami. Powiało jakąś świeżością dzięki Francji i za nie też będe dziś trzymać kciuki. Mam nadzieję, że nie będę za często słyszeć tych durnot z ust komentatorów jak określenie "Zidane w spódnicy" w stosunku do Necib (raz czy dwa niech padnie takie chwalebne określenie, ale bez przesady (w której lubuje sie Durda- jeden z najgorszych komentatorów ever, mam nadzieję, ze nie bedzie komentował)).

A jutro wielki finał imprezy i mecz Japonia- USA. Oczywiście kciuki trzymam za Amerykanki (przepraszam, że się powtarzam), ale jeśli Japonki wygrają to też płaczu nie będzie- zasługują na to by być w tym finale i wszystko w ich rękach (tfu! nogach). Spodziewam się wyrównanego meczu. Amerykanki w spotkaniu z Francją pokazały, że na początku połów nie są do końca skoncentrowane i wtedy te małe, szybkie Japonki mogą wykorzystać swoje szanse.
Z drugiej strony Stany mają w bramce Solo, a w ataku Wambach. Amy w powietrzu góruje nad Japonkami, dodatkowo jeszcze siła fizyczna też jest po jej stronie, więc dośrodkowania będą mocną stroną drużyny "gości".

Emocje może nie aż takie jak przed rokiem, ale na pewno podobne. Zawsze sobie upatruję drużynę, za która ściskam kciuki, a to pomaga w emocjonowaniu się meczami.
Mimo odpadnięcia Niemek i tak frekwencja jest duża i to właśnie m.in. dzięki Niemcom. I to mi się u nich akurat podoba- że nie zlewają kobiecego futbolu (a na takim poziomie toż to niemal grzech :D ).

Mam tylko jedną nadzieje- że te ostatnie mecze spełnią oczekiwania widzów, że piłkarki nie zawiodą.
Avatar użytkownika
FCmadzia
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 610
Dołączył(a): 2 sty 2009, o 00:19
Lokalizacja: near the Cracow

Re: MŚ Kobiet 2011

Postprzez 9xMG » 18 lip 2011, o 13:22

No i stalo sie :!: najwieksza niespodzianka tych mistrzostw wygrala z Amerykankami :) Japonki mistrzyniami swiata - kto by pomyslal tak przed turniejem. Ja odpuscilem sobie mecz brazylii z paragwajem i postanowilem zobaczyc mecz finalowy. W regulaminowym czasie gry bylo 1:1 a po dogrywce 2:2 :) a w karnych 3:1. Japonki pokonały kolejno: w 1/8 finału - Meksyk 4:0, w 1/4 - Niemki 1:0, w 1/2 - Szwedki 3:1 i w finale USA. Nie ma wątpliwości kto jest najlepszy na świecie......
Avatar użytkownika
9xMG
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 237
Dołączył(a): 15 lis 2010, o 17:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: MŚ Kobiet 2011

Postprzez ErFauDe » 18 lip 2011, o 16:06

Ja rowniez ogladalem final kobiet kosztem meczu Copa America. Co mozna napisac, otoz w przebiegu meczu Amerykanki posiadaly przewage, konstruowaly wiecej akcji, ich gra byla bardziej skladna. Podsumowaniem niech beda bodajze 2 slupki oraz poprzeczka, zanim zdobyly bramke.

W koncu przyszla 81 minuta i jak przez caly mecz graly uwaznie oraz konsekwentnie w obronie, tak w tej minucie szeregiem kilku bledow w obronie daly Japonkom prezent w postaci bramki. W dogrywce dosc szybko objely prowadzenie za sprawa dobrego dogrania pilki w pole karne czego efektem byla bramka zdobyta glowa przez Amy Wambach. Japonki sie nie poddaly, i w 120 minucie po rzucie roznym i straceniu pilki boczna/tylnia czescia stopy (?) i minimalnym rykoszecie doprowadzily do wyrownania :D

Szczerze, wtedy juz wiedzialem ze to Amerykanki ulegna presji w karnych, a Japonki zdobeda tytul. Tak tez sie stalo, trzy niestrzelone karne przez USA mowia same za siebie :D

Gratuluje druzynie japonskiej tytulu :)

PS: przepraszam za brak polskich znakow, pisze spoza kraju ;)))
Avatar użytkownika
ErFauDe
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 93
Dołączył(a): 4 lut 2011, o 12:57
Lokalizacja: Chemiczne Miasto


Powrót do Drużyny narodowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość