PNA 2008

Tutaj dyskutujemy o wszystkim co związane z zespołami narodowymi.

Moderatorzy: zoltoczerwony, dymos, Daniel, Jetzu, Gonzo, Jaszczur91, AirCanada, Ibiz

PNA 2008

Postprzez Nutty Buddy » 19 sty 2008, o 18:13

Dnia 20 stycznia biezacego roku rozpoczyna sie 26 Puchar Narodow Afryki. Dla mieszkancow Afryki jest to najwazniejsze futbolowe swieto, nawet wazniejsze niz Mistrzostwa Swiata.

Pozwole sobie przytoczyc fragment na temat PNA jednego z dzisiejszych dziennikow: "Puchar ten na sopry wplyw na wiele rzeczy - od pomyslnosci gospodarki w Ghanie po mistrzostwo Anglii". Trudno sie z tym nie zgodzic. Wiadoma sprawa, wielka impreza = wielkie zyski z turystyki i tym podobnych. Nie inaczej jest z kwestia mistrzostwa Anglii. Z samej tylko Premiership wyjedzie az 34 pilkarzy, niewiele mniej z Francji.

Wedlug mnie faworytem tegorocznych rozgrywek jest Wybrzeze Kosci Sloniowej. O sile tego zespolu, ktory jeszcze niedawno byl zwyklym przecietniakiem na swoim szczeblu, stanowia same uznane nazwiska, jak chociazby Drogba, Toure, Kone czy Keita. Z calej kadry WKS tylko jeden pilkarz gra w Afryce, zas reszta reprezentuje swoj kraj w ligach Europejskich. O swej ponadprzecietnej wartosci dowiedli w ostatnim Pucharze Narodow Afryki, gdzie doszli do finalu przegrywajac w nim po wielce wyrownanym meczu z gospodarzami turnieju, Egiptem w rzutach karnych 4-2 ( w regulaminowym czasie bylo 0-0).

W zasadzie kazdy z uczestnikow moze sprawic niespodzianke. Trudno jest okreslic faworytow oprocz WKS. W gre wchodzic moga rowniez Kamerun, Senegal (ktorego selekcjonerem jest dobrze nam znany Henryk Kasperczak), Ghana a takze Tunezja, ktora od lat stara sie wywalczyc te prestizowe w Afryce trofeum.

Mecz inauguracyjny rozpocznie sie o godzinie 18 potyczka Ghany z Gwinea (ktorej drugim trenerem jest Polak Krzysztof Ziecik) na stadionie narodowym w Akrze.

Spotkania transmitowac bedzie Eurosport.
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1958
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Postprzez majki » 19 sty 2008, o 18:25

Nie watpliwie bedzie to ciekawy turniej, osobiscie licze na Senegal, moze ktos podac tu terminarz turnieju bo net chodzi tak mi, ze az strach i z szukaniem byl by problem :wink:

-Nutty, twoj post przypomina nieco artykul na temat PNA z wp.pl :wink:

edit: dzieki wielkie
Ostatnio edytowano 19 sty 2008, o 19:15 przez majki, łącznie edytowano 1 raz
Johnson na Kamczatkę!

Spuść z siebie trochę tej liverpoolskiej krwi dla innych, masz jej tak dużo - sensej
Avatar użytkownika
majki
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 860
Dołączył(a): 4 paź 2007, o 15:11
Lokalizacja: Vratislavia

Postprzez Nutty Buddy » 19 sty 2008, o 18:34

majki napisał(a):Nutty, twoj post przypomina nieco artykul na temat PNA z wp.pl :wink:


Serio :?: Nie martw sie, sam go tworzylem. :P :wink:
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1958
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Postprzez PePe » 19 sty 2008, o 18:36

Mecze grupowe

Data - Godzina - Grupa - Kto z kim - Stadion

20 Jan, 17:00 A Ghana v Guinea Ohene Djan Stadium, Accra
21 Jan, 15:00 A Namibia v Morocco Ohene Djan Stadium, Accra
21 Jan, 17:00 B Nigeria v Ivory Coast Essipong Sports Stadium, Sekondi-Takoradi
21 Jan, 19:30 B Mali v Benin Essipong Sports Stadium, Sekondi-Takoradi
22 Jan, 17:00 C Egypt v Cameroon Baba Yara Stadium, Kumasi
22 Jan, 19:30 C Sudan v Zambia Baba Yara Stadium, Kumasi
23 Jan, 17:00 D Tunisia v Senegal Tamale Stadium, Kumasi
23 Jan, 19:30 D South Africa v Angola Tamale Stadium, Kumasi
24 Jan, 17:00 A Guinea v Morocco Ohene Djan Stadium, Accra
24 Jan, 19:30 A Ghana v Namibia Ohene Djan Stadium, Accra
25 Jan, 17:00 B Ivory Coast v Benin Essipong Sports Stadium, Sekondi-Takoradi
25 Jan, 19:30 B Nigeria v Mali Essipong Sports Stadium, Sekondi-Takoradi
26 Jan, 17:00 C Cameroon v Zambia Baba Yara Stadium, Kumasi
26 Jan, 19:30 C Egypt v Sudan Baba Yara Stadium, Kumasi
27 Jan, 17:00 D Senegal v Angola Tamale Stadium, Kumasi
27 Jan, 19:30 D Tunisia v South Africa Tamale Stadium, Kumasi
28 Jan, 17:00 A Ghana v Morocco Ohene Djan Stadium, Accra
28 Jan, 17:00 A Guinea v Namibia Essipong Sports Stadium, Sekondi-Takoradi
29 Jan, 17:00 B Ivory Coast v Mali Ohene Djan Stadium, Accra
29 Jan, 17:00 B Nigeria v Benin Essipong Sports Stadium, Sekondi-Takoradi
30 Jan, 17:00 C Egypt v Zambia Baba Yara Stadium, Kumasi
30 Jan, 17:00 C Cameroon v Sudan Tamale Stadium, Kumasi
31 Jan, 17:00 D Tunisia v Angola Tamale Stadium, Kumasi
31 Jan, 17:00 D Senegal v South Africa Baba Yara Stadium, Kumasi

Prosze bardzo @majki
Avatar użytkownika
PePe
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 549
Dołączył(a): 6 gru 2007, o 23:14
Lokalizacja: Inowrocław / Poznań

Postprzez deebo » 19 sty 2008, o 18:42

no w koncu nadchodza rozgrywki, ktore zawsze sledzilem z wielka uwaga, pewnie dlatego, ze wielka sympatia darze druzyne Kamerunu :) a w tegorocznych rozgrywkach mam nadzieje, ze wlasnie Kamerun sprawi mnie mila niespodzianke i zwyciezy :) najlepiej po emocjonujacym finale z reprezentacja Ghany, ktora lubie niewiele mniej niz repre "Nieposkromionych Lwow"
zapowiada sie ciekawy turniej, wiec nic tylko ogladac
peace..
life is too short to dance with fat chicks ;)
Obrazek
deebo
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 412
Dołączył(a): 19 lip 2006, o 21:07
Lokalizacja: Złotów/Poznań

Ghana 2:1 Guinea

Postprzez ricochet » 20 sty 2008, o 21:21

I po inauguracyjnym meczu rozgrywek Pucharu Narodow Afryki, na ktory tak dlugo czekalem!

Po pierwszej polowie bylo bardzo ciekawie. Ghana od poczatku byla faworytem spotkania i to ta druzyna przewazala przez te 45 minut, lecz mieli troche pecha, pilka jakos nie mogla znalezc sobie drogi do bramki Gwinei. Po 10 minutach reprezentacja Czarnych Gwiazd powinna juz prowadzic przynajmniej 1:0, po zlym wybiciu bramkarza, pilke odebral napastnik Agogo, ale zle ja sobie wypuscil przed siebie i z tej akcji nic nie wyszlo. Jeszcze kilka minut potem jeden z reprezentantow gospodarzy uderzyl z przewrotki minimalnie obok bramki, ale i to rowniez nie przynioslo rezultatow. Oprocz tego trafiali az trzy razy w slupek - na poczatku byl Agogo, ktory to w 20 minucie po dobrym dosrodkowaniu uderzyl pilke glowa w slupek (futbolowka byla juz prawie w bramce). Ponownie w slupek uderzyl Essien, a jeszcze pozniej byl Muntari. Druzyna Gwinei wiele nie zagrazala, mieli tylko kilka akcji, ale zle je zakanczali, byli tez kilka razy lapani na spalonym. Pod koniec pierwszej polowy Gwinejczycy widac bylo wzieli sie w garsc i zaczeli atakowac i druga polowa zapowiadala sie jeszcze ciekawsza.

W 55 minucie sedzia podyktowal kontrowersyjny rzut karny dla Ghany, a Gyan wykorzystal te jedenastke. Bramkarz wyczul zamiary strzelca, ale niestety troche mu braklo, ogolnie caly mecz bardzo dobrze prezentowal sie bramkarz reprezentacji Sloni. Zawodnicy Gwinei nie dali za wygrana i po dosrodkowaniu z rzutu roznego, ten sam gracz, ktory spowodowal karnego zdobyl gola glowa. W drugiej polowie mecz byl o wiele bardziej wyrownany - bardziej zaciety, walki nie brakowalo z zadnej ze stron, a Gwinea znacznie poprawila swoja gre, na lepsza. Dluzszy czas obie reprezentacje dzielnie sie bronily, lecz w 90 minucie Muntari popisal sie fenomenalnym uderzeniem i zamiescil pilke w siatce. Szkoda mi Gwineiczykow, ale to jednak Ghana grala lepiej i to ona zasluzyla na 3 pkt.

Tak wiec pierwsze spotkanie PNA - GHANA 2:1 GWINEA

PS. Jeden z kibicow mial bardzo fajna czapeczke :) - operatorowi tez sie chyba spodobala, bo czesto pokazywal tego osobnika, no i jeden z komentatorow tez zachwalal jego nakrycie glowy :P

No i pilka tez mi sie podobala. :wink:

To juz wiadomo, dlaczego byl kilka razy pokazywany. :) A tak szczerze to nawet go nie poznalem. Wiele go w meczach ostatnio nie widuje, bo odkad gra w Fenerbahce to widze go raz, na jakis czas, takze...:wink: Ale dzieki za poprawke.
Ostatnio edytowano 21 sty 2008, o 08:21 przez ricochet, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
ricochet
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 365
Dołączył(a): 29 sie 2007, o 14:45

Postprzez Nutty Buddy » 20 sty 2008, o 21:37

Ghana - Gwinea 2:1

W inauguracyjnym meczu turnieju i grupy A spotkay sie druzyny Ghany i Gwinei. Mecz stal na bardzo wyrownanym poziomie, duzo bylo w nim walki o kazdy metr murawy i o kazda bramke. Nie powinno to dziwic, gdzyz jest to jeden z filarow mentalnosci druzyn z Afryki, gdzie pilkarze wkladaja zawsze wiele serca w kazdy mecz.

Przed pierwszym gwizdkiem sedziego z Seszeli (niestety imienia i nazwiska nie pamietam) odbylo sie tradycyjne przywitanie prezydenta FIFA Seppa Blatera i szefa krajowej federacji z pilkarzami obu druzyn. Dziennikarze uwieczniajacy to zdarzenie doslownie zabijali sie o dogodne miejsce do zrobienia fotografii, co wygladalo momentami komicznie.

Poczatek meczu obfitowal w walke o pilke, z jednej i drugiej strony, jednak to Ghana podczas pierwszych szesciu minut oddala trzy groznie strzaly przy jednym ataku Gwinei. W dziewietnastej minucie bardzo aktywny w pierwszej polowie Quincy Owusu-Abeye fantastycznie z lekka boczna rotacja dosrodkowal na glowe Juniora Agogo, po ktorego strzale pilka odbila sie od wewnetrznej strony slupka i wyszla w boisko. Trzy minuty pozniej po wrzutce gracza Hearts of Midlothian Laryei Kingstona z prawej strony ponownie strzelal Agogo, tym razem byla to proba strzalu z przewrotki. Akcja gonila akcje, bylo wiele przejec z obu stron w srodku boiska, pare niecelnych strzalow ale w tej czesci gry nic ciekawego sie nie wydarzylo. Nie obejrzelismy nawet jednej zoltej kartki, pomimo zdecydowanej gry i ostrych faulow.

W drugiej polowie gra nam nieco przycichla, oba zespolu pilnowaly aby nie zrobic glupiego bledu jednoczesnie czajac sie na takowy blad rywali. Gdzies nam znikneli wspaniale grajacy w pierwszej czesci spotkania skrzydlowi reprezentacji Ghany - Kingston i Owusu-Abeye. Tak bylo az do 53 minuty kiedy to po faulu na Agogo seszelski sedzia podyktowal karnego, ktorego na bramke zamienil Asamoah Gyan, zawodnik Udinese Calcio. Az kusi przyznac, ze karnego nie bylo - jednak z powtorek pokazala, ze obronca Gwinejski zrobil tzw. "pusty wslizg", czyli nie dotknal ani pilki, ani gracza. Radosc "Czarnych Gwiazd" nie trwala dlugo, bo tylko dziesiec minut, kiedy to "Slonie" wyrownaly po rzucie roznym. Strzelcem bramki okazal sie prowokator niedawnego karnego - Kalabane. Warto dodac, ze w 75 minucie za podmeczonego Quinciego Owusu-Abeye wszedl Dede Ayew - syn slynnego Pele Ayewa, czlonka dream teamu Marsylii z poczatku lat 90-tych. Ayew junior jest powszechnie uwazany za wielki talent, ponoc zainteresowal sie nim Arsene Wenger, oferujac 5 mln. funtow Olympique Marsylii za tego zdolnego chlopaka. Dwie minuty pozniej wspomniany Ayew mogl strzelic bramke, ale na jego drodze stanal fantastycznie dzis dysponowany gwinejczyk Kemoko Camara. Ale nadeszla 90 minuta i poteznym strzalem zza pola karnego wynik na 2-1 ustalil Sulley Muntari, nie dajac najmniejszych szans Camarze. Muntari niczym sie nie wyroznial w drugiej czesci spotkania, ale zebral jak najbardziej zasluzone gratulacje od kolegow z druzyny i trenera Claude le Roy'a.

W dzisiejszym meczu na szczegolna pochwale zasluzylo dwoch pilkarzy. Pierwszym z nich jest stoper Gwinei Dianbobo Balde, ktory wykonal tytaniczna wrecz prace w defensywie, skutecznie rozbijajac natarcia "Czarnych Gwiazd". Drugim zas jest 20-letni Quincy Owusu-Abeye. Jego wejscia w pierwszej polowie lewa flanka sialy poploch w szeregach "Sloni", za co naleza sie wielkie brawa.
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1958
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Re: Ghana 2:1 Guinea

Postprzez fasudzi » 20 sty 2008, o 22:24

ricochet napisał(a):PS. Jeden z kibicow mial bardzo fajna czapeczke :) - operatorowi tez sie chyba spodobala, bo czesto pokazywal tego osobnika, no i jeden z komentatorow tez zachwalal jego nakrycie glowy :P


Ricochet ten osobnik to Stephen Appiah, ktory nie mogl wystapic w tym meczu, sam nie wiem z jakiego powodu :)
Edit. Widzieliscie jaka tam murawa byla?! Z mala 50cm wysokosci miala :lol: :lol:
Obrazek
[*]1921-2006[*] Kazimierz Górski[*]
Avatar użytkownika
fasudzi
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 182
Dołączył(a): 17 kwi 2005, o 23:35
Lokalizacja: Bochnia

Postprzez PePe » 20 sty 2008, o 22:47

No murawa masakrycznie wysoka bez kitu :lol: :D topili sie w niej wrecz :P ...a tak na serio to pilka przy lzejszych podaniach praktycznie zatrzymywala sie w miejscu...nie wiem dlaczego jej nie przycieli...chyba, ze to jest sztuczna :P
Avatar użytkownika
PePe
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 549
Dołączył(a): 6 gru 2007, o 23:14
Lokalizacja: Inowrocław / Poznań

Postprzez Nutty Buddy » 21 sty 2008, o 17:56

PePe napisał(a):No murawa masakrycznie wysoka bez kitu :lol: :D topili sie w niej wrecz :P ...a tak na serio to pilka przy lzejszych podaniach praktycznie zatrzymywala sie w miejscu...nie wiem dlaczego jej nie przycieli...chyba, ze to jest sztuczna :P


W afrykanskich warunkach jest niesamowicie trudno utrzymac dobry stan murawy. Byc moze dlatego wysokosc trawy na boisku moze szokowac, nas, Europejczykow. :wink:
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1958
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Postprzez Nutty Buddy » 21 sty 2008, o 21:47

Nigeria - WKS 0:1

Juz sam fakt konfrontacji tych druzyn wywolal nie male emocje. Wszak oba zespoly mozna zaliczyc do grona faworytow rozgrywek. Wybrzeze Kosci Sloniowej jest finalista z przed dwoch lat, poza tym ma w swym skladzie takie tuza jak Didier Drogba z Chelsea Londyn, Kolo Toure z Arsenalu czy Yaya Toure z Barcelony. Nigeria mimo ze przezywa obecnie maly kryzys pozostaje wciaz groznym zespolem. Nazwiska Obafiemiego Martinsa (Newcastle) czy Nwanwo Kanu (Portsmouth) musza budzic szacunek.

Oba zespoly zaczely mecz ze sporym animuszem, ale jedynym faktem wartym odnotowania w pierwszych dziesieciu minutach byl strzal Kolo Toure z rzutu wolnego wykonywanego z ok. 40 metrow, ktory minimalnie minal bramke. W odpowiedzi na to w jedenastej minucie groznie uderzal Obafiemi Martins, lecz na posterunku stal Boubacar Barry. W cztery minuty pozniej Tate, boczny obronca "Super Orlow" wykonywal rzut wolny z prawej strony, ale trafil jedynie w poprzeczke. W 32' kolejna szarze w strone bramki "Sloni" przeprowadzil Martins, zwodem minal przeciwnika i wpadl niczym strzala w pole karne, jednakze wywrocil sie co skonczylo sie dla niego zolta kartka za symulowanie faulu w "szesnastce". Do konca pierwszej czesci spotkania nie oddano ani jednego celnego strzalu, za wyjatkiem gdy niecelnie uderzal Yobo, ktory zawedrowal w pole karne, chcac pokonac bramkarza rywali, jego strzal powedrowal nad poprzeczka.

W drugiej polowie ujrzelismy zupelnie inne oblicze meczu; podczas gdy Nigeria w pierwszych 45 minutach byla strona, ktora wypracowala sobie wiecej dogodnych sytuacji, Wybrzeze Kosci Sloniowej wyraznie zniesmaczone swa gra postanowilo przejac inicjatywe. Od razu po gwizdku sedziego mialo miejsce agresywne wejscie w pole karne Aruny Kone, nastepnie odegral on pilke do Aruny Dindane widzac ze jest lepiej ustawiony, niestety dla widowiska zabraklo skutecznego wykonczenia tej akcji. Motor napedowy akcji ofensywnych druzyny Nigerii, Nwankwo Kanu musial opuscic przedwczesnie boisko z powodu kontuzji, w jego miejsce trener Berti Vogs wprowadzil P. Okonkwo. Po tym zdarzeniu ataki Nigeryjczykow wyraznie zmalaly. WKS w 58 miuncie mialo dogodna sytuacje kiedy to po rzucie roznym wykonywanym przez Abdela Keite pilka trafila pod nogi Kolo Toure, ale ten nie potrafil zamienic tego na bramke. W odpowiedzi na strzal Toure John Obi Mikel prostopadlym podaniem wypuszcza w uliczke Martinsa, ale jego strzal sparowal na rog Barry. Na rog to napisane malo precyzyjnie, poniewaz Martins zdolal odegrac jeszcze pilke do ktoregos z zawodnikow, ale juz jego strzal byl zupelnie nie udany. I oto nadeszla w koncu 66' kiedy to po bledzie obroncow Salomon Kalou wyluskal pilke, minal czterech rywali i spokojnym strzalem nie dal zadnych szans bezradnemu bramkarzowi. Po tym golu "Super Orly" juz sie nie podniosly. Brakowalo im wyraznie zimnej krwi w wykanczaniu akcji. Sporo chaotycznych strzalow, niecelnych dogran charakteryzowalo Nigerie w tym okresie gry. Na minute przed koncem Nigeria miala jeszcze rzut wolny posredni z ok. 35m., stracili jednak pilke i WKS przeprowadzilo niebezpieczna kombinacyjna akcje, ktora mogla zakonczyc sie golem.

To byl prawdziwy mecz walki, kazda z druzyn byla w wystarczajacym stopniu umotywowana faktem, iz porazka w pierwszym meczu w grupie znacznie skomplikuje dalsza gre w turnieju. Na specjalne wyroznenie w tym meczu, zwlaszcza w drugiej polowie zasluguje druga linia Wybrzeza Kosci Sloniowej, a szczegolnie Yaya Toure, ktory byl istnym playmakerem w swojej druzynie. Jak dla mnie gracz meczu.
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1958
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Postprzez Nutty Buddy » 22 sty 2008, o 21:57

Egipt - Kamerun 4:2


Dzis spotkaly sie dwie liczace sie w turnieju druzyny: reprezentacja "Faraonow" czyli obroncow tytulu i "Nieposkrominych Lwow". Kamerun ma wielka chrapke na zdobycie w tym roku mistrzostwa. Ciekawym moze byc fakt, iz ostatnie dwa trofea jakie zdobyl Kamerun zostale wywalczone po rzutach karnych. Podobnie rzecz sie ma z Egiptem, ktory dwa lata temu osiagnal szczyt wlasnie poprzez konkurs karnych.


Juz w pierwszej minucie spotkanie Mohammed Zidan z HSV dostal dobre podanie na dobieg w pole karne, lecz pogubil sie w dryblingu a sprawe wyjasnil dalekim wykopem kamerunski obronca. Dwie minuty pozniej defensywny pomocnik Mohamed Shawky (Middlesborough) oddal niesygnalizowany strzal zza pola karnego, ale Carlos Idris Kameni zdolal wyciagnac pilke z rogu bramki. Pierwsze minuty meczu byly zdecydowanie szybkie, obfitowaly w celne podania, szczegolnie ze strony Egipcjan, ktorzy z duza determinacja i zaangazowaniem przystapili do meczu. Wynik meczu otworzyl sie w 12', kiedy poraz kolejny
"Faraonowie" przeprowadzili akcje prawa flanka; po dosrodkowaniu pilka trafila do Shawky'ego, ten probowal miekka wrzutka skierowac pilke na szosty metr, jednak wyraznie tor lotu pilki zmienil Andrew Bkiey. Karnego wykonywal Hosny, jednak musial powtorzyc, poniewaz za pierwszym razem zatrzymal sie przed uderzeniem, co bylo nie fair w stosunku do bramkarza, ktory zdazyl sie juz rzucic w prawa strone. Kolejna proba byla jednak udana i tym samym mielismy 1-0. Emocje na trybunach i na lawce egipcjan jeszcze nie upadly, kiedy to w 16 minucie po wybiciu pilki przez defensywe Egiptu z pola karnego Zidan rozegral koronkowa akcje, przejmujac pilke na wlasnej polowie i na pelnej szybkosci pobiegl w strone bramki Kameniego, celnym strzalem w dolny rog podwyzszajac wynik na 2-0. Kamerunczycy zaczeli bardzo wolno rozgrywali swoj atak pozycyjny, w przeciwienstwie do Egipcjan, ktorzy grali szybki futbol z kontratakow. Widzac nieciekawa sytuacje trener Otto Pfister dokonal pierwszej zmiany: Agustne Binya w 37' zmienil slabo grajacego Makuna. Kiedy pilkarze "Nieposkrominych Lwow" myslami byli juz w szatni po bledzie oroncy Rigoberta Songa Mohammed Zidan umiescil pilke pieknym strzalem pod poprzeczka, ustalajac wynik do przerwy na 3-0. Po dwoch szybkich ciosach zadanych Kamerun juz sie w tej czesci spotkania nie podniosl. Zostal zdominowany, zupelnie nie istnial przy perfekcyjnie grajacym Egipcie.


Dwie zmiany przeprowadzone w reprezenacji Kamerunu moga ozaczac, ze trener postanowil zaryzykowac, przemeblowujac druga linie - m.in. na boisku pojawil sie Alexandre Song z Arsenalu. "Nieposkromione Lwy" wyraznie otrzasnely sie z marazmu, ich gra zupelnie sie odmienila, czego dowodem jest sytuacja z 51 minuty kiedy to gwiazda reprezentacji Kamerunu Samuel Eto'o strzalem z glowki po asyscie Geremiego zmienil wynik na 3-1. Schemat akcji Kamerunu wygladal mniej wiecej tak: Atouba-Geremi-Eto'o. Pomimo zawzietych atakow w drugiej polowie "Nieposkromionych Lwow" strzelec pierwszego gola dla Egiptu Hosny przybil gwozdz do trumny przeciwnikom. Po dograniu ze skrzydla na srodek pilke przejal egipcjanin i atomowym strzalem z ok. 25m. nie dal szans na obrone bramkarzowi. Dlatego tez symboliczne moglo sie wydawac zdobycie bramki przez Eto'o w 91' i ustalenie tym samym wyniku na 4-2.


Byl to najciekawszy do tej pory mecz ciekawych druzyn, ktore chca przyniesc sobie chwale wywalczajac te prestizowe na swym kontunencie trofeum. Choc w pierwszej polowie byl meczem do jednej bramki. Trudno jest jednoznacznie wybrac MVP tego spotkania, lecz jezeli mialbym pokusic sie o taki wybor wybralbym Mohameda Shaky'ego, ktory mial rewelacyjna wrecz pierwsza polowe.


Widze ze to juz moj trzeci post pod rzad, a szkoda ze temat zamarl. PNA jest naprawde dobrym turniejem, gra sie tam ciekawa dla oka pilke, naprawde, jest na co popatrzec, prawdziwy kibic pilki noznej nie bylby zapewne zawiedziony. :)
Szacunek za męstwo i wiarę w zwycięstwo
Avatar użytkownika
Nutty Buddy
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1958
Dołączył(a): 29 paź 2007, o 21:58

Postprzez licznerek » 22 sty 2008, o 22:40

Ja ogladam PNA tylko dlatego, ze chce obejrzec jak graja afrykanskie druzyny no i fajnie obejrzec cos innego. Ale mecze sa nudne, raczej na slabym poziomie. Co gra Nigeria to zal. Kanu jako rozgrywajacy wolny jak mucha w smole, Yakubu i Utaka na skrzydlach to jakies nieporozumienie. Martins na szpicy w slabej formie.
Wg mnie, faworytami sa WKS, ale Drogba musi odzyskac forme, Ghana, bo gospodarzom sedziowie pomagaja w PNA oraz Senegal, ktoremu kibicuje, bo trenuje ich Kasperczak.
Don't worry about a thing, cause with Jurgen Klopp is gonna be alright!
Avatar użytkownika
licznerek
Redaktor
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1513
Dołączył(a): 27 maja 2005, o 14:14

Postprzez Sochal » 22 sty 2008, o 22:41

Ja nie widze powodu, zeby to ogladac. Ze znudzeniem jednym okiem patrzylem na co ciekawsze mecze WS 2006, wiec PNA nie mialo szans zupelnie.
Przede wszystkim nudzi mnie reprezentacyjny futbol. Poza tym kompletnie nie orientuje sie w afrykanskiej rzeczywistosci pilkarskiej i ogladanie pojedynkow miedzy pilkarzami jak Fanfajhan i Ranhajhan nie jest dla mnie czyms fascynujacym.
"Kibicuje" druzynie Kamerunu ze wzgledu na jakis wrodzony sentyment. Natomiast Drogbie zycze dojscia do finalu, ale z uwagi na aspekt klubowy... :roll:
FORM IS TEMPORARY, CLASS IS PERMANENT
"Football is a simple game complicated by idiots."
Bill Shankly
Avatar użytkownika
Sochal
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 2846
Dołączył(a): 3 kwi 2005, o 15:30
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez JaRcO » 22 sty 2008, o 22:43

Ja jako, ze posiadam Eurosport w niezwykle przyjemnym dla ucha jezyku, a mianowicie po niemiecku (czyli wlasciwie mam OJROSZPORT ;) ) ogladam PNA kiedy mam czas ;]

Graly dzis dwie druzyny, ktore ponoc wymieniane sa w gronie faworytow do zdobycia pucharu wiec postanowilem ogladac. Pierwsza polowa calkiem dobra, Egipcjanie cisneli co przyczynilo sie do prowadzenia 3-0 do przerwy. Najpierw karniak, ktory zle wykonany za pierwszym podejsciem zostal jednak zamieniony na bramke przy drugim. Potem dobre zachowanie Shawkyego, ktory pokonal bramkarza Kamerunu w 1 na 1. No a w koncoweczce 1st half piekny strzal w okienko i mamy 3-0.

Niestety na tym moje ogladanie sie skonczylo... Wybila 19 i brat chcial dobranocke :lol: :lol:

Ogolnie to dalo sie to pierwsza polowe ogladac chociaz ja przyznam, ze mnie nie porwala... Szkoda, ze nie moglem drugiej obejrzec :sleep:

Pozdrawiam
Jarco aka szkodnik ;)

Maszyną może być wszystko- od policji na ulicach Los Angeles, która katuje kierowców, po władzę, która robi z ludzi bezmyślne roboty.

Tom Morello [Rage Against The Machine]
JaRcO
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 99
Dołączył(a): 30 wrz 2006, o 17:48
Lokalizacja: Cieszyn

Następna strona

Powrót do Drużyny narodowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość