Nasz stosunek do Chelsea

Liga francuska, hiszpańska, włoska itp.

Moderatorzy: zoltoczerwony, ramar, Juluz, Szpieg1, AirCanada, Daniel, RedFirmino, Gonzo

Postprzez michal.lfc » 13 lis 2008, o 15:23

Chelsea... a raczej CSKA Lodnyn. Jak to mawiaja (spiewaja) "Fuck off Chelsea FC, You ain't got no history". To nie jest klub, to jest wymysl marzen i portfela Romana Abramowicza. Wyrobilem sobie negatywne stanowisko wobec tej druzyny i wszystkiego co z nia zwiazane, boli mnie to, ze pieniedzmi mozna sobie kupic "kibicow", najczesciej 10 - 13 letnich chlopcow, ktorzy nie znaja sie na pilce, a uwazaja sie za "fanow" Chelsky. To jest o tyle smieszne co bolesne. Ale jedna jest rzecz, ktorej sie nie kupi - to historia i szacunek swiatka pilkarskiego.

Smiem twierdzic, ze znienawidzony przeze mnie i przez was Manchester United cieszy sie wiekszym szacunkiem ludzi zwiazanych ogolnie z pilka nozna niz sztucznie dmuchany rosyjskimi pieniedzmi balon - Chelsea. Balon, ktory peknie, moze juz niedlugo.
Przyzwyczailismy sie, ze The Blues przeplacaja pieniadze na nowych graczy kiedy tylko otworzy sie okienko. Nie wiem czy to prawda, lecz juz w kilku portalach w internecie czytalem ze najblizsze okienko transferowe, juz w styczniu 2009 roku najprawdopodobniej bedzie biernie potraktowanie przez wlodarzy Chelsea. Czerwony Romek zaczyna dokrecac kurek z kasa.
Bill Shankly
He made the people happy


„Ta drużyna ma niezwykłą duszę – nieważne, jak wysoko przegrywamy, zawsze walczymy do końca.” Steven Gerrard

http://www.my-kop.blogspot.com- blog kibica "The Reds".
Avatar użytkownika
michal.lfc
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 163
Dołączył(a): 1 paź 2008, o 17:40
Lokalizacja: Krosno

Postprzez ÂŻywy » 13 lis 2008, o 15:54

Stosunek do tego klubu ? :lol: Mam taki sam jak do machesteru , evertonu i barcelony. Gdy tylko ten klub kupil Abramowicz to odrazu w klubie pojawili sie "kibice" mowiacy ze ja temu klubowi kibicowalem od dziecka , a zaloze sie chelsea nie miala tylu kibicow przed kupieniem przez Romka.
ÂŻywy
 

Postprzez kwiq » 13 lis 2008, o 15:59

Zywy napisał(a):. Gdy tylko ten klub kupil Abramowicz to odrazu w klubie pojawili sie "kibice" mowiacy ze ja temu klubowi kibicowalem od dziecka , a zaloze sie chelsea nie miala tylu kibicow przed kupieniem przez Romka.

to samo teraz bedzie z M.city. W sieci prozno szukac w tym momencie polskiego serwisu "the citizens", a za gora rok czasu bedzie sie zapewnie od nich roilo.
Avatar użytkownika
kwiq
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 83
Dołączył(a): 7 maja 2008, o 14:28

Postprzez michal.lfc » 13 lis 2008, o 16:06

Zywy napisał(a):Gdy tylko ten klub kupil Abramowicz to odrazu w klubie pojawili sie "kibice" mowiacy ze ja temu klubowi kibicowalem od dziecka


Alez oni maja racje, jak juz pisalem ci "kibice" maja po 10, 11 lat. To sa jeszcze dzieci, maja male mozgi i brak pojecia o pilce. Ich system wartosci zostal zachwiany przez ogladanie tych kretynskich kreskowek na Jetixie.
Bill Shankly
He made the people happy


„Ta drużyna ma niezwykłą duszę – nieważne, jak wysoko przegrywamy, zawsze walczymy do końca.” Steven Gerrard

http://www.my-kop.blogspot.com- blog kibica "The Reds".
Avatar użytkownika
michal.lfc
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 163
Dołączył(a): 1 paź 2008, o 17:40
Lokalizacja: Krosno

Postprzez Lady_Milan » 13 lis 2008, o 18:52

Jezeli chodzi o Chelsea i jej kibicow... Ale moze zaczne od mojego stusunku do tej druzyny. Nie lubie. Fakt. Szanuje niektorych zawodnikow, chociazby Terry'ego. Nie szanowalam Mourinho, nie bede szanowala nadal za caloksztalt tworczosci jezeli chodzi o jego sposob bycia i metody motywowania zawodnikow przed spotkaniami. Za wiele przykrych slow pod naszym adresem. Zobaczymy jak bedzie se Scolarim. Nie zywie nienawisci, od tak nie lubie i juz.
A teraz wracajac do kibicow CFC lub jak kto woli sezonowcow. Kazdy z nas byl kiedys 11letnim kibicatkiem Liverpoolu. No moze nie kazdy, ale bardzo wielu z nas. Fakt, moze nie zachowywalismy sie jak dzieci neo, ale nie uwierze, ze nigdy nie zdarzylo Wam sie zachowywac jak 'mlodzi gniewni' :lol: ale wszystko sprowadza sie do tego, ze my widzimy tylko wiekszosc tych mlodych, ktorzy przyszli w erze Abramowicza, Mourinho i Bog wie kogo jeszcze. A prawda jest taka, ze CFC calkiem niedawno zdobyla 2 tytuly Mistrza Anglii? (co nie zmienia faktu, ze They ain't got no history ;))Moze dla wielu z tych kibicow wlasnie ten moment byl przelomowy? Bo przeciez z drugiej strony trudno osadzac 11 letnie dziecko, ze zaczelo kibicowac jakiemus klubowi, bo przyszedl do niego miliarder sypiacy kasa prawda? W zyciu kazdego czlowieka, ktory ma stac sie kibicem jest moment kiedy zaczyna tym kibicem byc. Dla niektorych, w przypadku naszego Liverpoolu byl to Stambul, dla innych Alaves, tak po prostu, druzyna skupia wtedy uwage, kiedy wygrywa. Znam przypadki, w ktorych przygoda i milosc do klubu zaczela sie od porazki, ale to sa bardzo rzadko zdarzajace sie wyjatki. Nie mam racji? Tyle ode mnie. Moze z tych mlodych, niemajacych pojecia o pilce sezonowcow wyrasna porzadni kibice. Nawet takiego klubu jak Chelsea Londyn ;)
Wine for my men! We ride at dawn!]
Avatar użytkownika
Lady_Milan
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 461
Dołączył(a): 8 lis 2005, o 18:03
Lokalizacja: Września / Poznań-Grunwald

Postprzez saw » 13 lis 2008, o 19:13

kwiq napisał(a):W sieci prozno szukac w tym momencie polskiego serwisu "the citizens", a za gora rok czasu bedzie sie zapewnie od nich roilo.

Jeden juz jest i funkcjonuje od dawien dawna. Mancity.pl (mancity.9x.pl). Niedawno powstal drugi (www.manchestercity.pl), a w planach jest kolejny. Tak wiec po czesci masz racje, w ciagu roku przybedzie ich jeszcze troche...

EOT ;)
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton
Avatar użytkownika
saw
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1129
Dołączył(a): 28 sie 2008, o 19:57

Postprzez Kaminho » 13 lis 2008, o 23:22

Punktem zwrotnym w najnowszej historii (jaka by ona tam nie byla :)) jest pojawienie sie Romana Abramowicza. Przez ostatnie lata czesto zastanawiam sie gdzie bylaby Chelsea bez rosyjskiego inwestora. Bo przyszlosci wtedy kolorowej nie mieli. Mimo ze ten przesyt kasy mnie drazni, nie traktuje tego klubu jako najwiekszego przeciwnika. Dla mnie sa daleko za ManU i Evertonem.

A ze ostatnio modna jest, nic dziwnego. Chmare sezonowcow i przechwalki po prostu olejmy lub zbadzmy adekwatna piosenka. Prawdziwych kibicow Chelsea (przedabramowiczowych) znam kilku. Moze oszukuja, ale nie sadze :). Dlatego na razie latwo wrzucac kibicow Chelsea do dwoch workow (do 2003 i po 2003), ale z czasem ta roznica sie zatrze.

Nie zapominajmy, ze Niebiescy maja tez rownie duzo oponentow co zwolennikow. Przyczynily sie do tego m.in. niejasne interesy Romana W., arogancja Mourinho, szastanie pieniedzmi, kupowanie historii, podbieranie mlodych zawodnikow biedniejszym klubom. O ile sie nie myle, w samej Anglii tez nie ma jakos wielu kibicow CFC, ktora uchodzi za klub z lekka "snobistyczny".


Natomiast zupelnie inna Chelsea pamietam jeszcze sprzed ery Abramowicza. Druzyne z Gianfranco Zola, Tore Andre Flo, Marcelem Desaillym, Edem de Goeyem, Graemem Le Saux, Gustavo Poyetem. I niesamowity mecz z Barcelona w LM. I te stara Chelsea (do 2003 r.) bede wspominac z sympatia.
Avatar użytkownika
Kaminho
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 640
Dołączył(a): 17 lut 2008, o 17:35
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez xabi » 13 lis 2008, o 23:38

Hmm. Moj stosunek do Chelsea. Nie zasluguja na moja nienawisc czy nielubienie ich. w stosunku do tego klubu czuje tylko i wylacznie pogarde Ot zwyczajnie, wypowiedzi jej "kibicow" o wielkiej Chelsea wywoluja jedynie usmiech politowania. Gardze nimi za przekonanie ze sa najlepsi i wszyscy powinni sie przed nimi polozyc (tyczy sie to niektorych pilkarzy i wczesniej Mourinho), za psucie rynku transferowego przez wielokrotne przeplacanie "by ktos ich nie kupil" W dodatku ciekawi mnie sposob, w jaki wesoly Romek zgromadzil swoj majatek.....


Niech mnie ktos poprawi jesli sie myle, ale wydaje mi sie, ze przed przyjsciem Abramovicha Niebiescy mieli spore dlugi i grozba "syndromu Leeds United" wisiala nad nimi....

Ale teraz mamy wielka chelsea, ktora bez Romka tez bylaby wspaniala- w relatywnym spojrzeniu jej "fanow"
Avatar użytkownika
xabi
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1689
Dołączył(a): 22 cze 2008, o 19:18

Postprzez yooz » 13 lis 2008, o 23:46

a ja powiem tak - darzylem swego rodzaju sympatia cwelsi do momentu, gdy byli ekipa grajaca na miare swoich mozliwosci bez zadnych wspomagaczy - Jimmy Floyd Hasselbaink to jeden z moich ulubionych pilkarzy z czasu, gdy bylem maly. Ale sytuacja wygladala mniej wiecej tak: z ekipa dobrych kumpli bawisz sie klockami lego, kazdy przyniosl swoj zestaw, zabawa jest w porzadku. A tu nagle jeden gosc przychodzi z wszystkimi najwiekszymi zestawami, na ktory spoglada sie z zazdroscia i o ktorych sie czasem marzy - zabawa jest juz troche mniej przyjemna, tym bardziej, ze gosc sie szczyci swoimi klockami. Co w tej sytuacji bym zrobil? Wzial kumpli na strone i po prostu opuscil pokoj, pobawil sie gdzie indziej. Szkoda, ze w pilce tak postapic nie mozna. Raczej powiem, ze czuje wzgledem nich litosc - gdyby nie Romek, dalej walczyliby z zespolami pokroju Blackburn, Portsmouth, West Ham o jak najlepsze miejsce w przedziale 5-10. To troche smutne, ze niektorzy bez pieniedzy nie potrafiliby nic zdzialac. Ja sie tam ciesze jednak z tego, iz juz dawno odnalazlem jedyna dla mnie sluszna droge - L'pool! :)
...and he could play!

Always proud to be a RED
----------------
Bez pół litra da się żyć!
Avatar użytkownika
yooz
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 452
Dołączył(a): 28 sie 2008, o 22:38
Lokalizacja: Paris-19e / Wrocław / JG

Postprzez wokky » 13 lis 2008, o 23:53

Lady_Milan napisał(a):W zyciu kazdego czlowieka, ktory ma stac sie kibicem jest moment kiedy zaczyna tym kibicem byc. Dla niektorych, w przypadku naszego Liverpoolu byl to Stambul, dla innych Alaves, tak po prostu, druzyna skupia wtedy uwage, kiedy wygrywa. Znam przypadki, w ktorych przygoda i milosc do klubu zaczela sie od porazki, ale to sa bardzo rzadko zdarzajace sie wyjatki. Nie mam racji?


Alez oczywiscie, ze masz racje! Wreszcie ktos to napisal i spojrzal na ta sprawe z dobrej strony. Wlasnie w takich momentach - przelomowych - klub zyskuje najwieksza ilosc kibicow. Kto sie mial wykruszyc to sie wykruszyl. Ale ci wierni i prawdziwi kibice przetrwali i zostana do konca. Bardzo mnie irytowalo, gdy ktos pisal z taka pogarda i szyderstwem o kims kto kibicuje Liverpoolowi od Stambulu. To zle, ze w takich okolicznosciach zostaje sie kibicem? To jest wlasnie najlepszy moment!

A teraz do tematu. Zgodze sie z Kaminho. O wiele bardziej nienawidze ManU, Evertonu i Barcelony. Chelsea mnie tylko denerwuje tym ich ogromnym budzetem. Wydaja ogromne pieniadze na zawodnikow, ograniczaja mozliwosc wyboru na rynku transferowym. Ale mimo wszystko szanuje ten klub, nie mamjakiegos wiekszego uprzedzenia do nich. :wink:
"Jeśli poddajesz się po pierwszym meczu półfinałowym, to nie powinieneś grać w piłkę nożną."
Steven Gerrard
Avatar użytkownika
wokky
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 1628
Dołączył(a): 21 lis 2005, o 17:49
Lokalizacja: Poznań

Postprzez saw » 14 lis 2008, o 00:10

Ja tez kiedys nic nie mialem do Chelsea. Zanim zaczalem kibicowac Reds, lubilem nawet ta druzyne. Moze to wydawac sie dziwne/smieszne, ale tak w zasadzie poznalem ta druzyne dzieki ISS PRO. Gralem sobie w Master League, przeciwko takim zawodnikom, jak Petrescu, Desailly, Leboeuf, Zola, Flo, Deschamps, Poyet, Wise czy niezapomniany przeze mnie Ed de Goey. W zasadzie zanim zaczalem sympatyzowac z LFC, lubilem wszystkie druzyny i nie bylo dla mnie jakiegos podzialu, ze Liverpool z Manchesterem gryzie sie jak pies z kotem. Dla mnie liczyl sie futbol ;) Potem pamietam ere Hasselbainka i jego swietny sezon 2000/2001. Podziwialem tego gracza i wysoko sobie go cenilem.

Odkad przyszedl Romek bylo juz zupelnie inaczej. Juz od 2001 roku sympatyzowalem z Liverpoolem, mimo to nie mialem jakiegos uprzedzenia do MU, Chelsea czy Arsenalu. Pamietam, jak ogladalem w pubie na C+ mecz Liverpool - Chelsea. Bylo to pierwsze spotkanie sezonu 2003/04. Potem byl mecz MU - Bolton i wtedy pierwszy raz zobaczylem Cristiano Ronaldo 8)

Od czasow Abramowicza, notowania Chelsea spadly. Przebolalbym nawet ta porazke 1:2 na inauguracje, tutaj bardziej chodzilo o kase. Potem caly czas wiadomosci, ze Chelsea kupuje tego, ze kupuje tamtego. Przyznam szczerze, ze poczatkowo wisialo mi to. Gdzies tak dopiero od 2006/2007 roku zaczelo mnie to wkurzac. Ostatnimi czasy coraz bardziej irytuje mnie ten zespol i "kibice" tej druzyny. Wprawdzie nizej postawilbym MU i Everton, ale Chelsea ma w sobie to cos, co mnie odrzuca.

Moze troche niezrozumiale to napisalem, ale mam nadzieje, ze polapiecie sie, o co w tym wszystkim chodzi :)
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton
Avatar użytkownika
saw
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 1129
Dołączył(a): 28 sie 2008, o 19:57

Postprzez dawido84 » 14 lis 2008, o 13:36

Ja osobiscie rowniez mialem gdzies CFC. Odkad przyszedl Roman, to proporcjonalnie wraz ze wzrotem budzetu tego klubu rosla liczba "kibicow". Takich powaznych fanow, co sa na dobre i na zle z klubem to mozna policzyc na palcach jednej reki. Juz nieraz mialem stycznosc ze smerfnymi "kibicami" i dobrze wiem, jaki jest ich przedzial wiekowy -> glownie 12-16 lat, wiec wiadomo o co chodzi. Jak pisaliscie wczesniej, oni naprawde nie maja pojecia o pilce, o rozgrywkach i zasadach. Moge tu podac przyklad, jak podczas meczu z Burnley czytam text "kibica pro" -> czy jesli bedzie remis to gramy rewanz, czy co?? Po prostu parodia! Nie mowie, ze i w Naszych szeregach nie ma czegos takiego, ale to sie zdarza, bo sezonowcow jest pelno w kazdym z wiekszych klubow europejskich. No i moim zdaniem to najwiecej w CFC wlasnie. Moze i czesc z tej zbieraniny zostanie przy klubie, zeby go wspierac, ale zapewne polowa odejdzie kibicowac innemu klubowi, ktory wygra np. tegoroczna edycje LM. Nie wiem co z tego maja, byc moze chca sie szczycic tym, ze sa fanami "najlepszego" klubu. Mnie to osobiscie nie jara. Jestem wierny swoim barwom. Na dobre i na zle.

Red was born, Red to the bone, Red till I'm gone :D
Avatar użytkownika
dawido84
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 587
Dołączył(a): 14 kwi 2008, o 00:48
Lokalizacja: Wheel Town :)

Postprzez ewcia » 14 lis 2008, o 18:33

Popieram Lady_Milan. Kazdy kiedys zaczynal. A ze dawniej nie bylo takiego dostepu do internetu to inna sprawa. Moze tak wszyscy zle kojarza te dzieciaki, ktore kibicuja CSKA bo bywaja one strasznie irytujace. Jak mnie jeden nastolatek wkurzyl to przechodzi ludzkie pojecie. W tak mlodym wieku a taka wiazanke puscil. Zal... Gdzie sa rodzice? No i te ich przechwalanie sie. Rada? Nie sluchac ich i tyle :)

Ja osobiscie kibicuje wlasnie od finalu LM w 2005(wczesniej gardzilam pilka nozna). Czy to zle o mnie swiadczy?Po prostu tak wyszlo...

Ale juz wracajac do tematu to Chelsea, jakby sie tak zastanowic,raczej jest mi obojetna. Szanuje zawodnikow choc niektorzy dzialaja na mnie jak czerwona plachta na byka. W finale w Moskwie bylam wlasnie za Chelsea . Zal mi bylo Terry'ego po niewykorzystanym karnym.
Oczywiscie obok ich budzetu nie moge przejsc obojetnie. Nie pisze tu z zazdrosci. Denerwuje mnie po prostu, ze przez te zakupy Romka tak wysoko skoczyly ceny pilkarzy. Przeciez niektore oferty byly/sa kosmiczne. I jak tu cos dobrego “upolowac” za przyzwoita cene?
Obrazek

"Nie mamy tutaj żadnych podziałów . Narodowością zawodników jest Liverpool Football Club, a ich język to piłka nożna." Gerard Houllier
Avatar użytkownika
ewcia
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 306
Dołączył(a): 20 lip 2008, o 00:29

Re:

Postprzez zibenn2 » 23 sty 2010, o 16:14

Jestem kibicem Liverpoolu mniej więcej od 1970roku, ale nie czuje sie przez to lepszym kibicem niż Ci ktorzy kibicuja powiedzmy od Stambułu czy Alaves .Nie czuje sie tez gorszy z tego powodu,że mam mniejsza wiedze o aktualnych zawodnikach i poczynaniach wielu klubow od młodszych kibiców. Bieżącej wiedzy tak szczerze mówiąc Wam zazroszczę. Bardzo mądrze napisała Lady-Milan, ze kibicem zostaje sie pod wpływem jakiegoś impulsu i tyle.Jeśli chodzi o Chelsea to w tym sezonie życzę im mistrzostwa bo uważam, że tylko Oni(może jeszcze Arsenal)mają szanse nie dopuścić do tego żeby Manchester United zdobył 19mistrzostwo Anglii i tym samym wyprzedzil nas.Mieszkam w Łodzi jest u nas na Piotrkowskiej"Footballpub" czesto chodze tam na mecze i znam kibiców innych klubów min Chelsea i nie sa to sami małolaci raczej sa to ludzie dorosli można z Nim normalnie pogadac i ktorym sie zdarza,że jezdża na mecze do Londynu.To samo sie tyczy kibiców Aresanalu czy Barcelony nie wiem jak jest gdzie indziej,ale myśle,że kiedys trzeba zacząć kibicowac i Ci młodzi co robią dużo błedów wynikajacych z niewiedzy(ja tez czasem je robie z braku wiedzy)kiedys wydorośleją.Moge jako przykład podać mojego syna gral w piłke nożna i od ok 10roku życia zaczął kibicować "The Reds" teraz ma 23 lata i naprawde daje mi takie info o klubie,że aż mi głupio czasem, że nie mam o tym pojecia. Pozdrawiam wszystkich
zibenn2
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 4
Dołączył(a): 22 lis 2009, o 14:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Nasz stosunek do Chelsea

Postprzez Jetzu » 23 sty 2010, o 16:31

No ja właśnię trochę współczuje starszym kibicom Chelsea czy Manchasteru City, bo poprzez przyjście do klubu bogatych inwestorów, a co za tym idzie wielu młodych kibiców, została do nich przyczepiona etykietka ludzi, którzy kibicują bo przyszła kasa do klubu. Czytając komentarze na jakichś stronach, pomiędzy kibicami Chelsea/Man City, a kibicami innych klubów, zawsze pada argument, że zaczęli kibicować kiedy do Chelsea przyszedł Abramowicz, a do City szejkowie. Sam znam kibica Chelsea, który ma 19 lat, ale kibicował tej drużynie długo przed przyjściem Romka. To samo jest u nas, nawet na naszej stronie kibice obrzucają się błotem mówiąc do innych, że pewnie zaczęli kibicować od Stambułu i się za wielkich kibiców uważają, ale co to ma do rzeczy? Tak jak napisał mój poprzednik, żeby zacząć kibicować potrzebny jest jakiś impuls, dla jednych był to sezon 2001 kiedy zdobyliśmy potrójną koronę, dla innych mecz ze Stambułu, ja zacząłem kibicować Liverpoolowi w 2000 roku, kiedy grając w FIFĘ 2001 przypadkowo wybrałem Liverpool, mieli fajne stroje, a Owen był jednym z najlepszych napastników w grze. Później przypadkiem trafiłem w TV na finał pucharu Anglii, Liverpool wygrał i był to właściwie pierwszy mecz The Reds który obejrzałem, od tamtego momentu jestem kibicem Liverpool Football Club i zostanę nim prawdopodobnie do końca życia. A to czy ktoś kibicuje od finału w Stambule czy zeszłego sezonu to nic złego, każdy kiedyś musi zacząć.
Ale odbiegłem bardzo od tematu, mój stosunek do Chelsea jest przyznam szczerze neutralny, kiedyś The Blues lubiłem, po przyjściu Romka jakoś mniej, wrzuciłem ich do szufladki razem z Realem Madryt i Manchesterem United, czyli klubami którymi wtedy gardziłem ze względu na to, jakie pieniądze wydawali.
Manchester United jest jak Rolling Stonesi, świetni, ale zawsze pozostaną w cieniu zespołu z Liverpoolu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Jetzu
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 6009
Dołączył(a): 19 maja 2009, o 14:07
Lokalizacja: Tychy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ligi zagraniczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość