Barcelona - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez everlast » 1 maja 2019, o 23:36

Ty ogladales ten mecz,czy tylko wynik? Milner to z zamknietymy oczamy powinien trafic, byloby 3-1 i realne szanse.
everlast
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 228
Dołączył(a): 30 sie 2017, o 20:54

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez Gagarin » 1 maja 2019, o 23:40

bugi napisał(a):
leonlevinsky napisał(a):Mecz wyrównany? Panowie...Barcelona była drużyną o dwie klasy lepszą.


Ja podbijam stawkę.
Myślę, że barcelona była drużyną 10 klas lepszą

Spoiler:


Barcelona dwie klasy lepsza? Co oni dziś pokazali, jedyną ich taktyką był sprint Messiego przez środek boiska, gole były mieszanką szczęścia i geniuszu Messiego, ale jeśli ktoś był lepszy w tym meczu to LFC.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gagarin
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 282
Dołączył(a): 22 lis 2012, o 18:05
Lokalizacja: Zgorzelec

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez Aldor » 1 maja 2019, o 23:41

Mecz jak mecz calkiem ciekawy, barca jak najbardziej byla do ogrania. Nie zagrali wiele lepiej niz z MU, ogolnie raczej przecietnie. Srodek pola maja slaby, atak to tylko przeblyski geniuszu Messiego. Defensywa niezla, ale z brakami. Wychodzac normalnym skladem z podniesiona glowa spokojnie powinnismy wrocic z remisem wg. mnie lub nawet zwyciestwem. Niestety Klopp stwierdzil, ze polfinal LM to wspanialy czas by sobie zatrolowac, wystawic eksperymentalny sklad i dziwne ustawinie. Nie, wroc. To nie byl eksperymentalny sklad. To byl sklad celowo oslabiony i sam Klopp musial sobie zdawac z tego sprawe.

Trzy eksperymenty Kloppa, odstepstwa od naszych ostatnich swietnych wystepow:

1) Wystawienie Gomeza - czytam sklad i juz drugie nazwisko to niedowierzanie. Gomez? Jak Gomez? Ten, ktory byl tygodniami kontuzjowany i ledwo co zagral 2-3 mecze z lawki w dodatku przecietnie? O tym mowimy? Tak o tym. Mlody zawodnik trapiony kontuzjami, rekonwalescent zostaje wrzucony na mecz z barcelona. W polfinale Ligi Mistrzow. Wiadomo - czasem trzeba takie decyzje podejmowac i ratowac sie w taki sposob. Ale majac do dyspozycji zdrowego najlepszego PO w lidze? Serio? Jeszcze gdyby Gomez byl w cugu, gdyby rozegral 12 spotkan pod rzad na swoim normalnym, topowym poziomie - zrozumialbym. Ale rekonwalescent, spisujacy sie przecietnie w ogonach, naprawde?

2) Srodek pola - czytam sklad dalej. Od tygodnia nie moge sie doczekac zmasowanego ataku, wysunietego Hendersona, pracujacego Keity i zabezpieczajacego tyly Fabsa. Bang. Niedoczekanie. Nie dzis. Dzis zelazny Hames Milner. Ten Hames, ktory od miesiaca sie kopie po czole, dokladnie ten. Ten, o ktorym nawet Klopp wie, ze jest bez formy. Ten, ktory w podstawie ostatni raz zagral w Marcu. W dodatku gral slabo i zostal zdjety - od tego czasu nie poprawil sie ani troche, mamy Maj. Wlasnie w tym momencie Klopp decyduje sie zmienic grajacego ostatnio znakomicie Hendersona. Po co? Dlaczego? Trzeba zapytac managera. Decyzja kuriozalna. Majac goscia w peaku formy i wrzucanie za niego podstarzalego chlopa, ktory gra jeden dobry mecz na 2 miesiace - kuriozum jakies.

3) Wijnaldum w ataku - xD
Nie wiem, po prostu nie wiem co napisac. Tego nie da sie racjonalnie skomentowac, wstyd, kompromitacja, glupota - nie ma takich slow, ktore opisza ta decyzje.

Mecz spokojnie do wygrania. A nawet jesli nie to do zremisowania. Dla wyrownania szans zagralismy jednak w 9 na 11 i jednak sie nie udalo. Trzeba wierzyc, ze na Anfield zagramy po rowno i uda sie 3 bramki ukulac.
Pozostaje niesmak, niedosyt, zawod, ze spokojnie moglismy to wygrac, ze gdyby Klopp podjal inne decyzje, gdyby podszedl do tego meczu jak do kazdego innego ostatnio w lidze to teraz otwieralbym pol litra swietujac pewnie awans. A tak? Rozmawialem ze znajomymi pare dni temu, mowilem, ze ani troche nie boje sie tego dwumeczu, ze Liverpool jest w gazie, ze Henderson, ze TAA, a Van Dijk to juz w ogole. I nawet nie wiem jak teraz sie wytlumaczyc bo Klopp ich nawet nie wystawil i totalnie pominal jak jakies scierwo. :lol: Klopp zniszczyl wszystkie 3 formacje za jednym zamachem. Totalnie zmienil i zniszczyl zespol, ktory byl w niesamowitym gazie ostatnio zaliczajac serie 11 zwyciestw w 12 spotkaniach ostatnio. Jak, dlaczego? Tego nie potrafie zrozumiec.
Ostatnio edytowano 1 maja 2019, o 23:46 przez Aldor, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Aldor
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 2030
Dołączył(a): 27 mar 2008, o 22:01
Lokalizacja: BB43300

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez aro8 » 1 maja 2019, o 23:41

leonlevinsky napisał(a):Możesz podbijać, takie jest mojej zdanie. Różnica dwóch klas jest dość łatwa do zobrazowania :) My mamy po tym meczu 0 w przodzie, a Barcy 3 oraz my mamy 3 w plecy, a Barca 0. Nie ma coś się wściekać i dogryzać na forum, ale po prostu i w obronie i w ataku, Barca nas dzisiaj zdominowała.


Jak można tak pieprzyć. Ty oglądałeś, a raczej czytałeś jakąś relacje live czy co? Żadnej różnicy klas nie było. Zaważyło szczęście (od słupka w kaltke messiego) no i jego magia przy wolnym. My też mieliśmy swoje sytuacje. Sprawiedliwie powinno sie skoczyć 1-1
Avatar użytkownika
aro8
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 444
Dołączył(a): 12 mar 2012, o 00:29

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez Tindr » 1 maja 2019, o 23:45

Aldor napisał(a):Mecz jak mecz calkiem ciekawy, barca jak najbardziej byla do ogrania. Nie zagrali wiele lepiej niz z MU, ogolnie raczej przecietnie. Srodek pola maja slaby, atak to tylko przeblyski geniuszu Messiego. Defensywa niezla, ale z brakami. Wychodzac normalnym skladem z podniesiona glowa spokojnie powinnismy wrocic z remisem wg. mnie lub nawet zwyciestwem. Niestety Klopp stwierdzil, ze polfinal LM to wspanialy czas by sobie zatrolowac, wystawic eksperymentalny sklad i dziwne ustawinie. Nie, wroc. To nie byl eksperymentalny sklad. To byl sklad celowo oslabiony i sam Klopp musial sobie zdawac z tego sprawe.

Trzy eksperymenty Kloppa:

1) Wystawienie Gomeza - czytam sklad i juz drugie nazwisko to niedowierzanie. Gomez? Jak Gomez? Ten, ktory byl tygodniami kontuzjowany i ledwo co zagral 2-3 mecze z lawki w dodatku przecietnie? O tym mowimy? Tak o tym. Mlody zawodnik trapiony kontuzjami, rekonwalescent zostaje wrzucony na mecz z barcelona. W polfinale Ligi Mistrzow. Wiadomo - czasem trzeba takie decyzje podejmowac i ratowac sie w taki sposob. Ale majac do dyspozycji zdrowego najlepszego PO w lidze? Serio? Jeszcze gdyby Gomez byl w cugu, gdyby rozegral 12 spotkan pod rzad na swoim normalnym, topowym poziomie - zrozumialbym. Ale rekonwalescent, spisujacy sie przecietnie w ogonach, naprawde?

2) Srodek pola - czytam sklad dalej. Od tygodnia nie moge sie doczekac zmasowanego ataku, wysunietego Hendersona, pracujacego Keity i zabezpieczajacego tyly Fabsa. Bang. Niedoczekanie. Nie dzis. Dzis zelazny Hames Milner. Ten Hames, ktory od miesiaca sie kopie po czole, dokladnie ten. Ten, o ktorym nawet Klopp wie, ze jest bez formy. Ten, ktory w podstawie ostatni raz zagral w Marcu. W dodatku gral slabo i zostal zdjety - od tego czasu nie poprawil sie ani troche, mamy Maj. Wlasnie w tym momencie Klopp decyduje sie zmienic grajacego ostatnio znakomicie Hendersona. Po co? Dlaczego? Trzeba zapytac managera. Decyzja kuriozalna. Majac goscia w peaku formy i wrzucanie za niego podstarzalego chlopa, ktory gra jeden dobry mecz na 2 miesiace - kuriozum jakies.

3) Wijnaldum w ataku - xD
Nie wiem, po prostu nie wiem co napisac. Tego nie da sie racjonalnie skomentowac, wstyd, kompromitacja, glupota - nie ma takich slow, ktore opisza ta decyzje.

Mecz spokojnie do wygrania. A nawet jesli nie to do zremisowania. Dla wyrownania szans zagralismy jednak w 9 na 11 i jednak sie nie udalo. Trzeba wierzyc, ze na Anfield zagramy po rowno i uda sie 3 bramki ukulac.
Pozostaje niesmak, niedosyt, zawod, ze spokojnie moglismy to wygrac, ze gdyby Klopp podjal inne decyzje, gdyby podszedl do tego meczu jak do kazdego innego ostatnio w lidze to teraz otwieralbym pol litra swietujac pewnie awans. A tak? Rozmawialem ze znajomymi pare dni temu, mowilem, ze ani troche nie boje sie tego dwumeczu, ze Liverpool jest w gazie, ze Henderson, ze TAA, a Van Dijk to juz w ogole. I nawet nie wiem jak teraz sie wytlumaczyc bo Klopp ich nawet nie wystawil i totalnie pominal jak jakies scierwo. :lol:

+1
Już lepiej było posłać tego Origiego na szpice , Giniego do środka a Milnera na prawą jak chciało się grac jakoś inaczej a tak to wyszło jak zawsze - niby ok a 2 farfocle, geniusz Messiego i jest jak jest - znowu potrzeba meczu życia LFC...
Hell is empty and all the devils are here...
Avatar użytkownika
Tindr
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 941
Dołączył(a): 28 kwi 2011, o 22:49
Lokalizacja: Szczecin

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez kuki » 1 maja 2019, o 23:47

Nie ma co polemizować, gdybać i najeżdżać na Kloppa, który zrobił od początku pracy z naszego klubu drużynę z prawdziwego zdarzenia, zgraną, cieszącą się przy każdej bramce potrafiącą grać tak ja parę lat temu ta barca której już niema. Teraz został nam rewanż u nas w twierdzy Anfield i liczę na to ze pokażemy charakter :)
kuki
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 24
Dołączył(a): 12 lut 2017, o 12:44

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez Kanzen » 1 maja 2019, o 23:59

aro8 napisał(a):
leonlevinsky napisał(a):Możesz podbijać, takie jest mojej zdanie. Różnica dwóch klas jest dość łatwa do zobrazowania :) My mamy po tym meczu 0 w przodzie, a Barcy 3 oraz my mamy 3 w plecy, a Barca 0. Nie ma coś się wściekać i dogryzać na forum, ale po prostu i w obronie i w ataku, Barca nas dzisiaj zdominowała.


Jak można tak pieprzyć. Ty oglądałeś, a raczej czytałeś jakąś relacje live czy co? Żadnej różnicy klas nie było. Zaważyło szczęście (od słupka w kaltke messiego) no i jego magia przy wolnym. My też mieliśmy swoje sytuacje. Sprawiedliwie powinno sie skoczyć 1-1


Mieliśmy to prawda i ich nie wykorzystaliśmy, a oni swoje tak. Wynik 3-0, a Ty domagasz się sprawiedliwości i remisu. Równie dobrze Porto na Anfield mogło zremisować bo swoje sytuacje dobre też mieli. Dziś Barca musiała więcej bronić, niż my (fajnie, że ich dominowaliśmy w kilku fragmentach) ale jednak wyszło im to lepiej. Ich atack miał podobna ilość sytuacji i zamienił je na bramki więc byli od nas lepsi w tym aspekcie również. Jak skończymy sezon z jedną porażka i 97 punktami, a City z 98 to też napiszesz, że sprawiedliwie powinniśmy być mistrzami z nimi. Nie, bo bedą od nas lepsi o 1 punkt i zasłużą na mistrzostwo, a my w tym przypadku nie.
Kanzen
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 222
Dołączył(a): 12 lut 2012, o 21:44

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez aro8 » 2 maja 2019, o 00:05

Kanzen napisał(a):
aro8 napisał(a):
leonlevinsky napisał(a):Możesz podbijać, takie jest mojej zdanie. Różnica dwóch klas jest dość łatwa do zobrazowania :) My mamy po tym meczu 0 w przodzie, a Barcy 3 oraz my mamy 3 w plecy, a Barca 0. Nie ma coś się wściekać i dogryzać na forum, ale po prostu i w obronie i w ataku, Barca nas dzisiaj zdominowała.


Jak można tak pieprzyć. Ty oglądałeś, a raczej czytałeś jakąś relacje live czy co? Żadnej różnicy klas nie było. Zaważyło szczęście (od słupka w kaltke messiego) no i jego magia przy wolnym. My też mieliśmy swoje sytuacje. Sprawiedliwie powinno sie skoczyć 1-1


Mieliśmy to prawda i ich nie wykorzystaliśmy, a oni swoje tak. Wynik 3-0, a Ty domagasz się sprawiedliwości i remisu. Równie dobrze Porto na Anfield mogło zremisować bo swoje sytuacje dobre też mieli.


Ale to wciąż nie oznacza żadnej roznicy klas. Tak jak mowiłem, roznica messiego i troche szczęścia. I tak liczba bramek z Porto nie odzwierciedlała faktycznego przebiegu spotkania.
Avatar użytkownika
aro8
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 444
Dołączył(a): 12 mar 2012, o 00:29

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez klosinho » 2 maja 2019, o 00:16

@Aldor - znakomity, doskonały i idealny post. Dopisuję się pod nim czym mogę. Oczy mi wyszły dwa razy. Najpierw jak to zobaczyłem w zestawieniu składów a później w meczu (czyt. Gini wysoko prawie w ataku). Klopp stworzył dziś jakąś komedię.
Avatar użytkownika
klosinho
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 422
Dołączył(a): 16 lis 2010, o 22:52
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez Kartas » 2 maja 2019, o 00:55

W J.K obudził dziś się "dobry tatuś" i postanowił dać pograć w podstawie zawodnikom, którzy ostatnio pauzowali więcej lub mniej(Gomez - Milner). Za długo było dobrze, więc na siłę musiał coś spierdzielić. Jak chciał robić jakieś ceregiele to trzeba było w meczu z amatorami z Huddersfield. Podejrzewam, że Firmino też byłby gotów rozegrać cały mecz, ale wiadomo, Wijnaldum na ataku to pewniejsza opcja :D Nie miał prawa nawet pomyśleć nad takim zestawieniem a co dopiero desygnować je na boisko! Teraz po meczu powie, że porażkę bierze na siebie a chłopacy zagrali świetny mecz. Z drugiej strony mimo tych złych decyzji to powinniśmy strzelić dziś nawet i 3 gole..Pudło Salaha, który zamiast kropnąć w środek bramki z całej pompy bawi się w jakieś techniczne uderzenia czy Milnera w koszyk z 15 metrów zamiast mocno w róg po ziemi nie ma sensu komentować. Jednak tli się jeszcze nadzieja, że jak ukąsimy golem Barce to się mogą zacząć sypać. Roma czy PSG(potem jednak odpadli w rewanżu) potrafili im władować kilka goli. My tez możemy.
"Koniec! Zrobili to! Zrobili to! Zrobili to! Historia! Legenda! Liverpool! Klopp! Origi! Wijnaldum! Bohaterowie tego stadionu i tej ziemi" - Mateusz Borek po meczu Liverpool - Barcelona (4-0) 7.05.2019
Avatar użytkownika
Kartas
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 425
Dołączył(a): 28 sty 2011, o 22:24

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez lorenalex » 2 maja 2019, o 00:56

Strasznie szkoda tego pudła Mo na 3-1. W głowie mi sie nie mieści jak tego mogl nie trafić. Byłoby łatwiej na Anfield odrobić.
He’s our centre-half, he’s our number four. Watch him defend and watch him score. He can pass the ball, calm as you like. He’s Virgil Van Dijk, Virgil Van Dijk!
Avatar użytkownika
lorenalex
 
 
1 year of membership
Posty: 143
Dołączył(a): 10 kwi 2018, o 23:10

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez Zyska » 2 maja 2019, o 02:13

Ciężko coś powiedzieć o tym meczu. Podchodziłem do niego bez większych emocji, z wielką wiarą w Liverpool.
Mecz pokazał kto jest obecnie lepszą druzyną. Zdominowaliśmy Barcelone w każdym fragmencie boiska, zagrożenie płynęło tylko z kontry i z wolnego z 30 metrów. Zagraliśmy dośc dobry mecz, aż ciężko uwierzyc w wynik. Jest to kwestia szczęscia - coś, co mamy w lidze ale czego zabrakło w lidze mistrzów. Trochę boli ten mecz, bo cholernie nie lubię Barcelony.

Ale Anfield nie takie rzeczy widziało. Poza Bayernem zawsze gramy gorzej na wyjazdach - co logiczne.
Więc skoro zagraliśmy lepiej od Barcy na Camp Nou to dlaczego mamy gorzej zagrać na Anfield?
Roma odrobiła z nimi 3-bramkową przewage, Romę tez rozbiliśmy u siebie 5-0 mimo że okazaliśmy się słabsi na wyjeździe.

Fajnie bedzie na Anfield 7-go maja.
Obrazek
Avatar użytkownika
Zyska
 
 
10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership10 years of membership
Posty: 2108
Dołączył(a): 13 sie 2009, o 13:02
Lokalizacja: Kazimierz Dolny

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez sokół » 2 maja 2019, o 05:31

Uf, trochę ochłonąłem i obejrzałem kilka powtórek.

1. 65-70 min. dominacji poszło na marne. Nie wykorzystaliśmy najdogodniejszych sytuacji do strzelenia bramki i przegraliśmy. "Farsa" stworzyła jedną sytuację i strzeliła trzy bramki... Skąd ten rozrzut? No cóż, dostanę po mordzie za niepopularną opinię, ale... VVD zagrał najgorszy mecz w koszulce LFC. Przy pierwszym golu, dwukrotnie złamał linie spalonego. Przy drugim golu nawet nie udawał, że kryje "sterydziarza"...

2. Kontuzja najlepszego na boisku Keity zrujnowała całą naszą taktykę. Do zejścia Keity, "Farsa" nie miała do powiedzenia nic, poza pojedynczymi niegroźnymi kontratakami. Faul Rakitica (oczywiście bez kartki, no bo jak to może "farsiarz" faulować) na Keicie ustawił mecz (czyżbym miał deja vu z poprzedniego finału CL?).

3. No właśnie, kartki. Dwa chamskie faule Suareza w pierwszej połowie i do tego masa pyskówek. Faul Rakitica na Keicie. Sześć bezczelnych fauli Vidala. Faul na "czerwo" (a przy najmniej na "żółtko") SB na F pod koniec pierwszej połowy.
No i to "zółtko" dla Fabinho, za to że Messi wypierdolił mu pięścią w łeb (zobaczcie te powtórkę). Nie chcę winić sędziego, bo robił co mógł, ale chcę podkreślić, że tzw. "piłkarze" Barcelony posuną się do największej niegodziwości, aby osiągnąć korzystny wynik (rzekomy faul Milnera na Messim i przebitka kamery na uśmiech "sterydziarza")...

4. Chcę wyróżnić trzech naszych piłkarzy: VVD, który zawalił dwa gole (dla mnie: 2/10, chyba za grubo pochlał po Gali), Matip, który zagrał mecz życia (9/10) i Milner, Milner, z którym ma problem od jakiegoś czasu... Nie wiem, czy to wiek, czy zmęczenie sezonem, ale James, ma makabryczne przestoje, a przede wszystkim problemy z koncentracją w grze obronnej. Coś tu nie gra od, około, 5 jego występów... Nie wiem, czy powinien grać od pierwszej minuty. Bonusowo (jako czwartego) wspomnę, że na jak, kompletnie nieprzygotowanego do gry, JG spisał się spoko, ale o to mam największy ból dupy, bo jestem przekonany, że będący w formie TAA spisałby się o niebo lepiej...

5. Tylko cud nas uratuje, a w cuda nie wierzę... Staram się patrzeć najbardziej obiektywnie, jak się da, choć wiem, że mogę się mylić. Mam przeczucie, że nawet jeśli staniemy na wyżyny umiejętności, to sędziowie nie pozwolą nam awansować... Nie ma co się łudzić...

e. 6. Jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, co do podejścia LS i FP do LFC, to ten mecz, chyba je rozwiał. Cieszę się, że pozbyliśmy się tego "rakowiska"...
Z LFC od 1998 r.
"...Bramkarz może grać znakomicie, a zawiedzie jeden raz... i jest winowajcą." Ian Rush
last.fm
twitter
Avatar użytkownika
sokół
 
 
14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership14 years of membership
Posty: 349
Dołączył(a): 16 mar 2005, o 09:16
Lokalizacja: Chojna/Szczecin

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez roberthum » 2 maja 2019, o 08:34

Ja rozumiem frustrację i niechęć do Barcelony, ale pisanie, że 3:0 wzięło się z farta i naszego pecha to tylko osoba z zaburzeniami może powiedzieć. Ten mecz przypominał mi nasza rewanzowa potyczke z Porto, z tym, że to my wcielilismy się w rolę Portugalczykow. Utrzymywalismy się przy piłce (choć też nie zdobyliśmy przewagi w tym aspekcie--pierwsza połowa 50:50, a na koniec meczu 52:48 dla nas) , kontrolowalismy wiele stref boiska (niestety odległych od bramki Ter Stegena), ale niewiele z tego wynikało. Do końca pierwszej połowy chyba nie oddaliśmy celnego strzału. Barcelona grała bardzo konsekwentnie, odpuszczali, grali dobrze w obronie, a kiedy trzeba było to wychodzili szybką akcja. Praktycznie każdy ich wypad kończył się wejściem w nasze pole karne i bardzo trudno było nam kasować ich akcje. Wynik końcowy jest rezultatem ich wyrachowania i pokazuje kto jest lepszy w tym momencie. W naszym spotkaniu z Porto też piłkarsko Portugalczycy byli lepsi, ale wystarczyło nasze przyspieszenie akcji i śmiało to poploch w szeregach rywali i dlatego wygraliśmy aż 4:1. Tylko wtedy cześć użytkowników zachwycała się naszym wyrachowaniem i taktyka a analogiczna sytuacja dająca zwycięstwo Hiszpanów jest fartem i niesprawiedliwoscia... Ciekawe podejscie
roberthum
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 422
Dołączył(a): 18 sty 2014, o 13:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Barcelona - Liverpool

Postprzez endless » 2 maja 2019, o 10:15

Jeszcze te okołomeczowe wypowiedzi Kloppa... Co mu się stało? DNA Barcy wykryli mu na badaniu? Przed meczem od Messiego to niemal autografu nie wziął. Teraz, że chwalebnym jest zebrać w tubę od wielkiej Barcelony i, że w ogóle to był najlepszy wyjazdowy mecz LM w ciągu ostatnich dwóch sezonów. Ja rozumiem szacunek, rozumiem kurtuazję, rozumiem, że Barcelona jest świetnym zespołem, a Messi genialnym zawodnikiem, ale komu ta gadka ma sprzyjać? Piłkarzom Liverpoolu? Za daleko poleciał z tymi peanami na cześć FCB. Świetne nastawienie przed rewanżem: "Zagraliście genialnie, ale ta Barcelona to jest z innej planety". G**no prawda, zagraliśmy chaotycznie - co zresztą wynikało z ekstrawaganckiego ustawienia, a teraz jesteśmy w dupie. Nie wiem po co jesteśmy drugi rok z rzędu w półfinale LM skoro JK się zachowuje jakby samo granie z Barceloną było już zaszczytem. Mam mnóstwo szacunku do Kloppa, ale są momenty, w których wzbija się na takie poziomy absurdu, że nie rozumiem z tego nic, a bardzo bym chciał.
Avatar użytkownika
endless
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 113
Dołączył(a): 18 kwi 2012, o 22:56

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mecze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości