Everton - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Re: Everton - Liverpool

Postprzez AlbertRiera » 3 mar 2019, o 20:25

Zaraz wybuchnę.

Wszystkich, którzy po kolejnym frajerskim remisie dalej wierzą w tytuł i głaszczą piłkarzy i Kloppa powinno się wywieźć na Sybir.

To jeszcze może ze 4 remisy i niech nas United albo Tottenham wyprzedzi, a Wy dalej będziecie mówić, że wierzycie i zaginać i zakłamywać rzeczywistość?

Czy tak dużo wymagamy, kiedy piłkarze Evertonu momentami mocniej gryzą murawę? Czemu nasi piłkarze nie próbują szybciej zaczynać wykonywać autów, po odzyskaniu piłki? Czemu tak wolno biegną, jak mamy stały fragment gry?

Słuszny wpis u góry - najprostsze podania przed polem karnym sprawiają problem. Chyba drżą nam nogi.

Boi się lew, który pilnuje tego stada owiec, biegają zesrane owieczki.
Avatar użytkownika
AlbertRiera
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 489
Dołączył(a): 7 maja 2014, o 22:21

Re: Everton - Liverpool

Postprzez bugi » 3 mar 2019, o 20:26

Kanzen napisał(a):Nie wiem skąd takie oburzenie. Wicemistrzostwo to nie tragedia, zwłaszcza dla klubu, który jeszcze nie dawno miał problem aby walczyć o TOP4. Nie zachowujcie się jakbyśmy przegrali tytuł rzutem na taśmę, różnica bramek albo 1 punktu. Zobaczycie, że na koniec sezonu City odjedzie wszystkim w okolicach 10 punktów.


Wicemistrzostwo dla klubu będącego na półmetku rozgrywek liderem, mając 7 punktów przewagi, przy skończonym projekcie Kloppa, gdzie ma do dyspozycji kadrę taką jaką dokładnie chciał, po wcześniejszych ciągłych zapowiediach absolutnej walki o tytuł, po odpuszczeniu pucharów krajowych na rzecz ligi, tak wicemistrzostwo będzie tragedią.
Obrazek
Avatar użytkownika
bugi
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 1571
Dołączył(a): 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Everton - Liverpool

Postprzez july600lfc » 3 mar 2019, o 20:28

Część ludzi nie rozumie pewnej rzeczy. Owszem, City nie wygra wszystkiego do końca sezonu. Zapewne wyłożą się gdzieś po drodze, tylko że... to nam nic nie daje. Gramy okropnie, bez pomysłu, bez niczego, tak więc nie ma szans, żeby Liverpool wygrał wszystko i tu leży główny problem. Z taką grą nie ma szans na tytuł, o ile do dziś można się było łudzić, bo ciągle była przewaga w tabeli, tak dzisiaj nadzieja umarła.
july600lfc
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 961
Dołączył(a): 14 lis 2012, o 15:10

Re: Everton - Liverpool

Postprzez DudekLFC21 » 3 mar 2019, o 20:37

AlbertRiera napisał(a):Zaraz wybuchnę.

Wszystkich, którzy po kolejnym frajerskim remisie dalej wierzą w tytuł i głaszczą piłkarzy i Kloppa powinno się wywieźć na Sybir.

To jeszcze może ze 4 remisy i niech nas United albo Tottenham wyprzedzi, a Wy dalej będziecie mówić, że wierzycie i zaginać i zakłamywać rzeczywistość?

Czy tak dużo wymagamy, kiedy piłkarze Evertonu momentami mocniej gryzą murawę? Czemu nasi piłkarze nie próbują szybciej zaczynać wykonywać autów, po odzyskaniu piłki? Czemu tak wolno biegną, jak mamy stały fragment gry?

Słuszny wpis u góry - najprostsze podania przed polem karnym sprawiają problem. Chyba drżą nam nogi.

Boi się lew, który pilnuje tego stada owiec, biegają zesrane owieczki.

To ja w dalszym ciągu nie rozumiem co tutaj jeszcze robisz, jak już wszystko stracone. Nie no, najlepiej to 9 remisów do końca i to już pewne i przesądzone, mówie Ci... Przecież tu nikt nie mówi, że zagraliśmy super mecz i że wszystko było super. Nikt nikogo nie głaszcze po głowie, zj***liśmy kilka razu w ostatnim czasie i dzisiaj, mamy zniżkę formy, nikt się z tym nie kłóci, to po prostu fakt. Jednak kolejne fakty są takie, że jeszcze całe 9 kolejek, z kryzysu w každej chwili można wyjść a ceremonia przyznania mistrzostwa jeszcze się nie odbyła, więc jakby nie patrzeć piłka w nadal w grze. Naprawdę kibice w pierwszej kolejności więcej wiary niż mędrkowania, a nie na odwrót.
"Schodząc na przerwę, przegrywając 0:3 nie możesz wierzyć w cuda, musisz wierzyć w siebie" Jerzy Dudek
Avatar użytkownika
DudekLFC21
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 170
Dołączył(a): 1 kwi 2012, o 16:24

Re: Everton - Liverpool

Postprzez owsiej » 3 mar 2019, o 20:42

Klopp sie pogubił. Henderson przez cały mecz nie zrobił nic. O Salahu szkoda w ogóle cokolwiek pisać. Keita z Shaqiem nawet minuty nie zaznali na boisku. Kompletnie tego nie rozumiem. Syf, dno i wodorosty.
owsiej
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 508
Dołączył(a): 17 paź 2010, o 15:52
Lokalizacja: Białystok

Re: Everton - Liverpool

Postprzez xMyFoex » 3 mar 2019, o 20:43

Nie wiem czy można powiedzieć że juz po wszystkim, 9 kolejek do końca i dużo może się zmienić druga pozycja jest dobra do ataku, MC może pogubić punkty szczególnie w najbliższych meczach będąc pod presją pierwszego miejsca...jednak nie chce słyszeć od Kloppa że wyciąganą wnioski, bo wnioski trzeba wyciągać w trakcie meczów a nie na konferencji prasowej. Tego mi u niego brakuje, nie potrafi reagować i nie ma planu b jak nie idzie z planem a. Czasem nawet wydaje mi się że pół sztabu mówi mu kto daje ciała i co trzeba by zmienić, ale on dalej jak uparty cap trzymie się swojego planu. Klopp pomógł wielu piłkarzą się rozwinąć, ale wydaje mi się że on sam się nie rozwija jako trener, może to on powinien wyciągnąć wnioski z tego jak reaguje w trakcie meczu? Nie mam na celu atakowania jurgena bo nic lepszego nie mogło tego klubu spotkać, ale on też musi się rozwijać jako trener.
xMyFoex
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 51
Dołączył(a): 19 maja 2016, o 09:22

Re: Everton - Liverpool

Postprzez don_daniello_lfc » 3 mar 2019, o 20:47

Następny sezon, to będzie "ten" sezon.
"Najważniejszymi ludźmi w Liverpool Football Club są Ci, którzy chcą tu być"
Avatar użytkownika
don_daniello_lfc
 
 
12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership12 years of membership
Posty: 615
Dołączył(a): 27 mar 2007, o 19:06
Lokalizacja: Racibórz

Re: Everton - Liverpool

Postprzez PyrkaLFC » 3 mar 2019, o 20:53

AlbertRiera napisał(a):Zaraz wybuchnę.
Wszystkich, którzy po kolejnym frajerskim remisie dalej wierzą w tytuł i głaszczą piłkarzy i Kloppa powinno się wywieźć na Sybir.


jaki rak xD
Ziomek pierdolnij szklankę whisky jak Probierz, czy coś. Albo dawaj te swoje wpisy komuś do przeredagowania
"Grało się non stop, od samego rana.
Nie płaciłem hajsem tylko bólem w kolanach"
https://streamable.com/j3pcz?fbclid=IwA ... s9stQEFQiU ;)
Avatar użytkownika
PyrkaLFC
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 2242
Dołączył(a): 16 sty 2013, o 18:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Everton - Liverpool

Postprzez ynwa19 » 3 mar 2019, o 20:59

Wstyd!!!
Nie!Nie za dzisiejszą grę naszych mi wstyd ale za WAS! niedzielnych "kibiców".
City już mistrzem,Klopp out itd
Tych bzdur nie da się czytać.
Powiem po męsku-komu się nasz ukochany Liverpool nie podoba,kto nie jest z nim na dobre i na złe ten niech WYPIERDALA!!!
Sorry moderatorzy za podwórkową łacinę ale po tej porcji bzdetów nie da się inaczej xD

Once a red always a red!-:)
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy
Avatar użytkownika
ynwa19
 
Posty: 417
Dołączył(a): 10 sty 2019, o 22:14

Re: Everton - Liverpool

Postprzez SzymonW » 3 mar 2019, o 21:01

Najgorsze jest to, że Salahowi piłka odskakuje gorzej niż niektórym na orliku. Zero walki, zero "umierania za klub". Evertonowi bardziej zależało na tym, żebyśmy nie zdobyli tytułu niż nam na jego zdobyciu. Jeżeli 12 maja będziemy na 2 miejscu to Klopp powinien obejrzeć sobie film "Nic śmiesznego". Ma wiele wspólnego z głównym bohaterem.
SzymonW
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 164
Dołączył(a): 4 lip 2014, o 15:37
Lokalizacja: Poznań

Re: Everton - Liverpool

Postprzez kacciq » 3 mar 2019, o 21:06

Mam wrażenie, że nasz zespół po prostu nie ma jaj. Każdy ważny mecz pod presją jest do kitu. Tak było z United, tak było z City, tak było dzisiaj, tak było w każdym z ostatnich finałów. Jedynie z Napoli cudem wygraliśmy, a też nie wykorzystaliśmy chyba 5 setek. Jedyną osobą, która ma jaja jest VVD i ewentualnie Alisson. Reszcie się nogi plączą, jak przychodzi co do czego. Henderson bawi się w "piłka parzy", Wijnaldum nie potrafi zagrać piłki bez przyjęcia, Matip jest elektryczny i boi się zaatakować piłkę przy rzutach rożnych (najczęściej dochodzi do pozycji strzeleckich przy SFG, ale nic z tego nie wynika bo jest zbyt pasywny i leci wszystko w kosmos albo obok), Firmino nie ogarnia gdzie jest, Salahowi się włącza jeździec bez głowy, Milner nie potrafi podać na kilka metrów, Robertson ostatnio bawi się w Lucasa i kretyńsko fauluje blisko naszej 16tki, Mane nie potrafi wykańczać akcji. O Kloppie nawet nie wspominam bo to oczywistość, że nie potrafi reagować na to co się dzieje na boisku. To są właśnie te detale. Gdzieś być bardziej zdecydowanym, gdzieś pójść w ciemno bo może coś spadnie i na Boga mieć na tyle zimnej krwi, opanowania i pewności siebie żeby kończyć chociaż połowę setek które mamy. Obecnie do poprawy jest wszystko.

Aha - nasze końcówki też wołają o pomstę do nieba. Dziś między 70 a 80 minutą mieliśmy kilka sytuacji, a od 80 do 93 - żadnej. Jedna sprawa to ch**owe zmiany, a druga to brak odpowiedniego zaangażowania i wiary w końcowy sukces. Nasze końcówki przy niekorzystnym wyniku wyglądają tak, że albo klepiemy sobie między obrońcami, albo jest strata za stratą i faul za faulem, co tak nas wybija z rytmu, że ostatecznie nic sensownego nie można stworzyć.

@ynwa19
A mnie na przykład wkurwiają tacy strażnicy cnoty kibicowskiej. Jak chłopaki grają dobrze - chwalimy. Jeśli grają słabo ale wygrywamy - cieszymy się ze zwycięstw. Jak grają słabo i remisują/przegrywają - krytykujemy. Ale bez względu na to, która z sytuacji będzie miała miejsce, na najbliższy mecz znowu wszyscy usiądziemy przed telewizorami/komputerami, będziemy oglądać, dopingować i wierzyć w końcowy sukces. Na tym właśnie polega kibicowanie, a nie na bezkrytycznym wielbieniu idoli.
Ostatnio edytowano 3 mar 2019, o 21:14 przez kacciq, łącznie edytowano 4 razy
Avatar użytkownika
kacciq
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 675
Dołączył(a): 17 wrz 2013, o 18:54
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Everton - Liverpool

Postprzez Kartas » 3 mar 2019, o 21:06

Typowy Klopp - człowiek bez pewnej części ciała między nogami kiedy faktycznie trzeba dokonywać słusznych wyborów. Sugerować się dyspozycją, przydatnością, umiejętnościami? Nie! Ważne, że wejdzie jeden czy drugi pupilek i tak za każdym zasranym razem. Pal lich jak mamy przewagę, ale jak gonimy i mamy strzelić to katastrofa.

Taki środek pola nie powinien wychodzić. Mamy dwóch pewniaków - Fabinho i Wijnaldum. Wychodzą w podstawie powiedzmy w 9 meczach na 10. Hendersona najczęściej dotykają jakieś rotacje ale i tak gra bardzo często. Raz usiądzie na ławce, raz wejdzie, dwa z tej ławki a potem znów przyssany do podstawy. Klopp juz nie zrozumie, że Keita bądź Shagiri, czyli ktoś kto zrobi coś więcej musi grać! Następnie powinien rotować sobie dwa pozostałe miejsca a nie na siłę zadowalać wszystkich i robić w środku beton. Jeśli Klopp zdecyduje się porotować to robi tam miejsce często jednak dla Milnera bo on też musi przecież grać. Widać, że Keita wcześniej dużo grał bo też Milner musiał musiał zastępować boki obrony a tak dalej by się kisił na ławce lub wchodził na ogony.

Prosi się o wejście Keity to ni człona. Przecież ważniejszy jest Milner, bo co? Vice, pupilek? Nie wiadomo po co wchodzi gracz który wiele nie daje drużynie. Pomału już przerasta go poprawne przyjęcie czy podanie. Lallana? Co tu komentować. Jak wygrywamy wysoko to niech sobie czasem pogra z 15-20 minut za ofensywne trio i taka jego rola.

Wkurwiony wynikiem jestem strasznie, ale ciągle wierzę w mistrza. Teraz City pod presja a my sobie ich gonimy. Teraz my i oni łatwe mecze u siebie a potem się zacznie. Uważam, ze będziemy górą. Mimo wszystko.

Pewnie teraz już Keita zacznie w podstawie, ale następnie przyjdzie mecz z Bayernem, Tottenhamem, Chelsea, Soton czy daj Bóg kolejne w LM i będzie beton a czemu? To już znak firmowy Kloppa i nawet nie mam nadziei, ze coś się tu zmieni. Mam zaś nadzieję mimo wszystko na to, ze gdzieś tam ta jedna bramka więcej dla nas padnie nawet przez te mega ograniczenia.
"Koniec! Zrobili to! Zrobili to! Zrobili to! Historia! Legenda! Liverpool! Klopp! Origi! Wijnaldum! Bohaterowie tego stadionu i tej ziemi" - Mateusz Borek po meczu Liverpool - Barcelona (4-0) 7.05.2019
Avatar użytkownika
Kartas
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 425
Dołączył(a): 28 sty 2011, o 22:24

Re: Everton - Liverpool

Postprzez aro8 » 3 mar 2019, o 21:12

Ja nie wiem skąd wy wiecie co motywuje kloppa do zmian... Na pewno chodzi o zalozenia taktyczne przeciwko okreslonej druzynie, a nie jakieś zadowalanie pupilków...Boże. Jak wpuszczał Shaquriego, za ktorym tak płakaliscie w kazdym meczu, to nic kompletnie nie wnosił do gry. Sturridge też nic nie pokazywał. Origi cos tam szarpał to i zagral dzisiaj. Co to Kiety, to najwidoczniej nie widział go Klopp w tej układance
Avatar użytkownika
aro8
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 444
Dołączył(a): 12 mar 2012, o 00:29

Re: Everton - Liverpool

Postprzez saw » 3 mar 2019, o 21:25

Przeczuwałem, że Klopp wpuści Lallanę. Wiedziałem, że tak będzie, a mimo to jak stał przy linii bocznej to wkurwiłem się podobnie jak wtedy, gdy Salah marnował setki na potęgę. Bardziej kreatywną drugą linię to miał chyba nawet Groclin za czasów Piotra Piechniaka, Sebastiana Mili i Piotra Rockiego. Jak piłka odskoczyła Fabinho w polu karnym to nawet nie będę pisał, tak samo jak w okolicach 80. minuty dwa razy w odstępie kilku sekund nienaganną techniką popisał się pan Milner. To wszystko wyglądało jak nieśmieszny film albo kompilacja "najlepszych" zagrań w Lotto Ekstraklasie.

Salah jest totalnie bez formy, irytuje od dłuższego czasu. Lallana nie wnosi kompletnie NIC, w jego miejsce równie dobrze mógłby wchodzić Mignolet, a byłoby dokładnie to samo. Dzisiaj zdecydowanie najlepszy Virgil, reszta powinna prosić go o koszulkę po końcowym gwizdku.

Czarno to widzę. Niby dopóki piłka w grze, ale druga linia musiałaby nagle nabrać polotu, a ofensywa poprawić się o 180 stopni. A, i jeszcze City się potknąć. Ponad rok temu w obronie były klauny, a atak siał postrach. Teraz wszystko się zmieniło, kto by podejrzewał. Siedem remisów, prawie najwięcej w lidze, tak się przegrywa tytuł.
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton
Avatar użytkownika
saw
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 1187
Dołączył(a): 28 sie 2008, o 19:57

Re: Everton - Liverpool

Postprzez ynwa19 » 3 mar 2019, o 21:28

Do Kaccig

A gdzie Ty wyczytałeś,że mnie się nasz występ podobał???
Na głównej napisałem" nie będę tego komentował" bo gdybym to zrobił to byłby to mega długi i strasznie krytyczny wywód.
Ale czym innym jest krytyka-absolutnie dziś zasłużone a czym innym głupie pierdolenie! o przegranym tytule i Klopp out.
Rozumiesz różnicę?

Come on LFC!-:)
Po ten TYTUŁ!-:)
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy
Avatar użytkownika
ynwa19
 
Posty: 417
Dołączył(a): 10 sty 2019, o 22:14

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mecze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości