Liverpool FC - Leicester City

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez ScoobyDoo » 31 sty 2019, o 08:47

Dokładnie tak jest w styczniu nie zagralismy ani jednego dobrego meczu, ostatni taki mecz to ten z Arsenalem. Oczekiwania sa ogromne szczeglnie po tak znakomitej pierwszej polowie sezonu, ale jak wczesniej zasiadalem do ogladania meczu to bylem pewny dobrej gry i przekonujacego zwyciestwa, teraz kazdy mecz nawet to jedna wielka niewiadoma.
Avatar użytkownika
ScoobyDoo
 
 
3 years of membership3 years of membership3 years of membership
Posty: 64
Dołączył(a): 16 lut 2016, o 00:53

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez rafalqu » 31 sty 2019, o 10:13

Prawda jest taka że przy naszych problemach kadrowych to wynik 1:1 to nie jest tragedia.

Van Dijk ewidentnie nie wyglądał jeszcze na zdrowego, Henderson dawał się przy każdej akcji a jeszcze jak Gray przeszedł na jego stronę to był kompletny młyn przez co Matip sam nie wiedział co ma robić.
Mieliśmy sporo szczęścia przy interwencji Firmino, do w pierwszej części jeszcze goście mieli 100% sytuację przy strzale głową ale już nie pamiętam kto strzelał.

Ewidentnie dysponujemy tylko jednym mocnym składem, przy jakiejkolwiek kontuzji wszystko się sypie i wygląda tak jak wczoraj czyli gra bez prawej strony, z ławki wchodzi Szwagier... Z taką ławką rezerwowych jak dzisiaj żadna drużyna nie jest w stanie wygrać mistrzostwa.
A cieszmy się że problem mamy z kontuzjami tylko w obronie...
Obrazek
Avatar użytkownika
rafalqu
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 543
Dołączył(a): 9 lut 2012, o 19:10
Lokalizacja: Krosno

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez bugi » 31 sty 2019, o 10:49

Nasuwa sie jedna myśl, mieliśmy 10 dni wolnego, głównie dlatego że odpadliśmy z pucharu, żeby było mniej zmęczenia, piłkarze wychodzą i nie biegają. Więc argument o zmęczeniu jest z dupy
Wszystko leży w głowach piłkarzy, a wczoraj jak ktoś dobrze wspomniał, przed pierwszym gwizdkiem mecz już się rozegrał.
Obrazek
Avatar użytkownika
bugi
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 1580
Dołączył(a): 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez Kodi » 31 sty 2019, o 11:35

Ten mecz przypominał do bólu to co dzień wcześniej wydarzyło się w meczu z City, z tym, że nam udało się wywalczyć chociaż punkt.

Szybko strzelona bramka, i potem wycofanie, spowolnienie gry i próba "kontroli" wydarzeń boiskowych poprzez posiadanie piłki - jedna sytuacja z dupy, strata, rzut wolny i zrobiło się 1:1, i po zmianie wyniku nie mogliśmy już wrzucić tempa z pierwszych 5 minut.
Błędy sędziego, zmarnowane 100% sytuacje Leicester i mamy strate pkt i tak ograniczoną do minimum, bo np między 45 minutą a 70 nie oddaliśmy chyba żadnego strzału na bramkę co moim zdaniem pokazuje gdzie leży problem - jesteśmy czasem zbyt zachowawczy i liczymy, że i tak kiedyś strzelimy, przez co dajemy się przeciwnikom rozkręcać w momencie kiedy oni przejmują piłki, wyprowadzają kontry i widzą, że nie jesteśmy tacy mocni jak się czasami w gazetach wypisuję.

Oby dalej było już tylko lepiej, i oby zespół z Kloppem na czele wyciągnęli wnioski, bo widać, że coś tu nie gra.\

Btw - murawa była na prawdę nieprzyjemna wczoraj i nie wiem jakim cudem nikt naszym nie zwrócił uwagę, że strzały po ziemi to dobry pomysł ( poza strzałem na 1:0). Często mieliśmy okazje do strzału, a my w uparte szukaliśmy podań na 3 metr, żeby wejść z piłką do bramki. Irytujące czasami są decyzje naszych zawodników
I just asked José Mourinho if I can have the keys to his bus. He said What are you talking about James? I said Well it's still on the pitch.
#Boring James Milner
Avatar użytkownika
Kodi
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 806
Dołączył(a): 4 gru 2011, o 19:23

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez michall » 31 sty 2019, o 11:41

ScoobyDoo napisał(a):Dokładnie tak jest w styczniu nie zagralismy ani jednego dobrego meczu, ostatni taki mecz to ten z Arsenalem. Oczekiwania sa ogromne szczeglnie po tak znakomitej pierwszej polowie sezonu, ale jak wczesniej zasiadalem do ogladania meczu to bylem pewny dobrej gry i przekonujacego zwyciestwa, teraz kazdy mecz nawet to jedna wielka niewiadoma.


Zacząłeś oglądać nasze spotkania po meczu z Evertonem?

Jesteśmy o jeden pkt do przodu, przed kolejką raczej nikt tego nie zakładał, styczeń się kończy, a City ma teraz mega trudny terminarz. Może i Arsenal i Chelsea są w kryzysie, ale CFC jak pokonało City to też podobno miało kryzys, a Arsenal w ostatnich 10 meczach i tak zdobył o punkt więcej niż obywatele wcale nie mając łatwiejszych meczy. Nie będą mieli łatwo, są napompowani bardziej niż my.
michall
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 461
Dołączył(a): 4 cze 2013, o 10:23

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez PonuryGrabarz » 31 sty 2019, o 11:46

Komentarz usunięty przez moderatora z powodu złamania regulaminu. //Juluz
Avatar użytkownika
PonuryGrabarz
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 1921
Dołączył(a): 13 gru 2011, o 17:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez Anty » 31 sty 2019, o 11:57

Wszystko (ponownie) sprowadza się do tego, abyśmy sami nie zrobili sobie kuku. Mamy 5 punktów przewagi, do końca 14 kolejek. Wyjazdy z Top6 to jedynie United, na Anfield przyjeżdża Tottenham i Chelsea. To tyle. Kwestia konsekwencji, mobilizacji i rutyny z jesieni, gdzie wciskaliśmy nawet, gdy nie szło. Wszystko w nogach naszych kopaczy - wiemy to my, oni, wie to Klopp, który odpuścił krajowe puchary, by wycisnąć z ligi ile się da.

Oczywiście, margines błędu mamy niewielki. 5 punktów dopuszcza jedną porażkę lub dwa remisy przy założeniu, że City wygra do końca wszystko (bramkami ich raczej nie przegonimy). Na Młoty pełna mobilizacja i uspokojenie nastrojów - ostatnie mecze pokazują, że cholernie o to ciężko z połową zdrowej obrony, ale odnoszę wrażenie, że lepiej gramy pod presją niż w opcji "bezpiecznej". Ognia i tyle.
Obrazek
Avatar użytkownika
Anty
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 604
Dołączył(a): 15 mar 2013, o 17:04

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez SzymonW » 31 sty 2019, o 12:01

Ja miałem wczoraj wrażenie, że sędzia za wszelką cenę stara się, aby liga za szybko się nie skończyła + plus fatalna murawa. Te dwie rzeczy miały decydujący wpływ na wynik. Tylko remis, albo aż remis. Nie ma co płakać. Jest 5 punktów przewagi i nie pozostaje nic innego jak wywieść 3 punkty z Londynu.
SzymonW
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 165
Dołączył(a): 4 lip 2014, o 15:37
Lokalizacja: Poznań

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez ynwa19 » 31 sty 2019, o 12:09

Chopy!-bo inaczej już nie mogę-:) co z Wami?
Nasz Liverpool ma 5 słownie pięć punktów przewagi nad City a u większości nastrój jakbyśmy mieli stratę z 8 oczek do lidera.
I oczywiście wiem,że aktualnie nie gramy najlepiej ale skończcie z tym pesymizmem i czarnowidztwem,please-:)
Styczeń,który zwyczajowo za Jürgena nam nie wychodził za nami.
Po raz enty się powtórzę:"pepowcy" nie wygrają wszystkiego do końca i to na 100%.
A pewien kolega to już przesadza z wypisywaniem bzdur:
Arsenal nic nie odpuści bo gra o top4 a Chelsea tak samo i do tego mecze na szczycie wywołują dodatkową mobilizację.
Więcej wiary w chłopakówi J.K-:)
Come on LFC!-:)
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy
Avatar użytkownika
ynwa19
 
Posty: 417
Dołączył(a): 10 sty 2019, o 22:14

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez july600lfc » 31 sty 2019, o 12:34

Widzę, że forum podzieliło się na 2 obozy - panikarzy twierdzących, że to już koniec, nie ma charakteru i zaraz City nas dogoni oraz drugą część mówiącą, że jest całkiem dobrze. No cóż... Ja powiem tyle. Ta drużyna ma bardzo mocny charakter i już pokazywała to niejednokrotnie podczas tego sezonu. Kończymy styczeń, czyli najgorszy dla Kloppa miesiąc, zaraz pewnie wejdziemy na wyższe obroty, wróci Gomez i TAA i pewnie wróci też obrona z 1szej części sezonu. Wczoraj zagraliśmy względnie słabe spotkanie, ale i tak powinniśmy je wygrać, gdyby nie osoba sędziego (czerwo dla Maguire'a oraz niepodyktowany karny + kilka spalonych). Mimo tego, że się nie udało, to była to nasza pierwsza ligowa wpadka w tym sezonie, a jesteśmy po 24. kolejce. Przed sezonem byłoby to kompletnie nie do pomyślenia i warto na to zwrócić uwagę. Wiadomo, że apetyty są niezaspokojone, bo mogliśmy mieć już 7 punktów przewagi, ale przed kolejką nikt by nie powiedział, że i tak odskoczymy o punkcik, więc nie ma co dramatyzować.
Prawdziwy sprawdzian dla chłopaków to będzie teraz spotkanie z West Hamem. Jeśli uda się wygrać z nienajłatwiejszym przeciwnikiem na jego terenie, to sytuacja będzie całkiem dobra. Tym bardziej, że City ma zaraz 2 dość ciężkie mecze i może znowu coś zgubić. Zobaczymy gdzie będziemy za 2-3 kolejki, póki co nie ma powodów do paniki.
july600lfc
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 961
Dołączył(a): 14 lis 2012, o 15:10

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez diablinadali » 31 sty 2019, o 13:08

Zabrakło tego szczęścia, które towarzyszyło na początku sezonu, gdzie po ciężkich meczach udawało się zdobyć 1 gola więcej. Słaby Keita, Robertson faul a'la Moreno, po którym padł gol, słaby Henderson (choć nie jego wina, że Klopp boi się wystawiać Fabinho na prawej obronie), brak zawziętości i Atkinson, który prawdopodobnie nawet z VARem nie podyktowałby karnego na Keicie. Jednak w walce o mistrzostwo wciąż status quo. Nie zyskaliśmy wiele, ale przede wszystkim nie straciliśmy przewagi nad City. Największym wygranym kolejki jest Tottenham, który umacnia się w top3 mimo braków kadrowych.
Avatar użytkownika
diablinadali
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 898
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 13:03

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez lfc13 » 31 sty 2019, o 16:08

Co roku jest taka jedna kolejka w Premier League gdzie drużyny z top 4 przegrywają lub remisują bez względu na to z kim grają. Nie chcę siać niepotrzebnego fermentu ale wydaje mi się, że to ustawka bukmacherów, na pewno za tym idzie gruba kasa.
lfc13
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 202
Dołączył(a): 7 lip 2014, o 01:18

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez Bakan » 31 sty 2019, o 16:36

Jeśli chodzi o wczorajszy mecz to znowu mam wrażenie, że ten zespół przy tak bezproduktywnej drugiej linii jest zbyt mocno uzależniony od ofensywnego trio, któremu czasem przecież zwyczajnie może braknąć kreatywności, chemii czy po prostu zdrowia, niby jest mający im pomagać Shaqiri ale on gra dobrze wtedy kiedy całej drużynie idzie, jeśli jest inaczej to wpasowuje się w ten mizerny obrazek jak choćby wczoraj. Coutinho odszedł dawno temu i długo wydawało się, że gość w jego typie nie jest potrzebny a jeśli nawet to można pod ten profil podpiąć Keitę ale jestem przekonany, że gdyby Gwinejczyk zrobił wczoraj 3-4 takie akcje jak tą z niepodyktowany karnym (skandaliczna decyzja) zamiast jednej to Liverpool miałby 3 oczka, niestety były piłkarz RB wciąż nie spełnia pokładanych w nim nadzieji i ma tylko momenty.

Druga sprawa to fakt, że wejście Stu było wczoraj wręcz komiczne i za to obwiniam trochę Kloppa bo Anglik zwyczajnie gra za mało jak na tak naprawdę jedyną alternatywę na środek ataku. Sturridge ma umiejętności ale piłka zwyczajnie go nie słuchała bo brak mu ogrania.

Oddanie Clyne’a to oczywiście skrajne nieporozumienie bo to solidny obrońca i w obecnej sytuacji byłby na wagę złota.

Podsumowując to kadra się kurczy i mimo 5 punktowej przewagi to mogą być bardzo trudne tygodnie dla tym bardziej, że terminarz nie rozpieszcza. Mam nadzieję, że Panowie pozdrowieją i dadzą radę ograć Bayern i jednocześnie nie stracić przewagi nad City, które jest w jeszcze trudniejszej sytuacji i wydaje mi się, że też jeszcze coś pogubi. Oby.
Bakan
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 201
Dołączył(a): 23 maja 2017, o 09:24

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez t4bask0 » 31 sty 2019, o 19:54

lfc13 napisał(a):Co roku jest taka jedna kolejka w Premier League gdzie drużyny z top 4 przegrywają lub remisują bez względu na to z kim grają. Nie chcę siać niepotrzebnego fermentu ale wydaje mi się, że to ustawka bukmacherów, na pewno za tym idzie gruba kasa.


Mamy 2019 rok a ludzie wciąż wierzą w spiski bukmacherów. Może takie rzeczy mają miejsce, ale nie na takim poziomie.
t4bask0
 
 
5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership5 years of membership
Posty: 33
Dołączył(a): 19 kwi 2014, o 23:30

Re: Liverpool FC - Leicester City

Postprzez Bakan » 31 sty 2019, o 20:29

Ta, już to widzę jak Klopp czy Pep oddają mecz BO BUK TAK CHCIAŁ. Do tego jeszcze Sarri, który w imię tego czwórkę przyjmuje...
Bakan
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 201
Dołączył(a): 23 maja 2017, o 09:24

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mecze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości