Manchester City - Liverpool FC

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez bugi » 4 sty 2019, o 00:06

Porażka jesgt mało istotna. Najważniejsze jak na nią zareagujemy bo opcje są dwie, albo będzie dołek i zaczniemy przegrywać co jakiś czas albo tak jak do tej pory będziemy ciułać jakoś te punkty i ostatecznie podniesiemy puchar
Obrazek
Avatar użytkownika
bugi
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 1588
Dołączył(a): 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez Juluz » 4 sty 2019, o 00:08

Dramatem jest to, że nasz środek pola nie istnieje. Istnieje tylko jeśli drużyna przeciwna w środku dysponuje kimś takim jak Tinky-Winky czy inny Krzak, który będzie klepał Cię po plecach gdy nacierasz na jego bramkę. To jest w ogóle niepojęte, żeby prawy obrońca przerzucał co chwilę piłkę do lewego wiedząc, że pchając piłkę przez środek nic z tego nie wyjdzie.

Fabinho zagrał koszmarnie, ale to wynikało z jego fizyki i ustawiania się, Sterling czy Bernardo byli dla niego po prostu zbyt zwrotni, to tak jakby czołg próbował ustrzelić mysz. Jedynym lekarstwem na dzień dzisiejszy na środek pola jest Shaqiri albo Keita, który ma dzień. Tylko wtedy defensywa jest łączona z ofensywą, tylko wtedy ktoś wprowadza tą piłkę. Jest Gini, ale on się nie rozdwoi, nie pociągnie na swoich plecach pozostałej dwójki kolegów z formacji. Wychodzi brak Oxa, żeby nie powiedzieć brak zastępstwa za Cou, bo ono jest, ale aktualnie leczy kontuzję i wróci do nas bardzo późno. W zimę nie ma szans, żebyśmy porozglądali się za jakimś takim kreatorem a w lato dużo będzie zależeć od dyspozycji Oxa po kontuzji i Keity, który mam nadzieję w końcu wpasuje się w zespół.

Nad Lovrenem nawet nie będę się już pastwił, bo to nie ma sensu, każdy wszystko wie, każdy wszystko widzi co spotkanie.

Dostaliśmy liścia, może to nam wyjść na dobre jak będziemy teraz pod wpływem adrenaliny chcieli każdego prać po buźce, albo dostaniemy depresji, system 0-1, tyle.
Zapraszam na discord lfc-> klik!
Avatar użytkownika
Juluz
Moderator
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 1049
Dołączył(a): 10 kwi 2012, o 16:07
Lokalizacja: Koło

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez dawidek298 » 4 sty 2019, o 00:10

Było naprawdę super. Van Dijk jak zwykle profeska. Henderson całkiem fajnie z Ginim w odbiorach, ale gorzej z rozegraniem. Nasi boczni obrońcy ciągle mają problem ze zbytnim wybieganiem do przodu, ale to nic przy tym co zrobił Lovren.....

Zobaczymy jak to będzie miejmy nadzieję, że podniosą się po tej pierwszej porażce w lidze. 4 punkty to wciąż fajna przewaga, choć teraz możemy zgubić jakiś punkt, a City podbudowane dzisiejszym zwycięstwem i zapewne zwycięstwami w pucharach z łatwymi rywalami stanie się ponownie maszyną rozszarpującą zespoły spoza TOP6. Mamy to szczęście, że jesteśmy w pełni zależni od siebie.
dawidek298
 
 
1 year of membership
Posty: 35
Dołączył(a): 14 lip 2018, o 10:41
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez Goalkeeper » 4 sty 2019, o 00:15

Mecz świetny do oglądania. Niestety dwóch uczestników znacząco odbiegło od poziomu widowiska. Pierwszym był Lovren, drugim sędzia, bo Kompanego od 30 minuty nie powinno być na boisku. Wyprostowana noga, kilkanaście albo 20 centymetrów nad murawą. Nie trafił w piłkę. Czerwona z automatu. Nie wiem czemu ten pajac tego nie zauwużył. Ten mecz przypominał mi trochę nasz mecz z City z 2013/14 na boisku rywali. Okoliczności i sytuacja w tabeli w miarę podobna. Może nie tak otwarty, ale również z kontrowersją. Wtedy nie uznana bramka dla nas przez jakiegoś wymyślonego spalonego( dla przypomnienia-->https://youtu.be/Y2H1Dx1YF64?t=270). Teraz sprawa z kartką. Ponadto odpały w obronie. Mam nadzieję, że kampania skończy się jednak zupełnie inaczej.

Jeśli ktoś chciał Fabinho w pierwszym składzie to po jego wejściu Bernardo z Sterlingiem uświadomili wszystkim dlaczego nie grał w podstawie. Milner w pierwszej połowie strasznie niedokładny. Henderson z Wijnaldumem najlepiej ze środkowych co nie znaczy, że był to dobry występek. Byli po prostu poprawni. Lovrena nie ma co już komentować, ciekawe co głupiego po meczu powie. Van Dijk jest profesorem, ale partnera dostał takiego, że nie był w stanie go upilnować. A, i Robertson to najlepszy lewy obrońca na świecie moim zdaniem.
Goalkeeper
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 86
Dołączył(a): 7 sie 2013, o 12:32
Lokalizacja: Poznań

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez Mufi » 4 sty 2019, o 00:19

My ich zatrzymaliśmy pierwsi w 17/18, to oni nas pierwsi w 18/19. Jakoś mi nawet nie jest przykro po takim meczu. Szkoda że nie mieliśmy dostępnej full kadry, chodzi głownie o Gomez'a/Matip'a. Lovren za dużą różnice dla City dziś zrobił.

@down
Żartujesz? To Sterling się powiesił na Robertsonie. Jakby za to był karny no to dramat.
Ostatnio edytowano 4 sty 2019, o 00:24 przez Mufi, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Mufi
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 849
Dołączył(a): 23 maja 2017, o 20:15

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez bugi » 4 sty 2019, o 00:19

Co myślicie o sytuacji przy 1-0 dla City w naszym plu karny?
Robertson zabrał ze sobą Sterlinga, moim zdaniem karny jak złoto dla City się należał.
Niestety oglądałem na zacinającym się streamie i nie miałem okazji obejrzeć powtórki ale co myślicie?>
Obrazek
Avatar użytkownika
bugi
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 1588
Dołączył(a): 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez saw » 4 sty 2019, o 00:20

Nie ma już aż tak wielkiego komfortu, ale nie ma też tragedii. Wszystko w nogach zawodników. Wyjazd do Brighton, u siebie CP i Leicester - trzeba w styczniu dopisać 9 punktów i tyle. Nie ma co się oglądać za siebie i rozmyślać.
- Nie martw się, Alan. Przynajmniej będziesz miał okazję grać nieopodal świetnego zespołu! - Bill Shankly do Alana Ball'a po zakupieniu go przez Everton
Avatar użytkownika
saw
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 1187
Dołączył(a): 28 sie 2008, o 19:57

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez Bondurant » 4 sty 2019, o 00:20

Mecz na bardzo wysokiej intensywności. Świetnie się to oglądało. Niuanse zadecydowały o wyniku. Panika w szeregach obronnych Man City napawa dumą. Każde dobre dośrodkowanie powodowało gorącą sytuację. Najbardziej u nas rzuca się w oczy brak zawodnika w środku pola, który wygranym pojedynkiem lub szalonym rajdem będzie zdobywał miejsce. Przez to również bardzo eksploatowane są nasze skrzydła i zawęża to nasze możliwości w ataku. Zabrakło mi dziś również indywidualnych umiejętności Salaha i Mane. Od nich zawsze wymagam więcej szczególnie w takich meczach. Podsumowując nie ma paniki, jedziemy dalej! Zimny prysznic dobrze nam zrobi. Konsekwentnie skupiamy się na zwycięstwach w kolejnych meczach i ten mecz nie będzie miał żadnego znaczenia.
Bondurant
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 19
Dołączył(a): 9 lut 2013, o 13:07

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez Hemingway » 4 sty 2019, o 00:31

Szkoda, wielka szkoda... Mam juz dosyc bycia w cieniu nie tylko manchesterow, ale nawet leicesteru... Mozna czarowac sie ladna gra, ale bez mistrzostwa, to wszystko jest o kant dupy potluc. Cala nadzieja w tym, ze mamy w tym sezonie szersza kadre i moze nie spuchniemy, szansa na mistrza wciaz jest bardzo duza, ale szkoda dzisiejszego meczu ktory mogl praktycznie wszystko zalatwic :(
Avatar użytkownika
Hemingway
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 29
Dołączył(a): 15 lip 2011, o 18:46

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez Reso » 4 sty 2019, o 00:32

Szczerze przed meczem dużo osób spodziewało się takie środka pola i ja także, od początku nie byłem jego zwolennikiem, ale stwierdziłem, że na City, to może tak źle nie wyglądać i pewnie się mylę, ale ciężko oprzeć się wrażeniu, że w środku pola poza walorami defensywnymi nie mieliśmy za dużo do zaoferowania. Nie wiem szczerze, czy jest sens wychodzić na jakikolwiek mecz takim triem w środku, bo kreatywności wtedy mamy zero, ja wiem że ten mecz dziś miał polegać głównie na bronieniu i kontrowaniu, bo niewątpliwie taki był zamysł, ale tracimy bramkę i zaczyna się problem, bo piłkę musi rozgrywać VVD czy też boczni obrońcy. Oxlade był genialnym łącznikiem, jak dla mnie nieoceniony. Jak na razie takim kimś jedynie może być Keita, ale jego dyspozycja plus problemy ze zdrowiem na razie nie pozwalają z niego regularnie korzystać i też na niego w meczu o taką stawkę w momencie, w jakim byliśmy bym nie postawił. Jedyną opcją na dzień dzisiejszy był Shaqiri, Klopp się nie zdecydował i też ciężko się dziwić, ale ten mecz pokazał, że następnym razem warto będzie przemyśleć tą opcję, albo jak najszybciej dawać czas Keitcie. Ogólnie mecz zły w naszym wykonaniu nie był i brakowało szczęścia. Jak dla mnie MOTM do Arnolda, bo ładnie dzisiaj ogarniał a zadanie miał niełatwe, plus piękny cross. Andrew na pewno nie gorszy, ale doceniłbym dzisiaj naszego młodziana. Na plus też na pewno oceniłbym Firmino, który na tle blado dysponowanych kolegów z ofensywnego trio wyglądał dziś dobrze i to nie tylko ze względu na bramkę, ale dużo walki i bez strat, jak chociażby Salah, którego tak na dobrą sprawę pamiętam w tym meczu tylko ze strat.
Reso
 
 
1 year of membership
Posty: 73
Dołączył(a): 4 lut 2018, o 17:07

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez PyrkaLFC » 4 sty 2019, o 00:46

Swietny mecz, niestety zadecodyowaly centymetry. Pierwszy przy interwencji Stonesa, drugi przy slupku Mane, trzeci przy slupku Sane. Konkretne meczycho, Fernanfinho to absolutny skarb, akcja Taa-Robbo_Bobby to absolutne zloto, Lovren to absolutny leszcz. Mam nadzieje, ze troche sobie nagwizdzemy na pucharowa potyczke z Wilkami, a na Brighton juz pelna mobilizacja.

Niezwykly wyczyn Wengera ponownie odjechal, przyajmniej na rok. ;)
"Grało się non stop, od samego rana.
Nie płaciłem hajsem tylko bólem w kolanach"
https://streamable.com/j3pcz?fbclid=IwA ... s9stQEFQiU ;)
Avatar użytkownika
PyrkaLFC
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 2242
Dołączył(a): 16 sty 2013, o 18:53
Lokalizacja: Poznań

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez sebix129 » 4 sty 2019, o 00:47

Jedno jest pewnie że od tego meczu Fabinho powinien grać w każdym meczu od początku moim zdaniem zamiast Milnera
sebix129
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 179
Dołączył(a): 25 wrz 2013, o 00:22

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez Mufi » 4 sty 2019, o 00:50

Zauważcie że większość spotkań (jak nie wszystkie) które LFC zagrał z topem, w ustawieniu 4-3-3, przegrał albo zremisował, o LM też mówię. Nie rozumiem tego przywiązanie trochę. Liverpool powinien grać z 4 z przodu, tym bardziej że Mane czy Firmino sporo dają w defensywie. Trochę to 4-3-3 na ważne mecze nie wypala, pewnie dlatego że żaden z trójki środkowych pomocników nie jest zbyt kreatywny. To ustawienie było spoko jak był Oxs czy Cou wcześniej.
Mam nadzieję, że na Bayern Klopp wyjdzie 4-2-3-1.
Ostatnio edytowano 4 sty 2019, o 00:51 przez Mufi, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Mufi
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 849
Dołączył(a): 23 maja 2017, o 20:15

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez Kartas » 4 sty 2019, o 00:51

Pewnie gdyby ten strzał Mane wszedł to byśmy zobaczyli inny mecz...Jednak i tak w tym sezonie mamy wiele sportowego szczęścia które nam sprzyja i oby jeszcze dalej sprzyjało. Trochę jestem zawiedziony, że szybko po tym wyrównaniu straciliśmy gola bo już myślałem, że uda się wyrwać 3 punkty, że siądziemy na City i coś się uda wpakować lub po prostu wpadnie coś po kontrze. Nawet ten remis byłby zajebisty. No nic jest ta pierwsza porażka co zrobić. Wiadomo, że chciało by się przejść przez sezon bez porażki ale tak na prawdę liczy się liga i mistrzostwo. Co z tego, że wygralibyśmy powiedźmy 20 meczów, 18 zremisowali i skończyli na 3 czy 4 miejscu w tabeli? Śpiewalibyśmy mamy "The Invincibles" chooy z mistrzostwem? Nie! Liczy się 1 miejsce w lidze a Armatki na swoim forum mogą się schować bo 90% tej gimbazy w sezonie gdy Arsenal był niepokonany nie wiedziała, że taki sport jak piłka nożna istnieje :lol: Teraz wolne dla większości podstawowej "11" i potem jedziemy dalej ze swoim marszem po 3 punkty w każdym kolejnym meczu, choć łatwo nie będzie. Środek pola kuleje, rola Milnera już powinna być coraz mniejsza. Gdzieś na zmiany, na odciążanie, ale już niezbyt często do podstawowej "11". Oby teraz Keita dostawał więcej szans. Na pewno wybiegnie z Wilkami i jak spisze się dobrze to może i z Brighton zacznie w podstawie. Jeszcze co o dzisiejszego meczu to może i remis byłby najsprawiedliwszy ale i tak to co zrobił Lovren przy pierwszej bramce to kryminał. Od momentu podania do Aguero do momentu oddania przez niego strzału cały czas za zawodnikiem, gdzieś spóźniony...Ciężko sobie wybaczyć tak łatwego gola na 1-0 dla gospodarzy :x Zmiany dziś katastrofalne. Ofensywni gracze powinni się rozgrzewać cały czas od 2 połowy i wejść wówczas gdy będzie wymagała tego sytuacja od razu! Wymagała od 72 minut. Od razu trzeba reakcji, ale nie u Kloppa. Jeden wchodzi 6 minut później a drugi 15...Brak słów. Od razu we dwójkę powinni szorować po boisku od 73 minuty.
Ostatnio edytowano 4 sty 2019, o 01:06 przez Kartas, łącznie edytowano 1 raz
"Koniec! Zrobili to! Zrobili to! Zrobili to! Historia! Legenda! Liverpool! Klopp! Origi! Wijnaldum! Bohaterowie tego stadionu i tej ziemi" - Mateusz Borek po meczu Liverpool - Barcelona (4-0) 7.05.2019
Avatar użytkownika
Kartas
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 425
Dołączył(a): 28 sty 2011, o 22:24

Re: Manchester City - Liverpool FC

Postprzez Aldor » 4 sty 2019, o 00:57

Mysle, ze trio Milner-Henderson-Wijnaldum zdominuje dzis totalnie Obywateli i pokaze im gdzie raki zimuja, a tak kreatywne zestawinie pozwoli nam na klepniecie zwyciestwa jeszcze przed przerwa.

@edit
A nie czekaj nie udalo sie, ale sprobujemy znowu moze ze 37 razem wypali.


"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”
Obrazek
Avatar użytkownika
Aldor
 
 
11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership11 years of membership
Posty: 2031
Dołączył(a): 27 mar 2008, o 22:01
Lokalizacja: BB43300

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mecze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości