Tottenham - Liverpool

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Kto wygra?

Tottenham
2
13%
Remis
2
13%
Liverpool
12
75%
 
Liczba głosów : 16

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez erni9292 » 11 sty 2020, o 20:11

Ale Jasiu kartki nam rozdaje, Gomez musi się pilnować.
erni9292
 
Posty: 75
Dołączył(a): 10 mar 2019, o 20:51

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez roberthum » 11 sty 2020, o 20:15

Rozdaje, bo na to zasługujemy. Nie można się przyczepić do tych decyzji
Avatar użytkownika
roberthum
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 448
Dołączył(a): 18 sty 2014, o 13:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez zawad2 » 11 sty 2020, o 20:15

OWeN napisał(a):Który komentator to taki śmieszek poza kontrolo, który smieszkowal, ze gdyby sędzia boczny biegałby szybciej od Salaha to nie byłby siedzą, a walczył by z West Bromwich o awans w lidze? XD

O i kolejny żarcik o słowie „chajzerowac” tyczące się Mourinho xD


Czyżbyś od wczoraj PL oglądał ? Przecież Twaro słynie z dobrego poczucia humoru :)
zawad2
 
 
1 year of membership
Posty: 260
Dołączył(a): 10 kwi 2018, o 18:03

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez Wrubel84 » 11 sty 2020, o 20:20

Mecz pod kontrolą niewielkim nakładem sił. Autobus się utrzymuje nawet kiedy przegrywają. Nie można tego stracić, dobić ich w drugiej połowie i weekend mamy piękny.
Avatar użytkownika
Wrubel84
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 573
Dołączył(a): 28 wrz 2017, o 19:46

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez Nero » 11 sty 2020, o 21:14

Brakuje Milnera w 2 połowie.
Nero
 
 
1 year of membership
Posty: 80
Dołączył(a): 11 sty 2019, o 14:40

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez bugi » 11 sty 2020, o 21:28

Mecz na remis, szczesliwie wygrany. Do zapomnienia
Obrazek
Avatar użytkownika
bugi
 
 
8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership8 years of membership
Posty: 1686
Dołączył(a): 4 lut 2011, o 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez AustralianMagic » 11 sty 2020, o 21:34

Niby wygrany a jednak trochę tragedia. Gomez fatalnie, Henderson fatalnie, a Robertson to katastrofa. Pierwsi dwaj myślami zupełnie gdzie indziej, niedokładność, brak koncentracji, z kolei Robertson jakimś cudem w ogóle skończył mecz. Do tego Mourinho zagrał tak jak chciał, czyli głęboko i bezpośrednie podania. Gdyby tylko nie nieudolność wykończenia Kogutów i nie Alisson, miałby swoje 2:1.
Avatar użytkownika
AustralianMagic
 
 
9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership9 years of membership
Posty: 2138
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 19:59

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez Wrubel84 » 11 sty 2020, o 21:40

Widać, że dłuższe przerwy źle działają na naszych. Gubią koncentrację i popełniają proste błędy. Gomez, Hendo i Andy dzisiaj widać byli pogubieni. W meczu z United muszą się poprawić chyba, że Jurgen dokona zmian.
Mecz bardzo pozytywny, wygrany, z czystym kontem, choć można było dodać jeszcze gola. Origi to ewidentnie gracz Joker, na podmęczonego rywala.
Avatar użytkownika
Wrubel84
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 573
Dołączył(a): 28 wrz 2017, o 19:46

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez Anty » 11 sty 2020, o 21:50

Sporo nerwów za sprawą wylewów Hendersona w pierwszej połowie, Gomeza i Wijnalduma. Poza tym - mecz pod kontrolą, choć jakim cudem Lo Celso nie wcisnął tej patelni - wie chyba tylko on sam.

BTW. Alisson to przekot z superglue w łapach, coś niesamowitego.
Obrazek
Avatar użytkownika
Anty
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 611
Dołączył(a): 15 mar 2013, o 17:04

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez grypka » 11 sty 2020, o 22:34

Gdzie na remis, długimi momentami, Tottki z połowy nie wychodziły, słabszy mecz Gomeza i Hendersona, i nie wiem jak Wy, ale mam wrażenie pierwszy raz w tym sezonie że w końcówce część składu zwyczajnie spuchła, był taki moment że musieli wracać a Gini, Robertson i kilku innych ledwo powłuczyli nogami, mam nadzieję że to tylko chwilowe, każdy ma prawo się zmeczyć, no ale troszeczkę szczęścia też mieliśmy bo Son i LoCelso mięli straszne patelnie, ale jak dla mnie zwycięstwo zasłużone bez dwóch zdań
grypka
 
Posty: 8
Dołączył(a): 19 lut 2019, o 19:46

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez ynwa19 » 12 sty 2020, o 01:25

To był spokojny,kontrolowany przez nas pojedynek ale tylko do 65 minuty mniej więcej.
Później sygnałem dla Spurs aby jednak zaryzykować bardziej była ta akcja po której Son na szczęście strzelił Panu Bogu w okno-to Gini tam dał sobie odebrać piłkę?
Od tego momentu nasza gra stała się chaotyczna,Andy po swojej stronie nie wyglądał najlepiej niestety.
Tylko fartowi po wślizgu Lo Celso zawdzięczamy remis choć nie wolno zapominać o fantastycznej akcji Divocka.
MOTM dla mnie Ali :D przyciągał piłki do siebie w magiczny sposób.

Ogólnie liczy się przede wszystkim wynik końcowy czyli 3 pkt lecz sama nasza postawa nie zasługuje na pochwałę.
Mimo to,ponieważ wolę od pięknych porażek brzydkie wygrane,trzeba cieszyć się z kolejnych 3 punktów! oraz pobicia rekordu City :)

PS no i dobrze,że Jaś Fasola "nie błysnął"

Come on LFC! :D
Przez życie idź z uśmiechem na twarzy
Avatar użytkownika
ynwa19
 
 
1 year of membership
Posty: 507
Dołączył(a): 10 sty 2019, o 22:14

Re: Tottenham - Liverpool

Postprzez adamne » 12 sty 2020, o 03:04

ynwa19 napisał(a):To był spokojny,kontrolowany przez nas pojedynek ale tylko do 65 minuty mniej więcej.
Później sygnałem dla Spurs aby jednak zaryzykować bardziej była ta akcja po której Son na szczęście strzelił Panu Bogu w okno-to Gini tam dał sobie odebrać piłkę?


Tak, to był Gini.
Druga połowa była naprawdę słaba w naszym wykonaniu, mieliśmy sporo szczęścia że nie było na boisku Kane'a, bo on by pewnie wykorzystał którąś z sytuacji jakie pozwoliliśmy im stworzyć. Także dlatego że nie kończyliśmy spotkania w 10 bez lewego obrońcy.
Sporo chaosu, błędów indywidualnych i złych decyzji. Ale najważniejsze że wynik świetny, kolejny wielki krok w stronę upragnionego mistrzostwa.
Nas się nie skreśla.
Andy Robertson
Avatar użytkownika
adamne
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 425
Dołączył(a): 31 lip 2017, o 21:49
Lokalizacja: Katowice

Poprzednia strona

Powrót do Mecze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Andrzej, Fanlive94 i 9 gości