Liverpool - Genk

Rozmawiamy tutaj o wszystkich rozgrywanych spotkaniach Liverpoolu.

Moderatorzy: ramar, zoltoczerwony, Juluz, Daniel, Gonzo, Szpieg1, AirCanada

Re: Liverpool - Genk

Postprzez Ralf088 » 5 lis 2019, o 23:54

Mecz z cyklu, byle wygrać i byle dopisać 3 punkty. Zresztą to widać, że po wylosowaniu co jak co ale słabej grupy, nasi tak grają, ale cała zabawa zacznie się od 1/8. Grunt to byle awansować jak najmniejszym nakładem sił. Wygrywamy i to najważniejsze ;) Miłej nocy; )
Avatar użytkownika
Ralf088
 
 
7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership7 years of membership
Posty: 1799
Dołączył(a): 6 lut 2012, o 20:08

Re: Liverpool - Genk

Postprzez CzerwonyBartek » 6 lis 2019, o 00:05

[email protected] Nie powiedział bym, że mamy słabą grupę. Genk, ok nie wydaje się przesadnym wyzwaniem sportowym. Natomiast RB jest nie przewidywalne a Napoli to zespół naprawdę mocny. To, że chwilowo nie znajdują się w czołówce Serie a to raczej wypadek przy pracy.
The world is yours
Avatar użytkownika
CzerwonyBartek
 
 
6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership6 years of membership
Posty: 780
Dołączył(a): 6 kwi 2013, o 15:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Liverpool - Genk

Postprzez adamne » 6 lis 2019, o 00:27

Mecz do zapomnienia, ale dopisujemy trzy punkty i dzięki temu że rywale zagrali dla nas zaczyna to wyglądać dobrze w tabeli.
Teraz koniecznie musimy się sprężyć za 3 tygodnie i wygrać z Napoli na Anfield. To zapewniłoby nam pierwsze miejsce w grupie przed ostatnim, wyjazdowym meczem z Salzburgiem i pozwoliło zagrać rezerwami. A to byłaby nieoceniona korzyść w szalonym okresie - w ciągu 31 dni od 4 grudnia do 4 stycznia mamy do rozegrania aż 11 spotkań.
Nas się nie skreśla.
Andy Robertson
Avatar użytkownika
adamne
 
 
2 years of membership2 years of membership
Posty: 346
Dołączył(a): 31 lip 2017, o 21:49
Lokalizacja: Katowice

Re: Liverpool - Genk

Postprzez qensheimer » 6 lis 2019, o 01:21

Podsumowanie meczu

Triumfatorzy poprzedniej edycji Ligi Mistrzów pokonali skromnie 2:1 ekipę aktualnego mistrza Belgii, KRC Genk. Przed dwoma tygodniami Liverpool pokonał Belgów 4:1 i dzisiaj kibice spodziewali się kolejnego łatwego i przekonującego zwycięstwa w swojej twierdzy, Anfield. Każdy inny wynik niż zwycięstwo drużyny Klopp'a określanoby mianem sensacji.

The Reds podchodził do tego starcia jako vicelider grupy E z punktem straty do liderującego Napoli, dzisiejsze zwycięstwo przybliżyłoby znacznie do przypieczętowania awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Belgowie natomiast byli na ostatnim miejscu mając na koncie tylko jeden punkt.

Jürgen Klopp w tym spotkaniu nie mógł skorzystać z Joela Matipa, czy Xherdana Shaqiri z powodu odniesionych urazów. Z podobnymi problemami borykał się menedżer przyjezdnych Felice Mazzu, bowiem wystąpić nie mogli: bramkarz Danny Vukovidai oraz lewy obrońca Jere Uronen.

Wyjściowa jedenastka The Reds mogła zaskoczyć dużą grupę kibiców. Większość spodziewała się co najwyżej jednej lub dwóch korekt co do "żelaznej" 11tki wystawianej przez Kloppa.

Mecz od początku układał się pod dyktando Liverpool'u i szybko objął prowadzenie, bowiem w 14. minucie po "niechlujnym" dograniu Milnera na 5. metr piłka odbijała się od obrońców Genk'u i w sporym zamieszaniu futbolówka trafiła pod nogi Wijnalduma, który sprytnym strzałem wpakował ją pod poprzeczkę.
https://streamable.com/rxexn

W 23. minucie podwójną szansę miał Naby Keita, ale nie potrafił zamienić to na bramkę. Dwa strzały sparował bramkarz, a potem obrońca.

Liverpool starał się jak najszybciej podwyższyć prowadzenie, doskonałą okazję miał na to Mohamed Salah w 36. minucie, lecz jego strzał wylądował obok bramki.

Mistrzowie Belgii oddali swój pierwszy strzał na bramkę w 41. minucie i od razu zamienili to na gola. Bryan Heynen dośrodkował z rzutu rożnego do Mbwany Samatty, a ten precyzyjnym strzałem głową trafił do siatki, nie dając szans Alisson'owi.
https://streamable.com/06ncp

Goście mogli strzelić gola nr 2 w 43. minucie, jednak strzał Heynen'a był niecelny. Następną okazję przed przerwą wykreował Liverpool. Strzałem obok słupka "popisał się" Divock Origi.

Do przerwy było 1:1.

Na drugą część spotkania podopiecznie Klopp'a wyszli bardzo zmotywowani i udało się ponownie objąć prowadzenie w 53. minucie. Salah wykorzystał kiepską dyspozycję dzisiejszego wieczoru środkowych obrońców Genk'u i przytomnie dograł do Oxlade'a Chamberlain'a, ten obrócił się z piłką i posłał ją płaskim strzałem w długi róg.

W 74. minucie Jürgen Klopp dokonał podwójnej zmiany. Boisko opuścili Naby Keita oraz Alex Oxlade-Chamberlain, w ich miejsce weszli Andrew Robertson i Sadio Mane.

W 81. minucie przyjezdni mieli znakomitą okazję na wyrównanie. Heynen wykorzystał błąd w komunikacji między Gomezem a Wijnaldum i samotnie wbiegł z futbolówką w pole karne i uderzył w długi róg, lecz Alisson doskonale sobie poradził ze strzałem i sparował piłkę w bok.

https://www.youtube.com/watch?v=OaZZdiIuzlE
Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry na boisku zameldował się Roberto Firmino. Zmienił zmęczonego już Divock'a Origi.

Wynik już nie uległ zmianie do końca spotkania. The Reds zaliczyli 3 zwycięstwo w tej edycji Champions League, awansując na fotel lidera kosztem Napoli. Drużyna z Neapolu zremisowała u siebie z RB Salzburg 1:1.

Składy:

Liverpool: Alisson - Alexander-Arnold, Gomez, van Dijk, Milner - Wijnaldum, Fabinho, Keita (74' Robertson), Oxlade-Chamberlain (74' Mane) - Salah, Origi (89' Roberto Firmino)

Genk: Coucke - Cuesta, Dewaest, Lucumi - Maehle, Hrosovsky (85' Bongonda), Berge, Heynen, De Norre (85' Onuachu) - Ito (68' Ndongala), Samatta

Obrazek
Avatar użytkownika
qensheimer
 
 
1 year of membership
Posty: 219
Dołączył(a): 14 lut 2018, o 20:34

Poprzednia strona

Powrót do Mecze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości